Witam wszystkich serdecznie.
Chciałabym dowiedzieć się czy mam jakieś szanse jeśli chodzi o pozbawienie praw rodzicielskich "OJCA" mojej córeczki ?
W 3 miesiącu ciąży rozstałam się z nim, ponieważ nadużywał alkoholu i co za tym idzie nie panował nad sobą ( byłam przez niego duszona, straszona nożem oraz popełnieniem przez niego samobójstwa).
Nie miałam z nim kontaktu do narodzin dziecka. Przez okres niecałych dwóch lat spotkał się z nami około 10-15 razy. Nagle przestał płacić alimenty, zerwał kontakt. Nie widział mojej córeczki, ani nie kontaktuje się z nami od ponad 3 lat. Nie ma żadnego zainteresowania z jego strony. Nie mówiąc już o świątecznych czy urodzinowych życzeniach. Boję się, że po paru latach nagle przypomni sobie o niej, a ja nie chcę żeby moja córeczka miała z takim człowiekiem do czynienia. Boję się, że może jej coś zrobić. ( drugiemu dziecku, które posiada groził, że je zabije ). Córka w ogóle nie pyta o niego, dla niej nie istnieje słowo tata. Proszę o pomoc.
Zrozpaczona Mama Julci
1 2011-08-25 16:29:15 Ostatnio edytowany przez anja5891 (2011-08-25 16:29:52)
Podobne tematy
Oczywiście, szanse są bardzo duże. Rozumiem, że ojciec małej uznał swoje ojcostwo dobrowolnie w USC?
Opisz we wniosku zaniedbania ojca względem małej oraz powołaj się na utrudnione wspólne sprawowanie władzy rodzicielskiej z powodu braku inicjatywy i zainteresowania ze strony ojca. Pamiętaj jednak, że rodzic pozbawiony praw rodzicielskich zachowuje prawo do spotkań z dzieckiem.
Tak, ojciec uznał ją jako swoje dziecko w Urzędzie Stanu Cywilnego. Mam zasądzone alimenty przez Sąd, ale od 3 lat nie płaci tych alimentów, dostaje je z Funduszu alimentacyjnego. Na szczęście nazwisko córeczka ma moje więc myślę, że w razie jakiegokolwiek w przyszłości wyjazdu za granicę nie będę miała z tym problemu. Nie chciałabym, aby moja córcia miała z nim jakikolwiek kontakt. Boję się jego, on nie jest zdrowy jeśli chodzi jego o psychikę. Wydaje mi się, że wpływ na to miało m.in. jego dzieciństwo. Otóż jego mama zmarła na raka, gdy był dzieckiem. Jego tata wciąż nadużywał alkoholu, później powiesił się. Z jednej strony jest mi go szkoda, że tyle musiał przejść. Ale z drugiej strony jest on dorosłym mężczyzną, a popełnia takie same błędy jak jego zmarły tata. Boję się momentu, kiedy będzie chciał spotkać się w przyszłości z córeczką, na pewno na to się nie zgodzę.
Witam, współczuję Wam sytuacji w jakiej się znalazłyście. Tak na prawdę to sąd nie będzie miał podstawy, żeby orzec zakaz kontaktów (bo rozumiem, że o to Ci chodzi). Wy sobie , a on sobie i jak na razie nie macie kontaktów. Dopiero udowodnione zagrożenie dobra dziecka jest podstawą do takich rozwiązań. Jeżeli jednak jesteś zdeterminowana i masz słuszne podstawy do obawy o dobro dziecka to działaj. Przy sądach są dyżurni, którzy bezpłatnie informują co i gdzie złożyć, a w miastach uniwersyteckich działają bezpłatne poradnie prawne.
Bardzo dziękuję za udzielone rady, mam nadzieję, że chociaż na razie uda mi się ograniczyć prawa rodzicielskie, żeby później mu je całkowicie odebrać. Dodam też, że mieszka on w Niemczech od 3 lat, ale gdzie dokładnie to nie wiem.
Witam Was
Chciałabym się dowiedzieć czy mam jakieś szanse co do pozbawienia praw rodzicielskich Ojca mojej córeczki ?
Opisze troszke tą sytuacje.
Uciekłam z córka 3-latka ma od niego poniewaz znecał się nade mna psychicznie i fizycznie , na dziecko wyzywał od szmatfłowca, ze jej doje.... itdd, pewnego dnia przyjechal do moich rodzicow mieszkania gdzie ja bylam z corka i tam jestesmy zameldowane, kiedy byl pod drzwiami szarpal je dzwonił, a ja go prosilam zeby odszedl ,po wielkich prosbach on zaczal krzyczec na klatce wiec zadzwonilam po policje, policja zainterweniowała i kazała mi zeby na nastepny dzien przyjsc na komende i zlozyc zeznania o znecanie , dodam do tego ze mam obdukcje jak mnie maz urzadził. Oczywiscie policja kazala mu opuscic to miejsce gdzie nie byl zameldowany i do Sadu sie zwrocic a nie mnie tak denerwowac. Teraz okazalo sie ze on zalozyl sprawe o kontakty podobno . Dodam ze maz jest z rodziny gdzie jego mama jest alkoholiczka notowana na komendzie , i rowniez w jego domu jest przemoc. Maz to wyniosl z domu ta agresje nerwy-przemoc. Corka ma takie nerwy ze [potrafi mnie pogryzc , szczypac bic, pomimo ze pracuje nad nia tłumaczac jej ze tak nie wolno poniewaz mamusia bedzie smutna, bylam u lekarza rodzinnego dziecka i kazala mi isc do psychologa z corka i wziasc zaswiadczenie do Sądu ze dziecko takie ma zachowanie i nie pzowalac na kontakt z ojcem przez 2-3miesiace az ona nie dojdzie do siebie. Czy tak mam zrobic czy inaczej pomozcie??? Dodam jeszcze ze juz 3 raz ucieklam od niego tym razem juz obdukcje zrobilam, i juz powrotu do niego nie widze. Na Komendzie mi powiedzieli ze ja nie bylam słuzaca tylko niewolnica, umial mi zabrac telefon zebym nie miala z nikim ontaktu, nie pozwalal mi wychodzic z domu nieraz. Prosze doradzcie mi co mam zrobic czy ja mam wniosek skladac czy czekac na wezwanie przez niego zlozone???
