netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

12 odpowiedzi13 022 wyświetleniazałożony przez HollyHolly, 04.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Witam wszystkich, bardzo proszę o radę i ocenę mojego związku bo nie wiem czy sama zwariowałam czy z nim jest cos nie tak.
Jestem z chłopakiem od 1,5 roku bardzo się kochamy ale ciągle się kłócimy, żyć bez siebie nie możemy ale ze sobą też nie sad Kilka razy już się niby rozstawaliśmy, krzyczeliśmy ze to koniec raz mieliśmy przerwę ale po ok 2 miesiącach wróciliśmy.
Mój chłopak jest strasznie zazdrosny, zaborczy, apodyktyczny, czepliwy, wszędzie widzi problemy i powód do poważnej rozmowy ale też bardzo czuły, kochający, romantyczny...
Praktycznie od zawsze walczymy ze sobą i powoli mi się to znudziło. Ja  mam dość życia tylko z nim tzw. nie wolno mi niczego, wychodzić z koleżankami, cieszyć się z rzeczy których nie robiłąm z nim,On czas chce spędzać tylko ze mną, ogranicza mnie bardzo, obraża się kiedy idę na siłownie, do biblioteki, na zakupy, obraża się że spędzając z nim popołudnie mogę chcieć wziąć książkę i mieć ochotę ją przeczytać. Ciągle sprawdza mojego facebooka kiedy tylko mam nowego znajomego dzwoni, dopytuje kto to, jak się poznaliśmy... sprawdza mój tel, kiedy wychodzę z pokoju. Jest zazdrosny nawet o mój dobry kontakt z rodzicami bo powinnam kochać tylko jego O.o

Od ok 2 miesięcy jest fatalnie ciągle cię kłócimy, dochodzi do szarpaniny, popycha mnie  w kłótni, miesiąc temu kiedy się kłóciliśmy  zaczął mnie szarpać za włosy ja go uderzyłam w twarz a on mi oddał. Pogodziliśmy się po tym choć uważam że nie powinien mi oddać, może się mylę ale uderzenie kobiety w twarz chyba jest gorsze przynajmniej dla mnie.

Kilka dni temu zrobił coś przez co z nim "zerwałam" Ten wieczór mieliśmy spędzić osobno, miał zaprowadzić auto do mechanika a ja w domu rodziców nocowałam, kiedy zadzwonił jak leci i powiedziałam mu że mam zamiar podjechać do przyjaciółki bo dawno się nie widziałyśmy zaczął jak zwykle awanturę, pokłóciliśmy się bo jemu sie to nie podobało, bo powinnam siedzieć w domu bo wcześniej mu nie wspominałam żę chce do niech podjechać ja rzuciłam tel i kazałam mu się uspokoić. Kiedy 40 minut później wsiadałam do auta żeby jechać on czekał na mnie na parkingu był wściekły, że zdecydowałam się zaczęłam z nim rozmawiać żę to normalne, że nie robie nic złego, zaczeliśmy się kłócić, dałam spokój wsiadłam do auta i chciałam jechać on najpierw zagroził mi że nie wyjade bo mnie zablokuje, próbował ale nie  udało mu się, ale zaczął za mną jechać, na każdych swiatłach wysiadał i walił mi w okno że on musi ze mną porozmawiać, ciągle dzwonił, krzyczał na mnie mówił że go oszukuje, kiedy się zatrzymałam i wsiadł do mnie do auta ciągle sie darł ja równiez, powiedzieliśmy sobie wiele przykrych słów, oddałam mu klucze od jego mieszkania, powiedziałam że jest wariatem i nie wytrzymam z kimś takim dłużej on mi napluł  do auta i wyszedł tylko po groźbie za zadzwonie do jego rodziców i opowiem jaki jest ich kochany synek.

