netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

20 odpowiedzi4 160 wyświetleńzałożony przez luqi, 25.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Żywność genetycznie modyfikowaną traktujemy jako coś nowego, często z wrogością. A tymczasem człowiek przez całe wieki przeprowadzał selekcję i krzyżowanie różnych gatunków, otrzymując nowe odmiany, czyli modyfikował je. W gruncie rzeczy, to co teraz jemy nie przypomina żywności naszych przodków!

Miedzy "wczoraj", a "dziś" różnica dotyczy metod stosowanych w celu ich pozyskania. Pędzelek został zastąpiony pipetą. Ale cel jest jeden i ten sam od zawsze - uzyskanie odmian zwierząt i roślin, o pożądanych cechach - dużej mleczności, soczystości, odporności na choroby.

Czy wobec tego powinniśmy bać się wprowadzania do jadłospisu GMO?

2

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Ja tam się obawiam tego całego GMO. Zarabiają na tym wielkie koncerny, które produkują specjalne nasiona i odpowiednie do nich pestycydy...głównie chodzi o kasę. Takie jest moje zdanie.

3

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
limana napisał/a:

Ja tam się obawiam tego całego GMO. Zarabiają na tym wielkie koncerny, które produkują specjalne nasiona i odpowiednie do nich pestycydy...głównie chodzi o kasę. Takie jest moje zdanie.

Czyli jesteś przeciw GMO, bo ktoś na tym zarabia? Są ogromne koncerny zarabiające na płatkach śniadaniowych, więc też ich nie jesz? Ludzie boją się GMO, bo nic o nim nie wiedzą... Radzę poczytać w necie argumenty obu stron, ja jestem za...

4

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Zyski zawsze są istotne, bo dostarczają bodźców do dalszych badań. Limano, zwróć uwagę, że taka żywność jest tańsza od tej "bio", dzięki czemu, kraje cierpiące na jej deficyt, mogą pozwolić sobie na większy zakup, a tym samym wyżywić większą pulę ludzi.

5

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Ja się nie boje. Jakoś nie uważam żeby to jak ktoś namieszał w łańcuchu DNA roślin czy zwierząt wpływało na mój organizm.

6

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Z racji mojego kierunku - inżynieria środowiska, trochę się tym interesowałam i nie mam nic przeciwko. Tak jak zostało napisane w pierwszym poście ludzie od dawna krzyżowali ze sobą organizmy o pożądanych cechach osobniczych. Dlatego nie widzę problemów. Chociaż z drugiej strony można wyhodować np rośliny, które będą odporne na jakiekolwiek substancje i sami sobie "wbijemy nóż w plecy". Staną się gatunkiem inwazyjnym i będą zagrożeniem dla bioróżnorodności.
Interesowałam się także tym, czy Prezydent Komorowski podpisze ostatecznie tą ustawę dopuszczającą GMO do uprawy w Polsce. Nie podpisał. Myślę, że kierował się opinią ogółu Polaków, którzy często mówią, że to jest złe, a nie potrafią powiedzieć dlaczego.

7

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Żadne obce DNA nie wchłania się do ludzkiego organizmu, to po prostu niemożliwe. Konceny na tym zarabiaja bo ktos w koncu musial to zareklamowac smile a GMO to tylko wielki pozytyw, powstały odmiany roślin, które nie potrzebują dużego wzmocienia pestycydami, bo maja to zakodowane w DNA, sa odporne na niektore choroby co zwieksza plony, a wieksze plony to w niektorych krajach rozwiazanie problemu glodu. No i była sprawa tzw "złotego ryżu" który posiada zakodowana informacje potrzebna do produkcji betakarotenu, prekursora witaminy A - substancji waznej m.in. dla zdrowia oczu, jej niedobor powoduje m.in. slepote dzieci w krajach Trzeciego Świata (gdzie ryż jest głownym źródłem pokarmu). Ja jestem bardzo za GMO i smiesza mnie ludzie wysuwajacy bezpodstawne argumeny przeciw smile

8

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Przerażacie mnie. Krzyżowanie odmian między sobą a wszczepianie obcego DNA, np. genów szczurów do warzyw i owoców, które jemy to zupełnie co innego.

