Po ślubie każda panna młoda staje przed nie lada dylematem. Powodem rozterek jest suknia ślubna. Wystawić ją na sprzedaż czy zostawić sobie jako pamiątkę tego wyjątkowego dnia!? Jeśli świeżo poślubiona mężatka decyduje się na tą pierwszą opcje musi sukienkę odpowiednio przygotować, aby w ogóle można było liczyć na jej sprzedanie. Oto kilka porad, które pozwolą odpowiednio przygotować się do sprzedaży sukni ślubnej:
sprawdzamy stan naszej ''głównej bohaterki'' (patrzymy pod kontem tego czy nie potrzebuje ona drobnych poprawek krawieckich),
warto oddać sukienkę do pralni (to koszt około 150 złotych),
warto zastanowić się czy wraz z suknią, nie chcemy sprzedać również dodatków, które znacznie podniosą jej cenę,
robimy dobre zdjęcia sukni lub po prostu wyszukujemy dobrych zdjęć z własnego ślubu, na których widać suknie w całej okazałości, (pamiętać należy, żeby wybierając zdjęcia z własnego ślubu w ogłoszeniu nie zamalowywać całej swojej twarzy na czarno, tylko wybrać subtelniejszy sposób ukrycia naszej tożsamości; zdjęcia z ciemną plamą zamiast twarzy odstraszają potencjalne klientki),
Kiedy już przygotujemy suknie warto pomyśleć o sposobie w jaki chcemy ją sprzedać, a możliwości jest dość sporo.
możemy wystawić ją na jakieś stronie lub na forum o tematyce ślubnej, zwykle tego typu portale mają jakiś dział z ogłoszeniami,
możemy wystawić sukienkę na jakiś portalu aukcyjnym,
w niektórych salonach z sukniami jest możliwość odsprzedania sukni po ślubie za pół ceny, ale o to warto pytać już przy kupnie sukienki,
możemy oddać sukienkę do komisu, gdzie profesjonaliści zadbają o jej sprzedaż,
kolejna możliwość to pozostawienie ogłoszeń o sprzedaży sukni w zakładach krawieckich czy pasmanteriach,
Dobre ogłoszenie oprócz zdjęcia powinno zawierać kilka istotnych informacji:
cena jaką chciałybyśmy otrzymać za suknie,
warto napisać oryginalną cenę w jakiej suknie zakupiłyśmy,
dokładny model,
sposób wykończenia,
rozmiar,
nazwa salonu z którego pochodzi suknia,
warto zamieszczać wszelkiego rodzaju informacje, które podnoszą atrakcyjność naszej sukni,
A Wy co zrobiłyście ze swoimi pięknymi kreacjami? Sprzedałyście czy jednak zostały one jako pamiątka po tym cudownym dniu??
Ja swoją sukienkę oddałam koleżance, która brała ślub rok po mnie. Koleżanka nie pochodzi ze zbyt zamożnej rodziny, a do tego była wtedy w ciąży, dlatego postanowiłam, że oddam jej sukienkę i choć tak pomogę jej, aby ten dzień był naprawdę wyjątkowy. Wiem, że po jej ślubie sukienka trafiła do kolejnej potrzebującej dziewczyny, której nie bardzo było stać na wymarzoną sukienkę.