netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Potrzebuję dreszczu podniecenia

19 odpowiedzi6 267 wyświetleńzałożony przez Wielki_Kot, 24.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzebuję dreszczu podniecenia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Witam,
Jak w temacie... Brakuje mi tego. Dawno temu miałem ten pierwszy raz. Jak wszyscy wiemy jest to ogromne przeżycie dla psychiki. Szał podniecenia itd. Teraz po tylu latach ten seks wygląda inaczej:-( Jest to takie normalne.
Marzę o spróbowaniu z kimś innym. Najlepiej z mężatką która ma taki sam problem jak ja (dla uspokojenia sumienia). Ale pojawiają się dwa problemy:
1. Nie chcę krzywdzić żony, bo ją kocham jak nikogo na świecie.
2. Byliśmy dla siebie pierwszymi i ciężko jest mi utracić tą wartość.

Kochamy się z żoną bardzo często, ja chcę 2 razy dziennie, ale średnio wychodzi nam raz dziennie. Mimo tego od pewnego czasu budzę się o godz. 4:00 - 5:00 z takim napływem marzeń seksualnych i podniecenia ze nie mogę wytrzymać. Nie raz próbowałem z żoną coś zrobić ale ona o tej godzinie jest bardziej nieprzytomna. Nie lubi rano się kochać tylko wieczorem. Zostaje mi tylko masturbacja. Nie rozmawiam z nią o tym ze mam ochotę z kimś innym, bo to by ją zraniło strasznie.

2 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-01-24 10:48:24)

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Wielki Kocie!

Tak bardzo pragniesz przespać się z inną, a jesteś obsesyjnie zazdrosny o to by Twojej żony nikt nie dotykał?
Nawet lekarz?
Dziwne podejście!

Mże lepiej urozmaicić sex z własną żoną, zamiast mysleć o innej?

3

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

No właśnie dziwne ale możliwe:-)
Pytanie jak urozmaicić? Próbowałem nie raz i oczywiście działa, na chwilę. Ale nigdy nie wrócił ten dreszcz.

4

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

A może zmiana otoczenia? cos szalonego i zarazem nielegalnego? Las, przymierzalnia w sklepie...

Czy żona orientuje się chociaż trochę w tym, że brakuje Ci tego poczatkowego "dreszczyku"?

5

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Wybacz za szczerość ale moim zdaniem nie kochasz żony tak bardzo jak mówisz skoro myslisz o sexie z kimś innym

6

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Jej jest dobrze i myśli że mnie też. A co do przymierzalni i innych podobnych rzeczy to już próbowałem. Ja mam inny problem. Marzę o flircie, spotkaniu i seksie z kimś innym a później najlepiej abyśmy się już nie spotkali.

7

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia
wanilja napisał/a:

Wybacz za szczerość ale moim zdaniem nie kochasz żony tak bardzo jak mówisz skoro myslisz o sexie z kimś innym

Miłość tutaj mnie blokuje jak napisałem w pierwszym poście. i to mnie trzyma właśnie. Ja po prostu chce się wyżyć jak zwierze jak wielki kot :-)

8 Ostatnio edytowany przez shedir (2012-01-24 12:57:24)

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia
wanilja napisał/a:

Wybacz za szczerość ale moim zdaniem nie kochasz żony tak bardzo jak mówisz skoro myslisz o sexie z kimś innym

Daj spokój, nie żyj w bajkach i zejdz na ziemie. To że sie myśli o seksie z innymi nie znaczy, że się kogoś nie kocha. Myślenie i marzenie to jedno, a skoki w bok to drugie. Właśnie miłośc, szacunek do drugiej osoby jak i do siebie powoduje że nie zdradził.

Wielki_Kot napisał/a:

Mimo tego od pewnego czasu budzę się o godz. 4:00 - 5:00 z takim napływem marzeń seksualnych i podniecenia ze nie mogę wytrzymać.

Wielki_Kocie to jest normalne. Jest to twój jak i większości mężczzn zegar biologiczny. U facetów w godzinach rannych natępuje wzrost stężenia testosteronu we krwi i dlatego męzczyzna rano tak często i mocno chce się seku, a fiutek im stoi na bacznośc. Nie piszesz ile masz lat ale może zmieniłeś cos ostatnio w swoim zyciu, zacząłeś ćwiczyć, zmieniłeś dięt...itd i dlatego od jakiegos czasu tak jest.