Zwolennikom polecam film, kilka części, bardzo długi smile Ciekawa jestem czy ktokolwiek z was go obejrzy: http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded (to pierwsza część, w sumie jest ich 11). Jak obejrzycie, to możemy zacząć rozmawiać.

9

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Emilia w końcu jakiś sensowny głos w tej rozmowie bo widzę, że dziewczyny zupełnie nie rozumieją pewnych ważnych aspektów. Czy jesteście zwolenniczkami monopolistów? Dlaczego w krajach gdzie wprowadzono GMO próbuje się przywrócić różnorodność gatunków. Niestety w większości przypadków jest to proces już niemożliwy. A bajka o tańszej żywności? Pomyślcie kto na tym zarobi wielki amerykański koncern mający człowiek za nic czy nasze małe regionalne gospodarstwa. Wspierajmy naszą regionalną kuchnię, regionalne naturalne produkty a nie zagranicznych monopolistów.
Odkąd człowiek zrobił z uprawy roślin, hodowli zwierząt wielki przemysł - straciliśmy smak.

10

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
Pluszak napisał/a:

Żadne obce DNA nie wchłania się do ludzkiego organizmu, to po prostu niemożliwe. Konceny na tym zarabiaja bo ktos w koncu musial to zareklamowac smile a GMO to tylko wielki pozytyw, powstały odmiany roślin, które nie potrzebują dużego wzmocienia pestycydami, bo maja to zakodowane w DNA, sa odporne na niektore choroby co zwieksza plony, a wieksze plony to w niektorych krajach rozwiazanie problemu glodu. No i była sprawa tzw "złotego ryżu" który posiada zakodowana informacje potrzebna do produkcji betakarotenu, prekursora witaminy A - substancji waznej m.in. dla zdrowia oczu, jej niedobor powoduje m.in. slepote dzieci w krajach Trzeciego Świata (gdzie ryż jest głownym źródłem pokarmu). Ja jestem bardzo za GMO i smiesza mnie ludzie wysuwajacy bezpodstawne argumeny przeciw smile

Jak to niemożliwe? Do świnskich organizmów obce DNA przenika a do ludzkich nie? Toż człowiek ssak i świnia ssak: "Fragmenty zmienionych genów występujących w ziarnach znaleziono we krwi, wątrobie, śledzionie i nerkach świń karmionych genetycznie modyfikowaną żywnością" ? donosi raport Raffaele Mazza opublikowany w ?Transgenic Research?.

Koncerny zarabiają - zarabia Monsanto, produkuje nasiona modyfikowane genetycznie, m.in. soję odporną na Roundup. Produkuje też Roundup, przy czym ten środek chemiczny był pierwszy. Tu nie chodzi o żywność dla biednych głodujących ludzi, tylko o KASĘ!!!

11

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Dla mnie to wszystko to jedna wielka przesada.
Ale mi halo. Od lat jemy taką żywność z zagranicy i jakoś nikt do tej pory nie zapytał, skąd to itd.

12

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Juliette, kto je ten je. Odpowiednie prawodawstwo jest potrzebne, żeby ludzie mogli wybrać.

Dołączam się do sprzeciwu. Krzyżowanie roślin a sztuczne wszczepianie genów, które nigdy w roślinie by się nie znalazły to kolosalna różnica i tylko ignoranci to porównują.
Po drugie danie władzy nad żywieniem ludzi kilku koncernom jest po prostu niebezpieczne.
Poza tym nie ufam niczemu, co pochodzi od Monsanto.

13

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
Emilia napisał/a:

Zwolennikom polecam film, kilka części, bardzo długi smile Ciekawa jestem czy ktokolwiek z was go obejrzy: http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded (to pierwsza część, w sumie jest ich 11). Jak obejrzycie, to możemy zacząć rozmawiać.

Można pewnie podać tytuły równie przekonujących filmów grających na korzyść GMO... Ostrożnie podchodziłabym do takich medialnych nowości...

