netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak dalej żyć? :(

3 odpowiedzi2 408 wyświetleńzałożony przez żona888, 03.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak dalej żyć? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Jak dalej żyć? :(

Witam, może ktoś z was mi doradzi jak mam sobie poradzić z moim problemem. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Ja mam 26 lat mąż 30. Mamy dwójke swoich dzieci w wieku 3 i 5 lat i z mojego pierwszego małżeństwa syn 9 lat. Mąż od początku małżeństwa zachowuje się nie odpowiedzialnie. Ciągłe kłótnie. 3 lata temu gdy byłam w ciąży poszedł do innej, mieszkał u niej ponad pół roku. Gdy urodziłam dziecko, nawet nas nie odwiedził w szpitalu sad jak mały miał 3 miesiące to się pojawił i po raz piwerwszy zobaczył dziecko, przepraszał, chciał wrócić. Po długim zastanowieniu dałam mu szansę. Było lepiej, myślałam że się zmienił, że zmądrzał. Gdy zaszłam w kolejną ciąże i pojechałam do szpitala rodzić w tym czasie z mężem była znajoma opiekunka do opieki nad synkami. Mąż pracował a opiekunka zostawała z dzieciakami. Wyszłam ze szpitala, wszystko było ok, po pół roku przeprowadzaliśmy się do innego mieszkania. W czasie przeprowadzki znalazłam pod dywanem zużytą prezerwatywę. Nigdy się nie kochamy w prezerwatywie, biorę tabletki. Powiedziałam to mojemu mężowi a on powiedział że to napewno poprzedni lokatorzy zostawili. Zaczełam podejrzewać że mnie zdradził z opiekunką gdy ja byłam w szpitalu. Ona jest po 30 ale atrakcyjną kobietą. No ale niczego mu nie miałam jak udowodnić. Temat został zamknięty. Od roku nam się wogóle nie układa, ciągle kłótnie. Potrafi wyjść z domu i nie wrócić przez 5 dni. Dwa miesiące temu przegrał w maszyny 1000 zł teraz wział 2 tyś i nie ma go już od 3 dni, tel nie odbiera. Nie mam co dzieciom dac do jedzenia, jedzą chleb z margaryną. jesteśmy zadłużeni na mieszkanie na 3 tyś facet w poniedziałek przyjeżdża po kase a ja nawet złotówki nie mam. Wszystko zabrał mąż i poszedł w długą. Mówiłam mu zeby zostawił na jedzenie że trzeba zapłacić za mieszanie a on  powiedział że to są jego pieniądze, że on je zarobił. Nie wiem co robić, nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc, boję się że nas wyrzucą. Chciałam od niego odejść z dziećmi, mam dość ale nie mam dokąd. Czy jest jakieś wyjsc ie z tej beznadziejnej sytuacji? Proszę, dajcie mi jakieś rady, co mam dalej robić? sad

2

Odp: Jak dalej żyć? :(

moja droga bede starala sie tutaj zrobic  co w mojej mocy zeby jakoś cie wspierać!
otoz  zyjesz w jakims absurdalnym  związku , z którego faktycznie powinnaś uciekać -bo nie masz  zadnych  perspektyw  na przyszlośc.czlowiek ten kompletnie  cie  zrujnował i absolutnie  ne powinnaś dawać"mu zadnych szans i nadzieci"na jakikolwiek powrót.
1/. zgłośc sie  do pierwszego w  twoim mieści MOPS-tam znajdziesz porade co robić i jak sie postarać o wyprawke dla dzieci,pomoc lekarska i ubranie;
2/. instytuacja skieruje cie i poda  adresy placówek ,które pomogą ci w opiece  nad dziećmi  abys ty mogła podjąc prace i być niezalezna
3/. wskażą instytucje ,do ktorej musisz sie udać w sprawach meszkaniowych.\;
a/.po pierwsze zglaszasz sie do burmistrza ,wujta(w zależnosci  z jakiej jestes miejscowości)-tam skladasz wniosek o przydział na mieszkanie komunalen-to brzmi absurdalnie  -ale  mozesz  go nie dostać przez  kolejne 30 lat a le bedziesz mieć w podswiadomości ,ze może kiedyś któres z twoich dzieci je dostanie-a to juz oggroooooooooomny plus.
b/. skieruja cie  do najbliższego  Domu Samotnej Kobiety(takie miejsce moze byc od ciebie oddalone  nawet o  kilka,kilkadziesiat km od  ciebie-warto sie tam udać i obejrzeć alternatywe(bo jak cie wyrzuca z aktualnego domu,to co zrobisz z dziecmi pod gołym niebem)
c/. zgloś sie do jakichkolwiek ognisk  srodowiskowych(informacje na ich temat znajdziesz w najlbizszym posterunku policji.
4/.powinnaś udac sie na policje i zglosić sytuacje o zaniedbywaniu obowiązkow przez małzonka,trwonienie majątku małż.itd.kiedy bedzie juz  jakakowiek  adnotacja prawna  na te sytuacje zawsze wtedy  bedziesz na prawie i jakikolwiek sąd przyzna ci wieksze alimenty
5/. udaj sie do psychologa  zporadni rodzinnej-tam tez musisz znależc pomoc(dla siebie  zeby sie  nie załamac -bo  musisz byc  silna dla siebie i wlasnych dzieci)
6/. czy jest  wokół ciebie  ktokolwiek kto zna waszą sytuacje:ktoś z rodziny,jakcyś znajomi?(piszesz  ze  nie masz  sie gdzie podziać ,ze nie masz  dokąd pojśc ,z tad moje pytanie o relacje z innymi.-osoba postronna  może  być swiadkiem w twojej sprawie;
7/.jesli możesz zacznij zbierać dowody na to że twoj partner  rozpuszcza pieniądze,nie pozostawiając wam nic na zycie(np,jakies odcinki,paragony transakcji itp)-wszystko co udowodni jego wine
udaj sie  do przykościelnych organizacji-oni tam organizują kółka lub ogniska dla dzieci-wypełniaj czas dzieciom,aby nie widziały tego co sie dzieje wokoło-w miare możliwosci

I NAJWAŻNIEJSZE NIE WSTYDŻ SIE I NE BÓJ PYTAĆ I PROSIĆ O POMOC!!!!!!!!!!!!!!!!!-bo skoro znalazłaś sie  w takiej sytuacji to gorzej być nie może .ty musisz sie zmobilizować i wziąść sprawy w sooje ręce.nie możesz biernie czekać i patrzeć jak cierpia twoje dzieciątka.
jesli podejdzies rozsądnie do tego co  ci napisałam ,po miesiącu zobaczysz efekty.a z tego  co piszesz to za 3 dni możesz być już bez dachu nad głową.

ZBIERZ SIE W SOBIE I DO DZIEŁA!

ABSOLUTNIE NIC MU NIE MÓW O SWOICH PLANACH-nie nie nie nie i jeszcze raz nie!

p.s. daj znać jak ci idzie!

3

Odp: Jak dalej żyć? :(

jeśli możesz daj znać z jakiego jesteś miasta to pomogę ci szukać ciekawych placówek;rozejrze  sie tu  i tak i coś zadziałamy!

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak dalej żyć? :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026