netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ZDRADA dobra dla zdrowia!

64 odpowiedzi6 848 wyświetleńzałożony przez 888darkstar, 04.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ZDRADA dobra dla zdrowia!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

1

Temat: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Wiele kobiet na tym forum płacze jak to zostały zdradzone że faceci to świnie (nawet więcej ... trzoda chlewna). Ale nie ma dymu bez ognia. Zawsze jest jakaś przyczyna której nie zauważacie, do której powoli systematyczne same doprowadzacie a później nagle bum - zdrada i łzy i nowy temat na forum.

Ja tam w skoku w bok nie widzę nic złego. Każdy facet ma ochotę dmuchnąć jakąś laskę na boku - skosztować czegoś nowego. (Ponieważ kobiety są jak lody, każdy ma swój ulubiony smak (żona) ale od czasu do czasu lubi spróbować czegoś nowego (kochanka, dziwka itp). Namiętność jest naturalną częścią człowieka i tak mężczyźni tak samo jak kobiety dają się im porwać.

2

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Ja tam w skoku w bok nie widzę nic złego.

Czyli, że nie przeszkadza Ci poroże, które Ci Twoja partnerka dowali?

3

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Ja tam w skoku w bok nie widzę nic złego.

A ja myślałam, że człowiek (w przeciwieństwie do zwierząt) potrafi zapanować nad swoim popędem.

Jak widać - nie każdy.

4 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-09-04 18:31:53)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Wielokropek napisał/a:
888darkstar napisał/a:

Ja tam w skoku w bok nie widzę nic złego.

A ja myślałam, że człowiek (w przeciwieństwie do zwierząt) potrafi zapanować nad swoim popędem.

A jak poczuje namiętną chęć posiadania samochodu sąsiada, to sobie weźmie? bo ta chęć to był taaaaka SILNA, wręcz popęd do jego posiadania wink

niekochana72 napisał/a:

Czyli, że nie przeszkadza Ci poroże, które Ci Twoja partnerka dowali?

No chyba, że "Kali ukraść krowę - bardzo dobrze smile
                   Kalemu ukraść krowę - bardzo niedobrze sad "

5

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Ja wiem, że to wsadzenie kija w mrowisko - ten wątek. Ale szacunek wymaga by odpisywać we własnym wątku....

6

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

co innego jak on to robi, a zupelnie czym innym jak by jego zona to robila,  smiejac sie rubasznie podskakiwala na jego koledze w jego lozku w rytm wesolej muzyczki wink nie karmic trola ;p

7

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Rzeczywiście, dla niskociśnieniowców może być dobra dla zdrowia. Ciśnienie z pewnością się podniesie, gdy żona się wyprowadzi i później na sprawie rozwodowej, sprawie o alimenty, o ustalenie kontaktów z dziećmi. Nic tylko zdradzić - jak najbardziej polecam... ;-)

8 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 18:48:07)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
NieInteresujSie napisał/a:

co innego jak on to robi, a zupelnie czym innym jak by jego zona to robila,  smiejac sie rubasznie podskakiwala na jego koledze w jego lozku w rytm wesolej muzyczki wink

Cóż za przemawiający do wyobraźni obrazek tongue
Nie karmić - powiedział - i nakarmił lol

P.S. A w ogóle to najazd mężczyzn... w wątku....

9

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Więc co radzicie opanowywać swoje żądze, nie spełniać swoich pragnień "bo co inni powiedzą". Jak sam siebie nie szanujesz to nikt cie nie szanuje.

Wiele osób odmawia sobie wielu rzeczy, bo dla męża, dla dzieci dla rodziny a pewnego dnia mąż zdradza i są łzy i złość - czujesz się oszukana a tak naprawdę nienawidzisz samej siebie bo trzeba było robić to co się chciało.
A tutaj ma się laskę na boku , żona nawet jeśli zdradzi to ok, jak miała ochotę na inny smak loda, luz jesteśmy ludźmi. Miłość to coś więcej niż seks to zrozumienie.

Wszystko to po to by  w podeszłym wieku na krawędzi pójścia do piachu nie powiedzieć do samego siebie" kur... mogłem korzystać z życia"

10

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Są pewne zasady życia społecznego, których łamać nie należy. Chcąc posmakować innego loda albo innej minetki należy przejść długą drogę - rozstania, rozwodu i dopiero wtedy wziąć się za owe smakowanie. Droga na skróty, czyli ktoś na boku to ślepa uliczka - wszystkie 3 osoby wyjdą z tego z poranionymi sercami. Wtedy na krawędzi pójścia do piach można sobie powiedzieć kur... miałem swoje 5 minut, tylko później było 15 lat płacenia alimentów, 10 lat szarpaniny z byłą żoną i z kochanką, która ostatecznie rzuciła... a miało być tak piękne, rodzinnie i romantycznie.

11 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 19:58:16)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Lysyfacet napisał/a:

Są pewne zasady życia społecznego, których łamać nie należy. Chcąc posmakować innego loda albo innej minetki należy przejść długą drogę - rozstania, rozwodu i dopiero wtedy wziąć się za owe smakowanie. Droga na skróty, czyli ktoś na boku to ślepa uliczka - wszystkie 3 osoby wyjdą z tego z poranionymi sercami. Wtedy na krawędzi pójścia do piach można sobie powiedzieć kur... miałem swoje 5 minut, tylko później było 15 lat płacenia alimentów, 10 lat szarpaniny z byłą żoną i z kochanką, która ostatecznie rzuciła... a miało być tak piękne, rodzinnie i romantycznie.

Witam big_smile Mam wrażenie, że się polubimy big_smile Bo mamy podobne poglądy smile

888: to wszystko co piszesz można mieć - wystarczy pozostać WOLNYM człowiekiem. Hulaj dusza! Nikogo nie ranisz, żadnych zobowiązań - szukasz kobiet wolnych, o podobnym podejściu do życia i wszyscy są szczęśliwi. Rogi nie uciskają nikogo, nikt nie płacze.
A i nad grobem jest co powspominać....

12

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

A co jeśli chce się mieć żonę, dzieci, dom, rachunki do zapłacenia i psa do wyprowadzenia ale i ... pewnego dnia  ni z gruszki ni z pietruszki poznajesz fajną blondynkę z którą masz wspólne tematy (coś jak bratnia dusza) i w ogóle jest super ... a sex:)
No właśnie ... łatwo powiedzieć, opamiętaj się, powiedz NIE pragnieniom.
Nie chce się rzucać żony płacić alimentów i rozwalać rodziny ale z kochanką też chce się żyć, a pieprz... społeczeństwo jeszcze ci mówi że jesteś egoistą. Wy jesteście egoistami bo odmawiacie innym prawa do szczęścia przymuszaniem do posiadania tylko jednej żony.
I jeszcze chodź do kościoła bo  pójdziesz do piekła hmm

P.S

Na Islam nie planuje przechodzić.

13

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

A co jeśli chce się mieć żonę, dzieci, dom, rachunki do zapłacenia i psa do wyprowadzenia ale i ... pewnego dnia  ni z gruszki ni z pietruszki poznajesz fajną blondynkę z którą masz wspólne tematy (coś jak bratnia dusza) i w ogóle jest super ... a sex:)
No właśnie ... łatwo powiedzieć, opamiętaj się, powiedz NIE pragnieniom.
Nie chce się rzucać żony płacić alimentów i rozwalać rodziny ale z kochanką też chce się żyć, a pieprz... społeczeństwo jeszcze ci mówi że jesteś egoistą. Wy jesteście egoistami bo odmawiacie innym prawa do szczęścia przymuszaniem do posiadania tylko jednej żony.
I jeszcze chodź do kościoła bo  pójdziesz do piekła hmm

P.S

Na Islam nie planuje przechodzić.