Wielki_Kot napisał/a:

Dawno temu miałem ten pierwszy raz. Jak wszyscy wiemy jest to ogromne przeżycie dla psychiki. Szał podniecenia itd. Teraz po tylu latach ten seks wygląda inaczej:-( Jest to takie normalne.
Marzę o spróbowaniu z kimś innym. Najlepiej z mężatką która ma taki sam problem jak ja (dla uspokojenia sumienia). Ale pojawiają się dwa problemy:
1. Nie chcę krzywdzić żony, bo ją kocham jak nikogo na świecie.
2. Byliśmy dla siebie pierwszymi i ciężko jest mi utracić tą wartość.

A tak przy okazji, to jestes dla mnie kolejnym potwierdzeniem na to, że wychodzenie za mąz za faceta, dla którego jest się pierwsza  partnerką to pomyłka i robienie krzywdy sobie jak i partnerowi. I nie jestes pierwszy i nie ostatni, a raczej większośc facetów takich jak ty ma ten sam problem. Ciagnie cię do innych kobiet bo mialeś tylko jedną w życiu i ciagnie cię ciekawość i jak to jest z innymi. O tyle o ile kobieta łatwiej sie powstrzymac i nie myślec o tym, faceci mają z tym o wiele wiele cięzej. Współczuje wam obydwojgu bo myśle, że twoja ciekawośc w końcu zwycięzy, tak to zwyle bywa.
Oczywiście masz rację, że w związku juz kilku letnim seks nie wygląda jak kiedys, nie ma tej adrenaliny, niecierpliwości, ciekawości itd. Ale to się będzie tyczyło każdej innej kobiety czy męzczyzny. Jeżeli tego szukasz to będziesz musiał zdradzac co chwilke. Jeden raz z inna kobeta ci nie wystarczy,a tylko zachęci do dalszych poszukiwań, rozpali a potem juz pójdzie szybko. Wydaje ci się, że na jednym razie poprzestaniesz? Zapomnij... będziesz chciał więcej i więcej. Taka prawda. Wyszaleć sie trzeba przed ślubem i popróbowac, teraz nie niszcz tego co masz i nie rań innych i siebie.

No ale do sedna. Jak próbowałeś urozmaicic wasze pozycie?

9

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia
Wielki_Kot napisał/a:
wanilja napisał/a:

Wybacz za szczerość ale moim zdaniem nie kochasz żony tak bardzo jak mówisz skoro myslisz o sexie z kimś innym

Miłość tutaj mnie blokuje jak napisałem w pierwszym poście. i to mnie trzyma właśnie. Ja po prostu chce się wyżyć jak zwierze jak wielki kot :-)

W takim razie po co tak szybko żeniłeś?
Trzeba było się wyżyć wczesniej a nie teraz Ci się przypomniało!
Ja też uważam, że nie kochasz żony!

10

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Kobiety dajcie spokój. Ożenił sie bo ja kochał i pewnie kocha nadal. Jak sie jest młodym to sie robi różne rzeczy i nie myśli racjonalnie, a przede wszytkim wydaje się człowiekowi że wszytko zniesie i wytrzyma. Tak smao mozna powiedziec kobiecie zdradzonej, po co wychodziłaś za mąż, jak bys nie wyszła to by cię nie zdradził i nie zostawił i nie mialabys teraz problemu. Kogo sobie za męża wziełaś? Widziały gały co brały? ...bez sensu...ludzie sie zmieniaja całe zycie, zaczynaja miec inne potrzeby, wymagania, inaczej patrza na świat.

11

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Shedir z Tobą się zgodzę. Zmieniłem dietę całkowicie i wróciłem na wyczynowe treningi więc poziom testosteronu wzrósł. A co do pierwszej partnerki to są duze korzyści i tym się kierowałem. Jestem osobą bardzo zazdrosną i byłbym zapewne zazdrosny o przeszłość. Jednak dziękuję na zwrócenie uwagi na to, że jeden raz skok w bok nic nie pomoże. Wszystko wskazuje na to że nie powinienem niczego innego szukać. Nie można mieć w życiu wszystkiego, a za to mógłbym zapłacić zbyt wysoką cenę.

Wypowiedź smutnejmoni jest taka prosta, albo coś jest białe albo czarne. Na pytanie po co tak wcześnie się żeniłem odpowiem krótko:
-To była rzecz której pragnąłem najbardziej na świecie. Gdybym wtedy chciał się wyszumieć to miałbym identyczny dylemat. Jestesmy ze sobą 9 lat a jaka różnica wyszumienia się w małżeństwie czy przed nim? Zarówno teraz jak wcześniej byliśmy razem. I dlatego ze ją kocham odrzucam pokusy. Przed ślubem też były raz słabsze raz mocniejsze, jednak teraz są bardzo silne i stąd mój post.

