Mam dość ładną cerę i nie mam z nią problemów- wyczytałam na opakowaniu moich tabletek - yasminelle - że mogą one pogorszyć stan skóry, czy to prawda ? Czy któraś z was zauważyła pogorszenie stanu cery po zaczęciu stosowania tabletek ?
Podobne tematy
Chyba wręcz przeciwnie, ja mam po nich bardzo ładną, czystą skórę, żadnych tam pryszczy i tym podobnych
No ale to sprawa indywidualna.
Ja miałam okropną skórę po tabletkach : pryszcz na pryszczu i pryszczem poganiał
Ale miałam źle dobrane tabletki i generalnie mój cały organizm źle na nie reagował i czułam się po nich fatalnie - więc skóra też była fatalna. Tak jak pisze Emilia to kwestia bardzo indywidualna.
Ja biorę regulon i mam bardzo ładną cerę, nawet przeedkrwawieniem nic nie wyskakuje:)
podobno na poprawę wyglądu skóry poleca się Diane35, które są nawet uważane za cześć lekarzy za tabletki tylko na te dolegliwość, czyli nieantykoncepcyjne (gdzieś to czytałam)
Diane i Regulon są tabletkami które często przepisywane są na leczenie trądziku.
Nie wiem jak to jest po Diane, ale po Regulonie cerę mam bardzo ładną. Prawie w ogóle nic nie wyskakuje, tylko czasami przed okresem, ale po dwóch dniach już nie ma śladu.
Dokladnie. Mi już prawie nic nie wyskakuje
Ale już biorę 5 miesięcy.
Tabletki antykoncepcyjne nie pogarszają stanu skóry
pozwalają uregulowac twoje hormony dzięki czemu wygląd twojej cery również się poprawia
ja nie miałam jakiś problemów ze skóra jeśli chodzi o trądzik
ta częśc dorastania jakoś mnie ominęła ![]()
Dadzik, niekoniecznie. nie można generalizować, wszystko zależy od samego organizmu i tego jak zareaguje na określony poziom i daną mieszankę hormonów. kiedyś po Stedirilu miałam cerę jak marzenie, ale kiedy wróciłam do niego niedawno, zrobił mi z twarzy jesień średniowiecza...
Jak tabletki są dobrze dobrane, to nie powinno byc problemów z cerą. Niektóre tabletki są rzeczywiście przepisywane wyłącznie na cerę, ale najpierw najlepiej poprosić lekarza o zrobienie badań. Wtedy naprawdę nie powinno być problemów ze skutkami ubocznymi.
witam!! biore Yasminelle od 4 miesiecy i stan mojej skory starsznie sie pogorszyl. oczywiscie przed stosowaniem tabletek nie bylo idealnie ale pryszcze mialam najczesciej podczas miesiaczki. teraz wyskakuja mi dosyc czasto i gesto. nie mowie tu tylko o twarzy. wyskakuja mi na plecach nie wiem jak to nazwac, bo to nie sa raczej zwykle pryszcze tylko mega stany zapalne, ktore pozniej sie wchlaniaja. Wybieram sie wlasnie do mojej pani ginekolog, aby przepisala mi inne tabletki, bo Yasminelle widocznie mi nie sluzy. Pozdrawiam
ja w sumie mam taka sama cere jak i mialam
ja w czasie brania tabletek miałam lepszą cerę niż przed. Bałam się, że po odstawieniu pogorszy się strasznie o czym ostrzegały mnie znajome. Troszkę się pogorszyła, ale nieznacznie
14 2008-09-04 12:08:04 Ostatnio edytowany przez Bianca (2009-11-16 11:21:06)
Odkąd zaczęłam je brać wypadają mi włosy, na buzi wyskakują mi bolesne krosty, a wcześniej nie miałam problemów z cerą.