Jestem fajna blondynką, pewnie i bratnią duszą, w ogóle jestem super, a sex - MNIAM tongue Mam dziecko, świnkę morską i rachunki do zapłacenia. I oczekuję od życia czegoś zdecydowanie więcej niż być czyjąś kochanką. Czy jestem egoistką?
Mam tez pragnienia, wiele pragnień.  No więc? Jestem egoistką? Mam zbyt wiele wymagań? Bo chcę być ta jedyną?

14

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

A co jeśli chce się mieć żonę, dzieci, dom, rachunki do zapłacenia i psa do wyprowadzenia ale i ... pewnego dnia  ni z gruszki ni z pietruszki poznajesz fajną blondynkę z którą masz wspólne tematy (coś jak bratnia dusza) i w ogóle jest super ... a sex:)
No właśnie ... łatwo powiedzieć, opamiętaj się, powiedz NIE pragnieniom.

Znam jednego takiego co to miał bardzo podobne do Twoich poglądy. I korzystał. Nie mówił NIE pragnieniem. Dziś ma 58 lat i mówi: ROZTRWONIŁEM, SPIEPRZYŁEM, CZUJĘ SIĘ PRZEGRANY I SAMOTNY.  Bo żona odkryła, też go zdradziła, dzieci przestały patrzeć jak na wspaniałego ojca. Zawiódł najbliższych, wszyscy cierpią.
I jak to mówisz - na krawędzi pójścia do piachu, mówi SEKS NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY.

15

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Obrączki ślubne są okrągłe jak kajadnki a małżenstwo pewne ograniczenie; nie ma hopsalni w łóżeczku z innymi kobietami czy meżczyznami, koniec ze smakowaniem lodów czy sałatek, od tej pory smakujemy tylko tego kogo poślubiliśmy, na szwedzki stół był czas przed ślubem, wtedy sie smakowało i wybrało smak który był najlepszy.
Autro tego watku żone traktuje jak zabezpieczenie emerytalne; póki jestem w miare młody i w sile wieku, póki "moge", mam żone, kochanke ( nawet kilka, skoro taki smakosz życia i lubi życiową brawurke po co ma sie ograniczać) i rozdrabnia sie a gdy przyjdzie starość, łysina, impotencja i popuszczanie to tylko zonka pozostanie by sie opiekowac,  karmic itp...facet powie sobie miałem 5 min....jeśli nie dostanie sklerozy i bedzie to pamietał.

16

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

A co jeśli chce się mieć żonę, dzieci, dom, rachunki do zapłacenia i psa do wyprowadzenia ale i ... pewnego dnia  ni z gruszki ni z pietruszki poznajesz fajną blondynkę z którą masz wspólne tematy (coś jak bratnia dusza) i w ogóle jest super ... a sex:)
No właśnie ... łatwo powiedzieć, opamiętaj się, powiedz NIE pragnieniom.
Nie chce się rzucać żony płacić alimentów i rozwalać rodziny ale z kochanką też chce się żyć, a pieprz... społeczeństwo jeszcze ci mówi że jesteś egoistą. Wy jesteście egoistami bo odmawiacie innym prawa do szczęścia przymuszaniem do posiadania tylko jednej żony.
I jeszcze chodź do kościoła bo  pójdziesz do piekła hmm

P.S

Na Islam nie planuje przechodzić.

Nie odmawiam nikomu prawa do szczęścia. Tobie i Twojej zonie też nie. Sprytnie nie odpowiedziałeś na pierwszy post niekochanej72,to ja skopiuję go i proszę o odpowiedź.

niekochana72 napisał/a:

Czyli, że nie przeszkadza Ci poroże, które Ci Twoja partnerka dowali?

17

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Mi chodzi przede wszystkim o ten cały syf serwowany nam przez "wielkich" tego świata - piep... głowy kościołów, mądre głowy dr. hab itp: wmawiają ludziom co jest dobre co jest słuszne a co nieetyczne. A społeczeństwo łyka to jak młody cielak mleko.

Gdyby nasza "cywilizacja" była cywilizacją miłości (za jaką się podobno uważa np: (i tu tekst z USA) Wojna to Pokój) to panowało by w społeczeństwie zrozumienie że ja rozumiem że moja żona może poznać innego kolesia i że może go kochać tak samo mocno jak mnie albo że po parunastu latach nie jest  między nami tak turbo i mięta jak kiedyś i chce żyć z kimś innym, ponieważ ją kocham rozumie ją MIŁOŚĆ = ZROZUMIENIE

Ale nie w naszym społeczeństwie  to nieetyczne i egoistyczne. U nas jest : kocham cię ale należysz tylko do mnie. Ja należę tylko do Boga ale gdybym to powiedział swojej żonie to by się popłakała i mówiła że już jej nie kocham i w naszym związku już by było inaczej.
Miłość... ktoś kiedyś powiedział że ludzie na ziemi mają wypaczone pojęcie miłości.

18

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Ja należę tylko do Boga ale gdybym to powiedział swojej żonie to by się popłakała i mówiła że już jej nie kocham i w naszym związku już by było inaczej.

Nazywam to podwójną moralnością. Inną dla mnie, inną dla żony. Ale każdy układa sobie życie po swojemu.

19

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Masz prawo zrobić ze swoim życiem co chcesz. Jednak ludzkość poszła w kierunku monogamii. Jeżeli oboje z żoną zaakceptujecie taki układ, że macie kogoś na boku, to świetnie. Ja natomiast oczekuję, że będę miał seksualną wyłączność na swoją kobietę. Jest to ważne również z punktu widzenia profilaktyki HIV/AIDS.

20 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 21:03:22)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

to panowało by w społeczeństwie zrozumienie że ja rozumiem że moja żona może poznać innego kolesia i że może go kochać tak samo mocno jak mnie albo że po parunastu latach nie jest  między nami tak turbo i mięta jak kiedyś i chce żyć z kimś innym, ponieważ ją kocham rozumie ją MIŁOŚĆ = ZROZUMIENIE

Kochany -  w taki wypadku nie mówimy o ZDRADZIE. To tzw. OTWARTY ZWIĄZEK.
Hmm... tak z ciekawości - a co jak żona "otworzy się" szybciej, gdy Ty ją jeszcze będziesz kochał?
A tak z czystej ciekawości - masz Żonę?
I może lepiej popracować nad tym, żeby nadal było "turbo i mięta"? Czy się nie chce?

21

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
niekochana72 napisał/a:
888darkstar napisał/a:

to panowało by w społeczeństwie zrozumienie że ja rozumiem że moja żona może poznać innego kolesia i że może go kochać tak samo mocno jak mnie albo że po parunastu latach nie jest  między nami tak turbo i mięta jak kiedyś i chce żyć z kimś innym, ponieważ ją kocham rozumie ją MIŁOŚĆ = ZROZUMIENIE

Kochany -  w taki wypadku nie mówimy o ZDRADZIE. To tzw. OTWARTY ZWIĄZEK.
Hmm... tak z ciekawości - a co jak żona "otworzy się" szybciej, gdy Ty ją jeszcze będziesz kochał?
A tak z czystej ciekawości - masz Żonę?
I może lepiej popracować nad tym, żeby nadal było "turbo i mięta"? Czy się nie chce?

Dobre pytanie.
Teoretycznie bym to zaakceptował ponieważ wierzę w wieczną niematerialną miłość.
Praktycznie jeśli bym na to nie zareagował z miłością to wszystko w co wierze było by ...puste - nie mniej, byłoby to niesamowite doświadczenie, TEST od Boga od życia.
Szczerze ... chciałbym żeby tak się stało!
Kocham moją żonę, wiele się od niej nauczyłem ale czuje od pewnego momentu że stoję w miejscu, że mnie blokuje i nie mogę iść dalej. Niczym Ptak w klatce - ma jedzenie , wodę, bezpieczeństwo ale i tak chce wylecieć w świat. Doświadczyć czegoś nowego, czegoś większego ... nie chodzi mi tylko o seks... zaprzyjaźnić się z Bogiem, na którego na zachodzie rzadko mam czas.

