witam wszystkie netkobietki:) mam mały dylemat i może wy mi pomożecie może jesteście bardziej doświadczone lub macie inne pomysły. w przyszłym roku biorę ślub. postanowiliśmy wziąć tylko cywilny a że nie lubimy hucznych zabaw wesel orkiestry itp chcemy aby było rodzinnie w małym gronie i skromnie. postanowiliśmy że po ceremonii urządzimy obiad dla najblizszej rodziny( rodzice, rodzeństwo, dziadkowie) w sumie wychodzi razem z nami i dziećmi rodzeństwa 20 osób. mój K. chce wynająć salę twierdzi że przecież na tak mało osób odzielą nas od reszty po prostu i będziemy siedzieć za parawanem co dla mnie jest śmieszne i chyba totalnie psuje atmosferę żadnej intymności do tego jacyś obcy ludzie wchodzący do lokalu i gapiacy się albo inna impreza zaraz za plecami. ja sobie pomyślałam że możemy zamówić jedzenie wynająć jedną panią która będzie to podawać czy zmywać naczynia i zrobić przyjęcie spokojnie w domu. mamy mieszkanie 68m2 salon ma 27m2 wydaje mi się że jak postawimy stół cała rodzina usiądzie w jednym miejscu napijemy się pogadamy puścimy sobie fajną muzykę będzie bardziej rodzinnie. jak wy to widzicie??? druga sprawa to znajomi. jeśli urządzimy przyjęcie w knajpie to nie wiem czy wypada np zaprosić znajomych na ślub a na obiad już nie. w takiej sytuacji pomyślałam że może lepiej jeśli już znajomych zaprosić na ślub to np następnego dnia można ich zaprosić do siebie na taką małą imprezę? jak wy to widzicie może ktoś z was też miał taki mały ślub. nie rozchodzi się o koszty tylko po prostu o intymność chcemy ten dzień uczcić tylko z najbliższymi bez żadnych hucznych ceregieli.
Podobne tematy
Podoba mi się taka wizja
Nie lubię hucznych wesel - to takie niesmaczne i na pokaz, a nie dziwo jak się człowiek postara i wykosztuje to i tak coś komuś nie będzie odpowiadać ...
Jeśli już koniecznie chcecie zrobić obiad w domu to gosposia się przyda - nie wyobrażam sobie panny młodej przy garnkach ![]()
Co do znajomych - zaprosiłabym ich na następny dzień. Możesz to podkreślić np w zaproszeniach
Plusem jest, że jedni drugim nie będą wchodzić w drogę - bo na pewno mama czy teściowa nie czułyby się swobodnie w stadzie młodych koleżanek z pracy
A także oszczędność - bo jedzenia typu wędliny czy owoce zostanie na następny dzień.
My z moim M planujemy takie nietypowe wesele - opisze je, może komuś to podsunie jakiś pomysł ![]()
Planujemy ślub wczesną jesienią lub na wiosnę - lato jest oklepane, a poza tym temperatura czasami nie sprzyja ...
Przyjęcie weselne dla najbliższych przyjaciół i rodziny (ok 30-40 osób) zorganizowane w stylu typowego bankietu - sala wynajęta gdzieś na wsi, najlepiej nad jeziorem (mieszkamy na mazurach, więc takich miejsc nie brakuje
). Lekki obiad, później szwedzki stół, może jakaś jazzowa kapelka
Ogólnie miło, przyjemnie, bez huczącego zespołu, krzyczących dzieci i ogólnego zamieszania ![]()
Dla rodziny mozecie zrobic imprezę w knajpie. To bedzie taki klimat, ale nie w domu.
A dla znajomych, to juz co innego, możesz sama zrobic trochę jedzenia, jakies winko i gotowe.
Moja przyjaciółka dwa lata temu zrobiła dokładnie tak jak opisałaś. Po ceremonii ślubnej w USC zaprosiła najbliższą rodzinę swoją i męża (w sumie też około 20 osób) na obiad do domu, poprosiłyśmy znajomą , która jest kelnerką, aby obsługiwała gości i zmywała. Na następny dzień było takie same przyjęcie dla znajomych. Świetna sprawa, było tanio i kameralnie tak jak przyjaciółka chciała. W sumie jedzenie robiłyśmy same, troszkę pomogła jej teściowa. Ale w sumie całe ''wesele'' kosztowało około 1500zł. A zabawa na obu obiadach była świetna. Rodzina była zadowolona, znajomi również.
dzieki za rożne opinie. czyli moj pomysł nie jest taki najgorszy. po prostu wydaje mi się że ta knajpa wszystko popsuje nikt nie zamknie knajpy tylko dlatego że ma tam być 20 osób więc będziemy musieli przebywać z obcymi ludzmi to chyba psuje calą atmosfere po za tym bedą też dzieci i nie wydaje mi się aby usiedziały przy stole kilka godzin co innego na weselu bo się bawią zawsze jest coś do roboty. a w domu wiadomo można im zrobić odzielny stolik można przynieść zabawki i zajmą się sobą. "mi" fajna wizja taka romantyczna. w tym mieszkaniu w którym teraz mieszkamy kiedyś mieszkał moj brat i robil chrzciny wynajął gosposię która właśnie obslugiwala gości było nas w sumie tyle samo co ma być na przyjęciu ślubnym i się pomieściliśmy. z sasiadami nawet by nie bylo problemu bo są ok z resztą jak ślub np ok 14 później obiad to nie sadzę żeby rodzinka siedziała do późnych godzin nocnych i hałasowała
i nie będzie problemu właśnie młodzież kontra rodzina i nikt by się chyba nie obraził że został odzielony i zaproszony następnego dnia. chyba stworzy to wszystko luźną atmosfere. a mój się tak uparł na tą knajpę
na szczęście jest jeszcze czas na przedyskutowanie:)
mała na pewno zarówno rodzina jak i znajomi będą się czuli swobodniej niż w knajpie, na weselu z tańcami wiadomo jest inaczej, a tak w knajpie siedząc przy stołach mogłaby się nie kleić rozmowa bo wiadomo, że nikt nie chciałby się zachować zbyt głośno, a w domciu można powspominać, rodziny się dobrze poznają. Na pewno będzie to fajne przyjęcie.
mał@ z całą pewnością możecie zorganizować obiad w swoim mieszkaniu
20 osób to nie jest dużo. u mnei na święta czasami jest więcej osób
i nikt nie narzeka
i świetny pomysł z wynajęciem pani do obsługi ![]()