Ja najpierw bralam Diane-przed miaalam mega okropna skóre, bardzo mi ona pomogla...teraz biore novynette tez dobrze dziala na skore, jednak i tak zawsze tak ok 2 tyg przed okresem pojawiaja sie na mojej twarzy jakies krostki;/// Zawsze jak zaczynamy jakies nowe tabl anty to nasz organizm pierwszych 2-3 miesiacach roznie na nie reaguje...czesto na nasza niekorzysc pod roznymi wzgledami, jesli takie dokuczliwe dolegliwosci nie mijaja trzeba zmienic tabletki!!!
to są skutki uboczne brania hormonów
czasami jednak organizm nie ,,lubi'' żadnych tabletek i ptzy każdej zmianie będą problemy z cerą, a ciągła zmiana też nie jest dobra
Zmieniając ciągle tabletki, mozemy sobie nieźle rozregulować całą gospodarkę hormonalną ![]()
To chyba sprawa bardzo indywidualna, ja nigdy nie mialam problemow z cera, ale tez zadne tabletki mi specjalnie nie pogorszyly. Teraz od prawie roku uzywam nuvaring i cera rowniez bardzo dobrze. Ale na pewno to ingerencja w gospodarke hormonalna, z tym ze, z tego co wiem, tabletki przepisuje sie raczej na poprawienie niz na pogorszenie cery...
Ja za mlodu mialam cilest na poprawienie wygladu skory,i nie dosc ze zepsulam sobie watrobe, to jeszcze wyszly mi na calej twarzy i dekolcie parchy,po ktorych mam male slady do dzis. Co prawda z biegiem lat metody antykoncepcji sie ulepszaja i sklady tabletek tez, nie ma reguly czy sa dobre czy nie.
Zmieniając ciągle tabletki, mozemy sobie nieźle rozregulować całą gospodarkę hormonalną
W zasadzie samym uzywaniem tabletek juz to powodujemy. Nie zebym byla przeciwko. Ale uwazam ze dopoki nie znjadziesz odpowiedniej dla siebie antykoncepcji to probowac trzeba.
No tak, ale to lekarz powinien nam dac takie tabletki żeby było ok, a nie jak króliki doświadczalne testujemy po kilka. Bo to moim zdaniem bardzo źle wpływa na nasze zdrowie. Ja wlasnie byłam takim królikem -zmieniałam dwa razy i dopiero za trzecim razem mi podpasowały.
Hej. Ja sie bardzo martwię biorę od 2 tyg mercilon wszystko jest ok gdyby nie moja cera bo wydaje mi sie ze nastąpiło pogorszenie martwię sie ze bedzie tak dalej:/ a miało byc tak gładko toz:)
Ja gdzies od roku (z przerwami ) biore Logest i cera mi sie bardzo poprawila
Tylko po okresie wyskakuje mi czasem jakis maly pryszczyk,ale to i tak rzadko. Aktualnie mam przerwe w braniu tabletek i juz mam kilka pryszczy ( z pewnoscia wiecej niz podczas branie pigulek ), ale mysle, ze to niekoniecznie z powodu odstawienia, poniewaz w tamtym tygodniu mialam robiona mikrodermabrazje z oczyszczaniem aby pozbyc sie starych blizn, a po oczyszczaniu-wiadomo-skora pozbywa sie tego 'syfu' ktory jest w niej zgromadzony.
Pisałam już kiedyś na którymś forum dotyczącym antykoncepcji,że każda kobieta przed zastosowaniem antykoncepcji powinna zbadać poziom hormonów.W Polsce jest to za drogi interes i dlatego lekarze przepisują środki hormonalne na ryzyk fizyk....Ale można zbadać sobie poziom hormonów prywatnie. Badanie kosztuje ok. 40 zł.Bierzemy wynik ze sobą do lekarza,i wtedy lekarz nie ma wątpliwości co do środka,który jest dla nas odpowiedni.I wtedy przykre niespodzianki zdarzają się znacznie rzadziej.
Tez tak słyszałam ATKA333, ale tez słyszalnym, ze jest to dużo droższy interes, bo przecież to 40zł to nie majątek.
To pewnie zależy od laboratorium....W moim szpitalu takie badanie kosztuje 40 zł.
Kennedy ja jeżeli moge cos wogóle sugerować to zmieniłabym pigułki na "delikatniejsze".
Bo diane ma faktycznie bombe hormonalna ![]()
Desogestrelum dobrze wpływa na twarz i włosy.
Ale to najlepiej skonsultować ze swoim lekarzem ![]()
No i pigułki z desogestrelum nie są refundowane.
Kennedy - jeśli w ogóle odstawisz tabletki to możesz mieć wysyp krostek przez jakiś czas, choć nie jest to reguła
( ja tak miałam )...
Ale jeśli przejdziesz na te o mniejszej dawce hormonów, powinno być ok ( jeśli są oczywiście dobrze dobrane oraz nie licząc pierwszych 2 miesięcy kiedy mogą być skutki uboczne, gdyż organizm będzie się musiał przyzwyczaić do takiej zmiany)...
