witam,
spotykam się z dziewczyną od 3 miechów - 2 pierwsze idealne z wizja szukania mieszkania nawet mieszkanie znalezione pełne zrozumienie oboje dorośli przed 30 wiec pełan powaga
ale od ok 3 tyg nie poznaje dziewczyny zamyka sie w sobie jak sie spotykamy to już nie mamy jednego zdania ona przepracowana ale cały czas mysli o motocyklu co kupiła troche temu ( w sumie od tego sie zaczeło psuc) na necie pisze z kolegami od motorów Ja teraz zły jestem bo jestem przeciw nim i niby nie rozumie itd jej i ze ona to kocha
Pogadać sie nie da bo zaraz sie zamyka i mówi ze nie che gadac, pytam co sie dzieje to ze jest ok tylko ja szukam problemu, mieszkanie padło bo wszyscy jej niby móia co ona robi ze to jeszcze nie czas itd ze za szybko wogole wydaje mi sie ze zrobiłem sie z chłopaka kolega
Pojechała do domu teraz na 2 koniec PL i napisała mi ze gadała z siostrą itd i ze cały czas zastanawiała się nad tym czy wypracujemy wspólną płaszczyznę rozmowy etc bo ona raczej nieda razy bo sie źle czuje ze teraz ma brak uczucia do mnie, na początku wszystko było dobrze, ale najważniejsze jest to jacy jesteśmy, te docieanie się jest najważniejsze tak napisała i ze wie ze nie przeskoczy wielu rzeczy że nie pokocha kogoś kto jej nie słucha w rozmowie, nie rozumie jej ( tu aluzja do motorów) , jest zaborczy, kontrolujący, ciągle spięty o to czy mi zlezy czy nie, etc. co do zaborczości to ona tylko robi by jej było dobrze a kontroli to widze ze mnie kreci bo mi znajomi mowia ze mnie chyba kreci wiec jej pytam o to co troche czy ok jest itd ale ona twierdzi ze ok. Powiedziałem ze postaram sie zrozumieć Ja z kazdej strony i zobaczymy co wyjdzie - powiedziała ok ale już idzie z neta - bo to rozmowa na necie była bo ona 500 km ode mnie teraz
Co rozbic - nie jestem zaborczy tylko ona jest, zazdrosny jestem bo widze ze stawia wiele rzeczy przede mną kolegów co maja ta sama pasje co ona itd
mówi ze mnie nie zdradza - ale bóg tam wie bo wiem ze jest adorowana z kilku stron
poradźcie mi cos bo zalezy mi bardzo a niewiem co zrobic teraz czy sie nie odzywac czy co ???
a jeszcze jedno 3 miechy to razem jesteśmy oficjalnie i przez okres 2 i wczesniejszy to pisała po kilka sms dziennnie z buźkami itd teraz nie pisze nic od pewnego czasu a kiedyś powiedziała ze po co ma pisac co robi i ze na początku to była chemia a teraz jest już zycie i powinienem ja akceptować
są dni ze nie wiem co sie dzieje a ona nie odbiera nawet tel ode mnie i pisze nie dzwoń bo nie odbiore bo mi sie nieche ![]()