netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego trwają?

9 odpowiedzi2 787 wyświetleńzałożony przez kasandra1234, 12.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Dlaczego trwają?

Zalożenie tego tematu będzie z mojej strony malą prowokacja-nie ukrywam.Jednoczesnie tez pozwoli na bliższe przyjrzenie się naszym związkom,przyczyną zdrad i zycia pod jednym dachem mimo wszystko....

Znam od lat pewne małżeństwo.Ona starsza o 7lat i mysle że to ma znaczenie.Ona seksu nie potrzebuje(tak twierdzi)On tak bo jeszcze krew nie woda tongue Rodzina zamożna z duzym pieknym domem,dzieci dorosle...I czego brakuję?Przyslowiowego ptasiego mleka.Zgody i milości.Zyja ze sobą ponad 20lat.Zyją ,a raczej walczą! jak Paweł i Gaweł.Doslownie!Ona na górze a On na dole a jeszcze wyżej dorosla córka.Nie sypiaja od lat.Nie wchodzi w grę zdrada.Oni się zwyczajnie nienawidzą!!!Jednak jego zona powiedziala ze nigdy się z nim nie rozwiedzie bo jest osoba wierzącą i nie uznaje rozwodow.Prędzej by go otrula jak się z nim rozwiodla.Totalna hipokrytka!Ale raczki do Bozi i przed ołtarzyk!Sama bym z nią nie wytrzymala!On może by się i rozwiódł ale po co?Trzeba by dzielić dom a są dorosłe dzieci...co powie rodzina...Kombinuje jak kon pod gore jak by tu jeszcze jej dokuczyc za to że ona z nim nie sypia,nie gotuje,nie dba...On zaczyna zatracać się w alkoholu.Małżeństwo na papierze,tylko i wylącznie.Na dobre i na złe!A co!
Myslę że takie przyklady "idealnych"malżeństw można mnożyc.A pożniej żale i pretensje że zdradzają(ona,on-nieważne)
Idealny grunt zeby zacząć skakać na bok i żeby pojawił się ten drugi/druga.
Co o tym sądzicie?Czy Ktoś z Was trwa w takim związku?

2

Odp: Dlaczego trwają?

Pozwol, ze najpierw odniose sie do tej roznicy wieku - to akurat argument bledny. Sama wiem z zycia, w tym tez wlasnego i najblizszej rodziny (niestety) oraz z wielu postow tutaj, ze tak samo "kochaja sie" rownolatki jak ta przykladowa para. Dodam tez, ze mieszkam i zyje obecnie z panem sporo mlodszym ode mnie, wczesniej bylo 10 lat z rowiesnikiem zakonczone wreszcie rozwodem i ten obecny zwiazek to idylla w porownaniu do poprzedniego pod kazdym wzgledem. To nie metryka czyni czlowieka dojrzalym i odpowiedzialnym. Podobnie z tym sypianiem - nie wiem ile rzeczona pani ma lat ale moge Ci zagwarantowac, ze wlasnie pary: ona starsza, on mlodszy, pod tym przynajmniej wzgledem wspolpracuja ze soba wysmienicie..z tej prostej przyczyny, ze kobiety sa w rozkwicie swych potrzeb sporo pozniej niz panowie i ich potrzeby wlasnie wtedy wyrownuja sie- tak natura pokombinowala.

No ale do sedna Twojego postu wracajac - taki zwiazek jak opisalas to, niestety bardzo modelowa rodzina polska, katolicka, z malej miejscowosci, gdzie wszyscy wszystkich znaja (choc i w wiekszych miastach sa takie przypadki), rodzina, ktora juz dawno rodzina byc przestala ale ze wzgledow: religijnych, spolecznych (co rodzina i ludzie na to!!!) oraz a przede wszystkim finansowych promuje te martyrologie narodu polskiego w kraju i za granica. Ale co tu radzic mozna, jesli dorosli ludzie na taki byt sami sie skazuja?
Tak napredce: jej doradzilabym piesza pielgrzymke ale do Ziemi Swietej (do Czestochowy to za blisko), moze bable na nogach obudzilyby jakies mniej katolickie a bardziej ludzkie mysli i odruchy w jejmosci;  jemu karnet do najblizszego salonu "masazu" - tez odpuscilby nieco w domu, a dzieciom..wlasnych spokojnych domow w odleglosci wykluczajacej czeste odwiedziny rodzicow. Najlepiej inny kontynent.

Odpowiadajac na Twoje ostatnie pytanie: predzej sama bym sie powiesila niz rok w takim zwiazku wytrwala. Teraz wydaje mi sie, ze moje klopoty malzenskie to byl maly Pikus:)

3

Odp: Dlaczego trwają?

Juz sama nie wiem co myslec o tej rożnicy wieku.To malżeństwo jest sporo starsze ode mnie.Ona ma 53lata,on 46.Ona twierdzi ze już przekwitla i jej chłop nie potrzebny.On chce mieć kobiete w lóżku a nie na górze...Mieszkaja w małym miasteczku.I masz racje to juz jest nasza rodzima martyrologia tongue Ona bardzo bogobojna.Jeździ na pielgrzymki do Watykanu itp miejsc.Ma w rodzinie księdza.On też chodzi do kościółka bo nie miałby szanasy bytu w tym domu.Istna paranoja!Przyznam ,że ona jest gorsza od niego.Znam ja bo razem pracujemy.Kobieta pewna siebie,diabłu by łeb urwała!On pracuś,zahukany...I na prawde zmarnowane życie...Pojąć tego nie potrafie!
MUSSAKA Ty napisałaś że powiesila bys się po roku a oni już tak ponad 25 lat!!!Pobrali się bo ona była w ciązy,myslę że też dla kasy.Powaznie!On wiem że ją kochal,zależało mu...a teraz gdy ona spi zakrada się w nocy pod jej drzwi i ją starszy! big_smile

