netkobietyWszystkie działy
Kultura

Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

26 odpowiedzi4 356 wyświetleńzałożony przez annaduras, 30.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

dlaczego w Polsce kladzie sie taki mały nacisk na nauki jezykow?

2

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Jakby nie było to jesteśmy krajem Europy wschodniej no i dlatego takie ciut zacofanie, ale już coraz więcej ludzi potrafi porozumieć się w choć jednym jezyku.

3

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

mi się wydaje, ze reforma edukacji jest niedopracowana, o to w tym wszystkim chodzi.

4

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Ludziom szkoda pieniędzy na nauke jezykow i brakuje im motywacji do samodoskonalenia. Kiedys tez bylam bierna, uczylam się jedynie w szkole, ale jak poszulam braki, brak jezyka w gebie od razu zapisałam się na kurs do speak up na angielski, a potem zaczelam lekcje prywatne z wloskiego. jeszcze kilka lat i może dojdziemy do poziomu europejskiego.

5

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Dobrze napisane ? cały czas jesteśmy w Europie wschodniej?

6

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

przez przesady, Polacy znają języki obce, nieraz lepiej od Hiszpanów, Włochów czy Brytyjczyków. U mnie w Łodzi co chwilę otwierają się nowe szkoły (z jakością różnie bywa), co oznacza, że ludzie chcą się uczyć.

7

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Nie uważam, żeby w Polsce było pod względem nauki języków źle. A już na pewno nie jesteśmy gorsi od innych nacji, jeśli chodzi o znajomość języków obcych i związanej z nimi geografii. Z matematyki i historii też bijemy na głowę rówieśników z innych krajów (ale to już nie na temat).

Co innego pokolenie naszych rodziców - mało kto zna języki obce. Ale to też chyba ze zrozumiałych względów, prawda?

8

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Nasze polskie młode pokolenie zna języki obce,czego nie mogę powiedzieć o młodzieży czeskiej z która się stykam na co dzień.

9

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?
Babaosiadla napisał/a:

Nie uważam, żeby w Polsce było pod względem nauki języków źle.

Ale nie jest  tez tak dobrze wink w wiejskim sklepie nie dogadasz sie  nawet po rosyjsku wink - duze miasta owszem  ale w centrum Warszawy  w delikatesach chyba tylko jedna osoba umiala cos tam powiedziedziec  po angielsku ( nie bede pisac ze mowila bo bym sklamala) - tu gdzie mieszkam angielski nie jast problemem nawet na malej wsi czesto tez  mozna dogadac  sie i po niemiecku ...
Fakt jest tez ze powstalo wiele szkol jezykowych i mozliwosci w Pl sa ogromne ale fakt jest tez taki ze nauka jezyka dziecka zalezy  od grubosci portfela rodzica mimo to uwazam ze i tak jest lepij niz jakies 15 lat temu ...

OsiadlaBaba napisał/a:

Z matematyki i historii też bijemy na głowę rówieśników z innych krajów (ale to już nie na temat).

to tez  nie do konca taka prawda  wink ale to inny temat wink smile

10

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Kiedyś się kładło jeszcze mniejszy wg. mnie. Ale i tak ludzie starsi często potrafią więcej od obecnej młodzieży, bo kiedyś podejście do nauki było diametralnie inne. Nie wystarczyło zaliczyć na 2 z dwoma minusami by cię jakoś przepchnęli. Poza tym, to co mi się nie podoba w polskiej nauce języków to to, że kładziemy dużo nacisk na nauką teoretyczną, nie szkoląc się praktycznie. W bez praktyki - wiadomo. Ale nie jest tak źle, bo przynajmniej staramy się rozmawiać po angielsku, nie przeszkadza nam to. A na przykład w takich Włoszech czy we Francji, ludzie bardzo niechętnie porozumiewają się innym językiem niż ich ojczysty, nawet jeśli ten inny język znają.

