netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy przesadziłam?

8 odpowiedzi2 719 wyświetleńzałożony przez amanda25, 26.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Czy przesadziłam?

Witajcie! Jestem w bardzo udanym związku od 4 lat, od roku jako szczęśliwa narzeczona - ja i mój narzeczony mamy po 25 lat. Od siedmiu miesięcy mój narzeczony pracuje za granicą w biurze z 2 kolezankami, ktore tam poznal. Jedna z nich jest singielka, atrakcyjna, wyzwolona. Obecnie obie wrocily juz do swoich krajow, ale pracowali razem okolo pol roku. Poznałam tę singielkę, gdy jezdzilam do narzeczonego - nie wydawala sie byc nim zainteresowana, mnie troszke olewala - taka madralinska, wyniosla kobietka:) W kazdy razie moj problem polega na tym,ze przed wyjazdem do swojego kraju zrobila z moim narzeczonym zdjecie, na ktorym on ja przytula (raczej tak po kolezensku). Sam fakt zdjecia nie wydaje mi sie az tak straszny, gdyby nie to ze wstawila je na popularnym serwisie spolecznosciowym, ukrywajac je tylko przede mna. Gdy moj narzeczony pokazywal mi cos na swoim profilu przypadkowo zauwazylam te fotke. Bolalo mnie to, ze ja przytula, ze ona ukryla fotke przede mna a on nic mi o tym nie powiedzial. Zrobilam awanture - czego zaluje, bo popsulam sobie i jemu wspolny pobyt:( On tlumaczyl, ze nie wiedzial ze ta kolezanka ukryla zdjecie przede mna. Ustalilismy ze napisze jej wiadomosc z prosba aby usunela zdjecie. Bal sie troche ze sie na niego obrazi, ze takim suchym i konkretnym tonem pisze bo normalnie zawsze bylo zartobliwie:( Troche mnie to zmartwilo, ze troszczyl sie o samopoczucie obcej dziewczyny. Nie sadze aby cos ich laczylo - moj narzeczony jest dobrym, odpowiedzialnym czlowiekiem, dba o mnie i szanuje moje potrzeby. Dla wyjasnienia, nigdy nie bylam zwolenniczka sprawdzania sobie gg, emaili, komorek i innych profili - teraz zaczyna mnie troche korcic, bo ta sytuacja zachwiala moim bezgranicznym zaufaniem. Powiedzcie mi prosze, czy naprawde przesadzilam wymagajac,aby ta dziewczyna, ktora moim zdaniem zachowala sie bardzo nietaktownie jak na osobe inteligentna za jaka ja uwazalam, usunela zdjecie? Jak postąpilybyscie/postąpilibyscie na moim miejscu? Dziękuję za szczere odopowiedzi.

2

Odp: Czy przesadziłam?

Spokojnie smile ja też bym się zdenerwowała w takiej sytuacji, więc moim zdaniem nie przesadziłaś. Przesadna zazdrość jest zła, no ale przecież jej odrobina chyba zawsze występuje w związku. O ile poprosiłaś o usunięcie zdjęcia, a twój chłopak przesłał tę prośbę, to po sprawie, nie ma co roztrząsać, ani tym bardziej wkręcać sobie jakichś historii. Sa takie laski, co uderzają do zajętych - co rusz słyszę o takiej historii, wyjaśnienia chłopaka brzmią wiarygodnie, być może dla niego to nic wielkiego, choć ty poczułaś się nieco niepewnie...ale nie ma chyba powodu do większego zmartwienia wink

3

Odp: Czy przesadziłam?

Skąd ja znam nietaktowne koleżanki?? wręcz kumpele..hmmhmhmh   samotne.. dobrze ustawione.. oj znam ten model..  Zrobiłaś dobrze, reaguj..owszem nie zbyt gwałtwonie, z klasa, ale reaguj.. poprostu może Ci się to niepodobac i tyle...

