wiec tak... on-- znalismy sie tylko na czesc i nic wiecej, gdy zerwal ze mna chlopak wyciagal mnie z domu, chcial sie ze mna zaprzyjaznic i stalo sie. Jestesmy przyjaciolmi 4 miesiace. Po paru spotkaniach powiedzial mi ze chcialby ze mna byc ale nie chce sie sparzyc i skrzywdzic tym bardziej mnie kolejnym nieudanym zwiazkiem.. Juz bylby 3 w ciagu 3 lat -.-! Ostatnio zabral mnie na piwko i powiedzial mi ze chcialby sprobowac ze mna byc ale tylko na krotki okres poniewaz jakby poznal jakas inna to nic nie wiadomo... Jego ojciec powiedzial mu ze bardzo zalezy mu na tym aby on ze mna byl
powiedzial mi to.. w sumie nie zdziwilam sie bo nie raz slyszalam to nawet z jego ust. Po tym wieczorze zabral mnie do domu.. Zrobilam to z nim w tym czasie powiedzial mi ze juz dawno chcial to zrobic tylko nie wiedzial czy ja sie zgodze na to czy nie .. Zgodzilam sie.. Powiedzial tez ze dawno nie mial dziewczyny i ze nie zdradzilby mnie z zadna i czy ja jego?? Odpowiedzialam mu ze tez nie bo wiem ze dla mnie duzo znaczy ta przyjazn.. Z czasem chyba sie w nim zakochalam.. Ciagle o nim mysle.. Sni mi sie czesto... Nie wiem czy on do mnie cos czuje czy tylko wykorzystal sytuacje i mnie w tym wypadku bo po tym wydarzeniu jest tak jak bylo wczesniej... Jednak robi maslane oczy.. Chce sie ze mna dsalej spotykac tylko zaczyna byc tak jakby zazdrosny bo ma przyjaciela z ktorym ja sie lepiej dogaduje lecz on jest mlodszy i wie ze nic z nim nie mam i nic z nim nie bedzie bo w TA noc zapytal czy lubie takich mlodych jak tamten.. odpowiedzialam ze nie i sie ucieszyl z tego co zauwazylam..
Ciagle sie na mnie gapi.. Obserwuje co robie z tamtym jego kumplem.. Wypytuje go co razem robilismy i wychodzi czesto tak jakby nie chcial na to patrzec a tylko sie nawzajem sprzeczamy i sobie dokuczamy.. ON np nie podejdzie i mnie nawet nie dotknie. I chyba sie na mnie za to obrazil bo cos przestal sie odzywac i raz dzwonilam do niego czy idzie do naszej kolezanki na domowke to powiedzial ze tak i zebym na niego poczekala zadzwonilam po jakis 15 minutach bo zatrzymala mnie sprawa w domu i zadz do niego gdzie jest to powiedzial ze juz u niego jest.. Bo dlugo na mnie czekal i mial pretensje co ja tyle robilam... Gdy poszlam do toalety on sie zmyl., spytalam naszego kumpla gdzie jest to powiedzial ze poszedl do domu.. i zapytal sie czy tez idzie a on ze nie bo mnie nie zostawi sama a on aha.. ja z nia nie przyszlem wiec ide.. Od tego czasu go nie widzialam
Czesto na niego patrze ukradkiem i nie raz sie zdarzylo gdy spotkalismy sie spojrzeniami to 1 spuscil wzrok i sie zaczerwienil...
co ja mam w takiej sytuacji zrobic?? 1 krok?? czy zostawic tak jak jest bo moge popsuc cala przyjazn powtarzajac to wszystko.. a nie chce go stracic ;( pomozcie...
Podobne tematy
czy on kocha? nie wiem co on czuje ale z tego co opisałaś to chyba nie. Może być zazdrosny o innego ale przyjaciele tak jak przyjacióki też mogą być zazdrośni. Lepiej to zostaw i poczekaj na rozwój wydarzeń.
Z tego co piszesz to wygląda to troszkę gówniarsko, ale może się mylę...
ja tez tak mysle, ze to jakies dzieciece podchody!
jakis pies ogrodnika?hmm?
mysle ze Cie nie kocha, ale to tylko moje domysły;p
Też tak zaczęłam właśnie myśleć... Zachowuje się jakoś dziecinnie... Przestał sie odzywać.... Gdy go o coś zapytam to odpowiada z wielką łaską na 'odczep sie'. Wogóle go nie rozumiem... Może tylko sie mną zabawia... Pożyjemy zobaczymy
Nie, nie kocha Cie. Osoba ktora kocha nie mowi: ''bylbym z Toba tylko troche, bo potem moglbym poznac inna''.