11

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Świadomość jest duża, gorzej z wykładnią szkolną big_smile
Ale szkół językowych jak grzybów po deszczu smile

12 Ostatnio edytowany przez cupcake (2013-01-15 20:15:36)

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Za mało języków w szkołach ( nie tych prywatnych szkółkach językowych) Za moich czasów rosyjski  2 godz w tygodniu. Angielski lub niemiecki dopiero w Liceum i 3 godz w tygodniu.

moje dzieci małe jeszcze ale męża dzieci 16 i 11 lat ucząc się w Niemczech piszą referaty "z głowy" po francuski i po angielsku. Nie dukają nie stękają tylko czytają płynnie i mówią płynnie po angielsku.

Powinno się położyć większy nacisk na języki już od najmłodszych lat w szkole podstawowej. Zamiast tego tłuczenia o pierwotniakach czy sinicach czy minionych epokach. Po co to komu w przyszłości. Jak ktoś ciekawy to doczyta albo discovery obejrzy. Pięknie ciekawie pokazane aż dech zapiera nieraz.  Tak myślę.


edit: albo te lektury .....

aż głowa zaczyna bolec jak sobie przypomnę jak ze łzami w oczach się czytało Pana Tadeusza czy Dziadów sad  (ja nie piszę, że złe powieści, bo piękne jak się tak teraz wieczorem siądzie i poczyta, to łezka się nie jedna zakręci, ale wtedy w tak młodym wieku..)
Podkreślam, że to tylko moja opinia

pytam się 15 sto letniej wtedy bratanicy, tej wyżej wspomnianej, która uczy się w Bonn, jak to wygląda, jakie lektury mają, czy mają coś takiego.... ona mi odpowiada że przez cały rok przerabiali Harrego Pottera smile

13

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

cupcake ja znam uczniów liceów z profilem język angielski, gdzie mają angielskiego 6-7h /tygodniowo i myślisz, że mówią płynniej? Poprawniej? Nic z tego. W szkołach nadal przygotowuje się "żołnierzy" którzy mają stoczyć batalię z maturą. Nic ponad to:)

14

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Catwoman ma sporo racji. Nienajlepszy poziom j. ang wynika w dużym stopniu z systemu nauki. Nauczyciele kładą nacisk na największe pierdoły gramatyczne, które nie są przydatne do niczego. Natomiast za mało uwagi przywiązują do ustnych wypowiedzi, swobodnych rozmów, do rzeczy, które pomogą nam się porozumieć z obcokrajowcem.

15

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Nie wiem z czego to wynika; za mało czasu na lekcjach? Za dużo papierkowej roboty nauczycieli? Niechęć? W każdym razie dość smutnym jest, że edukację np.angielskiego zaczyna się już w przedszkolu, a krótko przed maturą nadal czuje się stres przed komunikowaniem się w tym języku! Tak nie powinno być.

16

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Ciężko powiedzieć w czym jest problem, bo przecież uczymy się języka obcego najczęściej od podstawówki, więc teoretycznie nikt nie powinien mieć problemów. Może problemem jest sposób, w jaki się go uczy, jest chyba bardzo schematyczny, uczymy się przecież ciągle tego samego, przynajmniej u mnie tak było. Co roku od nowa czasy, jakieś słówka. A języka najlepiej nauczyć się w kraju, którego język chcemy opanować. Nie ma nic lepszego niż żywy kontakt z obcokrajowcami.

17

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Często jest tak, że nauczyciele języków, to ludzie młodzi, zaraz po studiach. I Ci są najbardziej "lajtowi". Nie wymagają zbyt wiele i głównie skupiają się na jak najszybszym zrealizowaniu materiału.
Kiedyś myślałam, że tylko ja mam takiego pecha i trafiają mi się angliści, którzy kompletnie nie potrafią przekazać wiedzy, ale po rozmowach ze znajomymi wiem, że jest to problem powszechny. Teraz na studiach przez 3 lata nauki, kobieta tylko raz wymagała od nas ustnej wypowiedzi na ocenę.

