netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

15 odpowiedzi4 080 wyświetleńzałożony przez lilia80, 25.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

oisywałam juz moja historie- i  potrzebowałam wsparcia.spotkałam sie z bliską mi osoba(wspomnę ze zawsze miałysmy ze soba bardzo cieply i dobry kontakt i moglysmy rozmwiać o wszystkim).
porozmawiałam z nią,chciałam sie wygadać;wyżalić-potrzebowałam tego  ,bo myslałam ,ze sama po prostu zwariuję.
owszem A.mnie wysluchała-jednak z pewną rezerwa.niby o sobie i ciązy(bo jest w 2m-cu)opowiedała rozentuzjazmowana,o swoim zyciu,mężu itd.jednak tutaj jak nigdy wczesniej zachowała dystans.ona sie staral zebym tego nie odczuła-widziałam to ale jednak!
po kilku dniach mój mąż wraca do domku i co?zaczyna sie,dlaczego ja o  nas opoiwiadam A.i co ona ma do tego,czego oczekuję ,ze ona mnie zrozumie?
byłam w szoku o  czym on mówi-skąd on to wie?
rozmawiałam z A. jak z przyjaciółką a ona-pobiegła do swojego męzusia -wyspowiadała się-a ten przy pierwszej nadażającej sie sytuacji  dokladnie wszystko mu "wyśpiewał".
Dołożył oczywiści kilka pikantności do całej tej opowieści.
jestem zdruzgotana ,poniewaz rozmawiałam z nią bo potrzebowałam ciepła i przyjaciółki a teraz siedzę tu jak zbity pies!
nie dość że małżeńswto mi sie sypie to jescze dostalam kolejne kije na plecy.

powiedzcie mi co ja mam z tym zrobić?,mam z nią rozmawiać-to myśle  jeszcze zaogniłoby relacje.
co wy nato? pomożcie  bo zwariuję!

2

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Myślę, że powinnaś z nią porozmawiać i powiedzieć, że jesteś zawiedzona jej postępowaniem, ponieważ chciałaś aby zostało to pomiedzy Wami... Powiedz jej, że straciła w Twoich oczach, i nie masz już do niej zaufania...

3

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Twoja przyjaciółka źle sie zachowała i mysle ze dobrze byłoby zebyscie sobie wyjaśniły tą sytuacje.Być może "chlapnela"  przez przypadek cos męzowi a moze chciała znać jego pogląd na sprawe tym bardziej ze on zna twojego męza.Nie bronie jej w zadnym wypadku ale uwazam że powinnaś z nia porozmawiać i powiedzieć jej że boli Cię jej zachowanie i że czujesz sie zdradzona itd.pozwól się jej wytłumaczyć,przemyśl sprawę na spokojnie i zadecyduj co dalej z nią zrobić bo może nie warto skreślać jej przez jedna wpadkę.

4

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Co masz zrobić? Powiedzieć jej, że zawiodła zaufanie i zerwać z nią  stosunki. No i oczywiście wyciągnąć wnioski dla siebie na przyszłość. Lojalna koleżanka to taka rzadkość jak biały kruk, więc nie zwierzaj się ze swoich intymnych problemów koleżankom. Możesz to zrobic tutaj, na forum, anonimowo, lub pójśc do psychologa, bo jego obowiązuje zawodowa etyka i na pewno nie będzie męł ozorem na Twój temat.

5

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

dziekuje wam bardzo
ale sprawa jest tego typu ,ze boje sie zaczynac  z nia  dyskusje bo jest w ciąży i nie chcialabym zeby sie zdenerwowała,mimo ze ja jestem jak atom.
nie mam szczerze-ochoty zeby z nia rozmwawiac.z drugiej strony to jesli  cokolwiek bym powiedziala to  obawiam sie o relacje męza z kolega poniewaz są kumplami(CHYBA DOBRYMI).nie chciałabym aby to az tak  głeboko zaingerowało w ich  kontakt.jak wiadomo stanłby po stronie własnej zony-i w ciązy!

ale z drugiej strony mam do niej taaaaaaaki żal.i fakt ze spotykamy sie rownież w wiekszym gronie-wszystko sie tak zagmatwało!
ale jak mogła tak pogwałcić lojalnośc kobiecą i WSZYSTKO wyspowiadać mężusiowi.no ludzie!!!!!!!!!!
to niestety nie bylo delikatne chlapnięcie tylko dłuuuuuuuuuuuuuuga z jej strony wypowiedż.
wyobrazacie sobie mnie.kiedy nie dość ze jest w moim związku kompletna "kaplica małżeńska" to do tego jescze to.jak ja teraz wyglądam !

ludzie!no mówie wam ze siedze tutaj tak naładowana emocjami-ze po prostu stanęłąbym na przeciwko-i tym razem ja 'CHLAPNĘŁABYM "ją w twarz.
w jednej chwili straciłam do niej szacunek.a o dalszej znajomosci z nią-NIE-stanowczo.ja należe do lojalnych osób i nie wyobrażam sobie abym mogla sie w ten sposób zachowac.dlatego boli mnie to o wiele bardziej.

6

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Jesli masz w sobie tyle emocji to "chlaścięcie jej w twarz nic nie da. Jako że my kobiety nie umiemy dać upustu naszym emocjom bo z natury jestesmy mało agresywne, radze ci, a to jest dobry sposob, weż do ręki cokolwiek, poduszkę, kij, paletkę i idz do lasu lub innego miejsca gdzie nie narobisz duzo szkód, i wal we wszystko co popadnie, tak aż nie bedziesz mieć siły utrzymać sie na nogach:)))

7

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

To powiedz jej to grzecznie.. nie musisz chlastac w twarz czy krzyczeć.. popros ja na rozmoe i WYJAŚNIJ ,że nie chcesz aby coś takiego sie powtórzyło.. bo to nie fer.