Jeden z mistrzów duchowych z Indii powiedział że nie da się całkowicie zjednoczyć z Bogiem robiąc coś na pół gwizdka, należy mu się całkowicie poświęcić. I tego pragnę najbardziej - ale rodzina, obowiązki. Pewnego dnia to wszystko pierdol.. i w końcu zrobię coś dla siebie a nie dla innych.

22 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 21:42:37)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Szczerze ... chciałbym żeby tak się stało!
Kocham moją żonę, wiele się od niej nauczyłem ale czuje od pewnego momentu że stoję w miejscu, że mnie blokuje i nie mogę iść dalej. Niczym Ptak w klatce - ma jedzenie , wodę, bezpieczeństwo ale i tak chce wylecieć w świat. Doświadczyć czegoś nowego, czegoś większego ... nie chodzi mi tylko o seks... zaprzyjaźnić się z Bogiem, na którego na zachodzie rzadko mam czas.

Pytanie było dobre i miało dać mi "drugą" odpowiedź, którą nieskromnie mówiąc podejrzewałam.
Tak sobie właśnie wytłumaczyłam Twoje podejście... Wiesz, że nie jesteś oryginalny? Każdy, kto jest w związku i chce zasmakować wolności - tak właśnie mówi.
"Niech ona sobie kogoś znajdzie", "zacznijmy się spotykać z innymi ludźmi" - bylebym tylko był usprawiedliwiony, że nie tylko ja.
I nie ma tu znaczenia czego zdrada dotyczy - ważne, że chce sie usprawiedliwić odejście. Swoje odejście.
Pokaż więc, że nosisz spodnie - bądź mężczyzną i dźwignij konsekwencje. Bądź uczciwy.

888darkstar napisał/a:

Jeden z mistrzów duchowych z Indii powiedział że nie da się całkowicie zjednoczyć z Bogiem robiąc coś na pół gwizdka, należy mu się całkowicie poświęcić. I tego pragnę najbardziej - ale rodzina, obowiązki. Pewnego dnia to wszystko pierdol.. i w końcu zrobię coś dla siebie a nie dla innych.

Kochany - Ciebie juz w tej rodzinie nie ma. sad Sorki, ale tak właśnie jest.
Masz 27 lat - zachowaj się jak mężczyzna i podejmij decyzję. W ten sposób krzywdzisz wszystkich.

23

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Mam 27 lat żonę w ciąży i wspólne plany... wiecie jak to jest. Życie. Żona wiedziała że ze mnie obieżyświat, wolny ptaszek. Decyzje były wspólne... czyli zawsze żony, nie byłem pewny ślubu, niczego, mówiłem w myślach niech będzie taka kolej rzeczy, z roku na rok klatka coraz ciaśniejsza aż tu nagle się dusze. Im bardziej zwlekam tym gorzej - tylko z jednej strony ją kocham a z drugiej chce być gdzie indziej, tam...

Wiem że mam to co mam bo nic się nie odzywałem. W astrologii jest tak że ten kto ma w czasie urodzin większość planet nad horyzontem kieruje swoim życiem do ok 35 później to słabnie . Pod horyzontem to od ok 35 roku życia zaczyna kierować (prosto to tłumacząc) , ja mam większość planet pod , żona nad i zaczynam rozumieć co to znaczy.

Od żony teraz nie odejdę ani nic jej nie powiem bo jest w ciąży -  stres nie jest dobry.

24

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Od żony teraz nie odejdę ani nic jej nie powiem bo jest w ciąży -  stres nie jest dobry.

Dobry pan.

25

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Są na świecie różne organizmy z różnymi potrzebami. Dla niektórych osiągnięciem życiowym jest "przelecieć dużo lasek" - ci będą sobie na łożu śmierci podliczać, dla innych osiągnięciem jest życie honorowe, uszczęśliwienie tej jedynej, naukowe odkrycie, poprawa losu ubogich albo coś jeszcze innego.
Dziwne, że pierwsza kategoria organizmów najchętniej ze wszystkich tłumaczy się słowami "mężczyźni tak mają", "to naturalne dla ludzi", "to właśnie znaczy poużywać życia". smile Mam pewne przypuszczenia na temat tego, że dla tych organizmów życie honorowe, odkrycia, a i wszystko inne co się opiera na wartościach moralnych (por. tekst o głowach kościołów) bądź intelektualnych (por. fragment o głowach dr hab.) jest po prostu nieosiągalne (właściwie nawet napisanie "dr hab." z poprawnymi kropkami jest poza zasięgiem).

Faktycznie świat promujący to, co dla nas nieosiągalne, musi powodować frustrację. Chce się uczciwie poruchać, a wokół tylu ludzi głębszych, wartościowych, obdarzonych empatią, zdolnych do poprawnego napisania "prof. dr hab.", mających władzę i wpływ na ludzi, niezrozumiałych w swych osiągnięciach. Straszne! Ileż cierpienia.

26 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 22:09:15)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Mam 27 lat żonę w ciąży i wspólne plany... wiecie jak to jest. Życie.

Jak wspólne, to w czym problem?

888darkstar napisał/a:

Żona wiedziała że ze mnie obieżyświat, wolny ptaszek. Decyzje były wspólne... czyli zawsze żony, nie byłem pewny ślubu, niczego, mówiłem w myślach niech będzie taka kolej rzeczy,

Zatem podjąłeś decyzję. TY. To, ze uległeś sugestiom żony - Twoja decyzja.

888darkstar napisał/a:

z roku na rok klatka coraz ciaśniejsza aż tu nagle się dusze. Im bardziej zwlekam tym gorzej - tylko z jednej strony ją kocham a z drugiej chce być gdzie indziej, tam...

A to sa konsekwencje Twoich decyzji. Nie wiedziałeś o tym, że każda decyzja niesie za sobą konsekwencje?

888darkstar napisał/a:

Wiem że mam to co mam bo nic się nie odzywałem. W astrologii jest tak że ten kto ma w czasie urodzin większość planet nad horyzontem kieruje swoim życiem do ok 35 później to słabnie . Pod horyzontem to od ok 35 roku życia zaczyna kierować (prosto to tłumacząc) , ja mam większość planet pod , żona nad i zaczynam rozumieć co to znaczy.

Czyli cierpliwie poczekasz, aż żona przestanie kierować swoim życiem i wtedy ją kopniesz? wink
Chłopie - no proszę Cię... Jeszcze na planety zwalaj...

888darkstar napisał/a:

Od żony teraz nie odejdę ani nic jej nie powiem bo jest w ciąży -  stres nie jest dobry.

A sądzisz, że ona nie widzi, co się z Tobą dzieje? Jeśli się kochacie/kochaliście - zna Ciebie...
Wiesz - nigdy nie ma dobrej pory na powiedzenie takiej wiadomości... Porzucisz dziecko? Tak bez problemu? hmm


heathcliff napisał/a:

Faktycznie świat promujący to, co dla nas nieosiągalne, musi powodować frustrację. Chce się uczciwie poruchać, a wokół tylu ludzi głębszych, wartościowych, obdarzonych empatią, zdolnych do poprawnego napisania "prof. dr hab.", mających władzę i wpływ na ludzi, niezrozumiałych w swych osiągnięciach. Straszne! Ileż cierpienia.

