Witam
Mam pewien problem. Jestem z chłopakiem od 7 miesięcy, znamy sie ponad 5 lat. Nasz związek jest udany. Kocham go bardzo i on tez uważa, że mnie kocha. Jest jeden problem i sama nie wiem jak sobie z nim poradzić. Boje się ze go stracę. Gdy jesteśmy razem, piszemy itp. jest wszystko dobrze, niczym się nie przejmuje, jednak gdy on spędza czas z kolegami (ma 20 lat) mam dziwne uczucie, że przestaje mnie kochać, że nie przejmuje się mną. Nie wiem czy coś ze mną jest nie tak czy to normalne? Bo jestem pewna ze mnie kocha, ale jednak myśle ze coś jest nie tak w tym momecie. Nie moge sie na niczym skupić, ciągle o nim myśle. Czy to brak zaufania czy po po prostu chęć bycia z drugą osobą ciągle, może smutek, że nie ma mnie przy nim? Nie moge dojść do tego co mną w tym momencie kieruje:( Pomóżcie, prosze.
Podobne tematy
To nie jest normalne zachowanie. Chcesz go miec przy sobie 24h. Chcesz go zamknac w zlotej klatce, a jesli bedziesz sie tak zachowywala to on nie wytrzyma i ucieknie od Ciebie.
heh... Szczerze mowiac znam to;) doskonale rozumiem ze chcialabys go ukryc przed swiatem i miec tylko dla siebie. Tez tak mialam ale wzielam sie w garsc i zaczelam lapac dystans w pewnych sytuacjach. Od piwa z kolegami nie przestanie cie kochac:) glowa do gory
Właśnie nie chce go zamykac w klatce, ograniczać. Wiem ze jest mu to potrzebne niekiedy, ze nie zawsze musi byc ze mną. Mimo tego ze jestem tego świadoma, że wiem ze nie powinnam tak myśleć to myśle i w tym jest największy problem, że nie potrafie opanować tego głupiego uczucia strachu.
Przestan tyle myslec, i sie nakrecac. Uwierz mi latwo cos zniszczyc a pozniej probowac to odbudowac, dlatego aby zapobiec takiej sytuacji juz teraz zacznij nad soba pracowac. Nie masz POWODU, zeby myslec ze Twoj facet nagle przestanie sie Toba interesowac i ze przestanie mu zalezec. Jego uczucia moga sie zmienic w momencie kiedy zaczniesz go ograniczac, wtedy bedzie mial dosc i powie: Koniec!
Wtedy kiedy on jest z kolegami na piwie, zajmij sie soba, albo spotkaj sie z kolezanka.
Albo na codzień w Waszym związku wcale nie jest tak cudnie i kolorowo jak piszesz, czyli może jednak w jego zachowaniu jest coś co Cię niepokoi. Może on daje Ci powody, że czujesz się niepewna jego uczuć i to powoduje, że chcesz ciągle być przy nim, "trzymać rękę na pulsie", upewniać się.
Albo masz problem z zależnością. Osoby zależne ciągle obawiają się odrzucenia (nawet jeśłi nic na to relanie nie wskazuje) i potrzebują być z daną osobą, z którą czują się emocjonalnie wziązane cały czas, 24 h/dobę, nadmiernie jej potrzebują. Dana osoba wypełnia cały ich czas, staje się sensem wszystkich jej działań.
Jeśłi uważasz, że bliższa prawdy jest ta druga wersja to możesz faktycznie mieć problem, który może warto skonsultować z psychologiem.