Witam! Jestem mężatkom i mam kochanka od 10 lat. Zdradziłam męża po tym jak On mnie zdradził , to miała być zemsta a wyszło inaczej . Mój mąż jest dobrym człowiekiem tylko ma problem z wiernością,zdradza mnie i tyle. Ja zdradziłam ,ale nigdy mu tego nie powiedziałam ,ponieważ kochanek okazał się być super facetem( Charakter ) i chyba się we mnie zadłużył ,myślę tak bo ile razy ja zrywam z nim to zawsze się zgadza i mi dziękuje za cały czas który mu poświęciłam a za parę tygodni dzwoni i prosi o spotkanie tylko tak na chwilkę - pogadać a ja mu tłumacze ,ze już nie będziemy się spotykać to On dzwoni dotąd, aż przyjdę . On ma zonę, dzieci ,kasę i wszystko ,mówi,ze jest szczęśliwy . To po co mu ja ? Spotykamy się trzy razy w roku . To chore !
Podobne tematy
chyba się we mnie zadłużył
No..to jak takie buty to bez komornika ani rusz sie tego nie rozwiaze. ![]()
To chore !
chore...chorsze...TRUP!
On ma zonę, dzieci ,kasę i wszystko ,mówi,ze jest szczęśliwy . To po co mu ja ? Spotykamy się trzy razy w roku . To chore !
dla urozmaicenia..życia seksualnego.. do niczego więcej ...tak to chore .
5 2011-09-07 14:05:54 Ostatnio edytowany przez ines77 (2011-09-07 14:13:05)
Ale jak mu wytłumaczyć ,że ja już mam dość jego i w ogóle wszystkich facetów . Ostatni dzwoni do mnie po pięć razy dziennie a ja umieram ze strachu,ze dzieci odbiorą telefon albo mąż. Dodam że mój kochanek jest starszy o 6 lat ode mnie a ja mam 36.Kiedyś powiedział,ze jak tylko się zgodzę to odejdzie od żony dla mnie. Zabroniłam mu tak mówić!
Dodam że mój kochanek jest starszy o 6 lat ode mnie a ja mam 36.
Masz 36 hmm... a nie 16?? Bo rodzaj wypowiedzi i Twoja mentalność sugeruje jednak znudzoną nastolatke ktora postanowila napisac post dla zabawy...
Ale jak mu wytłumaczyć ,że ja już mam dość jego i w ogóle wszystkich facetów .
A masz dosyć?
Jest na to sposób: nie odbieraj telefonu, zmień numer, zastrzeż.
Przeczytałam niedawno kapitalne powiedzenie, adekwatne do Twojej sytuacji:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
ines77 napisał/a:Dodam że mój kochanek jest starszy o 6 lat ode mnie a ja mam 36.
Masz 36 hmm... a nie 16?? Bo rodzaj wypowiedzi i Twoja mentalność sugeruje jednak znudzoną nastolatke ktora postanowila napisac post dla zabawy...
A ja wierze, ze ma a teraz jest 2013 rok:)
Przeczytałam niedawno kapitalne powiedzenie, adekwatne do Twojej sytuacji:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
To dobre jest Wielokropku.
Ja na to mowie:
najpierw pies nie lubi kota, a potem szuka argumentow
Przeciez możesz zagrozić mu, że Ty wykonasz telefon do jego żony... a przeciez jest szczęśliwy.....prawda?
Nic to nie da bo On wie gdzie mieszkam i czasami sobie przejeżdża koło mego domu a numer teflonu już zmieniłam to zdobył nowy. Mamy wspólnych znajomych ...:(
Nic to nie da bo On wie gdzie mieszkam i czasami sobie przejeżdża koło mego domu a numer teflonu już zmieniłam to zdobył nowy. Mamy wspólnych znajomych ...:(
Powtórzę.
A Ty przeczytaj ze zrozumieniem.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.
A ja w ogole nie wiem gdzie jest problem? Macie dosc luzny uklad z mezem, on zdradza choc dobry, Ty tez sobie nie odmawiasz bo skoro on moze to czemu nie Ty, do tego jest majetny i zadluzony kochanek..nalezaloby jakos moze ten fakt spozytkowac?..do tego nie natretny, bo co to 3 x rok? Komplikacji nie bedzie typu: powiem mezowi albo porwe Ci z domu..wiec gdzie tu problem rzeczywisty? Luzny baraszkujacy sobie trojkat.
