Słuchajcie kobietki(i mężczyźni, bo wiem, że też tutaj są:)) mam taki problem z kolegą. Otóż, odnoszę wrażenie, że jest mną zainteresowany. Tak sądzę po Jego gestach. Ostatnio, bylismy z grupą znajomych(wszyscy Jego, moich znajomych nie było)na imprezie, po prostu żeby posiedzieć, trochę potańczyć, ale to nieistotne. Zachowywał się w stosunku do mnie inaczej niż zwykle. Obserwowałam Go dyskretnie i widziałam, że się na mnie patrzy, zachowywał się tak, jakbym była Jego dziewczyną, obejmował mnie, przytulał(niby przypadkiem), gdy poszlismy większą grupą na parkiet, to na wolnej piosence mnie porwał do tańca, a było tam jeszcze kilka dziewczyn. Cały czas przynosił mi drinki, choć Mu powiedziałam, że nie chcę, żeby za mnie płacił. Raz widziałam, że spojrzał na mnie i gdy nasze oczy sie spotkały, to się do mnie usmiechnął, niestety, ja mam tę wadę, że jak kims jestem zainteresowana, to nie potrafie utrzymać kontaktu wzrokowego, zaraz odwracam głowę. A najgorsze jest to, że nigdy nie zwracałam na Niego zbytnio uwagi, zawsze traktowałam jak kolegę. Dopiero na tej imprezie cos we mnie pękło i stwiedziłam, że mi się podoba. Dlatego chciałabym, żebyscie poradzili, czy dobrze odczytałam Jego gesty i mogę przejąć inicjatywę czy lepiej dać sobie spokój. Wiecie, tu nie chodzi o odwagę, bo stać mnie na to, żeby zrobić pierwszy krok, tylko to kwestia tego, że jeżeli źle Go zrozumiałam, to nasze kontakty mogą się ochłodzić, a tego bym nie chciała, bo bardzo Go lubię.
Wiem, że to się wydaje zabawne, tym bardziej, że mam lat ile mam i powinnam takie rzeczy wiedzieć, mając juz jakies doswiadczenie na karku, ale prawda jest taka, ze własnie nigdy nie mialam takich sytuacji. Zawsze moje zwiazki wychodziły jakos tak spontanicznie, bez gestownie. a tutaj jest troszkę bardziej skomplikowana sprawa:)