netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

rodzinny układ - oceńcie proszę

11 odpowiedzi2 358 wyświetleńzałożony przez kobieta41+, 18.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » rodzinny układ - oceńcie proszę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: rodzinny układ - oceńcie proszę

Jestem kobietą z ponad dwudziestoletnim stażem małżeńskim i po tylu latach nie mogę poradzić sobie ? nie, nie z meczem ? z własna matka. Ale od początku. ?.

Od zawsze mieszkaliśmy w bloku. Kiedy córka podrosła postanowiliśmy z meczem poszukać jakiegoś małego segmenciku czy tez małego domku lub fajnej działki żeby się wybudować. Znaleźliśmy. Nawet się nam segmencik podobał wiec postanowiliśmy pokazać nasze ?cudo? moim rodzicom. Pojechaliśmy obejrzeli. Następnego dna wezwali nas na rozmowę, ze to bez sensu, ponieważ jest przecież działka, na której stoi domek z lat powojennych, w którym mieszka tylko babcia wiec możemy go wyremontować od podstaw i zamieszkać z babcia. Hmm, pomysł nam się bardzo spodobał, bo działka babci jest w doskonalej lokalizacji. Zaczęłam załatwiacz papiery?.. dostałam pełnomocnictwo notarialne od matki ( babcia na nia  przepisała działkę). Acha ważny szczegół- podczas przepisywania działki na matkę to ja spłaciłam jej brata w wymaganej przez babcie kwocie. Papierologia trwała blisko rok. Wreszcie dostała pozwolenie na remont i rozbudowę i zapłaciłam wszystkie koszty. Można było zaczynać. Tylko teraz problem, co z babcia na czas budowy (my już mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu). Decyzja zapadła ? babci trzeba wynająć kawalerkę ? koszt 13 tysięcy. Pomimo, ze moi rodzice dysponują drugim mieszkaniem, które wynajmują obcym ludziom- no cóż dorabiają do dwóch emerytur i ojca pensji, bo jeszcze wtedy pracował. Przygryzłam zęby zapłaciłam za wynajem babci kawalerki 13 tysięcy. Babcie przeprowadziłam. Rozpoczęła się budowa. Jedenaście długich miesięcy walczyłam ze stresem nerwami i mierzyłam się z dziedzina budowlana. Oczywiście w tym czasie cały czas pracowałam i starałam się wypełniać obowiązki zony i matki. Codziennie przez 11 miesięcy mój dzień wygladal tak samo ? praca- budowa- strach, co zastane i czy nie pojawia się nowe problemy-powrót do wynajętego mieszkania - zakupy- jakiś szybki obiad ? jakieś pranie i rano od początku praca ? budowa ??Wreszcie nastał dzień, kiedy mogliśmy się przeprowadzić. Dużo jeszcze brakuje w środku, ale mieszkamy tam my i moja babcia. I tu po dość długim wstępie zaczyna się to, dlaczego postanowiłam napisać ??
Było to chyba z tydzień po wprowadzeniu- moja matka zaprosiła sobie do mojego domu gościa. Zapytałam, dlaczego ze mną tego nie skonsultowała- może ja mam inne plany. Zaznaczam, ze nie był to żaden znajomej babci, żeby nie było- poprostu kolega mojej matki. Moja matka stwierdzała, ze nie będzie się mnie pytać, bo i dlaczego. Zaczęła się wymiana zdań w trakcie, której moja matka stwierdziła, ze Ona jest u siebie ( hmm wg. papierów tak - ale cała inwestycja została sfinansowana za pieniądze moje i mojego męża).A mój mąż niech lepiej tu nie podchodzi ( był na ogrodzie), bo tez mu powie, co o nim myśli.
Od tego czasu nie odzywa się do mnie twierdząc, ze jestem wyrodna córka i ze straciła do mnie wszelkie uczucia. Wspomnę w tym miejscu, ze temu wszystkiemu przygląda się moja dorosła już córka i tylko wychowanie, jakie jej dałam nie pozwala jej na właściwe komentarze.
Kilka dni po tym wracam z pracy i co wiedze? na moim tarasie impreza. Babcia, ojciec z matka i spłacony przeze mnie braciszek. Wódka na stole.Wchodze mówię dzień dobry- nikt mi nie odpowiada. Impreza na całego ? idę na górę. W końcu nie wytrzymałam i wyszłam z mojego wymarzonego domu i wróciłam późno w nocy( męża i córki nie było w tym dniu) . Następnego dnia dowiaduje się od sąsiadów, ze, co po niektórzy przesadzili z alkoholem i tracili równowagę.
Następnego dnia wracam z pracy w kuchni leży otwarta koperta ? jakiś tam rachunek. Myślę, kto to otworzył. Fakt korespondencja na właściciela na moja matkę, ale dotyczy mojego domu. Rozumiem, ze teraz będzie inwigilowany każdy rachunek?. I tak jest koleiny i kolejny tez był otwarty i zostawiony na stole w kuchni?.przez moja matkę.

Czy ja czegoś nie rozumiem? Czy tak to powinno wyglądać? Chętnie zapoznam się z Waszymi opiniami ?..

2

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę
kobieta41+ napisał/a:

(...)
Czy tak to powinno wyglądać? (...)