Szczurunia  - w takim razie chyba w całości powinnaś zrezygnować z jedzenia, bo każdy polski rolnik używa środków ochrony roślin od Monsanto... Już za późno, żeby biadolić nad tym, że Monsanto przejęło kontrolę nad produkcją rolniczą - to jest fakt, czy nam się to podoba, czy nie. Nie ma dla nich konkurencji, więc niewiele można zrobić. Ja też nie jestem ich zwolenniczką, jak to ogromna korporacja - robią sporo szkody wielu ludziom. Ale fakt faktem, że ich uprawy GMO są dużo tańsze od tych tradycyjnych, więc więcej jedzenia można wyhodować, za mniejszą kasę...

14 Ostatnio edytowany przez Emilia (2011-09-21 21:35:54)

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
warkoczyk napisał/a:
Emilia napisał/a:

Zwolennikom polecam film, kilka części, bardzo długi smile Ciekawa jestem czy ktokolwiek z was go obejrzy: http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded (to pierwsza część, w sumie jest ich 11). Jak obejrzycie, to możemy zacząć rozmawiać.

Można pewnie podać tytuły równie przekonujących filmów grających na korzyść GMO... Ostrożnie podchodziłabym do takich medialnych nowości...

Znasz takie tytuły? Podaj to chętnie obejrzę. Filmu o Monsanto nie widziałaś, jestem tego pewna. Są w nim konkretne, nazwiska, daty, fakty, badania, źródła - wszystko do sprawdzenia.

warkoczyk napisał/a:

Szczurunia  - w takim razie chyba w całości powinnaś zrezygnować z jedzenia, bo każdy polski rolnik używa środków ochrony roślin od Monsanto... Już za późno, żeby biadolić nad tym, że Monsanto przejęło kontrolę nad produkcją rolniczą - to jest fakt, czy nam się to podoba, czy nie. Nie ma dla nich konkurencji, więc niewiele można zrobić. Ja też nie jestem ich zwolenniczką, jak to ogromna korporacja - robią sporo szkody wielu ludziom. Ale fakt faktem, że ich uprawy GMO są dużo tańsze od tych tradycyjnych, więc więcej jedzenia można wyhodować, za mniejszą kasę...

Nie każdy, jest jeszcze rolnictwo ekologiczne, certyfikowane. Oczywiście, że można coś z tym zrobić - zabronić hodowli i dystrybucji nasion roślin genetycznie modyfikowanych w Polsce, tak jak zrobiło to już wiele państw Europejskich. Jakich?
Poniżej kraje i ich motywacje:

Niemcy zakazały upraw GMO, ponieważ:
?nie zbadane są konsekwencje długofalowego spożywania GMO przez ludzi?

Austria zakazała upraw GMO, ponieważ:
?nie da się zachować różnorodności biologicznej jeśli wprowadzi się do przyrody rośliny GMO?

Francja zakazała upraw GMO, ponieważ:
?rośliny GMO krzyżują się zanieczyszczając ekologiczne uprawy?

Włochy zakazały upraw GMO, ponieważ:
b]?proces uwolnienia organizmów GMO do przyrody jest nieodwracalny?[/b]

(Podstawą prawną krajowych zakazów była ?klauzula bezpieczeństwa? zawarta w unijnej dyrektywie 2001/18 dotyczącej GMO. Kierując się wynikami badań nad GMO, prowadzonymi na całym świecie, rządy sześciu państw uznały, że genetycznie modyfikowana kukurydza może zagrozić różnorodności biologicznej na ich terenach. Ponadto 8 września 2011 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że kraje członkowskie mogą wprowadzić zakazy upraw poszczególnych gatunków GMO na podstawie rozporządzenia 1829/2003.)