12

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Najłatwiej jest przespać się z inną bo to takie proste.. Gorzej jest na nowo rozbudzić namiętność w związku.. Chcesz iść na łatwiznę? Jeśli zdecydujesz się na skok w bok już nic nie będzie jak dawniej.. Dasz radę spojrzeć na siebie w lustrze? Popatrzeć żonie w oczy... ?  Każdy ma swoje fantazje, marzenia.. ale czasami trzeba wybrać między tym co jest ważne i ważniejsze. Rozumiem ciekawość.. a gdzie w tym wszystkim jest Twoja miłość do żony?

13

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Więc masz odpowiedz na swoje ranne potrzeby seksu. Czyli jestes zdrowym młodym facetem i wszytko funkcjomuje oki. Myslę, że czasami możes spróbowac "molestowac" żone nad ranę i może jej sie spodoba. No chyba że kończy sie awantura to nie warto. Mój mąż tez nad ranem cos tak do mnie mocniej przywiera wink
Widzisz, sam jestes  mega zazdrosny i niezniósł byś tego że twoja zone dotykał ktoś inny więc odnieś to tez do siebie. A może ona tez marzy o seksie z kims innym? Szlag by cie trafił...co? To może działc w obie strony. Jeśli ją tak kochasz, nie warto tego niszczyć. Masz rację, w zyciu nie można miec wszytkiego i dorosłośc polega na uświadomieniu sobie tego.

14

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

To molestowanie nie kończy się awanturą, u nas nie ma awantur :-) Rozumiem że nie warto szukać urozmaiceń i to mnie trzyma. A jeszcze trudniej mi z tym że właśnie moja żona z pewnych powodów nie marzy o kimś innym.

15

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia
Wielki_Kot napisał/a:

Shedir z Tobą się zgodzę. Zmieniłem dietę całkowicie i wróciłem na wyczynowe treningi więc poziom testosteronu wzrósł. A co do pierwszej partnerki to są duze korzyści i tym się kierowałem. Jestem osobą bardzo zazdrosną i byłbym zapewne zazdrosny o przeszłość. Jednak dziękuję na zwrócenie uwagi na to, że jeden raz skok w bok nic nie pomoże. Wszystko wskazuje na to że nie powinienem niczego innego szukać. Nie można mieć w życiu wszystkiego, a za to mógłbym zapłacić zbyt wysoką cenę.

Wypowiedź smutnejmoni jest taka prosta, albo coś jest białe albo czarne. Na pytanie po co tak wcześnie się żeniłem odpowiem krótko:
-To była rzecz której pragnąłem najbardziej na świecie. Gdybym wtedy chciał się wyszumieć to miałbym identyczny dylemat. Jestesmy ze sobą 9 lat a jaka różnica wyszumienia się w małżeństwie czy przed nim? Zarówno teraz jak wcześniej byliśmy razem. I dlatego ze ją kocham odrzucam pokusy. Przed ślubem też były raz słabsze raz mocniejsze, jednak teraz są bardzo silne i stąd mój post.

Wiesz, życie niestety pisze różne scenariusze, więc wcale nie myslę, że wszystko jest białe albo czarne. Tak! Jestem zdradzoną żoną. Shedir  uderzyła w mój czuły punkt.
A jak różnica w wyszumieniu w małżeństwie czy przed?
A taka, że ślubowałeś jej wierność, uczciwość prawda? Wiadomo różne fantazje po głowie chodzą, tylko nie trzeba ich zaraz w czyn wprowadzać!

Trzymam kciuki! Nie rób rzeczy, których nie chciałbyś doświadczyć ze strony swojej żony.

16

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Wielki Kocie, w tej sprawie nie ma kompromisów. Albo rezygnujesz ze swoich fantazji i wybierasz swoje małżeństwo, albo realizujesz fantazje i niszczysz wszystko, co dotychczas zbudowałeś z kobietą, którą kochasz. Nie ma i nigdy nie będzie wyjścia pośredniego. Jesteś dużym chłopczykiem i możesz świadomie zdecydować co jest dla Ciebie ważniejsze.