Ale jak mu wytłumaczyć ,że ja już mam dość jego i w ogóle wszystkich facetów . Ostatni dzwoni do mnie po pięć razy dziennie a ja umieram ze strachu,ze dzieci odbiorą telefon albo mąż. Dodam że mój kochanek jest starszy o 6 lat ode mnie a ja mam 36.Kiedyś powiedział,ze jak tylko się zgodzę to odejdzie od żony dla mnie. Zabroniłam mu tak mówić!
to ja nic z tego jednak nie rozumiem... to coś dziwnego.. on szczęśliwy a jednak poszedłby bez wachania do Ciebie...
muszę sie poradzic i wybrałam ta stronę wiem ze to głupie ale mój były chłopak ma dziewczyne a ta dziewczyna jest moja blizka kolezanka a ja mojego byłego nadal kocham i ona o tym wie i on zerwałam z nim 2 lata temu i nadal cos do niego czuje jak sobie z tym poradzic pomocy
Strasznie dziecinne.
Mąż zdradza żonę, a potem ona jego dla zemsty, a potem zastanawia się czemu kochanek odzywa się...
Widocznie seks mu się spodobał...:rolleyes:
No, ale bądź w końcu dojrzałą kobietą i zdecyduj się razem ze swoim mężem czy ratujecie związek czy rozstajecie się...no chyba, że odpowiada Wam bycie razem i uprawianie po kątach seksu z innymi.
17 2011-09-08 07:10:41 Ostatnio edytowany przez ines77 (2011-09-08 07:32:35)
Przeciez możesz zagrozić mu, że Ty wykonasz telefon do jego żony... a przeciez jest szczęśliwy.....prawda? Tak mówi,że jest szczęśliwy i właśnie to mnie zastanawia ? Zgadza się na wszystko co powiem . Myślałam kiedyś ,ze jak mu wyznam dlaczego się z nim przespałam i jaki był powód to mnie z przezywa i nie będzie chciał znać a tu niespodzianka
żadnej reakcji ! Nigdy nie zadzwonię do jego żony ,bo to nie Ona jest wredna tylko ja i dlaczego mam ją pogrążać ? Ona nic nie wie i niech tak zostanie .
Załatw swojemu kochankowi jakąś inną natrętną kochankę (skoro majętny to szybko powinnaś jakąś chętną znaleźć). Chociażby z braku czasu da ci spokój ![]()
Witam! Jestem mężatkom
Jestes mężatkom, a może jesteś mężata? Naucz sie najpierw pisac, bo tego czytac się nie da.
Kolejny z serii beznadziejnych wątków.
Mam nadzieję, że nasze Moderatorki zainteresują się tym, bo osttanio mnóstwo tu TROLI.
ines77 napisał/a:Witam! Jestem mężatkom
Jestes mężatkom, a może jesteś mężata? Naucz sie najpierw pisac, bo tego czytac się nie da.
Kolejny z serii beznadziejnych wątków.
Mam nadzieję, że nasze Moderatorki zainteresują się tym, bo osttanio mnóstwo tu TROLI.
Może ona faktycznie jest mężatkOM ![]()
A ja w ogole nie wiem gdzie jest problem? Macie dosc luzny uklad z mezem, on zdradza choc dobry, Ty tez sobie nie odmawiasz bo skoro on moze to czemu nie Ty, do tego jest majetny i zadluzony kochanek..nalezaloby jakos moze ten fakt spozytkowac?..do tego nie natretny, bo co to 3 x rok? Komplikacji nie bedzie typu: powiem mezowi albo porwe Ci z domu..wiec gdzie tu problem rzeczywisty? Luzny baraszkujacy sobie trojkat.
Mussuka oskara za to ci dam!
Luzny baraszkujacy sobie trojkat. Sentencja roku!
Dziękuję za krytykę i bardzo przepraszam.
Mussuka napisał/a:A ja w ogole nie wiem gdzie jest problem? Macie dosc luzny uklad z mezem, on zdradza choc dobry, Ty tez sobie nie odmawiasz bo skoro on moze to czemu nie Ty, do tego jest majetny i zadluzony kochanek..nalezaloby jakos moze ten fakt spozytkowac?..do tego nie natretny, bo co to 3 x rok? Komplikacji nie bedzie typu: powiem mezowi albo porwe Ci z domu..wiec gdzie tu problem rzeczywisty? Luzny baraszkujacy sobie trojkat.
Mussuka oskara za to ci dam!
![]()
Luzny baraszkujacy sobie trojkat. Sentencja roku!
Padłam
.