Chyba jednak nic nie daje takich efektów, jak indywidualne lekcje języka. Chodziłam na takie przez kilka miesięcy przed maturą i wydawało mi się, że nauczyłam się więcej niż przez te wszystkie lata w szkole;)

18

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

mia91, nauczyciel może być dość "lajtowy" O ILE oznacza to: bezstresowe zajęcia z języka, przyjazną atmosferę, kreatywność, zajęcia np. poza-ławką powiedzmy w kole, każdy swobodnie-jak mu wygodnie,
przyjazne, nieprotekcjonalne podejście do ucznia, niekrytykowanie go, wyjaśnianie / omawianie błędów, podtrzymywanie fajnej, kreatywnej atmosfery podczas zajęć, dyskretne korygowanie błędów i zachęcanie uczniów by sami "wpadli" na właściwy trop, swobodne konwersacje, słuchanie uczniów, bycie bardziej z boku, na wypadek bycia potrzebnym ale pozostawianie pola do popisu uczniom, bycie otwartym na propozycje uczniów co do tematu zajęć i sposobu prowadzenia (np. scenki, teatr, film), bardziej zwracanie uwagi na płynność zamiast na poprawność...... to jest O.K.
Natomiast nie można być "lajtowym" tylko po to, by być cool, by być zaakceptowanym przez młodzież i mieć święty spokój. To jedno. Drugie: polski system nauczania nadal pozostawia niewiele miejsca dla REALNEJ nauki języka podczas zajęć w szkole publicznej, nauczyciele zatem próbują przebrnąć faktycznie przez ten materiał jak najszybciej.

19 Ostatnio edytowany przez ciekawaświata (2013-01-16 00:06:38)

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?
Catwoman napisał/a:

Nie wiem z czego to wynika; za mało czasu na lekcjach? Za dużo papierkowej roboty nauczycieli? Niechęć? W każdym razie dość smutnym jest, że edukację np.angielskiego zaczyna się już w przedszkolu, a krótko przed maturą nadal czuje się stres przed komunikowaniem się w tym języku! Tak nie powinno być.

Wynika to moim zdaniem z tego, że każdy nauczyciel musi się wywiązać z realizacji określonej podstawy programowej. Najczęściej w szkole nauczyciele stosują jeden i ten sam podręcznik, a po każdym etapie nauczania (nie jestem tylko pewna, czy w podstawówce też) uczniowie muszą zdać test, gdzie są sprawdzane różne kompetencje językowe. Podręcznik jest tak ułożony, że ma prowadzić do jak najlepszych efektów na teście. Niestety mówienie jest mocno ignorowane, nie ma wolnego mówienia na tego typu testach, więc nauczyciele tego nie ćwiczą, bo muszą zdążyć z materiałem. Szkoły (dyrektorzy) także są nastawione na wyniki testów, a nie efekty nauczania, tak to wygląda w moich oczach. smile

I nie zgadzam się, że to wina młodych 'lajtowych' nauczycieli. Przez miesiąc czasu miałam praktyki w gimnazjum i liceum. Przejęłam wszystkie godziny jednego z nauczycieli starszej daty. Nie musiałam być 'lajtowa', żeby być 'cool', mimo że byłam praktykantką, a wiadomo jak w większości szkół to wygląda. Byłam 'cool', bo pokazałam, że językiem można się bawić, pokazałam nowe formy pracy, integrowałam w lekcję wszelkiej maści media, ale wymagałam przede wszystkim szacunku do swojej osoby, lekcji i wywiązywania się z obowiązków uczniów. Nie potrzebowałam ani grama 'lajtowości' do bycia 'cool'.

20

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

No właśnie: polski uczeń/ student uczy się dla OCEN  a nie dla WIEDZY. To najgorsze, co może być.

21

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?
Catwoman napisał/a:

No właśnie: polski uczeń/ student uczy się dla OCEN  a nie dla WIEDZY. To najgorsze, co może być.

Zakuć, zdać, zapomnieć.

22

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Tak to często wygląda. Najbardziej mnie niepokoi ta spora ilość maturzystów (powtórzę: z najlepszych liceów i często z klas profilowanych; z  językiem ang.) z którymi nie można poprowadzić swobodnej konwersacji po angielsku, którego uczą się o zgrozo od 15 lat (!!) a jednak stale są zagubieni w rozróżnianiu (strukturalnie: prawie perfekt!) czasu np. present perfect i past simple - "używalnie" nie wiedzą kiedy jakiego użyć i dlaczego to nie to samo. Te braki powodują z kolei niechęć do mówienia.

