netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

BARDZO ZRANIONA...

33 odpowiedzi6 505 wyświetleńzałożony przez kwiecien1, 13.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » BARDZO ZRANIONA...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: BARDZO ZRANIONA...

witajcie chciałam opowiedzieć moją historie ..
ROK TEMU POZNAŁAM FACETA W AUTOBUSIE ON BYŁ KIEROWCĄ A JA PASAŻERKĄ WIDYWALIŚMY SIE CODZIENNIE BO JEZDZIŁAM TĄ SAMĄ LINIĄ DO PRACY AŻ W KOŃCU DAŁ MI SWÓJ NUMER I SIE SPOTKALIŚMY BYŁO FAJNIE BYŁAM NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWA MYŚLAŁAM ŻE TAK ZOSTANIE DO KOŃCA POZNAŁAM JEGO RODZINĘ ..PO 4 MIES NASZEGO ZWIĄZKU COŚ SIĘ STAŁO PRZESTAŁ DZWONIĆ ZBYWAŁ MNIE MÓWIŁ ŻE JEST ZMĘCZONY ....POWIEDZIAŁ ZE CHCE BYĆ SAM NIE CHCE MIEĆ RODZINY ANI DZIECI CHCE SPOKOJU BYŁO MI CIĘŻKO BARDZO MNIE TO BOLAŁO MIAŁAM WSPARCIE ZE STRONY JEGO KUZYNKI KTÓRA MNIE POCIESZAŁA I BYŁA ZAWSZE ZE MNĄ NIGDY SIE NA NIEJ NIE ZAWIODŁAM...AŻ W KOŃCU ODPUŚCIŁAM MINĘŁY 3 MIES BYŁA CISZA Z MOJEJ STRONY JAK I Z JEGO ..DOSZŁAM TROCHĘ DO SIEBIE I ZNOWU SIĘ ZACZĘŁO ZACZĄŁ DZWONIĆ MÓWIĆ ŻEBYSMY JESZCZE RAZ SPRÓBOWALI SPOTYKALIŚMY SIE RAZ W TYG...BYŁY WYCIECZKI BYŁO FAJNIE AŻ ZNOWU SIĘ ZACZĘŁO TO SAMO CHCE BYC SAM NIE CHCE SLUBU ANI DZIECI KOCHAŁAM GO I KOCHAM DO DZISIAJ....PRZESTAŁ DZWONIĆ I SIE ODZYWAĆ DOSTAJE SMS CO 2 MES CO SŁYCHAĆ TYLKO TYLE PISZE...JA OCZYWIŚCIE MILCZE... DO WCZORAJ KIEDY DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE MA KOGOŚ OD MIESIĄCA CHCE SIE DO NIEJ PRZEPROWADZIĆ BO ONA  JEST W DWUTYGODNIOWEJ CIĄŻY TĄ INFORMACJE PRZEKAZAŁ MOJEJ KUZYNCE..I SAMI ROZUMIECIE TERAZ OD KOGO TO WIEM WSZYSTKO .NIGDY W ZYCIU NIKT MNIE TAK NIE ZRANIŁ JAK ON NIE MOGE SPAĆ JEŚĆ PŁACZE CODZIENNIE NIE MOGE SOBIE Z TYM PORADZIĆ MYSLE ,ŻE TO JA CHCIAŁA BYM BYĆ NA JEJ MIEJSCU KOCHAM GO BARDZO I WIEM ZE DŁUGO BEDE CIERPIAŁA MYŚLE ŻE ON TEGO NIE PLANOWAŁ ALE STAŁO SIĘ A CIĄGLE POWTARZAŁ JA CHCE BYĆ SAM....CO JA MAM ROBIĆ MYSLE O NIM CODZIENNIE WSPOMNIENIA WRACAJĄ WIEM ŻE ZA PARE MIES BEDZIE SZUKAŁ ZE MNA KONTAKTU BO CHCE SIE KOLEGOWAĆ JAKBY SIE NIC NIE STAŁO TYLKO JA NIE DAM RADY .....BOJĘ SIĘ ZE JAK ZADZWONI TO JA POJDE NA SPOTKANIE Z NIM ....JESTEM SŁABA PROSZĘ POMÓŻCIE.....POZDRAWIAM
Wyłącz Caps Lock. Pisanie dużymi literami w internecie oznacza krzyk. Proszę zapoznaj się z regulaminem forum.
Moderatorka apoteoza

2

Odp: BARDZO ZRANIONA...

daj sobie z nim spokój, wiem jakie to ciężkie, ale sama widzisz, facet zaczyna nowe życie, jeśli wcześniej miał takie podejście, wydaje mi się że teraz tym bardziej nie masz co liczyć na przyszłość z nim. Najlepiej przestań się interesować i słuchać opowieści co u niego itd.Na własnym przykładzie- to działa.