JA bardzo go kocham i nie wiem jak bez niego żyć ale nie wyobrażam sobie żyć w związku z tak apodyktyczną i agresywna osobą, on ciągle mówi że się zmieni i często się starał i to robił. Właściwie konflikty pojawiają się tylko kiedy ja chce wyjść poza jego świat a przecież życie nie polega tylko na być ze sobą i patrzeniu sobie w oczy sad
Teraz mnie przerasza, płacze, mówi że mnie kocha, że jestem całym jego światem i wiem że tak jest ale z 2 strony po tym co ostatnio zrobił boje się go trochę z tej strony nie znałam go i chyba nie wierze żę się zmieni, bo przecież my mieliśmy juz swoja drugą szansę. Dziwne jest dla mnie to że mimo przeprosin on chyba usprawiedliwia swoje zachowanie tym żę to ja go sprowokowałam i on zachował się niby źle ale wnioskując po jego wypowiedzi nie uważa żę to było coś nienormalnego, chorego...

Czy jest sens dawania sobie kolejnych szans ?? Kocham go bardzo i kiedy jest między nami dobrze jest mi wspaniale ale czy faktycznie ktoś może zmienić aż tak swój charakter??

2

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Hej.wiem co możesz przeżywać teraz...dlatego pierwsze wyrazu uznania że wyrzucasz to z siebie.Powiem tak nie uda wam się jeśli nie znajdziecie czasu na terapie dla par...jest to długa praca...nad sobą...każde z was ma coś wspólnego...musisz iść z nim do psychologa,psychiatry,psychoanalityka...cokolwiek.samemu nie dacie rady nic wskórać.dajcie sobie szanse...ale te wszystkie sytuacje które opisujesz są chore...nie powinny mieć miejsca...jeśli widzi że dla rodziców bardziej się starasz może on tak czuć.ponieważ sam wiele z tych sytuacji przeżyłem...między innymi to że zdobywanie mojej ex-polegało na tym, abym pomagał jej rodzicom a ona odbierała to jako staranie się o nią... jeśli ktoś się decyduje na poważny związek...musi liczyć się z tym że rodzice to nie osoby które mówią co masz robić dla niego a co nie...owszem mogą podpowiadać ale nie w sposób kiedy im się coś nie podoba a tobie to bez różnicy. pamiętaj jedno ty jemu wybaczysz ale jeśli popsujesz jego opinie u swoich rodziców...oni mu nie wybaczą bo do niego nic nie czują. nie możesz dać się bić, ty jego też nie możesz bić, szkoda życia na awantury. związek dwojga ludzi to coś pięknego...trzeba to pielęgnować...bo na tym to polega. mówię dlatego tobie tak bo go bardzo kochasz... terapia i chęć jego zmiany dobrowolnie może przynieść efekty... porozmawiaj z nim o tym... i nie daj się tak traktować.postaw granice...albo je on zaakceptuje albo nie. osoby znajome np. na Facebooku nie mogą wywierać na nim zazdrości...ponieważ do tych osób nic nie czujemy... musi to zrozumieć. to nic nie znaczy...trzeba mieć znajomych z kim czasem gdzieś wyjść...to jest potrzebne.nie daj na siebie krzyczeć,nie daj się szarpać,nie daj mu pluć na ciebie...jeśli na nim tobie zależy...idź z nim do psychoterapeuty...ponieważ mogę się domyślać że przedstawiłaś swój punkt widzenia tutaj...są granice ludzkości...i są granice zwierzęce...przemoc to to drugie...miłość to pierwsze...ale wybór należy do ciebie.szanuj się...3maj się cieplutko.jeśli masz pytania pisz...odpowiem.pomogę...bo wiem że tego potrzebujesz.

3

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Twój chłopak nie jest normalny, to chyba jasne. Ale z Tobą też nie wszystko jest w porządku, bo POZWALASZ SIĘ TAK TRAKTOWAĆ, TWIERDZISZ, ŻE NIE UMIESZ BEZ NIEGO ŻYĆ (!!!) I JESZCZE ZASTANAWIASZ SIĘ NAD KOLEJNYMI SZANSAMI...