Hmm... jestem pod wrażeniem. Bardzo mi się podoba big_smile Nie pomyślałam, że moje istnienie może być źródłem cierpienia...
Świat już nie jest taki sam... wink

27 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-04 22:18:47)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

niekochana72 - przecież to oczywiste! Gdyby ktoś wywierał taki nacisk na kota, jaki społeczeństwo wywiera na pana z ósemkami, w celu zrobienia z kota istoty moralnej i głębokiej, pewnie poszedłby siedzieć za znęcanie się nad zwierzętami. Zamiast się kierować cechami formalnymi - gatunkiem, lepiej się przyjrzeć jednostce. Jeśli jednostka ma takie potrzeby jak kot, powinna być traktowana jak kot i wymuszanie na niej czegoś innego to znęcanie się.

A właśnie, twierdzisz, że masz władzę?

28 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-04 22:29:19)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

nikochana72 - przecież to oczywiste! Gdyby ktoś wywierał taki nacisk na kota, jaki społeczeństwo wywiera na pana z ósemkami, w celu zrobienia z kota istoty moralnej i głębokiej, pewnie poszedłby siedzieć za znęcanie się nad zwierzętami. Zamiast się kierować cechami formalnymi - gatunkiem, lepiej się przyjrzeć jednostce. Jeśli jednostka ma takie potrzeby jak kot, powinna być traktowana jak kot i wymuszanie na niej czegoś innego to znęcanie się.

Ale że mam czuć się WINNA? lol
Wysmagać się rózga? Do kąta na groch klęczeć? Włosienicę założyć?
Czy wręcz przeciwnie? wink
Ja tam na 888 nie naciskam... Póki to nie mój partner - tylko mi go żal... Bo to słaby chłopaczek jest...


heathcliff napisał/a:

A właśnie, twierdzisz, że masz władzę?

Absolutnie nie. Ale mam za to SIŁĘ. lol

29 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-04 22:31:57)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Rozedrzeć na sobie szaty, obsypać głowę popiołem.

Słaby to 888 jest w kategoriach mojego czy Twojego człowieczeństwa, ale to naprawdę kategoria nieadekwatna! Oceniać (moralnie) można tam, gdzie jest wybór. Pan 888 nie wybiera, on reaguje! Wychodzisz z tego formalnego założenia, że wybór się ma, gdy się należy do gatunku naszego, a ja powtarzam - patrz na jednostkę! Jeśli jednostka zna tylko proste reakcje, za przeproszeniem - suką zapachnie i już zapomina o misce z żarciem, to ta jednostka jak kot czy pies nie może być oceniana. Można w niej inne odruchy wyrobić, można być w stadzie na szczycie hierarchii, ale absurdalne jest oceniać moralność, porównywać tę jednostkę z Tobą czy ze mną. Kot nie jest słaby przez porównanie z człowiekiem, a najwyżej w porównaniu z innymi kotami. Z tego punktu widzenia może być silnym kotem.

30

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

Są na świecie różne organizmy z różnymi potrzebami. Dla niektórych osiągnięciem życiowym jest "przelecieć dużo lasek" - ci będą sobie na łożu śmierci podliczać, dla innych osiągnięciem jest życie honorowe, uszczęśliwienie tej jedynej, naukowe odkrycie, poprawa losu ubogich albo coś jeszcze innego.
Dziwne, że pierwsza kategoria organizmów najchętniej ze wszystkich tłumaczy się słowami "mężczyźni tak mają", "to naturalne dla ludzi", "to właśnie znaczy poużywać życia". smile Mam pewne przypuszczenia na temat tego, że dla tych organizmów życie honorowe, odkrycia, a i wszystko inne co się opiera na wartościach moralnych (por. tekst o głowach kościołów) bądź intelektualnych (por. fragment o głowach dr hab.) jest po prostu nieosiągalne (właściwie nawet napisanie "dr hab." z poprawnymi kropkami jest poza zasięgiem).

Tak, teraz sobie przypominam jak na studiach w indeksie napisałem prof. dr. hab. i koleś tak się wkurzył jakbym mu zniszczył całe życie, a tu tylko źle postawiona kropka, ale widzę że ty też z tych którzy uzależniają swoją wartość od dobrze postawionej kropki.

Wracając do głównego tematu.
Jedyną stałą w życiu jest zmiana. A życie przynosi wiele niespodzianek. Więc jak tylko zobaczę się z żoną ( bo teraz mam wolną chatę:)))  to zaproszę ją na drinka... chociaż nie bo jest w ciąży. Więc ... woda brzmi wyśmienicie, ugryzę ją w szyje, poliże po plecach i... dalej to już tylko sceny porno:)

Brzmi smacznie... kocham życie!!!

31

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

Rozedrzeć na sobie szaty

Świntuszek z Ciebie... wink

heathcliff napisał/a:

Słaby to 888 jest w kategoriach mojego czy Twojego człowieczeństwa, ale to naprawdę kategoria nieadekwatna! Oceniać (moralnie) można tam, gdzie jest wybór. Pan 888 nie wybiera, on reaguje! Wychodzisz z tego formalnego założenia, że wybór się ma, gdy się należy do gatunku naszego, a ja powtarzam - patrz na jednostkę! Jeśli jednostka zna tylko proste reakcje, za przeproszeniem - suką zapachnie i już zapomina o misce z żarciem, to ta jednostka jak kot czy pies nie może być oceniana. Można w niej inne odruchy wyrobić, można być w stadzie na szczycie hierarchii, ale absurdalne jest oceniać moralność, porównywać tę jednostkę z Tobą czy ze mną. Kot nie jest słaby przez porównanie z człowiekiem, a najwyżej w porównaniu z innymi kotami. Z tego punktu widzenia może być silnym kotem.

Nie podoba mi się to - mówiąc szczerze. Ale przyjmuję to do wiadomości. Ale nie akceptuję. Zdecydowanie NIE.
Heathcliff: odzierasz mój świat ze złudzeń hmm

32

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Tak, teraz sobie przypominam jak na studiach w indeksie napisałem prof. dr. hab. i koleś tak się wkurzył jakbym mu zniszczył całe życie, a tu tylko źle postawiona kropka, ale widzę że ty też z tych którzy uzależniają swoją wartość od dobrze postawionej kropki.

Dla mnie to kwestia szacunku. Trochę go życia kosztowało uzyskanie tych tytułów.

888darkstar napisał/a:

Wracając do głównego tematu.
Jedyną stałą w życiu jest zmiana. A życie przynosi wiele niespodzianek. Więc jak tylko zobaczę się z żoną ( bo teraz mam wolną chatę:)))  to zaproszę ją na drinka... chociaż nie bo jest w ciąży. Więc ... woda brzmi wyśmienicie, ugryzę ją w szyje, poliże po plecach i... dalej to już tylko sceny porno:) Brzmi smacznie... kocham życie!!!

Brzmi smacznie. Tylko czy szczerze?

33

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Tylko głupiec przywiązuje wagę do tytułów. Mędrzec bez nich wie że nic nie wie. Bo czym jest wiedza o Iluzji rzeczywistości.

Godzina późna więc czas na wieczorną medytacje. Dzięki za rady pewnie z nich nie skorzystam.

Tymczasem Borem Lasem:)

P.S:
Nie traktujcie życia zbyt poważnie bo i tak nie wyjdziecie z niego żywi:)))
Myśl pozytywnie

34

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Dzięki za rady pewnie z nich nie skorzystam.

Zapewne nikt z nas, radzących nie miał co do tego najmniejszych wątpliwości hmm

35 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-04 22:57:10)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

niekochana72
Są mężczyźni dość brutalni w ocenie. Patrzą na niektóre kobiety nie wykazujące oznak intelektu i stwierdzają, że takie się nadają tylko do tego, by je przelecieć. Gdybym miał uprawiać seks z osobą niezdolną do wyższej myśli, czułbym się jak zoofil. Obrzydlistwo jakieś. Pewnie, że ciało może być piękne, ale piękne może być też ciało konia czy wiewiórki, jakoś myśli o seksie we mnie nie wywołują.