3

Odp: BARDZO ZRANIONA...

wiem masz racje tylko jak tu wspomnienia wymazać ......przykro mi i tyle w końcu kocham go dlatego mi tak cięzko...

4

Odp: BARDZO ZRANIONA...

zresztą cały czas gadał że chce być sam a tu nagle dziecko i ona....to mnie najbardziej boli nie moge normalnie funkcjonować każdy mój dzień to koszmar....

5

Odp: BARDZO ZRANIONA...

wspomnień nie da się wymazać, musisz nauczyć się z nimi żyć. Osobiście nie mogłabym być już z kimś takim, odszedł do innej i już zawsze łączyć będzie ich dziecko. Pozwól niech odejdzie i ułoży sobie życie z inną, choćby dla maleństwa. Krótko byliście razem, jeszcze ułożysz sobie życie, trzymam kciuki
Myślisz, że proszę o zapoznanie się z regulaminem forum, ot tak dla zasady?
Nie pisz posta pod postem, użyj opcji edytuj.
Moderatorka-apoteoza

6

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Z tego co piszesz ,można wywnioskować że facet chyba leciał na dwa fronty ...możliwe ,że gdy był z tamtą to odsuwał Ciebie.
I na odwrót gdy z tamtą nie wychodziło...pisał do Ciebie.
Rozumiem jak pewnie każdy tutaj że zawód miłosny cholernie boli...ale odpowiedz sobie na pytanie,czy chciałabyś być z takim kimś jak ON ??
Tutaj TY...za chwile inna ,możliwe że jego dziecko.
Co byłoby gdybyś z nim była? Ile razy by jeszcze zmieniał zdanie? Ile przed Tobą ukrywał?
Nawet nie miał odwagi ci powiedzieć o innej kobiecie.
Odetnij się od niego jak najszybciej,bo cierpienie będzie jeszcze większe.

7

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Rozkochał, a potem uciekł.
Myślisz, że tamta kobieta będzie z nim szczęśliwa? Skoro chciał być singlem to uważasz, że będzie codziennie teraz zmieniał pieluszki?? Bardzo szkoda mi tego dziecka, bo ojciec hulaka, ale mam nadzieję, że choć jego matka będzie odpowiedzialna.
To nie jest człowiek odpowiedni do stworzenia prawdziwego związku, nawet nie potrafił się określić. Zrobi to samo z każdą inną.
To straszne,że człowiek jest draniem, ale jeszcze się go kocha, tak nie powinno być.

8

Odp: BARDZO ZRANIONA...
kwiecien1 napisał/a:

ONA JEST W DWUTYGODNIOWEJ CIĄŻY

Ty się pomyliłaś, czy on Ci tak powiedział?

9

Odp: BARDZO ZRANIONA...

dwutygodniowa ciąża nie jest możliwa!!! znaczy się jest ale wtedy nie wiadomo jeszcze że to ciąża, wtedy dopiero spóźnia się okres a gdzie tu mówić o potwierdzeniu ciąży i poinformowaniu wszystkich... ściema jak nic!

10

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Dziwne jest to, jak niektóre kobiety dążą do tego, żeby zmarnować sobie życie. Jeśli on jest taki jak opisujesz to bardzo dobrze, że nie jesteś na miejscu tamtej - bo ona sobie teraz marnuje życie, Ty masz jeszcze szanse na normalne. Na pewno niezmiernie udany będzie ten ich miesięczny związek z dwutygodniową ciążą...

Poznałaś niedojrzałego (rzadko używam tego słowa, nie lubię go, ale tutaj pasuje), nieokreślonego smarkacza (wiek tu nie ma znaczenia). Jego zagrywki są strasznie dziecinne: chce być sam, potem nie chce, potem mówi Twojej kuzynce (?!?), że się chce przeprowadzić do innej, wysyła raz na x czasu sms "co słychać"... Dziecinada. A Ty się w to chcesz bawić.

