Od kilku lat znam pewnego mezczyzne (on ma 27 lat, a ja 20), od dwoch miesiecy zaczelismy sie spotykac. Polubilismy swoje towarzystwo i spedzamy weekendy glownie imprezujac ze znajomymi. 3dni temu mielismy powazna rozmowe, podczas ktorej stwierdzil ze moze warto byloby sprobowac byc ze soba. Oboje jestesmy typami imprezowiczow, ale do spraw uczuc podchodzimy bardzo powaznie.
Mysle ze on sie obawia tego zwiazku, nie tylko ze wzgledu na wiek, ale takze dlatego, ze jest przyjacielem mojego brata. Mimo to, dziwi mnie jego zachowanie. Z jednej strony mowi ze chcialby ze mna byc, a z drugiej nie robi za duzo w tym kierunku. Wczoraj spalismy razem, przytulal mnie cala noc, ale nic poza tym. Nawet jeszcze sie nie calowalismy. Nasze spotkania czesto ograniczaja sie do imprez, czekam az zaprosi mnie na jakas randke ale tez bezskutecznie (przez te 2 miesiace mielismy tylko 2 powazne randki,a reszta to imprezy). Co Wy o tym sadzicie? I jak powinnam sie zachowywac w tej sytuacji?
Podobne tematy
Skoro on się waha, a Tobie zależy żeby spróbować to wyjdź z inicjatywą. Zaproponuj randkę, pocałuj go, niech poczuje się pewniej, że Ty też chcesz spróbować.