4

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Moim zdaniem to toksyczny, wyniszczający psychicznie związek, ograniczający normalne życie, niestety Twój facet powinien udać się do psychiatry na terapię a Ty na poważnie zastanów się czy z kimś tak despotycznym i ograniczającym Twoje kontakty rodzinne i koleżeńskie powinnaś dalej utrzymywać jakiekolwiek stosunki, gdzie tu ma miejsce zaufanie? w każdym normalnym związku partnerzy muszą mieć swoją "wolną" przestrzeń, muszą mieć kontakt z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi aby nie oplatać siebie nawzajem trującym bluszczem, niestety Twój ukochany tak postępuje a Ty to tolerujesz, w imię czego? wybacz ale miłość tak nie wygląda, to chore.

5

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

HollyHolly, zachowanie Twojego chłopaka jest nienormalne. On traktuje Cię jak swoją własność. Jest tu i przemoc i patologiczna zazdrość. Tacy ludzie nie zmieniają się sami z siebie. Potrzebują długiej i głębokiej terapii, ale Twój chłopak nie ma takiej potrzeby. On uważa, że przyczyną jego zachowań jestes Ty!
Moja rada? Zakończ ten związek i miej oczy z tyłu głowy, bo nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy jak go zostawisz. Gdyby Cię nękał po zerwaniu, zgłoś to policji.

6

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Zgadzam się z Mareną.
Holly - Twój chłopak cierpi na szereg zaburzeń emocjonalnych, które z wiekiem będą się pogłębiać. On ma na Twoim punkcie OBSESJĘ - to bardzo niebezpieczne - DLA CIEBIE!
Pobudzasz jego wszystkie emocje od najlepszych do najgorszych - On ma PROBLEM ze sobą! To nie jest partner.
Obsesja prowadzi w złym kierunku i Ty możesz być ofiarą tej obsesji, w zasadzie już jesteś.
Wyobraź sobie życie z nim w małżeństwie, gdzie są dzieci...
Jeszcze nie macie zobowiązań więc zakończ to definitywnie! Odetnij go od siebie, bo w końcu on Ciebie zastraszy!
Masz o tym problemie opowiedzieć komu sie da! Jego rodzicom, swoim rodzicom - WSZSYSTKIM! Masz mieć oparcie i ewnetualną pomoc wszędzie!
On nie wie co to kochać, on umie tylko wymawiać puste dla niego słowo - on jest chory i powinien leczyć się, ale bez Twojego udziału, bo staniesz się współuzależniona.
Też uważam, że jeśli dalej będzie Ciebie nękał i poczujesz się zagrożona - masz iść natychmiast na policję, ale Twoi najbliżsi muszą o tym wiedzieć, żeby Cię wesprzeć, bo potrzebujesz teraz wsparcia w podjęciu decyzji.
Przykro mi, ale powinnać od niego odejść i to już. Nie ma sensu znowu rozmaiwać, wyjaśniać - wszystko jest jasne!
Będziesz sama sobie kiedyś wdzięczna za rozsądek, jakim teraz powinnaś się pokierować.

7

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Zgadzam sie z przedmówczynią powinnas zerwać z tym facetem i to jak najszybciej! Nie ma żadnych szans i powrotów on jest chory i jak sie od niego nie uwolnisz to może pewnego dnia dojść do tragedii. naprawde poważnie się zastanów i zerwij jak najszybciej ten człowiek jest chory i powinien sie leczyć.