Od strony formalnej - wszystko jest w porządku. Twoja matka mieszka w swoim domu, może w nim robić co tylko zechce i nikomu nic do tego.
Od strony moralnej - nic nie jest w porządku.

Pozostaje problem - co z tym fantem zrobić.
Rozumiem, że nie masz żadnej umowy z matką, że wszystkie rachunki były na jej nazwisko.
Pozostaje rozmowa z matką, ale nie zaczynałabym jej od wywalania pretensji. Jeśli nic to nie da - konsultacja z prawnikiem.

3

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

Od strony formalnej - wszystko jest w porządku.
Od strony moralnej - nic nie jest w porządku.

dzięki wielokropek

to ze od strony formalnej jest ok to ja dobrze wiem- chodził mi bardziej o ocenę od strony moralnej, ponieważ matka twierdzi , ze od tej strony tez jest wszystko w porządku.

4

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

Nie na to się przecież umawiałyście. Czy wiesz, co sprawiło taki zwrot mamy o 180 stopni?

5

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

nie można tu mówić o zwrocie - od początku tak było ze czuła się jak u siebie , tylko po kilku dniach zostało to powiedziane. Najgorsze jest to ze mój mąż córka i ja czujemy się teraz jak dozorcy - sprzątamy , podlewamy sadzimy a Państwo (matka z ojcem) przyjeżdżają kiedy chcą i na ile chcą i goszczą się twierdząc ze są u siebie.

6

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

powiem tak
tam gdzie w gę wchodzą pieniadze nie ma miejsca na moralność..

trochę ci sie dziwię ze zdecydowałas sie na taki ruch

przecież matka cyz tez babka już sie pogubiłam mogły dac wam darowiznę.. wtedy   wszystko byłoby na ciebie..

wpędziałaś sie w niezłą kabalę , sama wiem o czym mówię , jesteśmy w  trakcie budowy i wiem z jakimi pieniędzmi to sie wiąże , stresami td..

matka bezczelna na maxa... ja pewnie odruchu złośc nie bawiłabym się w sentymenty ...

7

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę
kobieta41+ napisał/a:

nie można tu mówić o zwrocie - od początku tak było ze czuła się jak u siebie , tylko po kilku dniach zostało to powiedziane. Najgorsze jest to ze mój mąż córka i ja czujemy się teraz jak dozorcy - sprzątamy , podlewamy sadzimy a Państwo (matka z ojcem) przyjeżdżają kiedy chcą i na ile chcą i goszczą się twierdząc ze są u siebie.

Od początku powinnaś....
Trzeba sprawę uregulować prawnie- przeniesienie własności albo zwrot kosztów poniesionych na remont. Matka w skrajnym wypadku może nawet Cię eksmitować-chyba nie warto żyć w niepewności.
"Kochajmy się jak bracia a liczmy się jak...."

8

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

Od strony moralnej jest bardzo nie w porządku. Zostałaś wykorzystana przez własną matkę, tak to wygląda. Ona moze zrobić z tym domem co się jej podoba. Wprowadzić sie tam, wynajmować pokoje obcym ludziom, zapisać w testamencie ojcu Rydzykowi itp. Ona jest właścicielką, nie Ty. Zbudowałas dom rodzicom i tyle!  Mam nadzieje, że masz dowody tzn. rachunki na potwierdzenie Twojego wkładu w dom, spłatę dla wuja i koszty mieszkania babci. Niech Ci sie to nie zawieruszy.
Twoi rodzice zachowali sie paskudnie, a Ty nie pomyslałas na początku, żeby uregulować stosunki własnościowe. Zwykle się uważa, że kto jak kto, ale rodzina nie skrzywdzi. Życie pokazuje jednak zupełnie coś innego, zwłaszcza w sprawach majątkowych.

ONA pisze, ze tam gdzie w grę wchodzą pieniądze nie ma miejsca na moralność. Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, wszystko zależy od formatu człowieka moim zdaniem. Twoja matka, a w zasadzie oboje rodzice to kiepski format (wybacz mi te słowa).

Na Twoim miejscu rozmawiałabym z matką o uregulowaniu stanu prawnego, to znaczy o przepisaniu domu na Ciebie. Czy to jednak jest możliwe, gdy trwa między Wami wojna?

9

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

Sytuacja nie ciekawa. Jesli chodzi o rachunki to skoro otwiera listy I czuje sie jak u siebie to niech placi skoro sa na nia, albo niech wszystko bedzie tak jak trzeba I przepisze na Ciebie rachunki I dom najlepiej tez. Mam nadzieje ze masz jakies potwierdzenie na to ile kasy wlozylas w ten Dom - trzymaj moze sie przyda. Idz po porade do prawnika moze cos zaradzi.Trzymam kciuki zeby sie sytuacja poprawila Bo naprawde niewesolo macie.

10

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

nie wiem rece mi opadly-przykro mi to mowic ale matki nie znalas? moze jak to jakas cwaniara(sory ale takich kilku znam) zawsze maja interes zycia... to po co weszlas w uklad?

11

Odp: rodzinny układ - oceńcie proszę

dziękuję bardzo Wam wszystkim za opinie

utwierdziliście mnie w przekonaniu, ze jednak jeszcze potrafię logicznie myśleć i nikt nie będzie mi wpierał, ze nie mam racji

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » rodzinny układ - oceńcie proszę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026