23

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Ja sama byłam w klasie dwujęzycznej z językiem niemieckim jako drugi język wykładowy. 6 lat niemieckiego po 7-9 godzin tygodniowo, geografia, WOS, chemia po niemiecku.

Idąc na studia myślałam sobie, że co najmniej przez pierwszy semestr będę miało mnóstwo luzu, bo po takiej klasie pewnie umiem wszystko. Zdałam maturę dwujęzyczną, zdałam egzamin na certyfikat C1 i przyszło mi z tego tyle, że gramatykę znałam perfekcyjnie, rozumienie ze słuchu czy czytania ok, ale jak przyszło do dyskusji na temat chociażby ekologicznego życia, segregacji śmieci i odżywiania nie wiedziałam dobrze, gdzie posiać wzrok. Przede wszystkim bałam się mówić, bo nikt tego nigdy nie ćwiczył, brakowało takiej pewności siebie w mówieniu. Dopiero studia nauczyły mnie korzystać z języka w gębie smile

24

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Ciekawy temat.
Z jednej strony są kraje skandynawskie, czy Niemcy - gdzie bez problemu dogadasz się w obcym języku (ang. czy niem), z drugiej strony są kraje południowe Włochy, Hiszpania gdzie nawet w dużym mieście ciężko jest się dogadać (trafiłam raz na strajk kolejarzy w Mediolanie - była tylko info. po włosku!). Nie wiem z czego to wynika, może  jest trochę winy w  systemie edukacji, mentalności...?

Jak uczyłam się angielskiego 20 lat temu - to uzyskanie kasety z nagraniem było trudne, dzisiaj w internecie jest wiele słowników - które mają nagrane słówka, mnóstwo świetnych materiałów (np. dzieciaki uczą się poprzez piosenki, gry, piękne książki - nawiązujące do zainteresowań nastolatków), możliwość oglądanie filmów w oryginale itd a jednak... dla wielu jest to przedmiot Z.Z.Z.

Z drugiej strony jest coś dziwnego w systemie nauczania. Zapisałam się na kurs Advanced, by sobie przypomnieć/powtórzyć i co mnie zaskakuje na tym kursie - w ogólnie nie piszemy tekstów, a przecież dorośli ludzie często komunikują się właśnie w ten sposób. Może to jest ten błąd, o którym wcześniej inni wspominali - dzieciaki są "męczone" gramatyką, zamiast wykorzystać naturalną skłonność do gadania (bez stresu o pomyłki), dorośli tylko sobie gadają, zamiast rozwinąć umiejętność również pisania stosownie do okoliczności (język formalny, nieformalny itd).

25

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Okropnie uczą w Polsce Angielskiego, ja sama się nauczyłam i też w praktyce bo nikt z mojego otoczenia nie mówi po Polsku

26

Odp: Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Trzeba przyznać, że językowo Polska nie jest na super poziomie. Dopóki nie wyjechałam zagranicę to mi się zawsze wydawało, że większość Polaków się jakoś po angielsku dogada, a już zwłaszcza młodzież. I jakież było moje zdziwienie, gdy przyjechałam z moim facetem do Polski (on jest Norwegiem) i nikt nie umiał/nie chciał z nim gadać po angielsku. Do jakiego sklepu nie weszliśmy to ja musiałam wszystko tłumaczyć, bo panie ekspedientki tylko "noł inglisz" i przerażenie w oczach. W restauracjach bywało lepiej, ale też nie zawsze. Byłam w szoku, bo zawsze mi się wydawało, że mój angielski jest przeciętny, a tu się okazuje, że stanowczo siebie nie doceniałam. Niemniej jednak jedno muszę przyznać: zawsze lubiłam języki, byłam w klasie językowej, chodziłam na dodatkowe zajęcia z angielskiego, studiowałam filologię i nawet na obecnych studiach nadal mam przedmioty związane z lingwistyką, choć kierunek jest w teorii ścisły. Myślę, że to kwestia osobistych zainteresowań i jak ktoś chce, to się nauczy, ale przeraża mnie, że ludzie zdają maturę z angielskiego, a nic nie potrafią z siebie wydukać... Minimalny wymóg z tego języka powinien być wyższy.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Nauka języka w Polsce. Jak to jest?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026