Psy nie znają pojęcia gatunku, a jednak "wiedzą" po obwąchaniu się. Niektórzy ludzie "wiedzą" na podstawie wyglądu, że druga osoba to ich gatunek, to już - zauważ - kryteria abstrakcyjne, bo choć oparte na doświadczeniu zmysłowym, zaangażowane są kategorie i pojęcia. A moja ocena "mojego gatunku" ma kryteria o wiele bardziej abstrakcyjne. Umiejętność poprawnego pisania (tu odpowiadam panu 888) jest jednym z mniej ważnych, ale jednak i to jest kryterium, żyję już poza czystą biologią, gdzieś w świecie rozumu czy moralności.

Zachowanie zwierząt może się nam nie podobać, ale trzeba pamiętać, by z nimi o tym nie rozmawiać! Można się zastanowić, jak odebrać prawa wyborcze jednostkom, które starają się jak najmniej w świecie rozumieć i jak najgłupiej oddać głos, ale nie ma sensu z tymi jednostkami o tym dyskutować. Można próbować spośród ludzi wyeliminować zachowania prymitywne nieludzko, ale nie ma sensu przekonywanie kota do poprawności jego opisu! Mogę się więc w całości zgadzać, że pewne zachowania w świecie ludzi byłyby oznaką tchórzostwa, słabości, relatywizmu moralnego, niedojrzałości i braku empatii, ale ja dostrzegam, że może niepotrzebnie udajemy, że są w świecie ludzi.

Właściwie jaką siłę masz?

36

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

niekochana72
Są mężczyźni dość brutalni w ocenie. Patrzą na niektóre kobiety nie wykazujące oznak intelektu i stwierdzają, że takie się nadają tylko do tego, by je przelecieć. Gdybym miał uprawiać seks z osobą niezdolną do wyższej myśli, czułbym się jak zoofil. Obrzydlistwo jakieś. Pewnie, że ciało może być piękne, ale piękne może być też ciało konia czy wiewiórki, jakoś myśli o seksie we mnie nie wywołują.

Psy nie znają pojęcia gatunku, a jednak "wiedzą" po obwąchaniu się. Niektórzy ludzie "wiedzą" na podstawie wyglądu, że druga osoba to ich gatunek, to już - zauważ - kryteria abstrakcyjne, bo choć oparte na doświadczeniu zmysłowym, zaangażowane są kategorie i pojęcia. A moja ocena "mojego gatunku" ma kryteria o wiele bardziej abstrakcyjne. Umiejętność poprawnego pisania (tu odpowiadam panu 888) jest jednym z mniej ważnych, ale jednak i to jest kryterium, żyję już poza czystą biologią, gdzieś w świecie rozumu czy moralności.

Zachowanie zwierząt może się nam nie podobać, ale trzeba pamiętać, by z nimi o tym nie rozmawiać! Można się zastanowić, jak odebrać prawa wyborcze jednostkom, które starają się jak najmniej w świecie rozumieć i jak najgłupiej oddać głos, ale nie ma sensu z tymi jednostkami o tym dyskutować. Można próbować spośród ludzi wyeliminować zachowania prymitywne nieludzko, ale nie ma sensu przekonywanie kota do poprawności jego opisu! Mogę się więc w całości zgadzać, że pewne zachowania w świecie ludzi byłyby oznaką tchórzostwa, słabości, relatywizmu moralnego, niedojrzałości i braku empatii, ale ja dostrzegam, że może niepotrzebnie udajemy, że są w świecie ludzi.

Właściwie jaką siłę masz?

Tacy ludzie jak ty wymyślili holocaust - czciciel Eugeniki. Moje gratulacje Adolf H pewnie się cieszy ze swojej spuścizny. Stalin coś wspominał o takich jak ty - Pożyteczni idioci.

Zjedz trochę Aspartamu i wystaw się na Chemtrails to ci przejdzie.

37 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-04 23:17:23)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

cóż, aspartam nie szkodzi w niewielkich ilościach, na chemtrailsy wymyślono już te śmieszne pionowe rury zwabiające czarne helikoptery, a szkodliwość teorii spiskowych pozostaje niezmienna. big_smile

Eugeniczne porównanie jest nietrafne i oparte na stereotypie. wink Czy trzeba wiele intelektu, by zrozumieć, że cały proces ewolucji to naturalna eugenika, ograniczanie rozmnażania nieprzystosowanym i ułatwianie rozmnażania przystosowanym? smile Dziś już świat nie sprzyja rozmnażaniu ludzi inteligentnych, są na ten temat dane statystyczne, możesz więc się nie obawiać, panie 888, o siebie czy własne geny.
Nie wiem też, czemu usiłujesz się włączyć do dyskusji racjonalnej, zamiast poprzestać na bieganiu za przyjemnościami. Nikomu się to nie przyda, a tylko wzmożesz swą frustrację próbując się upodobnić do tego, co krytykujesz. wink

Jeszcze może trochę o zdradzie:
Zdrada jest zdradą uczuć. Nie jest to pojęcie bliskoznaczne do seksu poza związkiem. Jeśli osoba A się związała z kimś niezdolnym do zrozumienia uczuć - osobą B, to cierpienie osoby A jest tylko następstwem błędu osoby A, osoba B jest niewinna. Jeśli osoba A wiedziała, że się wiąże ze zwierzakiem B, to przecież nie może krytykować zwierzęcych zachowań B - nie ma tu mowy o zdradzie, jest zachowanie naturalne.
Zdrada istnieje jedynie w moim świecie - wartości, racjonalizmu. Tutaj osoby A i B są w pełni zdolne do zrozumienia swoich uczuć i ranienie się jest zdradą. Tylko tu, na takich podstawach, bardzo łatwo udowodnić, że zdrada nie jest zdrowa - i przez to praktycznie nie występuje. smile

Całe gadanie o zdradzie wydaje mi się dziś narzekaniem osób A na świat, który ich nie ostrzegł, że się wiążą z nie całkiem ludzkimi osobami B. Zawiedzione nadzieje, że się wiążemy z kimś głębokim, ludzkim, to sprawa prawie tak straszna jak dręczenie zwierząt.

38 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-09-05 11:55:20)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

A co jeśli chce się mieć żonę, dzieci, dom, rachunki do zapłacenia i psa do wyprowadzenia ale i ... pewnego dnia  ni z gruszki ni z pietruszki poznajesz fajną blondynkę z którą masz wspólne tematy (coś jak bratnia dusza) i w ogóle jest super ... a sex:)
No właśnie ... łatwo powiedzieć, opamiętaj się, powiedz NIE pragnieniom.
Nie chce się rzucać żony płacić alimentów i rozwalać rodziny ale z kochanką też chce się żyć, a pieprz... społeczeństwo jeszcze ci mówi że jesteś egoistą. Wy jesteście egoistami bo odmawiacie innym prawa do szczęścia przymuszaniem do posiadania tylko jednej żony.
I jeszcze chodź do kościoła bo  pójdziesz do piekła hmm

P.S

Na Islam nie planuje przechodzić.

Nie mozesz miec wszyskiego smile

39

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

Właściwie jaką siłę masz?

Do powstawania - niezłomnie.
Choć przyznam, że wolałabym jednak nie musieć się podnosić po raz kolejny hmm

40

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
888darkstar napisał/a:

Mi chodzi przede wszystkim o ten cały syf serwowany nam przez "wielkich" tego świata - piep... głowy kościołów, mądre głowy dr. hab itp: wmawiają ludziom co jest dobre co jest słuszne a co nieetyczne. A społeczeństwo łyka to jak młody cielak mleko.

