Witam.Jestem nowy na tym forum i mam problem, a mianowicie mam 21 lat i on pewnego czasu kocham się w swojej kuzynce w dodatku młodszej(16 lat). Bardzo mi się podoba,jest naprawdę wyrośnięta jak na swój wiek i ma piękny duży biust który bardzo chciałbym zobaczyć z bliska. Ona nie chce ze mną nawet teraz gadać bo się poklócilismy,a ona mi sie śni normalnie po nocach:(
Co mam zrobić ?? pomóżcie !!!
Dodam ze jest to córka brata mojej mamy. Czy sądzicie ze jest to za bliska rodzina ?
Prosze o rozsadne wypowiedzi
Z góry dziekuje ![]()
Podobne tematy
jest naprawdę wyrośnięta jak na swój wiek i ma piękny duży biust który bardzo chciałbym zobaczyć z bliska.
eh...
Nie podoba ci się dziewczyna tylko jej biust!Daj spokój swojej kuzynce. Jako "dorosły" facet zachowaj się odpowiedzialnie. Tak, to bardzo bliska rodzina!
Mam nadzieje, ze to prowokacja... Juz pomijajac fakt, ze miedzy autorem a jego "ukochana" jest zbyt bliskie pokrewienstwo stanowiace formalna przeszkode (nikt Wam przy takim pokrewienstwie nie udzieli slubu), to jeszcze sposob, w jaki o niej piszesz, sprawia, ze czlowiek automatycznie zaczyna jej wspolczuc takiego kuzyna.
dokladnie nie podoba Ci sie jako osoba ,nie wiem jej charakter ,oczy ,sposob bycia ,mowienia po prostu brzydko mowiac ''lecisz na jej biust'' Daj dziewczynie spokoj tym bardziej,ze jest mloda dziewczyna,ktora dojrzewa i u ktorej wlasnie rozwija sie poglad na facetow! Chyba nie chcesz zawdzieczac sobie negatywnego zdania siostry na temat facetow??
Witam.Jestem nowy na tym forum i mam problem, a mianowicie mam 21 lat i on pewnego czasu kocham się w swojej kuzynce w dodatku młodszej(16 lat). Bardzo mi się podoba,jest naprawdę wyrośnięta jak na swój wiek i ma piękny duży biust który bardzo chciałbym zobaczyć z bliska. Ona nie chce ze mną nawet teraz gadać bo się poklócilismy,a ona mi sie śni normalnie po nocach:(
O tak, nie ma to jak piękny, jędrny biust młodej dziewczyny... Heh pewnie po nocach właśnie on Ci się śni...
i szczerze nie dziwi mnie, że ona nie chce z Tobą gadać... Daj jej spokój ![]()
Dodam ze jest to córka brata mojej mamy. Czy sądzicie ze jest to za bliska rodzina ?
Nie, to wcale nie jest bliska rodzina... Koleś i Ty masz 21 lat a nie wiesz do jakiej gałęzi/generacji/poziomu (kto jak woli nazwać) patrzy się czy ktoś z Twojej rodziny jest bliski czy nie...??!!
Powiem tyle - powalasz!!
6 2012-01-20 22:48:07 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-01-21 11:15:04)
Źle mnie zrozumieliście to nie tak ze podoba mi się jej biust naprawdę, ogólnie jest bardzo ładna i wiem ze chłopaki na nią lecą i stroi sie i maluje, normalnie lalka ;P Chodzi o to ze nie gada ze mna teraz bo ona kreci teraz z takim jednym i ja wiem ze to pajac i ja ostrzegłem a ona ze nie mam sie wulgaryzm w jej sprawy a tak naprawde to to mnie boli bo jestem o nia po prostu zazdrosny, naprawde cos do niej czuje, bo ciagnie mnie do niej i nie moge sie na nia napatrzeć
:( I niestety wiem ze to za bliska rodzina niestety, wiec co polecacie naprawde? Chciałem sie z nia pogodzic a ona do mnie ze mnie nienawidzi i ze nie chce mnie znać
Co mam zrobic zeby chociaz sie do mnie odzywala i było normalnie jak w rodzinie bynajmniej
?