Jako osoba, która miała swój czas. żeby "wyszaleć się" mogę Ci powiedzieć, że nie ma nic wartościowszego niż emocjonalny związek z jednym, wybranym i wyjątkowym człowiekiem. Zdaję sobie sprawę, że to trochę jak rozmowa o UFO (ja widziałam, Ty nie widziałeś ale musisz mi uwierzyć na słowo). Skok w bok, jak sam zauwazyłeś, nie jest żadnym rozwiazaniem. Ten jeden jedyny raz zniszczy zbyt wiele, nawet, jeśli żona się o tym nie dowie. Ze swojej strony powiem, że prawdopodobnie na jednym razie by się nie skończyło. Bo trudny jest jedynie pierwszy krok. Potem jest z górki. Tyle, że pierwszy krok w tym wypadku oznacza pierwszy krok ku końcowi Waszego małżeństwa. Jeśli kochasz swoją żonę to nigdy nie zdecydujesz się, żeby ją w ten sposób zranić. Nawet, jeśli do końca życia miałbyś o 5 rano się skręcać od niespełnionych fantazji. Miłość, wierność i zaufanie są więcej warte niż jakaś niespełniona fantazja.

Wybrałeś ją, bo ją kochałeś. Nadal kochasz i nadal musisz wybierać. I tak będzie zawsze. Droga zdrady i kłamstwa może dać Ci chwile namiętności i zapomnienia, ale nie da Ci szczęścia.

W kwestii seksu mam podejście stereotypowo przypisywane mężczyznom, więc zaryzykuję i je przedstawię - może Ci to coś pomoże. Seks dla wyżycia się "jak wielki kot" jest fajny. Bardzo fajny. Ale to doznanie krótkotrwałe. Taki seks sprawia, że w końcu zaczynasz dostrzegać jego płytkość, zaczyna brakować głębszych relacji. Seks w stałym związku z czasem nieco powszednieje, coraz mniej jest w nim dreszczyków. Ale są głębsze relacje. I seks ma niepowtarzalny urok, kiedy znasz drugiego człowieka, kiedy wiesz, co sprawia mu przyjemność a ten człowiek wie, co sprawia przyjemność Tobie. Jest bliskość, zaufanie, czułość. W przelotnych znajomościach erotycznych nie ma żadnego z tych elementów. Jest tylko dzika namiętność, która...powszednieje. I potrzebujesz ciągle nowych wrażeń. I zmieniasz partnerki, i, paradoksalnie, jest coraz mniej dreszczyków. A Tobie coraz bardziej brakuje emocjonalnej bliskości. I nagle zauważasz, że już nie masz z kim tej bliskości osiągnąć, bo zniszczyłeś związek z najbliższą Ci osobą. Nie warto...

A żonie koniecznie powiedz o tym, że potrzebujesz jakiś urozmaiceń. Może sie zdziwisz i okaże się, że ona też, tylko Ci nie mówiła, bo myślała, że Tobie jest dobrze tak jak jest? Jeśli zrobisz to delikatnie - nie powinna poczuć się urażona.

17

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Być może mężczyźni potrafia oddzielić uczucia od seksu.
Ja nie wyobrażam sobie iść z kimś do łóżka tylko dla seksu! Nie potrafię sfery uczuciowej oddzielić od fizyczności.
Ale to jest moje zdanie.

Są różne układy w małżeństwach, wolne związki, które dopuszczają skoki w bok dla urozmaicenia.
Ale jeśli ustaliło sie jakieś priorytety to należy się ich trzymać!
Vinnga powiedziałas wszystko to co ja chciałam powiedzieć. Wielki szacun!

18

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Smutnamoniu, ja umiem oddzielić uczucia od seksu. Więc nie tylko mężczyźni to potrafią. Ale uczucia stawiam wyżej niż seks i nie zdecydowałabym się na zniszczenie relacji uczuciowej poprzez podążanie za popędami fizycznymi. Bliskość emocjonalna to coś wspaniałego i delikatnego. A zdrada ma ogromną siłę niszczącą. Niszczy nie tylko związek, ale i ludzi.

19

Odp: Potrzebuję dreszczu podniecenia

Wielki_Kot skoro potrzebujesz z kimś obcym to może umówcie się z żoną, że bawicie się podchody- nie znacie się, poznajecie i wtedy lądujecie w łóżku. troszkę wyobraźni, a będziesz miał dwa w jednym. i seks z 'nieznajomą' i przy okazji nie zdradzisz ani nie zranisz małżonki.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzebuję dreszczu podniecenia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026