Gdyby nasza "cywilizacja" była cywilizacją miłości (za jaką się podobno uważa np: (i tu tekst z USA) Wojna to Pokój) to panowało by w społeczeństwie zrozumienie że ja rozumiem że moja żona może poznać innego kolesia i że może go kochać tak samo mocno jak mnie albo że po parunastu latach nie jest  między nami tak turbo i mięta jak kiedyś i chce żyć z kimś innym, ponieważ ją kocham rozumie ją MIŁOŚĆ = ZROZUMIENIE

Ale nie w naszym społeczeństwie  to nieetyczne i egoistyczne. U nas jest : kocham cię ale należysz tylko do mnie. Ja należę tylko do Boga ale gdybym to powiedział swojej żonie to by się popłakała i mówiła że już jej nie kocham i w naszym związku już by było inaczej.
Miłość... ktoś kiedyś powiedział że ludzie na ziemi mają wypaczone pojęcie miłości.

Wiesz,

Nie zapomnij, ze kiedys lata przed era kosciola. Za cudzolustwo: obcinano rozne rzeczy, byly wygnania, i inne duzo bardziej przykre kary. Wiec wiesz, to nie ma nic wspolnego z kosciolem wink

To nie jest kwestia spoleczenstwa. Czlowiek i to od tysiecy lat, nie lubil sie dzielic partnerem.

To, ze ty masz inne poglady to nie znaczy, ze reszta swiata sie z toba zgadza.

41 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-09-05 12:09:59)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Lysyfacet napisał/a:

Masz prawo zrobić ze swoim życiem co chcesz. Jednak ludzkość poszła w kierunku monogamii. Jeżeli oboje z żoną zaakceptujecie taki układ, że macie kogoś na boku, to świetnie. Ja natomiast oczekuję, że będę miał seksualną wyłączność na swoją kobietę. Jest to ważne również z punktu widzenia profilaktyki HIV/AIDS.

PS

Wskazane by bylo by za zdrade i narazanie partnera na powiklania zdrowotne z tym zwiazane. BYLY JAKIES SUROWE KARY I ODSZKODOWANIA !!!

W cywilizowanych krajach juz sie kara taki proceder.

No ale rozumiem, ze tobie by nie przeszkadzalo gdyby zona cie zarazila, syfilisem czy HIV. No bo ty zyjesz w swiecie milosci !!!

42

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Nie wiem tez w co wierzysz. Ale cos mi sie zdaje, ze wyznawcy twego wyznania propaguja szczerosc !!!

A ty jestes hipokryta. UDAJESZ kogos kim nie jestes. Jestes tchurzem, lepiej podczas wieczornych medytacji przemysl jak byc soba i nie udawaj kogos lepszego niz jestes.

Co innego jak bys sie kiedys, tam zakochal w kims itp. Ale ty juz sobie planujesz zdradzac zone. Jak masz taki zmysl planowania przyszlosci, to badz szlachetny i poszukaj jej juz nowego partnera.
Po co wiazales sie z kobieta ktora chciala monogamii? Zeby jej zycie zmarnowac i zabrac najlepsze lata zycia ??? Skoro juz dzis wiesz, ze chcesz byc wolny.

43

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Wielokropek napisał/a:
888darkstar napisał/a:

Od żony teraz nie odejdę ani nic jej nie powiem bo jest w ciąży -  stres nie jest dobry.

Dobry pan.

Mąż tylko do pozazdroszczenia, a jaki taatuś z Ciebie będzie smile Tragedia...
 
Cytuję : "Miłość... ktoś kiedyś powiedział że ludzie na ziemi mają wypaczone pojęcie miłości"
Dla dobra żony i ogółu populacji wróć na swoją planetę!

44

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Mam nadzieje,że Twoja kobieta - o ile w ogóle takową kiedykolwiek miałeś, o zgrozo,
wie jakie masz poglądy i jej są podobne. Mam również nadzieję, że lubi kobitka skoki w bok i inne takie.
A to już by świadczyło o tym jak kiepskim kochankiem jestes, bo spałeś już z Kobietą, prawda?
Oboje będziecie mieli życie bogate w różne doznania i choroby weneryczne. Powodzenia.

45 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-05 18:10:55)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

Zdrada jest zdradą uczuć. Nie jest to pojęcie bliskoznaczne do seksu poza związkiem. Jeśli osoba A się związała z kimś niezdolnym do zrozumienia uczuć - osobą B, to cierpienie osoby A jest tylko następstwem błędu osoby A, osoba B jest niewinna. Jeśli osoba A wiedziała, że się wiąże ze zwierzakiem B, to przecież nie może krytykować zwierzęcych zachowań B - nie ma tu mowy o zdradzie, jest zachowanie naturalne.
Zdrada istnieje jedynie w moim świecie - wartości, racjonalizmu. Tutaj osoby A i B są w pełni zdolne do zrozumienia swoich uczuć i ranienie się jest zdradą. Tylko tu, na takich podstawach, bardzo łatwo udowodnić, że zdrada nie jest zdrowa - i przez to praktycznie nie występuje. smile

Zgadzam się, tylko widzisz - największy problem jest wtedy, gdy niekochana72 (osoba A) wiąże się z osobą B (jeszczemąż) pod wpływem całego arsenału działań manipulacyjnych stosowanych z jego strony. Tu nie ma mowy o świadomej decyzji - oszustwo z pełną premedytacją od samego początku relacji - w oczekiwaniu na zamierzony efekt. I wcale pojęcia zdrady nie kojarzę tu z seksem - to zdrada "na całej linii", obejmująca wszystkie aspekty życia.
Budzisz się pewnego dnia i dowiadujesz, że przez kilkanaście lat Twojego życia teoretycznie najbliższa Tobie osoba bawiła się Twoim kosztem.
Trudno to nawet nazwać "zawiedzioną nadzieją". Mnie osobiście brak określenia dobrze opisującego moje własne emocje hmm

Widzisz 888darkstar  dlatego to, co Ty robisz, albo chcesz zrobić swojej żonie tak mnie wkurza - bo ja to przeszłam.
Chcesz relację z pierwszej ręki? Proszę bardzo. Wiesz, co czuje kobieta, gdy dowiaduje się, że wszystko, w co wierzyła to ułuda, dobrze zapakowane NIC? Ma wrażenie, że ZNIKA. Albo że w ogóle nie istniała.
To właśnie chcesz zafundować swojej żonie przez to, że nie wyskoczyłeś z dziecięcych gatek. Bądź przynajmniej na tyle uczciwym, by nie obarczać JEJ odpowiedzialnością za swoją słabość. Tak - brak umiejętności podjęcia samodzielnej i świadomej decyzji jest Twoją słabością.
Dziecka też żona nie "zrobiła" sama. Jakim egoistą trzeba być, żeby w tej sytuacji doprowadzać do ciąży?
Słabiutko, kochany, bardzo słabiutko.

46

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

niekochana72 - tu jest faktycznie problem, że się dajemy okłamać. Znów ze strony zwierzęcia kłamać to zachowywać się naturalnie, dopiero ze strony Twojej kłamać to robić coś złego. Całe ocenianie powinno być szybsze, mieć miejsce na początku znajomości; często chciałbym powiedzieć tej czy innej kobiecie "uciekaj od niego", ale to bez sensu. Miłość jest ślepa i nikt takiej rady nie słucha.

47 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-05 18:46:19)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

niekochana72 - tu jest faktycznie problem, że się dajemy okłamać. Znów ze strony zwierzęcia kłamać to zachowywać się naturalnie, dopiero ze strony Twojej kłamać to robić coś złego. Całe ocenianie powinno być szybsze, mieć miejsce na początku znajomości; często chciałbym powiedzieć tej czy innej kobiecie "uciekaj od niego", ale to bez sensu. Miłość jest ślepa i nikt takiej rady nie słucha.