Źle mnie zrozumieliście to nie tak ze podoba mi się jej biust naprawdę, ogólnie jest bardzo ładna i wiem ze chłopaki na nią lecą i stroi sie i maluje, normalnie lalka ;P
Facepalm. Normalnie szkoda mi slow. Wiem, ze to niczego nie wnosi do dyskusji, ale az mnie zamurowalo.
Ale o co wam chodzi
Czy ja was obrazam ? ? ![]()
Zrozumiałabym gdybyś jak starszy brat ostrzegał ją przed chłopakami, że niby ten pajac,a tamten cham. spoko... ale Ty to robisz z zazdrości
może po prostu daj jej się spotykać z kim jej się podoba. nie bądz jak pies ogrodnika!! Ty nie wezmiesz, bo to Twoja siostra (naprawdę bliska rodzina, nie ma co), a sam nie dasz bo zazdrościsz. Proponuję ograniczyć kontakty do minimum. Jesteś jeszcze młody i takich miłostek będziesz miał wiele. Nie to żebym się wymądrzała, bo jestem niewiele starsza. Po prostu takie jest moje zdanie. pozdrawiam
Ale o jakiej wy siostrze piszecie bo nie rozumiem:(
Ja pisałem o kuzynce a nie o siostrze ![]()
Tak czyli siostra cioteczna!!!Ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jak bliska to jest osoba.
Poza tym to nie jest rzecz, a tak ją opisujesz...
napiszę tak. to jest bliska rodzina i nie udawaj głupiego. sorka ale musiałam to napisać. jak dla mnie to jakaś prowokacja lub po prostu jesteś zboczeńcem . to co robisz jest karalne w Polsce. słyszałeś o kazirodzctwie ?
Ale on nic nie zrobił
Samo zakochanie się w kimś (czy w kuzynce, czy w osobie tej samej płci itp) nie jest jeszcze karalne.
No właśnie ja nic jeszcze nie zrobiłem:(
Dzięki ze chociaz jedna osoba mnie rozumie;(
Po prostu mam problem i nie wiem jak mam go sobie wybić z głowy bo wiem ze to za bliska rodzina a wy od razu wyzywacie mnie od zboczeńców
masakra
Powiedzcie co mam zrobic zeby zaczeła ze mna normalnie rozmawiac jak zawsze i co mam zrobić zeby mi wybaczyła ?:(
Kupić jakies kwiaty czy co ?
Bo narazie to nie chce mnie znac w ogóle i to ma byc kuzynka,która powiedziała mi ze mnie nienawidzi i ze jestem jej obcy ?
Ja bym jej nigdy takiego czego nie powiedział nawet jak niewiadomo jak bym sie wkurzył a ona co ?
Rodziny sie wstydzi ?:(
Zapytałeś się nas:"Czy sądzicie ze jest to za bliska rodzina ? "' więc teraz nie twierdź że o tym wiedziałeś.Coś jest w tych Twoich wypowiedziach nie tak i ja Ci poprostu nie wierzę.Być może wysłałeś podobne sygnały swojej kuzynce i dlatego nie chce Cię znać!
Nie obrażaj się na słowa krytyki-zakładając wątek powinieneś się z tym liczyć.
No ja wiem ze to jest bliska rodzina ale nie wiem czy za bliska bo słyszałem ze z kuzynka mozna wziac ślub normalnie w Polsce, ale nie wiem jakie musi byc pokrewienstwo.
A z krytyką sie liczyłem ale nie do takiego stopnia ze od razu bedziecie mnie od zboczenców wyzywac albo ze kazirodztwo jak ja jej nawet jeszcze nie dotchnęłem palcem nawet
Czekam na dalsze rozwazania ![]()
Marcinie, bardzo krótko. Z tego co wiem to jest to zbyt bliskie pokrewieństwo by móc legalnie zawrzeć związek małżeński.
A co do kwiatów w ramach przeprosin to pomysł uważam za bardzo dobry. Kwiaty to zawsze bardzo bezpieczna, że tak powiem forma przeprosin czy podziękowań dla kobiety. Powodzenia.