Aczkolwiek wydaje mi się, że strasznie dramatyzujesz. Płaczesz codziennie? Myślisz o nim codziennie odkąd się dowiedziałaś, że ma inną? No to dopiero płaczesz i myślisz 1 dzień - czyli tragedii nie ma. Nie umrzesz od tego. I, tak jak koleżanki wyżej zauważyły, dwutygodniowa ciąża jest ledwo wykrywalna przez testy, ginekolog jej nie znajdzie i nie potwierdzi, a test nie mówi, który to tydzień. Mocno histeryczna ta Twoja opowieść. Weź głęboki oddech, zajmij się czymś pożytecznym i w żadnym wypadku nie idź na spotkanie, jeśli on zaproponuje. Widocznie w swojej wizji samotnego życia chce mieć kobietę, dziecko i kochankę. My w tej kwestii Ci nie pomożemy, bo nie mamy możliwości przywiązać Cię do kaloryfera, żebyś iść do niego nie mogła. Możemy tylko liczyć na resztki twojego zdrowego rozsądku.

11

Odp: BARDZO ZRANIONA...

podobno rok się znali spotykali się gdzieś na ulicy....przypadkiem,a spotykają sie od dwóch miesięcy ponoć jest z nim w dwutygodniowej ciąży też mi sie to wydaje podejrzane albo już jest więcej niż 2 tyg myśle ze spotykał sie z nią jeszcze będąc ze mną na pewno tak było pamiętam że kiedyś mówił dawno temu że jakaś laska śmieje się do niego w autobusie nazwał ją wariatką a już dawno miał jej numer tylko że ta wariatka bedzie z nim miała dziecko a ja zostałam sama jak palec to ja pragnełam rodziny dziecka a on mówił ze niczego nie chce więc gdzie tu sens??i kto tu został skrzywdzony i jeszcze chce sie kolegować jakby sie nic nie stał .....ja oddałam mu serce a co dostałam w zamian??

12

Odp: BARDZO ZRANIONA...

a teraz pewnie siedzi i się śmieje ze mnie żałuje że go poznałam i wziełam od niego numer po co ja to robiłam??myślałam ze to nareszcie ten ciężko mi teraz bedzie komukolwiek zaufać:(
Nie pisz posta pod postem, uzyj opcji edytuj.
Moderatorka apoteoza

13

Odp: BARDZO ZRANIONA...
***STĘSKNIONA*** napisał/a:

dwutygodniowa ciąża nie jest możliwa!!!

Jak wyżej. Ten koleś to idiota, albo Cię okłamuje.

14

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Ja nie kumam takiego zachowania:o Może on poznał tamta jak pierwszy raz z Toba zerwał a natepnie pokłucił sie i chciał wrócic do Ciebie, ale tamta znowu mu sie przypomniala i zerwał z Toba... Mi to tak wyglada, a teraz jest na stałe z tamta czy tylko dziecko ich łaczy? Myślisz że sie kochaja???? Bo ja watpie w to.

15 Ostatnio edytowany przez kwiecien1 (2011-10-14 16:12:35)

Odp: BARDZO ZRANIONA...

jest z nią mieszka u niej wyprowadził sie ze swojego mieszkania i chyba je wynajął wydaje mi sie ze ona jest dalej już niż 2 tyg..nie wiem czy ja kocha i nie wiem czy mnie kochał??nic nie wiem

16

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Po co zajmujesz się  p r z e s z ł o ś c i ą?

17

Odp: BARDZO ZRANIONA...

To stara śpiewka: "chcę być sam", a w głowie ma jedną myśl: "chcę bzykać wszystko, co się rusza i na drzewo nie ucieka" i to najlepiej bez ponoszenia konsekwencji. Dziś ta, jak się znudzi, to inna, a jak się coś przypomni, albo nie będzie żadnej w zasięgu ręki, to wróci do tej pierwszej. Takich powinni kastrować! Kwiecień, przestań być naiwna, takich Lovelasów jest na pęczki.