I znów się zgodzę.
W moim przypadku po kilku miesiącach znajomości dokonałam racjonalnej oceny sytuacji i odeszłam. Ale mój przeciwnik (jak większość socjopatów) był wytrawnym graczem. Wiedział jakie "guziczki" nacisnąć, żebym sama poprowadziła się na szafot. W imię miłości - oczywiście. Wtedy nie widziałam, że to droga do jego miłości do samego siebie po moim trupie hmm
No cóż - lepiej późno niż wcale lol Zdążyłam się uwolnić w najlepszym dla kobiety wieku, prawda heathcliff? wink
Ehhhh... 15 lat oszustwa. Trudno mi 888darkstar  uznać, że to NIC takiego, bo żyjemy w świecie miłości. Bo Ty i mój jeszczemąż zdecydowanie żyjecie w świecie miłości - DO SAMEGO SIEBIE.

48

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

niekochana72, to tak wyszło niesamowicie, że w tym roku 39 jest najlepszym wiekiem, a w przyszłym będzie nim 40... ale istotnie to dobrze, że się uwolniłaś dzięki swej sile czy innym przyrodzonym przymiotom charakteru. A teraz, doświadczona, byłabyś w stanie zdradzić?

49 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-05 20:37:47)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

niekochana72, to tak wyszło niesamowicie, że w tym roku 39 jest najlepszym wiekiem, a w przyszłym będzie nim 40... ale istotnie to dobrze, że się uwolniłaś dzięki swej sile czy innym przyrodzonym przymiotom charakteru. A teraz, doświadczona, byłabyś w stanie zdradzić?

Czyli w przyszłym roku - nadal MÓJ najlepszy wiek? Ehhh... wreszcie rozpieszczana...
Myślę, że to doświadczenie nie miało większego wpływu na mój pogląd w tej sprawie. Wielokrotnie już tu na forum pisałam, że zdradę pojmuję szeroko, nie tylko w zakresie związku. Dla mnie zdrada automatycznie kojarzy się ze stratą zaufania. A zaufanie w relacjach z ludźmi jest dla mnie bardzo ważne.
Hmmm.. czy byłabym w stanie zdradzić? To chyba byłoby niebywale okrutne - bo znam ten ból. Byłaby to moja życiowa porażka hmm Bez wątpienia.

P.S. Swoją drogą, heathcliff - bardzo intymne i osobiste pytanie - nie sądzisz? I tak, wiem, ze nie musiałam odpowiadać smile

50

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Pan Czarna Gwiazda zamilkl?

51 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-05 20:57:14)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

niekochana72 - nie sądzę, lepsze pytania dotyczą zdrad w przeszłości (czy sytuacji najbliżej zdrady), bo trzeba mówić o faktach, a nie można sobie pozwolić na teoretyzowanie. Prześwietne pytania są o wstyd, bo zdrady (jak widzisz) wstydzić się nie trzeba, a jak pytanie jest o sam wstyd, to odpowiadać na pewno trudno. smile

Co do zdrady - różne doświadczenia życiowe skutkują cynizmem, przestaje się ufać "mężczyznom" a nie temu jednemu, a jeszcze artyści na forum podkreślają, że ich własne wady są dla mężczyzn typowe, naturalne, a może i konieczne. Gdy się samemu jest jednostką moralną i jednocześnie zakochaną po uszy, pewnie się nie zdradza, ale gdy się jest jednostką racjonalną i nieufną, zdrada powinna być o wiele łatwiejsza. Gdybyś zdradzała, nie byłabyś jak zwierzę, które po prostu uległo silnemu bodźcowi i nie miało wyboru. Byłby to upadek, decyzja zupełnie świadoma. Wybór czegoś dla siebie i okłamanie drugiej osoby (której i tak nie warto ufać w pełni). Może później dużo do siebie żalu, ale wciąż panuje rozum, nie emocje i żal da się opanować. Ciekawa sprawa z taką zdradą w pełni świadomą.
Mówisz, że nie masz odruchów takiej kontrolowanej autoagresji?

52

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
heathcliff napisał/a:

niekochana72 - nie sądzę, lepsze pytania dotyczą zdrad w przeszłości (czy sytuacji najbliżej zdrady), bo trzeba mówić o faktach, a nie można sobie pozwolić na teoretyzowanie. Prześwietne pytania są o wstyd, bo zdrady (jak widzisz) wstydzić się nie trzeba, a jak pytanie jest o sam wstyd, to odpowiadać na pewno trudno. smile

Co do zdrady - różne doświadczenia życiowe skutkują cynizmem, przestaje się ufać "mężczyznom" a nie temu jednemu, a jeszcze artyści na forum podkreślają, że ich własne wady są dla mężczyzn typowe, naturalne, a może i konieczne.

Rozmawiałam już na ten temat z wieloma osobami. To dla większości z nich okazywało się dziwne, ale nie mam problemu z zaufaniem. Może to naiwne podejście, ale NADAL uważam, ze mój jeszczemąż jest PATOLOGIĄ i raczej wyjątkiem potwierdzającym regułę niż "przeciętnym" mężczyzną.

heathcliff napisał/a:

Gdy się samemu jest jednostką moralną i jednocześnie zakochaną po uszy, pewnie się nie zdradza, ale gdy się jest jednostką racjonalną i nieufną, zdrada powinna być o wiele łatwiejsza. Gdybyś zdradzała, nie byłabyś jak zwierzę, które po prostu uległo silnemu bodźcowi i nie miało wyboru. Byłby to upadek, decyzja zupełnie świadoma. Wybór czegoś dla siebie i okłamanie drugiej osoby (której i tak nie warto ufać w pełni). Może później dużo do siebie żalu, ale wciąż panuje rozum, nie emocje i żal da się opanować. Ciekawa sprawa z taką zdradą w pełni świadomą.
Mówisz, że nie masz odruchów takiej kontrolowanej autoagresji?

W moim przypadku dużo rolę odgrywa empatia, której mam chyba nawet w nadmiarze hmm  Jestem zdecydowanie racjonalna, ale nieufna? Chyba nie...
Dlatego właśnie napisałam w poprzednim poście, że zdrada byłaby okrutna - bo znam jej konsekwencje dla osoby poszkodowanej. Więc byłoby to świadome skazanie kogoś na ból, który sama znam. To tak, jakbym "rozgrzeszyła" swojego oprawcę. Naprawdę byłoby to moja osobista porażka hmm
I jestem pewna, że nie szukałabym usprawiedliwienia p.t. "jemu i tak nie warto było ufać w pełni" - to słabiutkie sad   

P.S.Moim skromnym zdaniem - osoba nieufna i nie potrafiąca obdarzyć zaufaniem - będzie miała problemy ze stworzeniem trwałej relacji.

53

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Anhedonia napisał/a:

A jak poczuje namiętną chęć posiadania samochodu sąsiada, to sobie weźmie? bo ta chęć to był taaaaka SILNA, wręcz popęd do jego posiadania wink

nie weźmie,za to się siedzi smile albo dostaje dołek albo zawiasy

chyba że pożycza bez zgody to już wolno smile

54

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
bellew napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

A jak poczuje namiętną chęć posiadania samochodu sąsiada, to sobie weźmie? bo ta chęć to był taaaaka SILNA, wręcz popęd do jego posiadania wink

nie weźmie,za to się siedzi smile albo dostaje dołek albo zawiasy

chyba że pożycza bez zgody to już wolno smile

Eeee.... to niech już sobie WEŹMIE. Po co komu taki ZWROT? hmm

55

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
niekochana72 napisał/a:
bellew napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

A jak poczuje namiętną chęć posiadania samochodu sąsiada, to sobie weźmie? bo ta chęć to był taaaaka SILNA, wręcz popęd do jego posiadania wink

nie weźmie,za to się siedzi smile albo dostaje dołek albo zawiasy

chyba że pożycza bez zgody to już wolno smile

Eeee.... to niech już sobie WEŹMIE. Po co komu taki ZWROT? hmm

No wiesz zawsze się do "czegoś przyda" a tak na poważnie
to nie takie proste sobie wziąść,wiesz wtedy nie ma czarów smile

ps.