18 2012-01-21 15:27:48 Ostatnio edytowany przez frytka292 (2012-01-21 15:38:32)
no tak nie dotknąłeś " jeszcze " palcem...ale skoro Ci się podoba to wiadomo że na wzdychaniu nie zakończysz. najpierw ciche nadzieję, potem tekściki. a jeśli ona sie zgodzi to dotkniesz ją tym palcem, być może uwiedziesz i będziecie w związku. zrozum jak dziewczyny Ci piszą że to nie ma sensu. jeśli jesteś zdrowy facet to napewno znajdziesz sobie dziewczynę która nie jest z Tobą spokrewniona. może warto udać się do psychologa ???? moim zdaniem to masz problem. nie rozumiem takich ludzi niestety że tak ich kręci ten zakazany owoc
być może jestem staroświecka.
oglądałam ostatnio "rozmowy w toku ". była tam dziewczyna z 17 lat i ma w rodzinie kuzyna 27 letniego. nie daje jej spokoju. non stop sms zboczone, jak się widzą to ją przytula. ta dziewczyna w nim zauroczona. matka zaniepokojona nie wie co zrobić. wyszła jakaś afera bo kuzyn przeleciał w rodzinie wcześniej 2 kuzynki. psycholog doradziła jej żeby nie zastanawiała się tylko podała go na policję.
19 2012-01-21 15:39:50 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-21 15:41:05)
Skoro kuzynka znalazla inny obiekt zainteresowan, Ty powinienes zrobic to samo.
Stan przed lustrem i powiedz sobie, ze z tego NIGDY NIC nie bedzie.
I musisz to zaakceptowac.
Jezeli tez przestaniesz w kuzynke wpatrywac sie"maslanym wzrokiem"to moze Wasze relacje wroca do normy, tak typowo rodzinnie...
A nie pomyślałeś, że ona widzi, że chcesz od niej czegoś, o czym nawet nie powinieneś pomyśleć i właśnie dlatego Ciebie unika? Patrząc na tę sytuację zdroworozsądkowo przyznasz, że to może wywoływać niechęć. Ja rozumiem, że serce nie wybiera, ale od tego mamy świadomość i wolę, żeby nad nim panować.
Czy Ty aby na pewno masz 21 lat? nie wydaje mi się...
Skoro dziewczyna nie chce Cię znać to po co chcesz dalej ??? zwłaszcza że i tak nic z tego nie będzie...
Widać, że podoba Ci się tylko jej wygląd... nie piszesz nic innego
Daj jej spokój... po prostu się nie odzywaj...
jakiś mało dojrzały jesteś... nic dziwnego, że ona nie chce z Tobą być ani utrzymywać żadnego kontaktu...
a tak w ogóle... jesteś chyba strasznie płytki
oglądałam ostatnio "rozmowy w toku ". była tam dziewczyna z 17 lat i ma w rodzinie kuzyna 27 letniego. nie daje jej spokoju. non stop sms zboczone, jak się widzą to ją przytula. ta dziewczyna w nim zauroczona. matka zaniepokojona nie wie co zrobić. wyszła jakaś afera bo kuzyn przeleciał w rodzinie wcześniej 2 kuzynki. psycholog doradziła jej żeby nie zastanawiała się tylko podała go na policję.
Ale co by Policja miała zrobić? Ona mu dała DOBROWOLNIE, on skorzystał. Z tego co mi wiadomo to nielegalny jest oficjalny związek (czytaj: małżeństwo) i ewentualne owoce tego "związku". Ale sam sex? Chyba nie.
Zaznaczam słowo CHYBA . . . bo mogę się mylić. Ale tak mi się wydaje,.
Ty nie jestes zakochany tylko napalony. Polecam znaleźć inny obiekt, który dodatkowo da Ci się przelecieć.
Pokrewieństwo jest za bliskie i najwyraźniej ona nie jest Tobą zainteresowana.
Abstrahując od pobudek biustowych i podobnych, które niezbyt dobrze świadczą o autorze tematu...
w kwestii formalnej:
a) Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nie mówi ani słowa o ślubie w linii bocznej, a w takiej znajduje się kuzynostwo
b) Kodeks Prawa Kanonicznego mówi co prawda, że nie udziela się ślubu do czwartego stopnia linii bocznej (a więc z kuzynostwem [córka brata matki, syn siostry ojca itd] włącznie), ale w praktyce udziela się dyspensy zarówno w trzecim, jak i w czwartym stopniu
Tak przynajmniej mnie uczono rok temu na prawie rodzinnym, a o ile mi wiadomo oba dokumenty nie uległy zmianie od tamtego czasu.
