witam, dołączyłam do waszej strony ponieważ mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić.
Już od ponad roku jestem jestem z swoim partnerem i mamy 5- miesięczną córeczkę. Na samym początku nasze relacje w łóżku były świetne bo wzajemnie się uzupełnialiśmy ale gdy już zaszłam w ciąże i urodziłam nasze stosunki się zmieniły. Teraz gdy już dochodzi do zbliżenia to jego potrzeby są zaspokojone a moje nie, co prawda nie robimy tego często gdyż on pracuje od rana do wieczora i wraca zmęczony więc dobrze go rozumiem ale gdy już jest sobota dzień wolny to jego potrzeby są zaspokojone a moje nie, rozmawiałam z nim już na ten temat i opowiedziałam co mnie podnieca i czego oczekuję ale nie widzę aby ta rozmowa coś zmieniła. Nie chce mu się narzucać i prosić by nie odstraszyć od siebie ale myślę że ta moja ciągła ochota na sex ma związek z tym że moje potrzeby są wciąż nie zaspokojone. Jest jeszcze jedna kwestia związana z tym tematem gdyż zauważyłam że powoli robię się chorobliwie zazdrosna o panny z którymi piszę a że ja całymi dniami siedzę w domu zajmując się dziećmi martwię się czy on mógłby zdradzić i teraz pytanie; Czy całkiem możliwe jest to że brak zaspokojenia moich potrzeb może wpłynąć na moją psychikę i czy to z tego powodu zaczynam być zazdrosna i mam te głupie myśli?? W jaki sposób mogę temu zaradzić by nic nie popsuć?? On mi ostatnio powiedział że jest ze mną szczęśliwy i że jego potrzeby są zaspokojone co mnie cieszy ale czy ja mam się mu całkowicie poświecić??
Podobne tematy
Witam Sara2807. Na twoje pytanie odpowiem TAK : Musisz porozmawiać z partnerem jeszcze raz,ale bardzo delikatnie ponieważ On może uznać ,że nie jest zbyt dobry w łóżku . Seks w naszym życiu jest bardzo ważny i brak jego może prowadzić do nerwicy ,depresji . Jeśli Twój partner nie będzie spełniał Twoich oczekiwań to z czasem zaczniesz myśleć o innym a to jak wiadomo ,prowadzi do zdrady. Jeszcze jedna rada odnośnie seksu a więc : podczas pieszczot weź partnera delikatnie za rękę i poprowadź w to miejsce gdzie chciałabyś być pieszczona,jeśli On zabierze rękę to więcej tego nie powtarzaj . Pamiętaj za każdym razem wprowadzaj coś nowego ,ale tak żeby On też miał przyjemność .
Dziękuję za odpowiedź i dostosuję się do twojej rady, bo widzisz ja lubię robić tak jak on chce gdyż sprawia mi to wielką radość ponieważ mogę zaspokoić jego potrzeby, myślałam że jeśli ma ze mną dobrze to sam z siebie postara się o zaspokojenie moich potrzeb lecz nie chce go w żaden sposób odstraszyć od siebie i nie nalegam ani się nie narzucam. Lecz jednak cierpię.
Dziękuję za odpowiedź i dostosuję się do twojej rady, bo widzisz ja lubię robić tak jak on chce gdyż sprawia mi to wielką radość ponieważ mogę zaspokoić jego potrzeby, myślałam że jeśli ma ze mną dobrze to sam z siebie postara się o zaspokojenie moich potrzeb lecz nie chce go w żaden sposób odstraszyć od siebie i nie nalegam ani się nie narzucam. Lecz jednak cierpię.
Wystraszyć, wystraszyć... A co to 3 latek, który idzie na zastrzyk?! No do jasnej anielki! To twój mąż! Macie swój dom, rodzine, dzieci! Nie ma co się z facetem obchodzić jak z jajkiem, bo sobie pomyśli jeszcze, że on taki delikatny i dopiero będziesz miała. Proponuję postawić sprawę jasno, że czujesz się niezaspokojona co doprowadza Cię do frustracji. Upewnij go, że nie jest to wina jego techniki, bo się zamknie w sobie, ale powiedz, że chcesz, abu poświęcił Ci troche więcej czasu, żebyście razem mogli Cię na nowo poznać. Być może po porodzie reagujesz inaczej na inne bodźce i trzeba wprowadzić jakiś zamiany. Pamietaj, ty też jesteś ważna!
Dzięki za odpowiedź, teraz już wiem gdzie popełniłam błąd ;-)
Mężczyzna to jest dziecko i często trzeba postępować jak z dzieckiem. Ja napisałam,że najpierw rozmowa a potem naprowadzanie faceta na odpowiedni tor. W każdym związku musi być kompromis. Piszesz Sara,że Ty robisz tak jak On chce i On jest zadowolony,ale niestety zapomniał o Tobie (przyjął zasadę ,mnie dobrze to jej tez ) Mężczyznę z którym jesteś określiłaś jako partner i ja rozumiem,że nie jest to Twój mąż .
Już nie mam pojęcia co mam zrobić i w czym tkwi problem, wyobraźcie sobie że mój partner piszę z innymi kobietami i co najgorsze zawiera z nimi znajomości mimo iż jest ze mną, tłumaczył mi że tak robi od zawsze popisze z nimi parę dni i potem przestaję ale ja tego nie rozumiem jak można zawierać nowe znajomości z kobietami skoro jest ze mną. Powiedziałam mu że to mnie boli i czuję się z tym okropnie a zwłaszcza iż nie zaspakaja moich potrzeb to mi oznajmił że to ze zmęczenia, po części to rozumiem bo widzę jak ciężko pracuję ale jakie to daje mu prawo pisać do nich w sposób w jaki do mnie nie mówi i w dodatku proponując spotkanie. Gdyby to był kolega to bym zrozumiała a w ten sposób już przestaję mu wierzyć mimo iż zapewnia mnie o swoich uczuciach. Nie mam pojęcia co z tym zrobić przecież mamy dzieci gdyby nie one pewnie dałabym sobie z nim spokój choć boli mnie to bo bardzo go kocham.
Z tego co piszesz to Twój partner spotyka się z innymi i mimo zmęczenia ma na to czas . Partner to nie mąż (chociaż i z nimi są problemy ,jak chcą to zdradzają ) Musisz się upewnić czy się z kimś spotyka i nie na podstawie sms-a ,chociaż bywa pomocny ,tylko małe dyskretne śledztwo.Wasze łóżko jest już dla niego nudne , On szuka jakieś odmiany,bawi go i może podnieca pisanie z innymi kobietami a może już kiedyś zdradził i to go zachęciło do dalszych łowów . ( bo nie o to chodzi by złapać króliczka ,ale by go gonić ) Kochana On wie ,że z Tobą może się kochać zawsze i jak tylko ma ochotę a z inną nie i to go rajcuje. Macie dzieci i to go trzyma a ile lat jesteście razem ? Powiem tak ,ze jeszcze żadna mu nie dała szans na dłużej bo wtedy to kto wie może sam by odszedł . Sara trudno radzić jak się nie zna ludzi ,ale wiem jacy są mężczyźni! ( niestety większość ,bo zdarzają się porządni ) Dla faceta dobra kobieta to ta co nie zadaje pytań, pozwala mu na wszystko, jest bezwzględnie posłuszna ,zawsze uśmiechnięta i zadbana mimo to ,,,ze ma dużo pracy ma być piękna aaa jeszcze ma czarować inteligencja tylko z umiarem bo za mądra to tez nie dobrze, no i sypać komplementy mężczyźnie Oni to lubią jeszcze bardziej od nas ![]()