18

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Dziewczyno, wiecej dystansu!
Po tym jak traktował Cie w Waszym 'związku', stwierdzam, że nie ma co rozpaczać. Nie masz pewności, że on do Ciebie coś czuł, dlatego nie reaguj tak emocjonalnie, bo to droga donikąd. Ty się przyzwyczaiłaś, przywiązałaś, ale to nie powód, by tak szaleć. Wykreśl go ze swojego życia raz, a dobrze. Jeśli to prawda, że będzie ojcem, tym bardziej wybij sobie z głowy jakiekolwiek formy kontaktu. Wtedy nie będzie mowy o sytuacji, w której on-
   

kwiecien1 napisał/a:

teraz pewnie siedzi i się śmieje ze mnie.

Zachowaj godnośc. Trzymaj się.

19

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Śmiej się z niego, że mu nie poszło, bo to jednak on jest na straconej pozycji wink

20

Odp: BARDZO ZRANIONA...

lewa 4444 ma rację. Ty żyjesz dalej, nic sie u Ciebie nie zmieniło diametralnie, a u niego? No własnie. Świat do góry nogami.

21

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Kwiecień, nie obraź się, ale te Twoje posty to jakieś bredzenie histeryczki... Rozpaczasz po kimś, z kim na dobrą sprawę byłaś 4 miesiące. Dla niego to przelotna znajomość, Ty już domek z ogródkiem i gromadkę dzieci zobaczyłaś. Rozpaczasz za kimś, kto kręcił na dwa fronty, za kimś, kogo głównym hobby było rozdawanie telefonu w autobusach, za kimś, kto nie umie zachować się jak dorosły facet i nadal chce się bawić... Swoją rozemocjonowaną wyobraźnię dokarmiasz jakimiś głupotami: dwutygodniowa ciąża, wczoraj chciał się wyprowadzić do niej, dzisiaj już z nią mieszka i nawet swoje mieszkanie wynajął. A co Cię to w ogóle interesuje? Dla Ciebie powinno być ważne tylko to, że on nie chce z Tobą być. Nie chce, to nie, krzyżyk na drogę i niech się dobrze bawi. A Ty ciesz się, że już nie Ty grasz główną rolę w jego teatrzyku.
Piszesz, że chciałaś mieć rodzinę i dzieci. A dlaczego teraz już nie możesz? Wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że z tym facetem, zamiast rodziny, mogłabyś mieć tylko dzieci i zasiłek dla samotnej matki. Czy Ty naprawdę nie widzisz, że z niego materiał na męża i ojca taki jak z krowy na baletnicę?

22

Odp: BARDZO ZRANIONA...

dziękuję za wasze komentarze jestem wdzięczna....:)pozdrawiam wszystkich no trzymam sie jakoś byłam dziś na zakupach troche mi to pomogło a jutro fryzjer:)

23

Odp: BARDZO ZRANIONA...

mozemy byc z Ciebie dumne, trzymaj sie:)

24

Odp: BARDZO ZRANIONA...

wszystko jest dobrze w dzień dookoła pełno ludzi a tu sklep fryzjer pogaduchy u znajomych ale gdy przychodzi noc kłade sie spać jest cisza w domu wszystko wraca leże sobie w łóżku i myśle ze mogło to inaczej wyglądać wspomnienia wracają i trzeba sie nauczyć z tym żyć:(

25

Odp: BARDZO ZRANIONA...

chętnie poznam mężczyznę :)wiek od 25 do 30 lat jestem z okolic Wrocławia na spacer lub piwko do kina:)??żeby pogadać...

26

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Kwietniu1, uciekaj, gdzie pieprz rośnie ...... w co Ty się Malutka jeszcze pchasz ? Zakupy, fryzjer i spotkania ze znajomymi, jak najbardziej, a o całej sprawie przestań myśleć, zamknij te drzwi za sobą i rozpocznij nowy rozdział swojego życia. Za chwilę nabierzesz dystansu do tego galimatiasu. Tylko uwierz, że przytrafiła Ci się jakaś wielka ściema ze strony tego pana.

27

Odp: BARDZO ZRANIONA...

ściema dlaczego tak piszesz,ze ściema??nie ważne trzeba iść do przodu ciężko mi to prawda myślałam że mnie kocha a tu taki numer.....takie rzeczy już zostają w człowieku niestety :(ta cała sytuacja mnie przerosła i nie jest łatwo zapomnieć jak nadal się kocha:(zrobił ze mnie idiotkę:(

28

Odp: BARDZO ZRANIONA...

