Witam Wszystkich
Proszę o informacje od ludzi którzy mają jakaś wiedzę w tym temacie, to dla mnie bardzo ważne.
Mianowicie:
W skrócie - Mam narzeczonego i mamy wspólne dziecko [8 miesięcy], on jest po rozwodzie i z pierwszego malżeństwa ma syna [5 lat]. Placi alimenty 270zł co miesiąc. Jego była żona wniosła o podwyższenie alimentów do 400zł. Dodam, że ponownie wyszła za mąż.
Nasze wspólne dziecko jest chore, urodziłam w 7 miesiącu, jest po bakteryjnym zapaleniu opon mózgowo rdzeniowych, wymaga rehabilitacji[dojazd 20km w jedną stronę] i ciągłych kontroli w szpitalu oddalonym od nas o 70km[ w jedną stronę ]. Ja nie pracuje, narzeczony prowadzi działalność gospodarczą. Rodzinne zostało mi przyznane bo dochody mojego P. nie przekraczają 500zł na jedną osobę.
Jego była żona od 3 miesięcy nie pracuje, prawdopodobnie jest na "kuroniówce" , jej aktualny mąż ma kryminalną przeszłość i również nie pracuje. [ pracował ale już nie pracuje, z jakich przyczyn tego nie wiem ]
Pytanie jakie kieruje do Was to czy są szanse na to aby sąd nie przyznał jej 400zł alimentów od mojego narzeczonego? Czy jest jakieś prawo, które mówi ze jeżeli rozwódka założyła sobie rodzinę to jej mąż powinien starać się zarabiać na nią i jej dziecko, a na drugim miejscu jest podwyższenie alimentów? Moim zdaniem jeżeli ma męża to powinien zarabiać bo to w koncu jego rodzina -> ale to tylko moje zdanie.
I jedna osoba powiedziała mi że jeżeli wyszła za mąż to nie ma prawa podwyższyć alimentów, ale skoro przyszło pismo żeby stawić się na sprawę to raczej takiego prawa nie ma....
I ostatnie pytanie: Czy jeżeli ona zmieniłaby nazwisko ich wspólnego syna na swoje nazwisko panieńskie bądź po mężu to czy alimenty jej się należą?
Jeszcze raz proszę o mądre wypowiedzi osób które są w podobnej sytuacji bądź które mają jakąś wiedzę w tej sprawie.
Pozdrawiam