co za trollowaty post smile

56

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Przeczytałem go całego ..tylko nic z niego nie wynika dla nas smile   jak bym był moderatorem to bym go zamknął

57

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
empatyk napisał/a:

Przeczytałem go całego ..tylko nic z niego nie wynika dla nas smile   jak bym był moderatorem to bym go zamknął

No jak to NIC?
Ty się objawiłeś big_smile Buziaki ode mnie big_smile

58

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
niekochana72 napisał/a:
empatyk napisał/a:

Przeczytałem go całego ..tylko nic z niego nie wynika dla nas smile   jak bym był moderatorem to bym go zamknął

No jak to NIC?
Ty się objawiłeś big_smile Buziaki ode mnie big_smile

odwzajemniam wink

59

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Nie chce mi się pisać który idiota pisał o zachowaniu zwierząt ale już mógł poszukać w googlach jak to działa bo to co zaserwował poniżej krytyki .
Kolego jeżeli chcesz pisać na jaki kol wiek temat to radzę się dokształcić !
Krzyżowanie gatunkowe zaczął człowiek !
A zdrada była i będzie dopóki znajdą się chętni i żadne za czy przeciw temu nie pomogą jeżeli dla kogoś to tylko sport wyrazy głębokiego współczucia a jeżeli sposób na życie to litość bierze żeby udowodnić sobie że jest się coś wartym poprzez seks z X partnerkami .
Nawet w Niemczech powstały poradniki ,,Jak poprawić jakość pożycia małżeńskiego poprzez zdradę"
Normalny człowiek powie jak ? dlaczego? po co ?
Ludzie są monogamiczni ?
Ciekawe od kiedy ?
Lecimy na stereo bo nam tak pasuje monogamia to przeżytek !?!
Słowo kocham to u niektórych po porostu zwykłe od pieprz się interpretacja taka jaki człowiek.
To że sex jest samym dodatnim elementem dla zdrowie to wiadomo już dawno endorfiny hormony szczęścia naturalny konserwant ale jakim kosztem dla zdradzonego ?
Jeżeli chcesz się bawić baw się swoim kosztem nie kosztem kogoś innego !
Znajdziesz łosia który na to przystanie jestem wolna rób co chcesz to ok.
Odwrotnie tez pasuje ale nie jak ma się zobowiązania wobec drugiej osoby z własnej nie przymuszonej woli poprzez tzw. ślub to nie jest już dla zdrowia to zwykłe świństwo.
No i znowu wracamy do świata zwierząt.
Ale paradoks big_smile

60

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Ależ mnie wciągnął ten wątek:) normalnie masakra!:) po przeczytaniu wszystkiego dochodzę do wniosku, że szkoda mi tylko żonki drogiego Pana888... ja bym gada wysterylizowała....:D

61

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

888darkstar jasne, ciekawe czy tak samo byś spiewał gdyby Twoja partnerka sobie chciała spróbowac innych atrakcji i robiła skoki w bok z innymi facetami? Bo jakoś nie widzę, żebyś wypowiadał się w swoim pierwszym poście na temat kobiet, jedynie na temat facetów.

62

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!
Misia89 napisał/a:

Ależ mnie wciągnął ten wątek:) normalnie masakra!:) po przeczytaniu wszystkiego dochodzę do wniosku, że szkoda mi tylko żonki drogiego Pana888... ja bym gada wysterylizowała....:D

Mnie tez .To nie masakra to Paranoja .Ale Pacjenta888 bym nie wysterylizowala ,bo i po co .Kochanke powinien miec,bo kochanka to nie mydlo
przeciez sie nie wymydli .Znany seksuolog ........napisal  ze najlepsze orgazmy przezywaja kobiety w ciazy .Uwazaj ,uwazaj bo wiesz -
wciaz sobie dogadzalem. Az sobie dogodzilem . A moze jakas prostata -(meska dolegliwosc) sie doczepi ,a moze przepuklinka w pachwinkach sie
rozwinie ,a moze lekki stan zawalowy zlapie -wiadomo uzywac trza przeciez sie nie wymydli .
No a potem trzymajac w chudych rekach z plamami starczymi ,stara i smierdzaca herbatke rumiankowa ,otwierasz usta i belkoczesz (zebow tez
tyz nie masz) stare aforyzmy  n.p ZWIEKSZA SMAK POTRAW I MILOSCI  TEN ,KTO CZASAMI POSCI: albo (moze cos w twoim stylu)
JAK JA POGODZE TE WIERNOSCI OBIE ?.BO KIEDYM TOBIE WIERNY ,TOM NIEWIERNY SOBIE .
Dbaj o siebie ,moze przeczysc swoj mozg albo wyprasoj , podobno pomaga .

63

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Ty naprawdę uważasz się za mędrca czy tylko za człowieka który mędrkuje.....bo to cholera różnica jest OGROMNA.Uważasz, że skoro przelecisz milion lasek to będziesz bliżej Boga?To nie wiara to po prostu czysty hedonizm. Wiesz jeśli się chce być takim WOLNYM jak ty to opisujesz musisz powiedzieć żonie o swoich poglądach (no może nie teraz bo jest ciężarna ale jak urodzi)i dać jej prawo wyboru czy chce żyć z facetem takim jak ty!
A ty prowadząc takie życie pełne kochanek pozbawiałeś ją jednego prawa do decydowania czy chce żyć z facetem ,który zdradza,,, w tedy to jest fer jeśli wiedzą o tym dwie osoby i to akceptują, a nie jak jedna zdradza  pod pozorem braku wolności a druga jest tego kompletnie nie świadoma takie coś to się nazywa świństwo!
A poza tym pamiętaj że kiedyś możesz wyrządzić wielką krzywdę żonie zwyczajnie przynosząc jakiegoś syfa do domu i zarażając siebie przy okazji i ją i ciekawe co w tedy powiesz o swojej WOLNOŚCI......a nie które choroby są po prostu nie uleczalne i faktycznie staniesz wtedy przed grobem tylko o wiele za wcześnie niż powinieneś i do tego pociągniesz za sobą nie winną osobę gratuluje takiej WOLNOŚCI.Bo seks to nie tylko popęd to odpowiedzialność ponieważ różne wirusy są bardzo szkodliwe dla płodu więc dziecko też może być chore z takiej twojej wolności nie życzę ci tego tylko uświadamiam, że za nasze postępowanie czasem mogą ponieść konsekwencje nie winne osoby a tego byś chyba nie chciał.Seks to nie zabawa bo kiedy rodzi się chore dziecko bo jego mama będzie nie świadomą ryzyka zarażenia na które ją nastawiasz w tedy zabawa się kończy, a zaczyna się dramat.

64 Ostatnio edytowany przez agau (2011-10-12 15:56:14)

Odp: ZDRADA dobra dla zdrowia!

Cholerrrrrrrra, ale czad, skok w bok i po sprawie, spuścizna się rozsiewa, jak pyłki na trawce. Kobieta - przyrząd do onanizowania się. Brawo, drogi Autorze posta, brawo!!! Umilaj sobie życia z dziwkami i przygodnymi koleżankami, ciekawe kiedy przyniesiesz żonie dobrą nowinę. Ależ sobie perwersje wymyśliłeś, nie wiem czy płakać, czy się śmiać. Brak uczuć wyższych świadczy raczej o tępocie, niskim ilorazie rozumu haha. Tak, masz rację piep... się ile wlezie, gdziekolwiek i jakkolwiek. Żal mi ciebie, oj żal. Umiejętnie podniosłeś mi ciśnienie krwi. Smuci to, że nie jesteś sam, takich jak ty na pęczki.

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ZDRADA dobra dla zdrowia!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026