żeby sie nie rozpisywać
ja jestem na 5 roku ona na 3 poznaliśmy sie na jednym z wykładów ja się spóźniłem na pierwsze zajęcia nie wiele się rozglądając w pospiechu przysiadłem się do jednej dziewczyny. zamieniłem trzy słowa czy była lista i dalej grzecznie słuchałem Pana Profesora nawet sie jej dobrze nie przyjrzałem. na koniec wykładu Profesor zaczął opowiadać jak będzie wyglądał system zaliczenia przedmiotu - ja cos do siebie powiedziałem na co urocza koleżanka skwitował uroczym uśmiechem i powiedziała ze czuje że wszystko będzie i wtedy jakoś sie jej przyjrzałem i wOw niesamowicie urocza dziewczyna o mega czarnych oczach i zniewalającym uśmiechu!! i tak jakoś wyszło że razem wyszliśmy i rozmawiało mi się jak z nikim dotąd. odprowadziłem ją kawałem bo akurat sie spieszyłem.na pożegnanie podaliśmy sobie dłonie nie wiem jak to się stało to było jak z automatu przytrzymałem jej reke i bardzo powoli ją puszczałem. Koniec
na następny wykład się spóźniła a ja akurat siedziałem z kumplem.koniec
na następny wykład ja się spóźniłem szybko ja wychwyciłem w tłumie studentów a że siedziała sama to się przysiadłem.przegadaliśmy cześć wykładu. po jego zakończeniu zapytałem gdzie idzie odp że do metra wiec mówię że to w sumie mi po drodze(choć wcale nie do końca było) gadało się super. zeszliśmy do metra akurat moje przyjechało pierwsze wiec sie pożegnałem podaliśmy sobie dłonie tak jak "wczesnej" - co nie było zamierzone jakoś bardzo! jak wsiadłem to stała lekko odwrócona w moją stronę spojrzała się i lekko się do mnie uśmiechnąwszy i w tym momencie zdałem sobie sprawę że nie mam do niej tel.koniec
na następnych zajęciach w ogóle jej nie był.koniec
na tych ostatnich przyszedłem troch wcześniej, ona się spóźniła i przysiadła się do mnie a siedziałem w znacznej odległości od wejścia.coś pogadaliśmy nawet nawiązała do naszej ostatniej rozmowy, po zajęciach zaczekałem na nią i razem wyszliśmy od razu podałem jej bez słowa tel Ona jakby czytając w myślach wpisała nr. po czym zaproponowałem spacer na co Ona odp. że umówiła się z kolegą wiec sie pożegnaliśmy i rzeczywiście odchodząc lekko odchyliłem głowę i stała już z jakiś kolesiem. koniec
i co ja mam teraz dalej robić?!jest teraz długi weekend....