Zatem, nim zaczniecie się burzyć, że bliska rodzina, że niemoralne i wbrew prawu, radzę się doinformować ![]()
25 2012-01-21 18:36:18 Ostatnio edytowany przez frytka292 (2012-01-21 18:41:53)
ja nie zmienię zdania. nie akceptuje czegoś takiego. jak sobie pomyśle że ja miałabym być z kuzynem to mi nie dobrze... co by rodzina na to powiedziała
to jest obrzydliwe. przecież jak w autorze wątku czy jego obiekcie zafascynowania są geny babki ich i dziadka. jak tak można ? dla ich rodziców napewno byłby to dramat... nawet związek.
zdajecie sobie sprawę ze w przyszłości byliby teściami z jednej i drugiej strony brat i siostra ? masakra. za daleko na szczęście zagalapowałam... bo on z nią nie chodzi nawet. ona na szczęście nie chcę. my próbujemy mu pomóc zrozumieć to że tak nie można. ale niektórzy jak widać popierają jego zachowanie ![]()
A nie pomyślałeś, że ona sama chce układać sobie życie... Bez pomocnych rad KUZYNA... Jeśli facet jest palantem i panna dostanie po tyłu czegoś się nauczy. Nie wtrącaj się tam, gdzie Cię nie chcą... Zwłaszcza na siłę - bo tak to robisz... Skoro ona mówi NIE to bądź na tyle dorosły i dojrzały i przyjmij to takim jakie jest...
"słyszałem ze z kuzynka mozna wziac ślub normalnie w Polsce, ale nie wiem jakie musi byc pokrewienstwo" ja pierdziu... Ona nie chce się nawet z Tobą widzieć, a Ty już wspominasz o ślubie, i to z 16latką!! Chłopie zrozum, to jest TWOJA RODZINA i skoro ONA NIE CHCE to NIE...
Nie, to nie jest bliska rodzina, kiedyś kobiety wychodziły za swoich kuzynów, jak ich dobrze znały. Ale ona ma 16 lat, to trochę mało, a jak nie chce, to jej nie zmuszaj. Nic na siłę. Poczekaj, może jej przejdzie, kto wie...
Abstrahując od pobudek biustowych i podobnych, które niezbyt dobrze świadczą o autorze tematu...
w kwestii formalnej:
a) Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nie mówi ani słowa o ślubie w linii bocznej, a w takiej znajduje się kuzynostwo
b) Kodeks Prawa Kanonicznego mówi co prawda, że nie udziela się ślubu do czwartego stopnia linii bocznej (a więc z kuzynostwem [córka brata matki, syn siostry ojca itd] włącznie), ale w praktyce udziela się dyspensy zarówno w trzecim, jak i w czwartym stopniuTak przynajmniej mnie uczono rok temu na prawie rodzinnym, a o ile mi wiadomo oba dokumenty nie uległy zmianie od tamtego czasu.
Zatem, nim zaczniecie się burzyć, że bliska rodzina, że niemoralne i wbrew prawu, radzę się doinformować
Fantastycznie, a może zamiast o prawie i o ślubach to ktoś poczytałby troche biologii?? Bo przecież to się znikąd nie wzięło, że nie można brać slubu z kuzynostwem i rodzenstwem, bo malżenstwo to rowniez i dzieci, a dzieci z takich związków prawie niegdy nie wychodzą zdrowe.
Frytka chyba pije do mnie ale ja nigdzie nie napisałem, że go popieram. Ja mu współczuje bo chłopak ma problem. Też bym mu radził znaleźć inny obiekt pożądania.
Takoż nigdzie nie napisałam, że popieram. Chodziło mi jedynie o doprecyzowanie pewnych faktów. Skoro ktoś napisał, że nie można legalnie zawrzeć takiego związku, to jest to lekkie niedoinformowanie i tyle ![]()
Ja mu współczuje bo chłopak ma problem. Też bym mu radził znaleźć inny obiekt pożądania.
Taki problem, to nie problem, nie umniejszając oczywiście rangi niczyich problemów. Rzecz w tym, że - z tego co widzę - to może być najwyżej zauroczenie jej fizycznością, ale nie miłość, w takim przypadku naprawdę szybko można się wyleczyć. Ponadto odnoszę wrażenie, że tu działa tylko klasyczna zasada przekory - im ona bardziej się opiera, tym jemu bardziej zależy. I pamiętajmy - nie ma też takiej siły, która potrafiłaby zmusić kogoś do miłości.
