witam.... znalazlam ta strone przez przypadek..chcialabym opisac swoja historie.
wiec majac 17 lat po pol roku znajomosci zareczylam sie. Bylo na poczatku super zamieszkalam u narzeczonego i ukladalo sie dobrze.. po kilku miesiacach przekonalam sie co to jest pieklo.... narzeczony stracil prace i zacząl pic z kumplami po czym wracajac w srodku nocy do domu robil awantury i tak zdarzalo sie kilka razy w tygodniu przez 1,5 roku w koncu jego matka stwierdzila ze jak nie potrafie sobie z nim poradzic to mam sie wyprowadzic. tak tez zrobilam i wrocilam do rodziny jednak nie zerwalam zareczyn bo go kochalam po roku czasu narzeczony prosil (razem z jego matka) abysmy zas razem zamieszkali i ze sie zmieni nie bedzie sie spotykac z kolegami ani pil. Uwiezylam mu i zamieszkalam z nim przez rok bylo jak w bajce i wszystko bylo ok. lecz znow kiedy stracil prace mialam powtorke z rozrywki picie i awantury do tego doszla przemoc fizyczna i psychiczna (wyzwiska, grozby i uderzenia) przez trzy miesiace zylam pozwalalam soba pomiatac w koncu podjelam decyzje i zas wrocilam do domu. znalazlam prace i poznalam wielu zyczliwych znajomych w tym pewnego mezczyzne. kilkakrotnie sie z nim spotkalam w koncu stalo sie i zakochal sie we mnie z wzajemnoscia. powiedzialam mu o swojej historii... zrozumial bo sam jest w nieszczesliwym malzenstwie i tkwi w nim ze wzgledu na male dziecko. jest ode mnie 5 lat starszy i jest najwspanialszym mezczyzna jakiego spotkalam. niestety nie mozemy byc ze soba. boje sie odejsc od narzeczonego nie kocham go ale boje sie ze cos sobie albo mi zrobi kiedy odejde. nie spie nawet z nim... ale jeszcze czasem sie spotykamy. licze jednak na to ze uda mi sie zerwac z tym i ze wszystko bedzie dobrze.
Podobne tematy
Angell_21 - bardzo źle, że się zaręczyłaś nie wiedząc nawet jaki charakter ma narzeczony. Teraz już wiesz, więc zwyczajnie od niego odejdź. Inaczej zmarnujesz sobie życie.
Dziewczyno zbierz wszystkie siły i zerwij z chłopakiem . On się nie zmieni. Będąc w takim związku
unieszczęśliwiasz i oszukujesz samą siebie.
Uciekaj ! I nawet się nie patrz za siebie !
5 2011-12-28 00:54:28 Ostatnio edytowany przez LadyInBlack (2011-12-28 00:55:04)
Jesteś taka młodziutka, to nie jest wiek na podejmowanie takich decyzji czyt. zaręczyny... Wszystko jeszcze przed Tobą, a teraz pora na zmianę...