8 Ostatnio edytowany przez Sergiusz2323 (2011-12-05 18:57:17)

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

To co jest wyżej opisane to święta prawda. to tak jakbym zamiast tego gościa postawił moją była...tyle że ja jej dawałem szansy...takiego typu jakie ty teraz mu dajesz... i powiem tobie szczerze "ŻE BARDZO ALE TO BARDZO GORZKO TEGO POŻAŁOWAŁEM". nikt nie może odciąć cię od innych. każdy z nas rodzi się wolnym i wolnym jest całe życie. nie ma nic złego w wyjściu do znajomych... to bardzo potrzebne w relacjach miedzy ludzkich. całe życie sami? nie da rady.muszą być znajomi.odskocznia... wypady wspólne...ale takie coś ma się wtedy kiedy jest zaufanie wśród-"pary" bo jeśli nie ma zaufania skreślamy wszystko(ja miałem wojnę nawet za przepuszczenie kobiety w markecie, wojnę miałem nawet jak z pracy wróciłem o 5-10 minut zbyt późno bo według niej mogłem w tym czasie zaliczyć już inną po drodze) bo gdy nie ma zaufania nawet mały gest, choćby podanie cukierka dla takiej chorej osoby będzie flirtem itd. nie uważasz że to chore? jej się wydaje teraz że to ja ja do tego doprowadziłem... i ty siebie na pewno te obwiniasz, wiesz dlaczego?- bo psychopaci wiedzą w jaki punkt uderzyć. podałbym więcej przykładów ale to jest chore. ja radzę tobie odciąć się od niego. w wcześniejszym poście moim wziąłem pod uwagę sytuacje tego gościa ale jak widać to ty szukasz pomocy. Odejdź od niego i przeczytaj mój przypadek...zauważysz ile mamy wspólnego i ile ja straciłem zdrowia...przy tym. nie daj się.ratuj się. uciekaj... nie słuchaj jego... uciekaj... bo emocje miłosne są wstanie doprowadzić do tragedii. ile z nim wytrzymasz po ślubie? co kłótnie będzie rozwód ( moja ex co kłótnie rzucała pierścionkiem zaręczynowym-jak myślisz to jest normalne życie?-nigdy nie będzie normalne). uratuje się bo idzie. naprawdę idzie. ja zsumowałem to wszystko co dzięki niej przeżyłem... i to mi ułatwia życie. zadbaj o siebie. idź na solarium w takie zimowe dni...witamina D dobrze wpłynie. jeśli nie będziesz mogła jeść staraj się robić sobie posiłki do picia...jogurty...kakao...dbaj o pazurki...higienę...po czasie wyjdź do ludzi. zakończ z nim. posiedź w domku...poukładaj sobie to wszystko... i zobaczysz że będzie dobrze za jakiś czas.posłuchaj moich rad...bo ta też jestem świeży w tym rozstaniu...ale każdy dzień jest coraz lepszy...uwierz w siebie i zauważ to że nie ty jedna jesteś w takiej sytuacji...ja sobie radzę ty też możesz...!!!daje tobie moje słowo.głowa do góry-gardę trzymaj wysoko i gdy wracają myśli wyrzucaj je...blokuj... 3mam za ciebie kciuki. być może za jakiś czas podziękujesz nam za takie rady. Przeanalizuj sobie wszystko gdy go już zostawisz. nie bój się nie będziesz sama...! 3maj się cieplutko Kochana...zasługujesz na szczęście jak każdy z nas.powodzenia.

9

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Dziękuje wszystkim za rady, czytam je od wczoraj ale nie miałam odwagi nic napisać ponieważ sama jeszcze nie wiem co zrobię. Wstydze się że nie potrafię być zdecydowana i zrobić to co oczywiste że zrobić muszę, rozstać się z nim. Ewidentnie nie jesteśmy dla siebie ja nigdy nie zaakceptuje tego ograniczania i o to są ciągłe kłótnie i te awantury. Tylko żę głowa mówi jedno a serce swoje, nie mogę spać, normalnie myśleć bo ciągle płaczę, jeśli chodzi o jedzenie o którym mówił Sergiusz... to nie mam z tym problemu wręcz przeciwnie sad w stresie pochłaniam ogromną ilośc jedzenia, potrafie cały dzień nic nie tknąć bo nie mam apetytu a później zjeść 2 paczki delicji, tosty, jogurt, bo przeciez jest mi tak smutno i już nic nie ma sensu... ( Sick) Bardzo za nim tęsknię i w ogóle nie dochodzi do mnie myśl, żę mamy już ze sobą nie być, tu opisałam jego najgorsze zachowania a wiadomo że ma też mnóstwo zalet przez które go pokochałam.