Edit: nie są wcale tańsze, albo pozornie. W filmie jest o tym mowa smile. "W Indiach farmerzy masowo popełnią samobójstwa, opatentowane nasiona GMO są coraz droższe, bawełna mimo oprysków Randapem zapada na nowe nieznane choroby na które nie ma skutecznego środka na opryski. Brazylia i Paragwaj wbrew swej woli zostalły zalane nasionami GMO, które opanowały oba całe kraje i całe te tereny są opryskiwane z samolotów bardzo szkodliwym Randapem wokół gospodarstw, trując ludność na wsiach, w tej chwili państwa te muszą płacić dla Monsanto olbrzymie opłaty licencyjne. Firma Monsanto wielokrotnie oszukała tysiące ludzi i Polska powinna uczyć sie na doświadczeniu innych krajów. Wygląda na to, że koncern ma ambicję przejąć prawo do nasion na całym świecie i uzależnić rolników od ich produktów. Poza tym rośliny GMO przepylają się i w efekcie jeśli rolnik ma pole kukurydzy niemodyfikowanej, a obok jest pole tej modyfikowanej, to w następnym roku rolnik będzie miał niechciane przez siebie GMO i będzie musiał zapłacić haracz dla Monsanto. Tak to działa, wcale nie jest tanie.

15

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Warkoczyk, to lepiej godzić się na wszystko, bo "nic się nie da zrobić"? Proszę, nie podkopuj mojej wiary w ludzi.

Tańsza żywność? Dla Monsanto na pewno, dla konsumentów na pewno nie.

Poza tym rośliny GMO przepylają się i w efekcie jeśli rolnik ma pole kukurydzy niemodyfikowanej, a obok jest pole tej modyfikowanej, to w następnym roku rolnik będzie miał niechciane przez siebie GMO i będzie musiał zapłacić haracz dla Monsanto. Tak to działa, wcale nie jest tanie.

No właśnie, to jest to, co powinno zaniepokoić każdego. Pomyślcie - idąc tą drogą rozumowania każdy organizm który zawiera określoną modyfikację genetyczną należy do Monsanto. Jeśli da się zaobserwować zmiany w DNA zwierząt, to tylko czekać aż koncern będzie domagał się przejęcia ich od rolników lub płacenia mu. Wydaje się absurdalne? Takie jest, ale Monsanto wygra każdą sprawę w sądzie.
A co jeśli wystąpią zmiany w ludzkim DNA?

16

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
Emilia napisał/a:

Zwolennikom polecam film, kilka części, bardzo długi smile Ciekawa jestem czy ktokolwiek z was go obejrzy: http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded (to pierwsza część, w sumie jest ich 11). Jak obejrzycie, to możemy zacząć rozmawiać.

warkoczyk napisał/a:

Można pewnie podać tytuły równie przekonujących filmów grających na korzyść GMO... Ostrożnie podchodziłabym do takich medialnych nowości...

Emilia napisał/a:

Znasz takie tytuły? Podaj to chętnie obejrzę. Filmu o Monsanto nie widziałaś, jestem tego pewna. Są w nim konkretne, nazwiska, daty, fakty, badania, źródła - wszystko do sprawdzenia.

Ja pisałam ogólnie o GMO, nie jestem zwolenniczką Monsanto, ale zwolenniczką GMO - owszem. Pisałam wcześniej, że jestem świadoma tego, że ta super hiper wielka korporacja działa na typowo korporacyjnych zasadach i chodzi im tylko o zysk, zdarzyło im się pewnie niszczyć ludzi... Tutaj wklejam link do artykułu o opatrunkach GMO, które mogłyby pomóc wielu przewlekle chorym ludziom - ale oczywiście przez przepisy i strach - jest to niezwykle skomplikowane, więc świetny pomysł naszego naukowca, który mógłby być wykorzystywany dla dobra ludzi - marnuje się.