witam jestem Żanetamam zaledwie 21 lat sytuacja polega na tym ze ojciec mojej 15 miesiecznej corki wogole sie nia nie interesuje dodatkowo wrecz powiem ze ma ja w tylku. jeszcze podczas zwiazku zdradzal mnie i oszukiwal znecal sie nade mna psychicznie gdy wygralam sprawe o alimenty przysadzono mi 500zl. oczywiscie na zadna rozprawe sie nie wstawil a alimenty otrzymuje przez fundusz alimentacyjny. jako mloda mama zwiazalam sie takze z innym mezczyzna od roku jestesmy para ale zeby bylo malo ojciec mojej corki ciagle mnie dreczy wysyla mi wiadomosci sms na facebooku takze pisze zeby pisal tylko do mnie ale wysyla wiadomosci razem z obecna konkubina takze do mojego obecnego partnera. swoim czasem gdy moje dziecko mialo niecale pol roku zaczal mi grozic ze mnie zabije ze zemsci sie oczywiscie zglosilam to na policje po jakims czasie dostal wyrok za grozby karalne z usilowaniem pozbawienia zycia i naruszenia ciala. nie wiem czy to wystarczajacy dowod do tego by pokazac w sadzie i zeby w koncu odczepil sie od mojego zycia.chcalabym pozbawic go praw calkowicie do dziecka a najlepiej zmienic jej nazwisko ale czy to jest mozliwe nie tracac przy tym alimentow??
witam jestem Żanetamam zaledwie 21 lat sytuacja polega na tym ze ojciec mojej 15 miesiecznej corki wogole sie nia nie interesuje dodatkowo wrecz powiem ze ma ja w tylku. jeszcze podczas zwiazku zdradzal mnie i oszukiwal znecal sie nade mna psychicznie gdy wygralam sprawe o alimenty przysadzono mi 500zl. oczywiscie na zadna rozprawe sie nie wstawil a alimenty otrzymuje przez fundusz alimentacyjny. jako mloda mama zwiazalam sie takze z innym mezczyzna od roku jestesmy para ale zeby bylo malo ojciec mojej corki ciagle mnie dreczy wysyla mi wiadomosci sms na facebooku takze pisze zeby pisal tylko do mnie ale wysyla wiadomosci razem z obecna konkubina takze do mojego obecnego partnera. swoim czasem gdy moje dziecko mialo niecale pol roku zaczal mi grozic ze mnie zabije ze zemsci sie oczywiscie zglosilam to na policje po jakims czasie dostal wyrok za grozby karalne z usilowaniem pozbawienia zycia i naruszenia ciala. nie wiem czy to wystarczajacy dowod do tego by pokazac w sadzie i zeby w koncu odczepil sie od mojego zycia.chcalabym pozbawic go praw calkowicie do dziecka a najlepiej zmienic jej nazwisko ale czy to jest mozliwe nie tracac przy tym alimentow??
odebranie praw nie uwalnia od alimentow bedzie mial rowniez prawo do widzen z dzieckiem.
niestety zeby odebrac prawa musiszmies dowody na zagrozenie konkretnie dla dziecka a nie ciebie.
trzeba miec swiadkow na wszystko, nieplacenie alimentow, brak zainteresowania itd
a czy idzie mu zakazac wogole widzen z dzieckiem?? nie chce poprostu eby ten czlowiek pojawial sie przy mnie i moim dziecku
a czy idzie mu zakazac wogole widzen z dzieckiem?? nie chce poprostu eby ten czlowiek pojawial sie przy mnie i moim dziecku
odebranie praw nie uniemozliwi mu widywania dziecka. jak masz swiadkow i dowody na zle traktowanie dziecka zagrazajace jego zyciu lub zdrowiu to zloz wniosek o zakaz kontaktow.
ale gdyby byly chcial dziecko widywac lub byl zlosliwy moze zlozyc wniosek o uregulowanie kontaktow i grzywne dla ciebie za ich kazdorazowe utrudnianie
pamietaj ze w sadzie nie biora pod uwage waszych relacji(twoich z bylym) relacje miedzy nim a dzieckiem, jak woboec niego sie zachowuje i jaka maja wiez
najwazniejsze zeby byli swiadkowie na slowo nie uwierza