Wiele osób uważa młode matki za głupie bo nie używały zabezpieczeń i wG. Ludzie którzy mnie nie znają również tak o mnie myślą. Prawda jest taka że zapomniałam o jednej pigułce antykoncepcyjnej. Zaszłam w ciążę w wieku 17 lat. Urodziłam niecałe 3 miesiące przed 18-stką. Teraz mam 3,5 miesięczną córeczkę. Bardzo ją kocham i tak jak każda matka nie wyobrażam sobie życia bez mojej małej kruszynki. Co z tata mojej córeczki? Jesteśmy razem.Ale czy to dobrze? Nie wiem. Jestem z nim bo go kocham, bo chcę by mój skarb miał pełną rodzinę. Wiem ze mnie zdradził chociaż się wypiera. Ponad to dalej pracuje z tą kobietą. Nie mam żadnej pewności że dalej tego nie robi. Kiedy dostaje wypłatę pierwsze co kupuje sobie różne gadżety, słodkości.. Zachowuje się trochę jak dziecko które nie ma żadnych obowiązków. Z całej jego wypłaty nie dostaję ani grosza. Czasem kupi naszej córce kilka podstawowych kosmetyków, pampersy. Nie chce dać mi pieniędzy. Przez to że zaszłam w ciąże zawaliłam szkołę. Chciałam kontynuować naukę od września ale to nie wypali. Moja mama nie utrzymuje ze mną bliższych kontaktów, tata wyjechał za granicę ze swoja nową rodziną a rodzice mojego faceta boją się zaopiekować naszą córką. Dodatkowym problemem jest fakt że karmię piersią. Nie posiadam również koleżanek. Nie mam się do kogo odezwać. Tak więc siedzę całymi dniami w domu piorąc, gotując, sprzątając i opiekując się córeczką. Było by miło gdybym miała z kim porozmawiać. Niestety to nie wypali. Pozostają mi tylko fora
Podobne tematy
2 2011-08-31 21:16:17 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-08-31 21:18:40)
Miałam sytuacje podobną do twojej tylko że urodziłam w wieku lat 19 i nie jestem z ojcem dziecka-nie mam nawet z nim kontaktu.Niechciał mieć dziecka i najpierw sie go wyparł a pozniej ściemniał ze utrudniam mu kontakty a tak naprawde to nigdy sie nie interesował i mimo ze wiedział gdzie mnie szukać nigdy sie nie odezwał.Niedługo minie 8 lat od narodzin mojej córki a do dziś pamiętam jak sie czułam zaraz po jej urodzeniu.Nie miałam z kim pogadac zupełnie jak ty,czułam sie zła i zagubiona a do tego facet niechciał dawać kasy na utrzymanie dziecka.
Niewiem co moge Ci doradzić ale wiem napewno że powinnaś porozmawiać z chłopakiem i postawić mu jasne warunki.Macie dziecko a dziecko potrzebuje pampersów,ubrań,odżywek i jego zasranym obowiązkiem jest łożyć na jego utrzymanie.
Nie zgodzi sie?Załóż mu sprawe o alimenty i nie pieprz sie z nim i z jego humorami.
Na szkołe tez nigdy nie jest zbyt późno.Odchowasz troche córeczkę i pójdziesz do szkoły.
Ja tez zawaliłam liceum,ale spiełam sie i skończyłam szkołe srednią a pozniej studia.
Musisz byc silna,wierzyc ze wszystko sie ułoży i że dasz rade a przekonasz sie że życie nie ma tylko ciemnych barw.Głowa do góry bo będzie dobrze
To przykre. Znam takie przypadki. Czy Twoja córeczka pytała o tatę? Co jej odpowiedziałaś? Czy jeśli teraz zechce się z nią zobaczyć czy na to pozwolisz?
Pyta o niego mówi wprost że jest jej przykro jak słyszy że kolezanki maja tate a ona nie ma.Straram sie jej tłumaczyć dostosowujac wszystko do jej wieku i chyba rozumie.
On niezechce sie z nia zobaczyc,odezwał sie do mnie kilka miesiecy temu.Myslałam ze moze dorósł w końcu facet ma juz swoje lata i powinien miec poukladane w głowie ale okazało sie ze bardzo sie pomyliłam.On chciał sie zobaczyc ze mna i zaciągnąć mnie do łóżka!!!!!Jak mu odmówiłam jakby w powietrzu sie rozpłynął.Zero kontaktu
Nie zalezy mu na dziecku a ja wciaz mam nadzieje że poznam kogos wartosciowego i zapewnie córce normalne życie. ![]()
Kamii zapraszam do odebrania poczty:) napisałam maila
Ja mam koleżankę która urodziła niecały miesiąc temu (we wrześniu bedzie miała 17 lat). Ojciec dziecka jest dokładnie w tym samym wieku... Także dzieci mają dziecko. Nie są ze sobą, ale chłopak przyznał się do dziecka i będzie płacił alimenty (znaczy jego rodzice póki co on się uczy).
I moja koleżanka ma również niepełną rodzinę, jej ojciec odszedł od nich kiedy miała około 6 lat ale jej mama nadrabia za niego i jest bardzo ok.
Synka ma prześlicznego i zdrowego, jest szczęśliwa i bardzo go kocha mimo, że to jednak jest zakończenie jakiegoś etapu w jej życiu, trzeba iść dalej.
A jeśli chcesz poznać ludzi wychodź na spacery, zagadaj do jakieś mamy z dzieckiem
na pewno kogoś poznasz i zaprzyjaźnisz się.
ile lat ma ojciec dziecka. gdy przeczytalam to jak go opisalas to mi tylk pasuje jeden opis
Duze dziecko. i uwazaj kochana bo nie bedziesz miala szczesliwej rodziny jak on tak postepuje.
jesli cie zdradza to tez jest jego minus.
nie patrz na to by tworzyc szczesliwą rodzine tylko na to by dziecko bylo szczesliwe.
