Witam! Jestem Ola, jestem tu nowa. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam i mam nadzieję, że pomożecie.
A więc przechodzę do sedna sprawy. Jeszcze rok temu byłam zupełnie inną osobą, nie lubiłam wychodzić z domu, wszystkie weekendy spędzałam z rodziną, nie miałam zbyt wielu przyjacioł.Wszystko się zmieniło, gdy na wakacjach wyjechałam do Nowego Jorku, byłam tam dwa miesiące, zasmakowałam prawdziwej wolności, no ale niestety trzeba było wrócić do szkoły, do Polski. Po powrocie spotkałam się ze swoją najlepszą przyjaciółką, namówiłam ją na piwo, babskie pogaduchy i te sprawy;P Po kilku godzinach przyszedł równiez jej brat. Fajnie nam się razem gadało, na drugi dzień zadzwonił do mnie, zapytała czy mam ochote się spotkać. Od tamtego czasu spotykamy się własciwie codziennie, nie jesteśmy razem, ale do wielu rzeczy między nami doszło (nie, nie chodzi mi o seks). Wiem, ze zrobiłam błąd, bo niepotrzebnie dałam mu nadzieję na coś więcej, ale czasu nie cofnę. Zastanawiam się tylko co ja mam teraz zrobić. Jeżeli zerwę z nim znajomość, to wiem że stracę nie tylko jego przyjaźń, ale także innych przyjaciół. Oni zawsze będą po jego stronie. A ja nie mam już sił udawać, NIE kocham go, nie chce z nim być. Ale jednocześnie nie chce żeby to wszystko przepadło, nie chce żeby on miał do mnie żal. Proszę Was o radę. Z góry dzięki.
Podobne tematy
Piszesz dość enigmatycznie, że do czegoś między wami doszło, ale nie był to seks. Nie musisz ich opisywać, tylko po co takie dwuznaczne stwierdzenia, nikomu do niczego nieprzydatne.
Chcesz zjeść ciastko i mieć to samo ciastko. Tak się nie da. K a ż d e działanie niesie za sobą konsekwencje. By powiedzieć chłopakowi, że nie będziecie parą, nie potrzeba zrywać znajomości. Faktem jest jednak, że osoba dojrzała nie stwarza takich sytuacji, jaką opisałaś.
Moja rada? Dorośnij.
Jak od początku wiedziałaś, że z tym kolegą nic nie będzie, to po co robiłaś mu nadzieję?
Żal to on będzie miał do Ciebie, bo tak po prostu się nie robi..Porozmawiaj z nim i powiedz mu, że nic do niego nie czujesz, i że jest Ci przykro, że tak wyszło. Może Ci wybaczy....
NetKobietki wierzę w Wasze szczere intencje, ale nie chodzi mi o to, zeby ktoś mnie skrytykował, bo to już pewna osoba zrobiła. Proszę Was o poradę, jak załatwic tę sprawę, by jak najmniej osób ucierpiało. Jeżeli macie jakiś pomysł to piszcie, a jeśli nie to nie dołujcie mnie jeszcze bardziej, bo mam świadomość tego, że źle zrobiłam....
Jak postąpić żeby jak najmniej osób ucierpiało? Przede wszystkim być fair w stosunku do innych i do siebie. Nie Kochasz go więc powiedz mu że nie żywisz do niego uczucia. Bądź szczera.. A co do przyjaciół.. Jeśli są prawdziwymi przyjaciółmi nie odwrócą się od Ciebie.
Chciałaś rady, to jej udzieliłam.
(...) By powiedzieć chłopakowi, że nie będziecie parą, nie potrzeba zrywać znajomości. (...)
Rady udzieliła Ci również apoteoza
(...)Porozmawiaj z nim i powiedz mu, że nic do niego nie czujesz, i że jest Ci przykro, że tak wyszło.(...)
Resztę napisałam nie po to, by Cię zdołować, tylko byś wyciągnęła wnioski na przyszłość i realnie patrzyła na swoje zachowanie.
Mimow wszystko dzięki.
8 2011-12-27 14:16:51 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-12-27 14:19:26)
Proszę Was o poradę
Już ją dostałaś
By powiedzieć chłopakowi, że nie będziecie parą, nie potrzeba zrywać znajomości.
Porozmawiaj z nim i powiedz mu, że nic do niego nie czujesz, i że jest Ci przykro, że tak wyszło.
I rada na przyszłość
Faktem jest jednak, że osoba dojrzała nie stwarza takich sytuacji, jaką opisałaś.
Musisz z nim porozmawiać, a przede wszystkim przeprosić za swoje zachowanie.
Edit:
Jak pisałam swojego posta nie widziałam jeszcze wpisu Wielokropka i nasze wypowiedzi się zdublowały niechcący ![]()
Nie daje się nadziei komuś, żeby potem ją odebrać.....to tak na przyszłość.Każdy ma uczucia , z którymi się nie powinno igrać.
Porozmawiaj z nim. Może sam zechce z Tobą zerwać znajomość...i może wyjdzie mu to na dobre.
Witam choć nie wiem jak mam zacząć .. No dobra do rzeczy miałam kiedyś męża kochałam go ale mi zmarł i byłam przez parę lat sama .
Założyłam sobie internet i po jakimś i choć bardzo długim czasie poznałam fajnego faceta i to w nie typowy sposób bo przez internet , pisaliśmy nie długo bo po nie całym miesiącu już wyprowadziłam się do jego miejscowości. Teraz mieszkamy razem od wielu miesięcy czasem są kłótnie i czasem ich nie ma ale brakuje mi czułości miłych słów których czasem słyszałam na początku ...Teraz ich nie ma Nie wiem już jak postępować ten facet ma wszystko , ma ode mnie miłość, czułość,wierność , sprzątam,gotuje dla niego podaje obiad na czas ,śniadanka,kolacyjki co jeszcze taki facet potrzebuje bo ja już czasem nie wiem jak sprawić mu przyjemność i żeby w końcu mnie docenił. POMOŻECIE MI!1111
Może zacznij doceniać samą siebie ? Poświęć trochę czasu sobie (nic nie napisałaś o dzieciach, więc podejrzewam, że ich nie macie ). Znajdz sobie jakieś hobby, czasem sama trochę pomarudz
. Nie spinaj się jak w wojsku, wiecej luzu
i nie skacz obok niego - nie jesteś jego matką, macie ( albo powinniście ..? ) mieć równe prawa.
dokładnie, nie daje się komuś nadziej wiedząc ,że do tej osoby się nic nie czuje. a najgorsze co może w tym wszystkim być to jak już było wyzej wspomniane " grać na uczuciach" wiem coś na ten temat bd ! zastanów się dobrze nad swoim postępowaniem.. przykro Mi moja droga ,ale za SWOJE BŁĘDY TRZEBA NIERAZ BARDZO SUROWĄ KARĘ . Ja już tak miałam nie raz i wiem jak to jest..
13 2011-12-28 17:33:52 Ostatnio edytowany przez marta92 (2011-12-28 17:36:09)
Mysle, ze jesli z nim szczerze porozmawiasz i powiedz mu co czujesz, to powinien zrozumiec. Kazdy ma prawo popelnic blad wazne, by madrze z tego wybrnac. A tak na przyszlosc nie dawaj sie poniesc emocjom. Powodzenia.