Ja stosowałam Diane bardzo długo (aż wstyd się przyznać jak długo, ale leczyłam się na coś innego i nie mogłam zmienić, żeby organizm nie oszalał), potem przeszłam na Novynette - o mniejszej dawce hormonów i też pomagają w walce z trądzikiem...no cóż, moja cera nie jest może rewelacyjna, ale z pewnością nie mogę narzekać - zarówno Diana jak i Novynette dobrze się spisały ![]()
Najlepiej jak skonsultujesz swoje obawy z ginekologiem, on powinien najlepiej to ocenić ![]()
Bardzo dobrze się czułam po Novynette - pogorszenie stanu skóry zauważyłam tylko w pierwszych 2 miesiącach od stosowania (nie było to na szczęście wielkie pogorszenie, kilka krostek).
Po Dianie może moja cera była bardziej wysuszona, ale nie ma dużej różnicy ![]()
Co do pory - to nie ma żadnego wpływu na skutki uboczne, wszystko zależy od naszego organizmu, od tego jak zareaguje...
Ja biorę o 20
oczywiście i tak mam nastawiony alarm, bo bym zapomniała ![]()
30 2009-04-27 22:21:12 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-04-27 22:22:21)
Kennedy nierefundowane są chętniej przepisywane- bo są to pigułki nowszej generacji:)
Novynette jest najsłabszą pigułką dostępną na rynku
raczej nie ma zbyt doraźnych skutków ubocznych:) a poprawca cery często następuje.:)
ale cena jest znacznie wiższa niż diane- bo kosztują około 30 zł ![]()
Jeżeli chodzi o pore przyjmowania pigułek to jest ona obojętna, lecz często zaleca się to robić w godzinach wieczornych (przed snem) aby zmniejszyć ryzyko wszelkich biegunek wymiotów które zmniejszają skutecznośc antykoncepcji.
Co do pytań o novynette - moja koleżanka bierze i nie narzeka na pogorszenie się cery.
Yasminelle wiem, ze brała moja inna koleżanka, ale nie wiem czy bierze dalej i też nie narzekała. Aha, właśnie. U niej z kolei novynette zatrzymywały wodę w organizmie, dlatego zmieniła.
A co do pytania o p. Ginekolog - proste. Ma pewnie podpisaną umowę z dystrybutorem tych tabletek i zapewne przepisuje je większości swoich pacjentek.
Kennedy bo diane sa typowym lekiem deramatologicznym mające działanie antykoncepcyjne a inne pigułki antykoncepcyjny.
Aha
.
To forum jest jednak niezastąpione ![]()
Ja biore Syndi35 to taki odpowiednik diane35 -ale wczesniej ja bralam.Cera po nich jest super:-)
Kennedy Syndi to ten sam lek co Diane 35 tyle że produkowany przez inną firme i pod inną nazwą.
36 2009-07-26 23:45:33 Ostatnio edytowany przez margarett (2009-07-26 23:47:00)
Ja biore Syndi35 to taki odpowiednik diane35 -ale wczesniej ja bralam.Cera po nich jest super:-)
Jasne, bo docelowo to sa wlasnie tabletki na skore, a ich skutek uboczny to dzialanie antykoncepcyjne ![]()
Oj, sorry, wlasnie doczytalam, ze Nokia o tym troszke wyzej napisala...no to znaczy ze mam racje ![]()
Sluchajcie:) jestem przy koncowce kontraceptu i niestety po nim pogorszyla mi sie cera
bylam dzisiaj po kolejne recepty i dr powiedzial, ze mam jeszcze 2 opak. conajmniej wybrac. Czy ktoras z Was miala tak, ze dopiero po jakims czasie cera sie poprawila..? Jak to bylo u Was..? moze ktoras stosowala kontracept?
a ktoś może ma jednak osobiste doświadczenie...?
julita.jot przez pierwsze 3 miesiace możesz mieć wysyp i pogorszoną cere (zmiany hormonalne w organizmie moga spowodować takie skutki)...jeżeli nie poprawi się to w ciągu tych trzech opakowań to trzeba zmienic pigułki:)
dlatego słuchaj lekarza;)
mnie po pierwszych swedziala skora, nie to ze jakies krosty, pryszcze czy cos... zmienilam i jest spoko. ale pryszczy nie mialam, podobno tabletki wlasnie pomagaja na takie rzeczy;p ale widocznie mialas zle dobrane ;p
słyszałam że po tabletkach antykoncepcyjnych znikają pryszcze. czy to prawda?
