Każdy z nas widział jakąś ślubną wpadkę, czy to na filmie w internecie, filmie z wesela lub był osobiście świadkiem takiego zdarzenia. Również wśród rodziny, przyjaciół, sąsiadów można usłyszeć wiele historii ze ślubnych oraz weselnych uroczystości opowiadające o klasycznych a czasem bardzo oryginalnych przypadkach złośliwości rzeczy martwych czy nieświadomych nietaktach ze strony ludzi. Fałszujący organista, wstążki w złym kolorze, dramatyczny rozpad fryzury Panny Młodej. Dłubiąca w nosie dziewczynka do sypania kwiatów czy inna, która miała która kwiatki ''sypie''na piękną kupkę na środku kościoła, mały błąd w sztuce, a poza tym kto to zauważy
Dzieciaki trzymające welon Panny Młodej które w wyniku kłótni urywają sporą część welonu. Przysięga małżeńska kiedy Panna Młoda zapatrzona w swego przyszłego małżonka mówi ''I nie dopuszczę Cię aż do śmierci'' czy kiedy zamiast imienia narzeczonego mówi imię swego byłego lub świadka na którego akurat spojrzała ''biorę Ciebie Tomku, yyy Romku''. Często ksiądz drżącymi rękoma nie trafia opłatkiem do ust któregoś z Młodych. Picie wina mszalnego przez Młodych z kielicha, kiedy okazuje się że jedno z młodych się zbyt rozpędziło i wypiło prawie całe wino. Utrata przytomności w kościele, szczególnie gdy jest to Pan Młody lub świadek, na początku wydarzenie pełne obaw, a po latach powód do dużego śmiechu. Co innego wesele, gdzie z racji procentów obecnych na stołach i po pewnym czasie również w głowach zebranych. Wpadek może być na prawdę mnóstwo. Na początku owszem są one stresujące dla Młodych, ale po latach stają się powodem do śmiechu.
A jak było u Was? Czy Wasze śluby również obfitowały w zabawne wydarzenia??
Opowiadajcie, pokazujcie śmieszne fotki weselne.
Ja miałam przed ślubem, a potem w trakcie ślubu i wesela miałam kilkanaście śmiesznych sytuacji. Obiecuję że w najliższym czasie się nimi podzielę. A jak było u Was??