Link:
http://radioalert.blox.pl/2011/08/Superplaster-utknal-w-urzedach-Droga-przez-meke.html#axzz1Ylm5SfK9



warkoczyk napisał/a:

Szczurunia  - w takim razie chyba w całości powinnaś zrezygnować z jedzenia, bo każdy polski rolnik używa środków ochrony roślin od Monsanto... Już za późno, żeby biadolić nad tym, że Monsanto przejęło kontrolę nad produkcją rolniczą - to jest fakt, czy nam się to podoba, czy nie. Nie ma dla nich konkurencji, więc niewiele można zrobić. Ja też nie jestem ich zwolenniczką, jak to ogromna korporacja - robią sporo szkody wielu ludziom. Ale fakt faktem, że ich uprawy GMO są dużo tańsze od tych tradycyjnych, więc więcej jedzenia można wyhodować, za mniejszą kasę...
Nie każdy, jest jeszcze rolnictwo ekologiczne, certyfikowane. Oczywiście, że można coś z tym zrobić - zabronić hodowli i dystrybucji nasion roślin genetycznie modyfikowanych w Polsce, tak jak zrobiło to już wiele państw Europejskich.

No dobra, może źle ujęłam to, co chciałam przekazać... Bo ja mam takie stanowisko, że ok - Monsanto swoją polityką szkodzi, ale GMO samo w sobie - nie. Rolinictwo ekologiczne - co to znaczy? Że żadnych oprysków, środków nie stosują? Jaki to jest w ogóle procent ogólnego polskiego rolnictwa? Bo coś mi się wydaje, że chodzi o malutkie ogródki niewielkich rolników z małych wiosek, a oni niestety całego kraju nie wykarmią...



Emilia napisał/a:

Edit: nie są wcale tańsze, albo pozornie. W filmie jest o tym mowa smile. "W Indiach farmerzy masowo popełnią samobójstwa, opatentowane nasiona GMO są coraz droższe, bawełna mimo oprysków Randapem zapada na nowe nieznane choroby na które nie ma skutecznego środka na opryski. Brazylia i Paragwaj wbrew swej woli zostalły zalane nasionami GMO, które opanowały oba całe kraje i całe te tereny są opryskiwane z samolotów bardzo szkodliwym Randapem wokół gospodarstw, trując ludność na wsiach, w tej chwili państwa te muszą płacić dla Monsanto olbrzymie opłaty licencyjne. Firma Monsanto wielokrotnie oszukała tysiące ludzi i Polska powinna uczyć sie na doświadczeniu innych krajów. Wygląda na to, że koncern ma ambicję przejąć prawo do nasion na całym świecie i uzależnić rolników od ich produktów. Poza tym rośliny GMO przepylają się i w efekcie jeśli rolnik ma pole kukurydzy niemodyfikowanej, a obok jest pole tej modyfikowanej, to w następnym roku rolnik będzie miał niechciane przez siebie GMO i będzie musiał zapłacić haracz dla Monsanto. Tak to działa, wcale nie jest tanie.

No i znowu mamy zarzuty przeciwko Monsanto, nie przeciwko GMO...

Szczurunia napisał/a:

Warkoczyk, to lepiej godzić się na wszystko, bo "nic się nie da zrobić"? Proszę, nie podkopuj mojej wiary w ludzi.

Tańsza żywność? Dla Monsanto na pewno, dla konsumentów na pewno nie.

Nie chciałam podkopać Twojej wiary w ludzi, Szczuruniu, ja sama mam dużą wiarę, więc Ty dalej też swoją miej...:) Uważam, że trudno walczyć z taką potęgą, jaką jest Monsanto - w tym sensie niewiele da się zrobić, bo nawet, gdyby rolnictwo ekologiczne rozwijało się w super szybkim tempie (a tak nie jest...), to Monsatno ma tak ogromne pokłady finansowe, że jest w stanie pozwolić sobie na każdy ruch, byle dalej być hegemonem na rynku... I będzie tym hegemonem..

Szczurunia napisał/a:

No właśnie, to jest to, co powinno zaniepokoić każdego. Pomyślcie - idąc tą drogą rozumowania każdy organizm który zawiera określoną modyfikację genetyczną należy do Monsanto. Jeśli da się zaobserwować zmiany w DNA zwierząt, to tylko czekać aż koncern będzie domagał się przejęcia ich od rolników lub płacenia mu. Wydaje się absurdalne? Takie jest, ale Monsanto wygra każdą sprawę w sądzie.
A co jeśli wystąpią zmiany w ludzkim DNA?