Takoż nigdzie nie napisałam, że popieram. Chodziło mi jedynie o doprecyzowanie pewnych faktów. Skoro ktoś napisał, że nie można legalnie zawrzeć takiego związku, to jest to lekkie niedoinformowanie i tyle
Związek małżeński cywilny - owszem możliwy. Jednakże obecne prawo kanoniczne wylicza 12 przeszkód jedna z przeszkod jest bliskie pokrewieństwo - związek zawsze nieważny w linii prostej; w linii bocznej nieważne od drugiego do czwartego stopnia (dla trzeciego i czwartego stopnia możliwa dyspensa)...
Z drugiej strony o czym my się tu rozwodzimy, jak już napisałam... Pannica nawet nie chce go widzieć, z nim rozmawiać a on o ślubie myśli i to z 16-latką... ;/
No wiesz . . . pod warunkiem, że się na prawdę zakochał (a czy tak jest to ja nie wiem) to faktycznie problem. Przynajmniej wg mnie ![]()
Zgadzam się z Olinką... Związek i miłość na siłę, bo ona mu się podoba??!! A co to jest gra w SIMSy, gdy możemy mieć wpływ na osoby??!! A co z jej zdaniem na ten temat... ?? On chyba tego nie bierze pod uwagę, że ona może mieć własne zdanie...
o czym mu tu piszemy. fakt taki że ona go nie chce a jemu być może przejdzie .... poza tym zgadzam się że w razie czego dziecko mogłoby urodzic sie chore. dzieki Bogu panna mądra jest i go omija. wydaje mi się że coś tam było o czym on tu nie napisał. może dał jej zbyt jasne sygnały i dlatego go zbyła. to co my piszemy jest mało ważne bo on i tak zrobi co uważa za stosowne. takie rzucanie słów w wiatr
No kolego, jesteś w d**pie po prostu. Ale zawsze lepiej to zakochać się w kuzynce niż w osobie tej samej płci.
Ale o jakiej wy siostrze piszecie bo nie rozumiem:(
Ja pisałem o kuzynce a nie o siostrze
pisząc siostra miałam na myśli, że to siostra cioteczna hellooo. można też mówić kuzynka, co nie zmienia faktu, że tak czy siak siostrą jest!!!
Nie, to nie jest bliska rodzina, kiedyś kobiety wychodziły za swoich kuzynów, jak ich dobrze znały. Ale ona ma 16 lat, to trochę mało, a jak nie chce, to jej nie zmuszaj. Nic na siłę. Poczekaj, może jej przejdzie, kto wie...
1992 rocznik??? masz 20 lat i piszesz takie pierdoły!!! myślenia niektórych ludzi na tym forum nie ogarniam! Dziewczyno (po nicku sądzę, że jesteś dziewczyną) co Ty opowiadasz za brednie?? poczytaj posty ludzi nieco starszych i na 100% mądrzejszych i przemyśl to co napisałaś. I zachowaj te swoje "rady" dla siebie.
Na co on ma czekać?? To jest jego siostra cioteczna!! chajtnęłabyś się z bratem ciotecznym???
kiedyś kobiety wychodziły za swoich kuzynów, jak ich dobrze znały.
o czym Ty tu mówisz?? o średniowieczu chyba!! owszem może kiedyś tak było, bo kobiety nie miały nic do powiedzenia i ojciec i m kazał wyjść za tego albo tamtego, bo był bogaty. mamy 21 wiek jakbyś nie zauważyła i takie rzeczy są dla mnie lekko nienormalne ![]()
No kolego, jesteś w d**pie po prostu. Ale zawsze lepiej to zakochać się w kuzynce niż w osobie tej samej płci.
lubię to! ![]()
Jakbyś się zakochał w kuzynie . . . . . no to by był sajgon ![]()
Drogi autorze posta idź się lecz u psychologa lub wysterylizuj za pomocą cegły.
Naprawdę się zakochałem i mam problem, ale wiem ze musze juz go sobie wybić
Tylko co zrobić zeby ona mnie teraz znowu zaczeła lubiec, bo dzisiaj jestem z rodzicami u nich i nawet sie nie odezwie a jak mówie czy porozmawiamy normalnie i dogadamy sie to mówi ze nie ma zamiaru
i co ja mam zrobić ? Ona powiedziała ze nigdy sie ze mna nie pogodzi za to co jej zrobiłem
POMOCY !!!!