Nie wiem czy ktoś z was ogląda " NA Wspólnej" jest tam para Piotr i Gosia ( siostra Olki) kiedy to oglądam widzę siebie i mojego chłopaka ( podobnie zauważyło kilka osób z mojego najbliższego otoczenia) Piotr chłopak pochodzący z tradycyjnej rodziny, gdzie matka wychowywała syna jedynaka i nie rozwijała się nigdy zawodowo - identycznie u nas. Przystojny, dobrze ubrany, zawsze perfekcyjny, romantyczny tu kwiaty, tu kocham, szarmancki, nie boi się swoich uczuć, pewny siebie, wygadany, wie jak się zachować, wie czego chce, ma dobrą prace, dający dużo szczęścia kobiecie i wszystko jest w takim ładnym opakowaniu. Piotr podobnie jak mój chłopak narzuca swoje zdanie w tak sprytny sposób, żę nawet nie wiem kiedy decyzja została podjęta a stało się tak bez kłótn dobrowolnie. Dopiero kiedy po jakimś czasie zaczynam się zastanawiać - Ale jak to ??!! jak to sie stało że wiedząc czego chce, uległam i kiedy to się stało ?? Od jakiegoś czasu dochodzi do takich awantur a nie małych kłótni dlatego że jestem sfrustrowana tą sytuacją że nie umiem albo do niego nie dochodzi że ja mówie na poważnie. Każda nasza rozmowa i dyskusja na XX temat polega mniej więcej na tym że  Mój chłopak " DObrze kochanie, rozumiem i postaramsię to zmienić, zrobić... ale wiedź że dla mnie też jest ważne.... ( coś tam ) mam nadzieje że ty też to rozumiesz i też postarasz jednak zmienić to i  myślę żę to nie jest nic wielkiego i myślę że to żaden problemem ....

Ja na to że to jest problem... a on że jak się kochamy to damy rade się dogadać i wierzy we mnie.  Mój chłopak nie zabrania mi się wydywać ze znajomymi ona tez jest towarzyski tylko że nie rozumie że ja moge chcieć wyjść bez niego!!! Nie jest też tak że on możę mi powiedzieć ni i koniec bo nie może mi niczego zabronić  to oczywiste ale robi wszystko tak żebym ja nie chciała iśc gdzieś sama. Dąsa się , chodzi jak zbity pies, wymyśla " fajniejsze wyjście"  np. Kupiłęm bilety na xxx wiem że bardzo chciałaś iść - ale to niedziela miałam jechać z mama na zakupy, pouczyć się, iść do koleżanki... - no ale wiesz to zawsze można przełożyć a biletó oddać już nie...

10

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Ja w tym co jest napisane widze syndrom kkzb, az razi w oczy. On żyjacy jedynie Twoim zyciem (w chory sposob przejmuje wladze nad Toba), Ty jako, ze nie podjelas konsekwentnej decyzji mimo iz jest Ci zle- az w ogole dziwne nad czym tu sie zastanawiac, ani nie wypracowalas stanowczo jasnych granic waszych relacji ani nie zakonczylas tego. Typowo brniesz w to dalej.. dla mnie to klasyczna toksyczna zażyłość.

Potrzebna jest terapia Wam obojgu. Tu nawet nie ma co sie rozpisywac..

11

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

A co to właściwie KKZB?? od czego to skrót jeśli ktoś może napisać, bo google nie ma zbyt dużo do powiedzenia smile

12

Odp: Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Kobiety kochające za bardzo. Może w google za dużo nie ma, ale na naszym forum znajdziesz duuuużo w temacie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mój chłopak jest chory psychicznie czy ze mną jest coś nie tak ?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026