Zależy. Zależy po jakich i zależy kto je bierze. W poczekalni u mojego gienka jest reklama, że jak masz problem z trądzikiem, zapytaj o syndi 35. Po niektórych tabletakch efekt może być odwrotny.
To prawda smile Ja jestem żywym przykładem. Leczyłam się u różnych dermatologów przez rok różnymi antybiotykami, nie było żadnych efektów... Wszyscy mówili że to trądzik stresowy, bo nagle wysypało mi całą twarz. Robiłam różne badania (także hormonalne) i pokazywałam kilku dermatologom ale wszystkie panie powiedziały, że wszystko w porządku (pomimo, że miałam podwyższony jeden z hormonów). Przekonywały mnie, że nic mi już nie pomoże tylko izotek ;/.. (byłam w stanie zjeść wszystko byle zeszło mi to paskudztwo z twarzy). Skierowała mnie do ginekologa po tabletki i tak dostałam Syndi 35. (Pani gin. powiedziała żebym najpierw pobrała 3 miesiące Syndi 35 i zobaczyła czy będzie poprawa). Poprawa była już po pierwszym miesiącu smile) Teraz kończę 7 opakowanie i nie mam śladu trądzika smile) (no może lekkie ślady, które leczę kwasami owocowymi).
Jeśli mogę coś dodać to tylko to, że trzeba pamiętać, że tabletki hormonalne nie leczą stanu istniejącego trądzika, tylko hamują powstawanie kolejnych zmian. Także jeśli zdecydujesz się na branie tabletek to musisz leczyć zmiany zewnętrznie. Polecam duac, drogi ale dobry. Ważna jest systematyczność i higiena smile
Izza, korzystaj z wyszukiwarki i nie dubluj tematów.
Pozdrawiam
Yvette
Mam pytanko do Robaczka, lub inncych kobiet: czy przed zastosowaniem Syndi35 robilkas jakies badania?
witam ja biorę od ok 3 lat Regulon i do tej pory z trądzikiem nie miałam problemu,jednak od ok 2-3 miesięcy mam ciągłe wypryski i bardzo świeci mi sie skóra-nie wiem dlaczego?przez hormony moze za długo je biorę,może dlatego ze na wakacjach nie brałam tabletek przez 3 miesiące -może przez tą przerwę. Czy któraś z Was tez tak miała???
Raczej poprawiaja niż psują... chyba, że to u Ciebie skutek uboczny
Witam
Wybieram się dzisiaj do ginekologa po tabletki anty.., właśnie z powodu problemów skórnych. Cerę jak na 30lat mam śliczną ale pojawiają się przewlekłe syfki, na twarzy, szyi, dekolcie, ramionach i plecach. Ostatnio po wakacjach już mam dość smarowania i drapania, robię sobie tylko blizny
Proszę o poradę, wiem że każda kobieta jest inna i inaczej reaguje na lek. 5 lat temu stosowałam Dianę, no cudeńko, skóra jak na pupie u niemowlaka ale piersi też jak u matki karmiącej:( nie lubię dużych piersi, i nie chcę ani dkg więcej niż mam. Jeśli któraś z was stosuje lek po którym jest ładniejsza cera, oraz po którym się nie nabiera ciała, PROSZĘ O POMOC ![]()
Kiedy stosowałam antykoncepcje moja skóra ładnie wyglądała,ale spadło libido.Teraz po odstawieniu jej wygląd znacznie się pogorszył,więcej wyprysków,ropnych krost.Najlepiej zrobić badanie na poziom hormonów i dobrać odpowiednie pigułki
Ja biorę plastry i cera zdecydowanie mi się poprawiła. A miałam sport problem z trądzikiem
ja miałam sporo pryszczy i kosmetyki nie dzialaly,a odkad biore tabletki (yaz) mam czysta buzke, zero pryszczy ![]()
Poszukujemy kobiet, które miały źle dobraną antykoncepcję hormonalną. Jeśli miałaś problemy zdrowotne związane z zażywaniem tabletek hormonalnych, zgłoś się do programu Miasto Kobiet:
a.lubawska@tvn.pl
516444962
ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...
Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.
Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"
TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!
Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...
Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.
Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".
Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."
Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...
Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.
METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!
Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...
Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....
KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...
A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...
Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!
Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...
Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.
Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!
ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...
ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...