4

Odp: Czy przesadziłam?

nie przesadziłaś, każda kochająca kobieta by tak zrobiła.
a ta dziewczyna chyba zrobiła to specjalnie, i to moze nawet nie dlatego że twój narzeczony się jej podoba czy chce ci go odbić, ot tak dla zabawy, żeby kogoś trochę poddenerwować - tak też bywa, dziwne to ale znam takie osóbki

5

Odp: Czy przesadziłam?

Jasno dałaś do zrozumienia co Ci się nie podoba i czego nie będziesz tolerowała.I nie odpuszczaj - zdjęcie ma być usunięte .Swojego trzeba bronić aby potem nie żałować.Można poczytać historię kobiet -które tam niby coś podejrzewały ale wolały schować głowę w piasek.A potem szok - mój partner ma romans z sąsiadką.

6

Odp: Czy przesadziłam?

Uważam, że przesadziłaś. Samo zdjęcie Ci przecież nie przeszkadzało, przeszkadzał Ci fakt, że je przed Tobą ukryła. Skoro już wiesz o tym zdjęciu, to po co ona ma je usuwać? Jedynie ona się przecież wygłupiła robiąc wielkich kamuflaż z niewiadomych powodów. No i Ty robiąc awanturę... Bo przecież Twój facet nie mógł wiedzieć, że ona to zdjęcie ukryła dla Ciebie, przecież nie loguje się jako Ty. No i co on ma do tego co ta kobietka robi? Przecież są tylko znajomymi, tak? Ja szczerze mówiąc myślę, że ona po prostu ukryła to zdjęcie przed Tobą, żebyś właśnie nie miała pretensji i nie robiła swojemu facetowi niepotrzebnych scen, bo nie ma o co. Może chciała w ten sposób uniknąć konfliktu. Ja bym chyba tak zrobiła na jej miejscu...

7

Odp: Czy przesadziłam?

jesli jaks obca kobieta (nawetKOLEŻANKA)z pracy robi  sobie zdjecie  z twoim narzeczonym a potem normalnie wystawia je na portalu spolecznosciowym-to to samo w sobie jest absurdalne.tymczasem twoj narzeczony widząc to sam powienien(znając ciebie i wiedząc ze moze  zrobic ci to przykrość),poprosic koleznake o usunięcie tego zdjecia.
prawde mowiąc zrozumiale jest gdybys to ty byla u jego boku na owym zdjeciu.w koncu stanowicie pare i macie  wspolne plany na przyszlosć.wtedy wiadomo ze to zdjecie  cos  znaczy i definiuje Was jako pare.tymczasem "wystawianie "owego zdjecia przez tą koleznake to moim zdaniemŻENADA!
i uważam ze baaaaaaaaaaaaardzo dobrze zrobilaś ze  zareagowalaś.

p.s. znam wiele przykladow gdzie zwiazki sie rozpadly z powodu tzw.koleżanek.

8

Odp: Czy przesadziłam?

amanda25:
Nie zgodzę się z wcześniejszymi opiniami. Nie ma Cię na zdjęciu. Są na nim dwie osoby. Tobie dokładnie NIC do tego, czy któraś z tych osób to zdjęcie publikuje. Masz prawo źle się z tym czuć - masz prawo się źle czuć z każdego, choćby najgłupszego powodu. Ale nie masz prawa wymagać usuwania zdjęcia.
Jeśli natomiast któraś z osób na zdjęciu nie chce publikacji, to może się na nią nie godzić.

Zatem jeśli narzeczony nie godzi się na istnienie zdjęcia, to nie powinno być ono widoczne.
Jeśli się godzi, to może być widoczne, a jego usuwanie jest przejawem dobrej woli.
Dobrej woli się nie wymaga. Nie masz prawa wymagać. Możesz się cieszyć, gdy Ci zrobią prezent, smucić, gdy nie zrobią, ale wymagać nie masz prawa.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026