To 2 raz juz nie daj sie nikomu zrobic w idiotke - nauke masz :-)

29 Ostatnio edytowany przez kwiecien1 (2011-10-24 19:31:12)

Odp: BARDZO ZRANIONA...

jak kocham to daje wszystko....dałam wszystko i co??łatwo dawać rady....na razie jest to dla mnie za świeże  jestem bardzo uczuciowa i dałam mu wszystko co miałam całe serce nie jest to proste żeby sie z tym pogodzić tak z dnia na dzień.jeszcze niedawno przecież była wspolna wycieczka po co mnie zapraszał??po co??a na boku już miał inną a teraz jeszcze ciążą przerosło mnie to sad

30

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Wiesz co, wiem ze latwo dawac rady - ale nauczke juz masz. Opanuj uczucia do czasu az nie poznasz lepiej danego goscia. Nie wierz facetom ot tak, stosuj zasade - ograniczonego zaufania,  a potem sie angazuj, jesli uznasz ze warto Najpierw przyjazn, potem zaanagzowanie......

31

Odp: BARDZO ZRANIONA...
kwiecien1 napisał/a:

jak kocham to daje wszystko....dałam wszystko i co??łatwo dawać rady....na razie jest to dla mnie za świeże  jestem bardzo uczuciowa i dałam mu wszystko co miałam całe serce nie jest to proste żeby sie z tym pogodzić tak z dnia na dzień.jeszcze niedawno przecież była wspolna wycieczka po co mnie zapraszał??po co??a na boku już miał inną a teraz jeszcze ciążą przerosło mnie to sad

Nie powinnaś dawać wszystkiego, jak kochasz. Zwłaszcza przez zaledwie 1 rok. Trzeba się odkrywać stopniowo wtedy miłości starczy na dłużej. Poza tym ten facet to jakieś nieporozumienie. Chyba z tobą był tylko w przerwach w tamtym związku po prostu. Szanuj się. Nie odbieraj od niego odetnij się. Nie bądź "w zapasie".

Wiem, że boli i to z własnego doświadczenia. Ale z twojego jednego posta widzę, że ten facet nie jest wiele wart a już na pewno nie jest to kandydat na partnera na zawsze... wątków jak to ktoś "chce być sam" jest tu bez liku, poczytaj a zobaczysz jakie to schematyczne...

32

Odp: BARDZO ZRANIONA...
Pikupik2019 napisał/a:
kwiecien1 napisał/a:

jak kocham to daje wszystko....dałam wszystko i co??łatwo dawać rady....na razie jest to dla mnie za świeże  jestem bardzo uczuciowa i dałam mu wszystko co miałam całe serce nie jest to proste żeby sie z tym pogodzić tak z dnia na dzień.jeszcze niedawno przecież była wspolna wycieczka po co mnie zapraszał??po co??a na boku już miał inną a teraz jeszcze ciążą przerosło mnie to sad

Nie powinnaś dawać wszystkiego, jak kochasz. Zwłaszcza przez zaledwie 1 rok. Trzeba się odkrywać stopniowo wtedy miłości starczy na dłużej. Poza tym ten facet to jakieś nieporozumienie. Chyba z tobą był tylko w przerwach w tamtym związku po prostu. Szanuj się. Nie odbieraj od niego odetnij się. Nie bądź "w zapasie".

Wiem, że boli i to z własnego doświadczenia. Ale z twojego jednego posta widzę, że ten facet nie jest wiele wart a już na pewno nie jest to kandydat na partnera na zawsze... wątków jak to ktoś "chce być sam" jest tu bez liku, poczytaj a zobaczysz jakie to schematyczne...


Piku, ro było 10 lat temu wink

33

Odp: BARDZO ZRANIONA...

Haha, ależ dinozaura odgrzebałam. Nie wiem czemu to się pojawiło w ostatnio aktywnych tematach ... A może autorka coś odpisze...

34

Odp: BARDZO ZRANIONA...

nie ma letko nagrodą zawsze jest ..... smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

prawie każdy zaliczył smile

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » BARDZO ZRANIONA...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026