Naprawdę się zakochałem i mam problem, ale wiem ze musze juz go sobie wybić
Rozejrzyj się za kimś innym... Spotykaj się z innymi kobietami a z czasem Twoje ZAINTERESOWANIE powinno zniknąć... Tak, zainteresowanie, bo ja to tak widzę... Ty się nią zainteresowałeś, Ty jesteś nią oczarowany ale daleko do miłości...
Tylko co zrobić zeby ona mnie teraz znowu zaczeła lubiec, bo dzisiaj jestem z rodzicami u nich i nawet sie nie odezwie a jak mówie czy porozmawiamy normalnie i dogadamy sie to mówi ze nie ma zamiaru
![]()
i co ja mam zrobić ? Ona powiedziała ze nigdy sie ze mna nie pogodzi za to co jej zrobiłem
POMOCY !!!!
Co masz zrobić? Dać jej spokój!! Nawet Twoje próby aby się do Ciebie odzywała powodują, że ona coraz bardziej się od Ciebie odsuwa... Zrozum, że NIC NA SIŁĘ! A Ty właśnie tak postępujesz... Ona mówi NIE a Ty nadal swoje... Po co? Kopiesz sobie tym bardziej głębszy dół... Zrozum to jasno i klarownie, abyś dał jej spokój. Minie trochę czasu, emocje jej opadną i zacznie z Tobą kiedyś rozmawiać... Ale na pewno takim swoim nachalstwem to jej do siebie nie przyciągniesz, a odepchniesz ze zdwojoną siłą...
Dziękuję Wam i czekam na jeszcze jakies sugestie, z góry dziekuję
Pozdrawiam ![]()
Twoje pytanie:
Naprawdę się zakochałem i mam problem, ale wiem ze musze juz go sobie wybić
![]()
[...] i co ja mam zrobić ?
Odpowiedź na nie:
Drogi autorze posta idź się lecz u psychologa lub wysterylizuj za pomocą cegły.
Błagam poradźcie mi cos jeszcze bo zaraz zwariuje
Naprawde nie moge o niej przestac myslec eh
Sni mi sie po nocach
Co robić? ? ;(
Błagam poradźcie mi cos jeszcze bo zaraz zwariuje
![]()
Naprawde nie moge o niej przestac myslec eh
Sni mi sie po nocach![]()
Co robić? ? ;(
Sny, to głównie nasze marzenia, więc nie ma ograniczenia w tym, kogo, co widzisz, co robisz i co słyszysz... Więc nic dziwnego, że ona Ci się śni... Sam narzucasz sobie o niej myśli ![]()
W każdym innym wypadku pewnie proponowałabym rozmowę w 4 oczy ale nie w Twoim, który jest beznadziejny.
Chłopie zrozum, ona Cię nie chce... Na siłe nikogo nie przekonasz do miłości i do bycia w związku... w ten sposób ją tylko unieszczęśliwisz - a nie o to Tobie chodzi. Pragniesz jej szczęscia to daj jej spokój ![]()
Dzięki ja wiem ze nie mogę z nią byc ale powiedzcie jeszcze co mam zrobić aby odbudować chociaż dobre relacje ? zeby chociaz zechciała ze mna normalnie rozmawiać i traktować jak rodzine a nie jak gnoja
:( ??? POMÓZCIE!!
Wez ja najlepiej zostaw w spokoju i idz zaspokajac swoje chucie gdzie indziej.
50 2012-01-30 19:02:10 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-30 19:03:00)
Marcinku drogi,
sam sobie na takie relacje zapracowales.
Wzdychasz do niej jak samiec napalony (przepraszam, ze az tak to nazywam ale natura sie odzywa) mimo, ze dobrze wiedziales, ze jestescie bliska rodzina; a teraz chcesz NORMALNYCh, zdrowych relacji rodzinnych?
A do czego Ci one sa potrzebne?
MLody jestes, poszukaj sobie obiektu westchnien kogos spoza kregu najblizszych.
Na pewno nachalnie i na sile tego nie naprawisz.
Tym bardziej, ze ona jest jeszcze zbuntowana nastolatka i zwyczajnie ma "wazniejsze" sprawy na glowie niz Ty.