Nie no, Monsanto nie ma patentu na GMO... Zależy jeszcze, o jakie modyfikacje chodzi, o jakie organizmy, jaki typ itp... A jeśli chodzi o zmiany w ludzkich DNA - pewnie kwestia czasu...

17

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Bardzo ciekawy temat podjęłyście.Osobiście bardzo się cieszę,że ktoś się oprócz mnie interesuje tematem GMO.Gdy wchodzę do sklepu,zanim włożę coś do koszyka czytam skład.Odrzucam produkt gdzie literka E ma przewagę lub pisze np. modyfikowana skrobia kukurydziana.Do tej pory w sieci B niestety co druga rzecz z serii nabiał ma w swoim składzie modyfikacje genetyczną.Ludzie nadal nie czytają składów-smutne.Czemu jestem przeciwna GMO-nie interesuje mnie zarobek kogoś tam na tym,każdy na czymś zarabia.Jeden na produkcji samochodów,drugi kremów.Interesuje mnie tylko zły wpływ na organizm ludzki produktów modyfikowanych genetycznie.U szczurów karmionych ziarnami modyfikowanymi genetycznie po 3 latach wystąpił brak możliwości reprodukcyjnych czyli szczury nie mogły się rozmnażać,tak by mieć potomstwo.To szczury a my ludzie?Nie wiem,ale spożywanie chemii pod postacią E czy też GMO nie jest czymś,co bardzo bym pragnęła.Chcę by kapuśniak smakował jak kapuśniak a po jego zjedzeniu nie dowiem się,że jestem np. bezdzietna albo moje dziecko zachoruje na nowotwór.

18

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

A moim zdaniem powalczyć się da w naszym kraju, bo jak na razie dopiero wchodzi on na nasz rynek jeśli chodzi o produkcję żywności.

Jeśli chodzi o te patenty, to na każdą roślinę genetycznie modyfikowaną jest patent. Monsanto skupia w swoich rękach bodajże około 80-90% tych patentów.
Problem z roślinami z patentami jest taki, że jeśli wylądują one na polu rolnika niezwiązanego z Monsanto musi on im za to płacić odszkodowanie (jak można się domyślić niemałe). Niestety, nie jest tak łatwo się przed tym uchronić, bo przecież wiatr przenosi nasiona itd...
Jeśli nie ochroni się rolników odpowiednimi przepisami przed GMO, to dotknie nas to wszystkich, bo będziemy skazani na jedzenie tych produktów.

Moim zdaniem w tej kwestii trzeba być konserwatywnym i nie wierzyć w "postęp biotechnologii", bo to nie żaden postęp tylko próba wciśnięcia nam produktu, którego wcale nie potrzebujemy, a którego wycofanie po latach będzie niemożliwe. W Stanach doszło do tego, że uchwalono zakaz oznaczania żywności zawierającej GMO czy wolnej od GMO.
My mamy jeszcze wybór i nie można tego zaprzepaścić.

19

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

warkoczyk, nie powiedziałam, że inżynieria genetyczna jest zła. Złe jest to, jak jest wykorzystywana. Wiem, że może się przydać ludziom, ale pod warunkiem, że GMO nie opuści laboratoriów. Jeśli GMO będzie na polach - wszystkie pola, na których uprawiana jest dana roślina staną się GMO (przez przepylanie).

Oczywiście że nie tylko Monsanto ma patenty, ale też wiele innych firm (Ciba-Geigy, Novartis Seeds, AgrEvo UK, Plant Genetic Systems, Hoechst Schering, Pioneer Overseas Corp, E I DuPont, Bejo-Zaden, Zeneca, Amylogene). Ale Monsanto wiedzie prym w tej dziedzinie, poza tym oni mają Roundap. Polecam lekturę w Wikipedii na temat tego koncernu, można się przerazić, co produkowali wcześniej.

Nie wiem jaki procent rolników nie pryska, ale jeśli będzie popyt, będzie i podaż. Jeśli rolnik niepryskający będzie miał zbyt na produkty ekologiczne, zwiększy produkcję, dokupi kawałek pola sąsiada i nadal będzie produkował eko, tylko na większą skalę.

