witam
pomimo to ze jestem mezatka tydzien czasu przez cały czas mysle o bylym i sni mi sie on. ciagle zastanawiam sie czy on by chcial byc ze mna. jak myslicie co powinnam zrobic przez to nie jestem szczesliwa z mezem...
Podobne tematy
A tydzień temu, jak ślubowałaś swojemu mężowi miłość, wierność i UCZCIWOŚĆ (znasz to słowo?) małżeńską, to też myślałaś o byłym?
jak myslicie co powinnam zrobic
Podejść do ściany, oprzeć się o nią dłońmi, nogi rozstawić szeroko, ugiąć ręce w łokciach i bum! bum! bum! aż zmądrzejesz.
witam
pomimo to ze jestem mezatka tydzien czasu przez cały czas mysle o bylym i sni mi sie on. ciagle zastanawiam sie czy on by chcial byc ze mna. jak myslicie co powinnam zrobic przez to nie jestem szczesliwa z mezem...
Czasem sobie myślę, że "Moda na sukces" to pikuś wobec problemów polskich mężatek...
Ale odrzucając (z trudem) sarkazm zapytam: a co my mamy o tym wiedzieć? Jedno pytanie i nadzieja na 100 porad? Dobre...
Podobno to działa -wypisz sobie na czole "Już zmądrzałam", walnij 5 razy klawiaturą w głowę, tak aby "Enter" odcisnął Ci sie na twarzy, zobacz czy Ciebie nie ma w programie najgłupsze zwierzęta swiata, następnie przestań myślec o byłym a problem zniknie.
A gdzie Ty byłaś tydzień temu jak brałaś ślub? Wtedy trzeba było się zastanawiac , a najlepiej zapytac tamtego czy On by chciał byc z Tobą.Dziewczyno opamiętaj sie i nie zawracaj sobie głowy głupotami.
Tydzień po ślubie, a głowę Tobie zaprząta były? No skoro ślubowałaś mężowi, to powinnaś na Nim się skupić. A jeżeli męża nie kochałaś i nie kochasz i myślisz o byłym nadal, to trzeba było z mężem się nie wiązać. A tak w ogóle to wygląda mi na post jakiejś znudzonej nastolatki. Tydzień czasu małżeństwa i mieć takie rozterki?
Ja też myślałam na początku mojego związku o mojej pierwszej miłości, bo wiadomo że nie da się tak szybko zapomnieć ale ponad 2 lata sprawiły że mam nową miłość i jeszcze większą, o tamtym nie myślę a jak już to mam do niego żal bo mnie zdradził nie raz...
Moja rada-zastanów się czy kochasz męża a nie oszukuj siebie i jego...
Porozmawiaj z mężem o tym żeby być ok na tyle na ile to możliwe....
Dziewczyno czy ty wiesz co to znaczy małżeństwo? To nie jest coś z czym można sobie igrać. Nie chcę cię w żadne sposób oceniać, ale takim myśleniem daleko nie zajdziesz. Dlaczego ty w ogóle zdecydowałaś się wyjść za mąż? No, ale dobra skoro zrobiłaś już ten krok, to postaraj się skupić na swoim mężu i wspólnym życiu razem. Pamiętaj małżeństwo to nie klatka.