OBUDZ SIE!
marcinek21 ehh spróbuj przeprosić szczerze, nie tak: "sorry, że miałem ochotę cię przelecieć" ale tak od serca. Wiesz definicji Ci nie podam ale po prostu powiedz co czujesz, eee WRÓĆ nie nie mów co czujesz bo oberwiesz gorzej. Powiedz już lepiej: "jestem ohydnym zwierzęciem nie mam za grosz moralności, moje hormony mi nie dają spokoju, to nie jest tak, że akurat miałem na ciebie ochotę bo mam ochotę na wszytko co na drzewo nie ucieka, dlatego wybacz mi i bądźmy rodziną z powrotem" może jak Ci nie wybaczy to chociaż będzie miała ubaw.
Bracie aleś sobie nagrabił, musisz być niezłym zwyrodnialcem w jej oczach. Nie było po prostu powiedzieć, że ładna jest i na tym skończyć komplement w dobrym miejscu krzywdy nie zrobi. Ty najlepiej wiesz czym nagrabiłeś więc powinieneś wiedzieć jak to odkręcić.
Rany tyle dziewczyn na świecie tan się do kuzynki przykleił.
Ale ja jej tak nie powiem bo ona nie wie ze ja mam obsesje na jej punkcie az do takiego stopnia:(
Chce po prostu zeby jakos zaczeła ze mna gadac normalnie jak kiedys a nie tak jak teraz ze mi powiedziała ze mnie nienawidzi i nie chce mnie znac ![]()
Przepraszałem tak normalnie ale ona mówi ze mi nie wybaczy bo za duzo było tego i ze sie narzucałem i ja wyzywałem co mam zrobić ? ?
nie mam juz siły
ja juz zrozumiałem ze nie moze byc moja ale co robic zeby zaczeła ze mna normalnie gadać? nie odzywać sie w ogóle i poczekac az minie troche czasu i moze jej przejdzie ? ? czy nie mam szans zadnych ?
53 2012-01-31 01:19:37 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-01-31 01:20:38)
Ale ja jej tak nie powiem bo ona nie wie ze ja mam obsesje na jej punkcie az do takiego stopnia:(
Nie wiem jak wyglądała cała sytuacja i nie chcę wiedzieć jak się dokładnie zachowałeś i co powiedziałeś. Czytając między wierszami stwierdzam, że zniszczyłeś jej rodzinne więzi z Tobą. Straciła zaufanie, nie chce Cię znać, a tak na prawdę - BOI SIĘ CIEBIE, że zrobisz jej krzywdę. Nie musisz jej tego mówić, ona to sama wyczuła i sama widzi jak na nią patrzysz i o co Ci chodzi. Twoje słowa i przeprosiny kolejne nic nie zmienią. Nigdy nie będzie dobrze, rozumiesz? Nigdy nie będzie tak samo. Masz nauczkę do końca życia, swoje żądze trzeba kontrolować i pilnować się, walczyć z tym. Inaczej wyrządzisz tylko krzywdę i spowodujesz ból i cierpienie.
Zostaw ją w spokoju, nie próbuj się kontaktować, nie odwiedzaj jej nawet z rodzicami - znajdź jakąś sensowną wymówkę.
Albo to jakas prowokacja albo swiat juz sie konczy!
marcinek21 ehh spróbuj przeprosić szczerze, nie tak: "sorry, że miałem ochotę cię przelecieć" ale tak od serca. Wiesz definicji Ci nie podam ale po prostu powiedz co czujesz, eee WRÓĆ nie nie mów co czujesz bo oberwiesz gorzej. Powiedz już lepiej: "jestem ohydnym zwierzęciem nie mam za grosz moralności, moje hormony mi nie dają spokoju, to nie jest tak, że akurat miałem na ciebie ochotę bo mam ochotę na wszytko co na drzewo nie ucieka, dlatego wybacz mi i bądźmy rodziną z powrotem" może jak Ci nie wybaczy to chociaż będzie miała ubaw.
Bracie aleś sobie nagrabił, musisz być niezłym zwyrodnialcem w jej oczach. Nie było po prostu powiedzieć, że ładna jest i na tym skończyć komplement w dobrym miejscu krzywdy nie zrobi. Ty najlepiej wiesz czym nagrabiłeś więc powinieneś wiedzieć jak to odkręcić.