Zarzuty przeciwko GMO? Proszę bardzo.

Dzisiaj czytałam wywiad z francuskim naukowcem, który przeprowadził badania o wpływie GMO na komórki ludzkiego ciała, w tym na komórki embrionalne (pozyskane bez zabijania zarodków). Wprowadził do tych komórek Roundup w stężeniu proporcjonalnym, czyli tyle ile osoba dostarcza do organizmu spożywając go w produktach powstałych z roślin GMO pryskanych tymże herbicydem w przeliczeniu na jedną komórkę ciała. Cóż, komórki zaczęły umierać. Podałabym linka do strony, ale chyba nie mogę.

Nikt, powtarzam, nikt, nie przeprowadził badań nad skutkami spożywania GMO u ludzi dłuższych niż 3 miesiące. Tymczasem żeby te badania były w pełni naukowe powinny trwać przez kilka lat. Dlaczego więc tak wielu ludzi godzi się na to, by jeść coś, co w rzeczywistości nie zostało jeszcze zbadane??

Badania były przeprowadzane na szczurach (większa podatność na różnego rodzaju choroby, bezpłodność jako skutek jedzenia roślin GMO) i na komórkach pobranych z ludzkiego ciała (wyżej przytoczone).

Poza tym, rośliny GMO odporne na pestycydy i herbicydy wchłaniają w siebie to, co zostało na nie napryskane. Czyli de facto ludzie wraz z soją modyfikowaną genetycznie jedzą również ww. Roundap.

Sandra77, nie miałam pojęcia, że modyfikowana skrobia kukurydziana jest pozyskiwana z kukurydzy GMO. Przecież to jest obecne niemal we wszystkim, co jemy! Dzięki za info. Trzeba będzie takie rzeczy wycofać z diety teraz.

Jest dokładnie tak, jak mówi Szczurunia. Mamy wpływ. Możemy podpisywać się pod petycjami, np. takimi jak ta: http://alert-box.org/petycja/rozporzadzenie-zakazujace-gmo/
Mamy wpływ na to, jakich polityków wybieramy (już niedługo będzie można się o tym przekonać). Możemy im przedstawiać takie petycje jak powyższa, możemy głośno protestować gdzie tylko się da, m.in na takim forum jak to. Nie tylko chcę mieć wybór, co jem, ale mam prawo żądać, aby Polska była wolna od GMO.
...............................
A tutaj ulotka stworzona przez Greenpeace, zawierająca m.in. listę produktów dostępnych w Polsce z i bez dodatku GMO: http://polska-wolna-od-gmo.org/doc/czy_wiesz_co_jesz_zakupy_be.pdf

20

Odp: Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?
Sandra77 napisał/a:

U szczurów karmionych ziarnami modyfikowanymi genetycznie po 3 latach wystąpił brak możliwości reprodukcyjnych czyli szczury nie mogły się rozmnażać,tak by mieć potomstwo.To szczury a my ludzie?Nie wiem,ale spożywanie chemii pod postacią E czy też GMO nie jest czymś,co bardzo bym pragnęła.Chcę by kapuśniak smakował jak kapuśniak a po jego zjedzeniu nie dowiem się,że jestem np. bezdzietna albo moje dziecko zachoruje na nowotwór.

Mówisz Sandra o badaniach węgierskiego naukowca - Arpada Pusztai - przez środowisko naukowców zostały one uznane za nieważne, ze względu na błędną metodologię - można o tym poczytać w necie pod hasłem afera Pusztai bodajże... Chodziło o to, że  facet nie wziął pod uwagę innych czynników, które miały szkodliwy wpływ na szczury i wszystko zwalił na GMO, zamiast przeprowadzić badania bardziej całościowe... A jeśli chodzi o bezdzietność czy nowotwory po GMO - no cóż, nawet nie wiem, co powiedzieć na to, w sumie można stwierdzić, że takie same obawy przed bezdzietnością mogą powodować... hm, no nie wiem, woda z kranu albo malowanie ścian...

