Jak wysokich alimentów powinnam żądać od ojca który ma dochód jak przypuszczam ok 35 000zł miesięcznie. Czy jest jakaś norma % i jak to policzyć? Czy mam wyliczyć koszty utrzymania dziecka? Płaci na dziecko 1200zł miesięcznie, wcześniej 800 do 1000zł (to pokrywa koszt opiekunki i zostaje mi na paczkę pampersów albo i nie). A może powinnam się cieszyć że wogóle płaci bo nie byliśy małżeństwem?
Podobne tematy
Jak wysokich alimentów powinnam żądać od ojca który ma dochód jak przypuszczam ok 35 000zł miesięcznie. Czy jest jakaś norma % i jak to policzyć? Czy mam wyliczyć koszty utrzymania dziecka? Płaci na dziecko 1200zł miesięcznie, wcześniej 800 do 1000zł (to pokrywa koszt opiekunki i zostaje mi na paczkę pampersów albo i nie). A może powinnam się cieszyć że wogóle płaci bo nie byliśy małżeństwem?
To, że nie byliscie małżeństwem nie ma tu znaczenia.
Wylicz koszt utrzymania dziecka i wnieś o sumę wyższą niż oczekujesz-musisz mieć pole do negocjacji, czytaj: ustępstw.
Możliwości jak piszesz u ojca sa ale to nie znaczy, że będzie płacił np. 30-50-70% swojej wypłaty.
Dziękuję dayzi.
Właśnie znalazłam osobny wątek o alimentach (i tam pewnie powinnam umieścić mój post) ale tam też nie ma odp. jak je obliczyć. Czy wyliczając wszystkie koszty utrzymania dziecka mam je później podzielić na 2 jako że oboje rodzice mają dzielić się tymi kosztami i to dopiero będzie obliczona kwota? Czy mogę jakoś obliczyć koszt moich nieprzespanych nocy i samotnej opieki nad maluszkiem czy tego się nie oblicza? I czy to bez znaczenia dla wysokości alimentów że ojciec dobrze zarabia? Żeby było śmieszniej ojciec jest komornikiem sądowym. Pardzo proszę o odpowiedzi
.
Znalazłam w necie arkusz kalkulacyjny wyliczonych kosztów atrzymania dziecka, comiesięczne (wyżywienie, czynsz tylko na dziecko), okresowe (wizyty u stomatologa, ubrania, obuwie), roczne(wyjazdy na kolonie) i tzw długoterminowe (remont pokoju, kupno roweru itp). Bardzo pomocne, choć niektóre rzeczy pominęłam. Oczywiście na wszystko musisz mnieć rachunki. Pamietaj, że ojciec pokrywa połowę tych wydatków i sąd weźmie pod uwage czy ty równiez mozesz wylożyć taka sumę. W praktyce - zarabiasz np. 3 tysiące - stać cię na 1000 złotych na dziecko, więc jeśli tatus duzo zarabia, sąd też mu takie da alimenty. Ale jeśli zarabiaśz 1400 złotych, to możesz utrzymać dziecko za 600, więc alimenty tatusia też nie będą bardzo wysokie, choć on nadal dużo zarabia. Chyba, że trafisz na sędzinę, która mu przywali wbrew prawu i logice. Ale z doświadczenia wiem, że faceci dobrze zarabiający mają też niezłych adwokatów, którzy potrafią walczyć w sądzie. Jestem za realnymi wydatkami i zdrowym rozsądkiem. Jeśli możesz dogadaj się z ojcem dziecka, bo inaczej to tylko adwokaci zarobią, a dzieciaki na tym tracą
Znalazłam w necie arkusz kalkulacyjny wyliczonych kosztów atrzymania dziecka...
np. arkusz kalkulacyjny grzybkowski&guzek
Dziękuję za podpowiedzi. Znalazłam arkusz. Niestety ja zarabiam smutne grosze w budżetówce i wychodzi na to że 1200zł alimentów to wszystko na co mogę liczyć choćby tatuś zarabiał krocie ![]()