Rany tyle dziewczyn na świecie tan się do kuzynki przykleił.
Amen!
swoje żądze trzeba kontrolować i pilnować się, walczyć z tym. Inaczej wyrządzisz tylko krzywdę i spowodujesz ból i cierpienie.
Zastanawiam się, czy w twoim słowniku istnieje właśnie pojęcie samokontrola, marcinku.
Chyba że bliżej Ci do zwierzęcia niż człowieka....
Ale o co wam chodzi
Czy ja was obrazam ? ?
Marcinek, po prostu DOROSNIJ!
Widzę ze juz nic madrego mi nie poradzicie tylko obrazacie
Dzieki wielkie ;(
Widzę ze juz nic madrego mi nie poradzicie tylko obrazacie
Dzieki wielkie ;(
???
A co chesz jeszcze uslyszec?
Ty naprawde masz 21 lat?
Czyli uwazacie ze nie mam szans zadnych na normalne relacje rodzinne ??
Nic nie robić nie odzywać sie ? Nawet jej czesc nie mówic na ulicy jak ja zobacze, skoro mnie nie chce znać
tak ? ? ![]()
Przede wszystkim nie możesz jej się narzucać, być nachalnym czy natrętnym, gdzieś po drodze zepsułeś tę relację, więc teraz dla odmiany powinieneś zachowywać dużo taktu i delikatności. Kiedy wyczujesz choćby odrobinę jej wahanie czy wręcz niechęci, wycofaj się, nie narzucaj, odczekaj jeszcze jakiś czas, w przeciwnym razie ona może poczuć się osaczona, a to jeszcze bardziej ją do Ciebie zniechęci. Jeśli będziesz postępował umiejętnie, masz szansę, że z czasem złagodnieje, a Wasze stosunki staną się poprawne, myślę jednak, że na to potrzeba sporo czasu.
Oczywiście bardzo wskazana byłaby tu szczera, konstruktywna rozmowa, w której Ty mógłbyś ją przeprosić za wszystko co spowodowało, że teraz Cię unika, ale z tego co piszesz nie zapowiada się na to, żeby ona chciała spokojnie z Tobą rozmawiać. Oj, musiałeś naprawdę ostro narozrabiać
.
Dzięki wielkie za normalną radę ![]()
Tak zrobie zobcze czy zadziała
Ja próbowałem z nią spokojnie rozmawiać a ona mi na to ze jak zmadrzeje to pogadamy eh ![]()
Kiedys napisałem do niej esa to mi napisała ze nie mam pisac i sie odzywac ![]()
Dzieki zobaczymy.
Nie bede jezdził do nich w ogóle z rodzicami nawet i moze jakos sie ułozy,mam przynajmniej taka nadzieje ![]()
Myślicie ze jak nie bede sie do niej odzywał i pisał tak jak chciala i nie bede jezdził do niej w ogóle nawet z rodzicami to wszystko ucichnie po jakims czasie i wróca normalne relacje ? zgodzi sie potem na normalna rozmowe ? ?
Pozdrawiam
To zależy od tego jak bardzo ją zraziłeś do siebie. Ten proces odbudowy zaufania może potrwać nawet kilka lat. Nie spodziewaj się po paru dniach czy tygodniach milczenia i niewidzenia się, że wszystko będzie okay. Kobiety są bardzo delikatne.
Myślicie ze jak nie bede sie do niej odzywał i pisał tak jak chciala i nie bede jezdził do niej w ogóle nawet z rodzicami to wszystko ucichnie po jakims czasie i wróca normalne relacje ? zgodzi sie potem na normalna rozmowe ? ?
Pozdrawiam
Ona ma 16 lat.
Daj jej troche odpoczac.
Uwazam, ze moze gdy bedzie troszke starsza wtedy jakos sie wszystko ulozy i bedziecie sie z tego smiali (oczywiscie jezeli wybijesz ja sobie z glowy).
Teraz daj jej zyc swoim zyciem, nie ingeruj.
Wszystko w swoim czasie.
Zepsuc jest bardzo prosto i szybko.
Gorzej juz z naprawa. Ale nie mozna zakladac, ze sie nie posklada wszystkiego.
Cierpliwosci.
P.S.
Dlaczego Ty sie tak pieklisz?