netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Cudowna umiejętność... słuchania

4 odpowiedzi3 300 wyświetleńzałożony przez Olinka, 04.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cudowna umiejętność... słuchania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Cudowna umiejętność... słuchania

Moje ostatnie obserwacje podsuwają dosyć smutne wnioski, że zdecydowana większość ludzi mówi wyłącznie o sobie, jakby zapominając, że rozmówcy również należy się uwaga. Coraz mniej w tym wszystkim prawdziwego dialogu, zauważenia problemów drugiego człowieka, coraz więcej natomiast egocentryzmu i podejścia typu ,,mi to się po prostu należy". Czy naprawdę umiejętność słuchania jest dziś towarem deficytowym, wynikającym z faktu, że jest ogromnie trudną sztuką czy może występuje tu wyłącznie brak dobrej woli i chęci zauważenia, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto być może również ma jakieś problemy, z którymi dokładnie w tym samym czasie musi jakoś sobie poradzić? Podzielcie się, proszę, własnymi spostrzeżeniami.

2

Odp: Cudowna umiejętność... słuchania
Olinka napisał/a:

Moje ostatnie obserwacje podsuwają dosyć smutne wnioski, że zdecydowana większość ludzi mówi wyłącznie o sobie, jakby zapominając, że rozmówcy również należy się uwaga. Coraz mniej w tym wszystkim prawdziwego dialogu, zauważenia problemów drugiego człowieka, coraz więcej natomiast egocentryzmu i podejścia typu ,,mi to się po prostu należy". Czy naprawdę umiejętność słuchania jest dziś towarem deficytowym, wynikającym z faktu, że jest ogromnie trudną sztuką czy może występuje tu wyłącznie brak dobrej woli i chęci zauważenia, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto być może również ma jakieś problemy, z którymi dokładnie w tym samym czasie musi jakoś sobie poradzić? Podzielcie się, proszę, własnymi spostrzeżeniami.

Zaobserwowalam to samo i mam dziwna rzecz na mysli...W wielu sytuacjach nie mamy wiele do powiedzenia (w pracy, w biurze, w autobusie czasem w rodzinie) wiec jak juz dorwiemy jakas lokalna dobra dusze to gadamy, gadamy i gadamy tylko o sobie. Wychodzimy z zalozenia ze ten biedak (przyjaciel/znajomy) po to jest zeby nas wysluchac. Nic bardziej blednego i niewlasciwego.
Ale z drugiej strony ja na przyklad wole sluchac, ale mowie o swoich problemach rzadko. I mimo tego ze sluchalam kogos przez ostatnie 3 lata to z chwila kiedy probuje mowic o swoim problemie, co nie przychodzi mi latwo, to i tak nie moge uzyskac chwili od nikogo. Bardzo to depresujace. Sprawia ze nie chce ci sie miec przyjaciol.

3

Odp: Cudowna umiejętność... słuchania

Wiesz, Sadie, czasem zastanawiam się czy ta niechęć do mówienia o sobie nie wynika właśnie z braku - szczerze zainteresowanego problemem - słuchacza. Zauważ, że jeśli znajdzie się ktoś, kto rzeczywiście potrafi słuchać i robi to ze zrozumieniem, zdecydowanie łatwiej przychodzi nam się otworzyć. Ja w każdym razie napotykając na mur obojętności nie mówię dla samego wygadania się, wychodząc z założenia, że jest to kompletnie niekonstruktywne i mi osobiście nic nie daje. Są jednak na szczęście gdzieś obok mnie osoby, w stosunku do których nie mam oporów przed mówieniem o sobie i własnych problemach. I wyłącznie takich ludzi nazywam swoimi przyjaciółmi, ogromnie ich cenię i dbam o jakość tych znajomości.

Sadie napisał/a:

I mimo tego ze sluchalam kogos przez ostatnie 3 lata to z chwila kiedy probuje mowic o swoim problemie, co nie przychodzi mi latwo, to i tak nie moge uzyskac chwili od nikogo. Bardzo to depresujace. Sprawia ze nie chce ci sie miec przyjaciol.

I masz rację - to wypala i sprawia, że nie chce się mieć takich (!)  przyjaciół. Przyjaźń nie może być bowiem jednostronna, a jeśli jest - w moim odczuciu nie zasługuje na to, by ją w ten sposób nazywać, może być najwyżej miernej jakości znajomością.

4

Odp: Cudowna umiejętność... słuchania

Ja na szczęście mam wśród znajomych ludzi, którzy potrafią słuchać i ja sama do takich ludzi należę. Ale to co piszecie to niestety prawda, co raz więcej jest ludzi, którzy nastawieni są na mówienie i myślenie tylko o sobie. Rzadko kto w dzisiejszych czasach potrafi wysłuchać drugiego człowieka. Smutne to...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cudowna umiejętność... słuchania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026