Witam serdecznie Drogie Forumowiczki.
Jest to mój pierwszy post na tym forum, aczkolwiek liczę na rzetelne i szczere odpowiedzi.
Zacznę może od początku, a mianowicie ostatnio kiedy mój Facet był u mnie (jesteśmy ze sobą 2 lata, współżyjemy od pół roku) pieściłam Go ręką (z przyczyny braku antykoncepcji), chwilę przez Jego orgazmem zaprzestałam w/w czynności, ponieważ chciałam się trochę z Nim podrażnić. Jednak po chwili znów wznowiłam w/w pieszczoty. Kiedy już był bliski osiągnięcia orgazmu chwycił mocno penisa i poprosił, żebym chwilę poczekała, po czym udał się do łazienki. Kiedy wrócił zapytałam "na co miałam czekać?", po czym uzyskałam odpowiedź, że "nie chciał pobrudzić mi łóżka oraz koszulki".
Zatkało mnie. Dotarło do mnie, że "dokończył" sam, w łazience.
Jestem tą sytuacją przerażona, ponieważ nigdy wcześniej podobne zdarzenie nie miało miejsca. Nigdy nie przeszkadzało Mu "dochodzić" normalnie, poprzez moją stymulację ręką. Ponadto zawsze dbam o to, żeby nasienie nie "tryskało po ścianach". Nigdy także nie zostawiamy żadnych śladów, plam etc.
Jestem skołowana. Przymierzam się do rozmowy z Nim, ponieważ potrafimy rozmawiać ze sobą zawsze szczerze, otwarcie, ale przyznaję, że w tamtym momencie po prostu odebrało mi mowę.
I stąd moje pytanie - czy Jego zachowanie jest normalne? Co o tym sądzicie Drogie Forumowiczki?
Bardzo zależy mi na szybkich, rzetelnych odpowiedziach. :-)
Pozdrawiam,
Dagmara