8

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA
Malwina69 napisał/a:

To powiedz jej to grzecznie.. nie musisz chlastac w twarz czy krzyczeć.. popros ja na rozmoe i WYJAŚNIJ ,że nie chcesz aby coś takiego sie powtórzyło.. bo to nie fer.

i zachowaj dystans co do "przyjaciółki"
skoro się za nią uważa to powinna cie wspierać,dochować tajemnicy a nie przysparzać ci więcej kłopotów..

9

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

pisze ! bo sprawa mnie przytlacza i daje wciąż do myślenia.znając moją  historie -dopowiem ze owa A.uważa  ze nie ma ochoty ze mną sie spotykac i rozmawiać bo nie chce wysłuchiwać moich problemów.zabolało mnie to ja policzek albo i gorzej.zdruzgotana nie potrafilam nic z siebie wydusic ponieważ mnie zamuirwalo.kiedy A.miała lub ma swoje problemy spędzałam z nią godziny,rozmwaiajac,zapraszając na noc zeby nie była sama itd.jednak kiedy ja w kiepskim momencie  swojego zycia w koncu sie przełamałam i potrzebowałam wsparcia(aby po prostu sie wygadac)Ona mi "załadowała taki bagaż na plecy",że aż sie teraz dzwignąc nie moge.
sama niewem -o co jej tak na prawde chodzi-ale gdzie ten czas  kiedy ja  yłam dla niej na kzde wezanie a teraz ona  mnie w ten sposob.
ludzie!!!!!!!!!!!
dybym ja miala 15 lat i problemy z doborem spodniczki-ale jestem wiekowa babka -a tu takie  kwiatki.
jak ja sie przekonuje co do stwierdzenia ,ze wiek nie idzie w parze z rozumem.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
smutne jest to ze takie kwiatki i nowinki przynosi od niej jej własny mąż i nadaje mojemu.A mój małżonek sznowny -w takim jest szoku,ze sam jescze sarkastycznie sie odnosi do sprawy-tekstami typu"i co?urządziła cie koleżaneczka,zachciało ci sie problemy wymiatac za dom to masz za swoje.!
Ja tylko potrzeboowalam wsparcia  a teraz  codziennie dostaje za to policzki-jakbym miała mamlo problemów!

dajcie mi troche otuchy,bo sie  zapadam-po prostu jest mi żal!!!!!!!!!!!

10

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

cholernie przykre i dołujace.. co za niedojrzały babiszon.. wrrr.   daj więc sprawie spokój... co zrobisz? zignoruj... może to ją wkurzy.. obojetna bądx dla niej przy jakiejs okazji ..na zasadzie: owszem znasz ale nie bardzo kojarzysz kto to jest...

11

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

lilia80 myślę sobie, że MUSISZ dać sobie z nią spokój, masz nas- forum i każdego z osobna do swojej dyspozycji... niby to nie to samo co przyjaciółka, która zna prawie całe Twoje życie i sama w nim uczestniczy ale jak czytam Twojego posta o tym, że ona w ogóle nie chce słuchać Twoich problemów, nie okazuje CI wsparcia, nie daje pocieszenia i i nadziei, że będzie lepiej to naprawdę aż dziw bierze, że Ty nadal o niej myślisz i zawracasz sobie nią głowę?! Ewidentnie ONA nie chce być Twoją przyjaciółką. Pokaż, że wcale jej nie potrzebujesz i bez niej radzisz sobie znakomicie.

12

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

"Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" i to prawda jak widzisz Lilio. Nie rozumiem jej zachowania i Ty nie staraj się zrozumieć. Po prostu "przyjaciółka" pokazała swoją prawdziwą twarz. na Ciebie mogła liczyć zawsze, ale w odwrotną stronę jakoś tego nie stosuje.

13

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

wiem, że to może byc trudne ale szczerze....skonfrontowałabym sie z nią. i powiedziała co ci lezy na wątrobie.

14

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

ciąża, nie ciąża, powiedz jej, co ci zrobiła, niech dostanie nauczkę. ubierz to jakoś ładnie w słowa, żeby na długo zostało jej w pamięci. możesz np powiedzieć, że nie życzysz jej, że jak ona będzie w podobnej, trudnej sytuacji, to ktoś zaufany wszystko zniszczy, bo nie może sie powstrzymać przed plotkowaniem o sensacji.

15

Odp: urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

boje sie zaczynac  z nia  dyskusje bo jest w ciąży i nie chcialabym zeby sie zdenerwowała,mimo ze ja jestem jak atom.


ona jest dopiero w 2 miesiacu ciazy male zjeb... jej nie zaszkodza, a moze dojdzie do niej ze jest falszywa. bylam kiedys w podobnej sytuacji i uwierz mi lepiej powiedziec co Ci lezy na sercu niz chodzic i sie dolowac! nie napisalas co dokladnie ona "sprzedala" czy to na prawde bylo cos powaznego, zeby robic afere? nie to, zebym watpila ale jakas taka jasnosc by byla o co kaman. co do meza to moim zdaniem powinien sam jej zwrocic uwage. pozdrawiam

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » urządziła mnie PRZYJACIÓŁECZKA

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026