Dokładnie... I to najbardziej rani jednak chciałabym zwrócić jego uwagę... Lecz nie wiem już jak... Sama sie już gubię czy warto o to walczyć
wiec tak... on-- znalismy sie tylko na czesc i nic wiecej, gdy zerwal ze mna chlopak wyciagal mnie z domu, chcial sie ze mna zaprzyjaznic i stalo sie. Jestesmy przyjaciolmi 4 miesiace. Po paru spotkaniach powiedzial mi ze chcialby ze mna byc ale nie chce sie sparzyc i skrzywdzic tym bardziej mnie kolejnym nieudanym zwiazkiem.. Juz bylby 3 w ciagu 3 lat -.-! Ostatnio zabral mnie na piwko i powiedzial mi ze chcialby sprobowac ze mna byc ale tylko na krotki okres poniewaz jakby poznal jakas inna to nic nie wiadomo... Jego ojciec powiedzial mu ze bardzo zalezy mu na tym aby on ze mna byl
powiedzial mi to.. w sumie nie zdziwilam sie bo nie raz slyszalam to nawet z jego ust. Po tym wieczorze zabral mnie do domu.. Zrobilam to z nim w tym czasie powiedzial mi ze juz dawno chcial to zrobic tylko nie wiedzial czy ja sie zgodze na to czy nie .. Zgodzilam sie.. Powiedzial tez ze dawno nie mial dziewczyny i ze nie zdradzilby mnie z zadna i czy ja jego?? Odpowiedzialam mu ze tez nie bo wiem ze dla mnie duzo znaczy ta przyjazn.. Z czasem chyba sie w nim zakochalam.. Ciagle o nim mysle.. Sni mi sie czesto... Nie wiem czy on do mnie cos czuje czy tylko wykorzystal sytuacje i mnie w tym wypadku bo po tym wydarzeniu jest tak jak bylo wczesniej... Jednak robi maslane oczy.. Chce sie ze mna dsalej spotykac tylko zaczyna byc tak jakby zazdrosny bo ma przyjaciela z ktorym ja sie lepiej dogaduje lecz on jest mlodszy i wie ze nic z nim nie mam i nic z nim nie bedzie bo w TA noc zapytal czy lubie takich mlodych jak tamten.. odpowiedzialam ze nie i sie ucieszyl z tego co zauwazylam..
Ciagle sie na mnie gapi.. Obserwuje co robie z tamtym jego kumplem.. Wypytuje go co razem robilismy i wychodzi czesto tak jakby nie chcial na to patrzec a tylko sie nawzajem sprzeczamy i sobie dokuczamy.. ON np nie podejdzie i mnie nawet nie dotknie. I chyba sie na mnie za to obrazil bo cos przestal sie odzywac i raz dzwonilam do niego czy idzie do naszej kolezanki na domowke to powiedzial ze tak i zebym na niego poczekala zadzwonilam po jakis 15 minutach bo zatrzymala mnie sprawa w domu i zadz do niego gdzie jest to powiedzial ze juz u niego jest.. Bo dlugo na mnie czekal i mial pretensje co ja tyle robilam... Gdy poszlam do toalety on sie zmyl., spytalam naszego kumpla gdzie jest to powiedzial ze poszedl do domu.. i zapytal sie czy tez idzie a on ze nie bo mnie nie zostawi sama a on aha.. ja z nia nie przyszlem wiec ide.. Od tego czasu go nie widzialamCzesto na niego patrze ukradkiem i nie raz sie zdarzylo gdy spotkalismy sie spojrzeniami to 1 spuscil wzrok i sie zaczerwienil...
co ja mam w takiej sytuacji zrobic?? 1 krok?? czy zostawic tak jak jest bo moge popsuc cala przyjazn powtarzajac to wszystko.. a nie chce go stracic ;( pomozcie...
Sytuacja godna wykorzystania przez reżyserów seriali młodzieżowych. Ja niewiele z tego rozumiem.