Moim zdaniem powinnac patrzec na twoje szczescie i dziecka. Dziecko jest nieszczesliwe gdy nie widzi ze mama jest radosna szczesliwa. Dobrze ci radza jak nie che dawac na dziecko pieniedzy to zaloz sprawe. Z czasem zobaczysz ze jednak zycie przyniesie ci jeszcze cos dobrego
Słyszalyscie cos o eko pieluszkasz?
Sprawa o alimenty ulatwi ci sprawe sama tak nie dasz rady nie ma co sie litowac nad ojcem dziecka ktory swoje przyjemnosci stawia na 1miejscu niz dziecko . Przykre jest to ze niektorzy faceci sa tak nie dojrzali i nie rozumieja ze majac dziecko to jest ich czesc isnienia na tym swiecie
Ja nie załżyłam sperawy o alimenty i dzisiaj załuje,tatus sie bawi stac go na wiele a na dziecko grosza nie płaci.
Jak był na tyle dorosły by uprawiac seks to niech teraz bedzie na tyle dorosły by udzwignąć odpowiedzielność i utrzymać dziecko.
Nie zastanawiaj sie tylko walcz o to co słusznie Ci sie należy.
Mam 20 lat i za dwa miesiące urodze cureczke , z rodziny strony nie mam wogóle sparcia mama co pomoze ciagle wygaduje , siostry caly czas dogaduja a ludz patza na mnie jak na trendowatą . Ojcem dziecka jestem ale mam takie wrazenie ze dla niego wszystko idne jest wazniejsze nisz ja i dziecko
13 2013-06-30 18:35:10 Ostatnio edytowany przez Jur15 (2013-06-30 18:36:34)
Mam 20 lat za dwa miesiące urodze córeczkę , mama niby mi pomaga ale to co pomoże wszystko potem wygaduje po nie wasz musialam zrezygnowac z bardzo dobrej pracy za granica poniewaz zaszlam w ciaze , nie kiedy to mam takie wrazenie jak by miala wielki zal o to do mnie , siostry za miast mi pomagac to okropnie mi dokuczają , na kazdym kroku mi dogryzaja:-( . Z ojcem dziecka jestem ale nie wiem jak to bendzie dalej poniewaz mam wrazenie ze wszystko jest wazniejsze nisz ja i dziecko a na dodatek ludzie patza na mnie jak na trendodowata , doracie co mam zrobic
Mam 20 lat za dwa miesiące urodze córeczkę , mama niby mi pomaga ale to co pomoże wszystko potem wygaduje po nie wasz musialam zrezygnowac z bardzo dobrej pracy za granica poniewaz zaszlam w ciaze , nie kiedy to mam takie wrazenie jak by miala wielki zal o to do mnie , siostry za miast mi pomagac to okropnie mi dokuczają , na kazdym kroku mi dogryzaja:-( . Z ojcem dziecka jestem ale nie wiem jak to bendzie dalej poniewaz mam wrazenie ze wszystko jest wazniejsze nisz ja i dziecko a na dodatek ludzie patza na mnie jak na trendodowata , doracie co mam zrobic
a jak u ciebie z finansami? bo jakby nie patrzeć jest to ważna sprawa, bo za coś trzeba utrzymać dziecko i zapewnić mu byt.
Skąd ja to znam?ja może tak młodo nie zaszłamw ciażę i mnie partner nie zdradził,ale dziecko pojawiło się tak nagle,kiedy ja mialam poważne plany na przyszłosc i pogodzilam sie z diagnoza lekarzy,ze nie bede mogla miec dzieci...moje zycie tez się bardzo zmienilo-chyba na gorsze tak uważam...bo moja codziennośc to aktualnie od 4lat praca,dom,praca,dziecko,sprzatanie,gotowanie,zakupy-i tak w kołko...
Nie uważam,ze młoda matka to durna matka-to blędny stereotyp!
Ja tak jak i ty nie zostawilam partnera ze względu na dziecko i na to,że marzyłam o pelnej rodzinie,ale niestety jest jak jest...stracilam koleżanki,bo nie mialam czsau nawet się wyrwac na kawe(bo kto zostanie z dzieckiem?).Moj partner tylko zyje pracą,autem,komorką i ewentualnie laptopem(gierkami)-co bardzo dziala mi na nerwy.
Przypuszczam,ze jestes z parnerem bo on placi za mieszkanie,bo nie pracujesz?jesteś na jego lasce,tak?
czesc mam 19 lat za 4 miesiace urodze córeczkę. Chodze do szkoły i mam zamiar podchodzic do matury. Z ojcem dziecka na poczatku było źle bo miał na boku inna i dowiedziałam sie o tym dwa dni po zrobieniu testu ciążowego. Troche od tego czasu minęło a on ciągle prosił o drugą szanse. Dzis jest zupełnie inaczej bardzo sie tym przejął włsnie szykuje pokoik dla dziecka. Martwi sie o mnie itp ale rozumiem i was bo sama na początku byłam w takiej samej sytuacji
Patka a z rodzicami masz kontakt? Pomoga Ci? ![]()
tak na szczęście wszystko sie układa. Jak narazie jedyny problem to praca mojego chłopaka bo ma nie ograniczony czas pracy i całymi tygodniami go czasami nie widze a jak jest to stara sie doprowadzic ten pokoik do ładu
19 2013-08-01 22:43:59 Ostatnio edytowany przez Gee (2013-08-01 22:44:36)
Mam nadzieje ze mu sie uda jak najszybciej
jak chcialabys pogadac kiedys to pisz na maila ![]()