witam serdecznie:) pisze na forum, bo nie mam z kim porozmawiać. Chyba jestem jakas dziwna
poznałam chlopaka jestesmy ze soba od 2 miesięcy. Widujemy sie często, on mieszka w tym samym miescie co ja. Spedzamy ze soba duzo czasu, on jest miły i czuły, mówi do mnie miśku to misku tamto
, raczej nigdy nie doswiadczyłam takiej czulosci od faceta.Poznaliśmy sie na imprezie, potem odwiozł mnie do domu. Zgubil mój nr tel wiec przyjechał 2 dni pózniej do mnie:). Niby wszystko jest pięknie jak z bajki, ale mi czegos brakuje ![]()
Pól roku temu zerwałam z moim byłym chłopakiem za przygody z moja koleżanką:( tamten związek był toksyczny widywalismy sie rzadko jak on chciał, nie było czułosci, właściwie nic nie było oprócz mojej chorej wyobrazni, która wszystko idealizowała.
Teraz powinno być ok, ale ja nie potrafie, zastanawiam sie czy zerwac z moim obecnym chłopakiem, on dla odmiany cały czas wisi na tel. bo w ciągu tyg. nie pracuje, studiuje w weekendy a ja dziennie;( przychodzi do mnie na uczelnie potem na obiadek. On by tak mógł codziennie, a dla mnie to powoli staje się uciążliwe. To samo jest z pieniędzmi jak gdzies idziemy na zakupy to ja za wszystko płacę, a on mówi ze się kiedys zrewanżuje, ale nie dokłada się. Wiem, ze zaraz ktos mi napisze że jestem materialistką ![]()
W sumie duzo rozmawiamy ale sa to rozmowy typu co dzis robiłes? a nic. siedzę w domu itp. On mi pisze że mnie kocha, jest 2 lata młodszy ma 20 lat ja 22. A ja kurcze nie wiem, czy to co mnie w nim drazni to tylko pretekst zeby z nim zerwac?
nie wiem czy z żalu sie pakuje znowu w cos chorego? powiedzcie mi, czy to ze ma cos nie tak? czy ja za duzo wymagam? boje się takich dziwnych zwiazków bo dopiero wygrzebałam się z jednego i to nie było łatwo, obiecałam sobie że juz nie bede się wiązac z kimkolwiek, przynajmniej w najbliższym czasie a tu samo wyszło nie wiem skąd... i nie wiem co teraz zrobić
proszę pomóżcie