Szczurunia napisał/a:

Problem z roślinami z patentami jest taki, że jeśli wylądują one na polu rolnika niezwiązanego z Monsanto musi on im za to płacić odszkodowanie (jak można się domyślić niemałe). Niestety, nie jest tak łatwo się przed tym uchronić, bo przecież wiatr przenosi nasiona itd...

No tak, to jest problem, ale znowu - to jest problem z Monsanto, a nie z GMO... Wcześniej ktoś napisał, że GMO jest niebezpieczne, bo lądując na polu, które nie jest zasiewany roślinami GMO, rozprzestrzenia się i w ten sposób wszystkie rośliny są GMO - a to nieprawda, bo wszystkie nasiona modyfikowane genetycznie mają TYLKO ROCZNY okres płodny, co znaczy, że po roku, po jednym sezonie, nie są już w stanie "zapylać" czy wydawać plonów - jest to skostruowane tak, aby co roku trzeba było kupować nowe nasiona, nowe rośliny - by Monstanto miało coraz więcej kasy - ale ten argument o pyleniu - działa na korzyść GMO...

Szczurunia napisał/a:

Jeśli nie ochroni się rolników odpowiednimi przepisami przed GMO, to dotknie nas to wszystkich, bo będziemy skazani na jedzenie tych produktów.

A może damy wypowiedzieć się samym rolnikom? Niech oni decydują, jak chcą uprawiać rolnictwo, co chcą robić ze swoimi polami, a konsumenci będą sobie później wybierać, czy chcą to kupować, czy nie...


Szczurunia napisał/a:

Moim zdaniem w tej kwestii trzeba być konserwatywnym i nie wierzyć w "postęp biotechnologii", bo to nie żaden postęp tylko próba wciśnięcia nam produktu, którego wcale nie potrzebujemy, a którego wycofanie po latach będzie niemożliwe. W Stanach doszło do tego, że uchwalono zakaz oznaczania żywności zawierającej GMO czy wolnej od GMO.

Jeśli bylibyśmy konserwatywni i nie wierzyli w postęp, dalej żylibyśmy w jaskiniach...;) A te opatrunki z lnu modyfikowane genetycznie, o których pisałam wcześniej? Myślę, że bardzo tego potrzebujemy... Poza tym uważam, że Afryka na przykład też bardzo potrzebuje GMO...

emilia napisał/a:

warkoczyk, nie powiedziałam, że inżynieria genetyczna jest zła. Złe jest to, jak jest wykorzystywana. Wiem, że może się przydać ludziom, ale pod warunkiem, że GMO nie opuści laboratoriów. Jeśli GMO będzie na polach - wszystkie pola, na których uprawiana jest dana roślina staną się GMO (przez przepylanie).
My mamy jeszcze wybór i nie można tego zaprzepaścić.

O pyleniu pisałam przed chwilą - to tak łatwo nie działa, że jak jedno pole jest GMO, to wszystkie sąsiednie też - te rośliny tracą swoje możliwości do pylenia...

emilia napisał/a:

Nikt, powtarzam, nikt, nie przeprowadził badań nad skutkami spożywania GMO u ludzi dłuższych niż 3 miesiące. Tymczasem żeby te badania były w pełni naukowe powinny trwać przez kilka lat. Dlaczego więc tak wielu ludzi godzi się na to, by jeść coś, co w rzeczywistości nie zostało jeszcze zbadane??

A kto przeprowadził badania nad żywnością nie-modyfikowaną genetycznie dotyczące skutków spożywania u ludzi dłuższe niż 3 miesiące? Żywność GMO jest najlepiej przebadaną żywnością spośród wszystkich dostępnych produktów - są takie obwarowania prawne, że na każdym produkcie robi się masę testów - paradoksalnie więc można stwierdzić, że jest ona pewniejsza niż jakakolwiek inna, bo tą inną nikt się nie interesuje - skąd wiadomo, co to tak naprawdę jest?

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) - bać się, czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026