4

Odp: Dlaczego trwają?

np prawdę mowiąc to takich przykladów jest wokoł nas  mnostwo.jednakże znamy  to  tylko  zewnątrz;gdyby  zagłebic sie w problem kazdy  z osobna ,wyszłyby na jaw  jeszcze inne  "brudy",które ludzie  trzymają pod kołdrą.część ,która jest  widoczna  dla samego obserwatora gołym okiem  powoduje ,że zniechęcamy sie do jednej strony -tymczasem warto byłoby  chyba  przyjrzeć sie im obojgu.nie  zawsze problem  jest taki oczywisty(częstokroć powierzchowny);problemy w takich relacjach  są zakopywane od wielu  wielu lat i narastają.wowczas jedna i  druga  strona już  tak "zaszłe"w swoim domowym kieracie wojennym ,nie próbują nawet  zrozumieć kiedy to sie  wszystko   zaczęło.

i dochodzimy do konkretnego wniosku:brak zgody i miłości!TAK

ale przede wszystkim brak rozmowy!

w takich  związkach ,własnie ta  Domina sądzie  ze ona ma wszystko pod kontrola i nie tutaj o czym dyskutować,po prostu ma  byc  tak jak ona  chce.i może to jest rozwiązanie ....

zacznijmy wieć rozmawiać

5

Odp: Dlaczego trwają?
kasandra1234 napisał/a:

teraz gdy ona spi zakrada się w nocy pod jej drzwi i ją starszy! big_smile

a to nie jest ten wojt i wojtowa z Ranczo?:)

6 Ostatnio edytowany przez Lusia85 (2011-10-12 11:02:10)

Odp: Dlaczego trwają?

"...Trzeba by dzielić dom a są dorosłe dzieci...co powie rodzina..." - sama odpowiedziałaś sobie na pytanie dlaczego jeszcze są razem. Sa ze sobą bo tak wypada, bo tak wygodnie...
Różnica wieku nie ma z tym nic wspólnego, Oni po prostu do siebie nie pasują . Osiągneli już wszystko i nie mają do czego dążyć ... nie cieszy ich nic . Pewnie pobrali się pod wpływem młodzieńczych namiętności a gdy ta się wypaliła prawdziwa dojrzała miłość nie zajeła jej miejsca. To że ktoś ma pieniądze wcale nie oznacza że jest szczęśliwy.

7

Odp: Dlaczego trwają?

A czy oni chcą coś z tym zrobić?
Może im takie życie odpowiada ? Znamy relacje osoby z zewnątrz, a nie znamy ich opinii o swoim związku. Pewnie dopiero jakby któryś z nich znalazł sobie drugą nową połówkę, małżonek by się obudził. Inaczej nic sie nie zmieni tym bardziej, że trwa to już tyle lat. Bardzo smutny to musi być dom ;-(

8

Odp: Dlaczego trwają?

LILA masz racje,oni już sami pewnie nie wiedza kiedy zaczęła się ta wojna i o co!Na tę chwile nie wiem jaki mediator jest w stanie im pomóc.Proponowałam ich córce żeby z nimi pogadali i namowili na terapie malżeńską.Podobno kulą w plot.Oni po prostu tego nie chca.Nienawiśc szczera i do bólu.Rodem z filmu"Wojna Panstwa Rose".

MUSSUKa Rancza nie oglądam więc nie wiem jak jest w filmie.Ta historia w każdym razie z życia wzięta smile
Ona o nim..."to debil i czub" On o niej "jest nienormalna".... Znam dośc dobrze ich oboje i ich opinie o sobie.Faktycznie pewnie się nie dobrali od samego poczatku.
Jednak jak można w ten sposob spędzic reszte zycia...to niepojete.Czasami mam ochote powiedzieć do niego zeby znalazl sobie inna kobiete i zaczął normalnie funcjonować.Trudno nawet w tej sytuacji okreslic kto jest katem a kto oprawcą.
Czy warto w imie wyższych wartości niszczyć sobie życie do końca?Dla dobra rodziny dla dzieci?Czy na pewno dobra?
Czy takie podejście do życia nazywa się odpowiedzialnością?Tą dla mnie niepojetą,niezrozumialą.a dzieci ...no cóż...męcza się tyle lat i tez mają juz dośc.Jak powiedziala corka"mogliby sie chociaz przestac do siebie odzywać,i już byloby lepiej.
Podałam jeden przyklad z zycia wzięty,ale to wcale nie jest odosobniony przypadek.
Tak trudno jest być czlowiekiem rozumnym ,mimo wyksztalcenia,pozycji spolecznej,szacunku osob trzecich.Tak trudno nam rozmawiać...

9

Odp: Dlaczego trwają?

kasandra1234 , ich zachowanie wcale nie jest odpowiedzialne. Wydaje mi się że z ich punktu widzenie są ze sobą bo tak wypada , przed rodziną , znajomymi , przełożonymi . Bo rozwód spowodował by podział majątku , jak sama pisałaś - znacznego. A może po prostu tak się do tego przyzwyczaili że nie widzą możliwości życia inaczej , może po prostu boją się zaczynać wszystko od nowa , bo niby jak ? z kim ? a jeśli nikt mnie nie zechce?
Pewnie masz rację pisząc że lepiej by było by każde poszło swoją drogą , córka widzi co się dzieje , pewnie z początku było by jej trudno (to zrozumiałe) ale na pewno szybko by się z tym pogodziła.
Terapia może by i coś pomogła  ,ale na ile . Jeśli przekroczyli już granicę nienawiści to było by bardzo trudno.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026