Weszłam na te forum, ponieważ nie potrafię poradzić sobie z tym co się stało. Sama wychowuje synka. Rok temu poznałam chłopaka. Świetnie nam się układało. Po 6 miesiącach on przestał sie z dnia na dzień odzywać, zmienił numer. Przepadł jak kamień w wode. nie mogłam zrozumieć dlaczego nic nie powiedział, co się stało. Wydawało mi się że to wspaniały facet, że wreszcie ułoże sobie życie. Pomyliłam się, bardzo przeżyłam nasze rozstanie, bo strasznie mi zależało. Po 3 miesiącach milczenia odezwał się jakby nic się nie stało. Chciał się spotkaĆ. Byłam zła, ale zobaczyłam się z nim. wróciliśmy do siebie. Po 4 miesiącach zrobił to samo. Przestał sie odzywac z dnia na dzień. Nie mogę sobie z tym poradziĆ. jestem na siebie wściekła, że byłam taka naiwna. Nie wiem co się z nim dzieje. Jest mi strasznie ciężko. Nie potrafię zrozumieć jak można tak potraktować drugą osobę. po rozpadzie poprzedniego związku było mi bardzo ciężko znów komuś zaufać. A jednak Zaufałam mu. I teraz bardzo tego żałuje. Gdybym wtedy się z nim nie spotkała nie przechodziłabym znów tego samego. Wiem że to nieodpowiedzialny człowiek i że szkoda czasu na niego. Ale mimo wszystko jest mi bardzo ciężko się z tym pogodzić. Przerasta mnie to.
Podobne tematy
2 2011-08-10 17:05:29 Ostatnio edytowany przez Mela50 (2011-08-10 17:06:43)
malinko trafiłaś na faceta z fobią przed związaniem się, przeczytaj sobie "Mężczyźni którzy nie potrafią kochać", pomoże Ci to zrozumieć dlaczego odszedł bez słowa i dlaczego wrócił i znowu odszedł... warto wiedzieć na przyszłość.
Nie wiem czy Cię to pocieszy ale tutaj na forum jest nas bardzo dużo z takimi problemami jak Ty. Trzymaj się i nie daj się omamić kolejny raz. Pozdrawiam Cię.
Chore i niedojrzałe zachowanie.
Słyszałam o podobnych sytuacjach .
Ci faceci moim zdaniem nic sobą nie reprezentuja.
jak sądzę będzie Ci ciężko kolejny raz komuś zaufać, ale wierzę iż Ci się uda ![]()
człowiek ma jakieś podwójne życie... tak mi się wydaje. poza tym to kawał ch*** skoro wiedział że tyle wcześniej przeżyłaś a teraz tak się Tobą bawi...nie bądź naiwna, nie bądź jego marionetką... nie ma sensu kochać kogoś takiego... wiem że uczepiłaś się go bo pewnie boisz się samotności a on jest osobą która raz na jakiś czas o Tobie sobie przypomni....odrzuć jego kolejne zaczepki... odpocznij od facetów i zacznij wszystko od nowa. napewno poznasz kogoś - kwestia czasu - wiem co mówię...
kotku, to nie było dobre, ten pierwszy powrót.
ja rozumiem, jakby miał SILNE I PRAWDZIWE argumenty-ok, można się zastanowić.
ale takie cholera wie co-dziękujemy panu, do widzenia.
jesteś kobietą która się szanuje i ma honor, no daj spokój, obudź się, nie ma się co zastanawiać.
nie jesteś zabawką, do której sie wraca kaprysowo.
nie znasz go, wierz mi, coś tu nie gra.
Weszłam na te forum, ponieważ nie potrafię poradzić sobie z tym co się stało. Sama wychowuje synka. Rok temu poznałam chłopaka. Świetnie nam się układało. Po 6 miesiącach on przestał sie z dnia na dzień odzywać, zmienił numer. Przepadł jak kamień w wode.
Po 3 miesiącach milczenia odezwał się jakby nic się nie stało. Chciał się spotkaĆ. Byłam zła, ale zobaczyłam się z nim. wróciliśmy do siebie. Po 4 miesiącach zrobił to samo. Przestał sie odzywac z dnia na dzień. Nie mogę sobie z tym poradziĆ. jestem na siebie wściekła, że byłam taka naiwna.
malinko, mam nadzieję że jak on wróci po raz drugi to juz go pogonisz i nie będziesz próbowała mu tego zapomnieć, ja tylko jestem ciekawa jak on się tłumaczył gdy wrócił ? że co? co robił? czemu odszedł?
znam podoby przypadek, dobra znajoma została w ten sposób porzucona przez faceta, po 8 miesiącach, on pojechał do pracy, na wakacje - pisał, dzwonił i nagle przestał, z czasem wyciągnęła od jego matki informację, ze się zakochał po prostu i brakło mu odwagi, żeby ją o tym kulturalnie poinformować ![]()
jesli Twój login zdradza wiek, to myślę, ze musisz jeszcze poczekać na miłość, masz sporo czasu, nie serwuj sobie i dziecku znajomości z nieodpowiedzialnym facetem, myśl o tym żeby spotkać mężczyznę, który będzie także ojcem dla synka ... właściwie to przede wszystkim powinnaś mieć dobro dziecka na uwadze, pozdrawiam
To nie jest tak,że sie boje samotności i dlatego sie go uczepiałam. Nam się naprawdę świetnie układało a on znikł, dlatego mnie to zabolało. Nie przestałam o nim myśleć. Tłumaczenie czemu znikł, było bezsensowne, ale przez to że wtedy było dobrze, wróciłam, myślałam że coś zrozumiał i że będzie dobrze. Nie wiem jak mogłam być taka naiwna. Nie wiem czy jeszcze komuś zaufam, bardzo mnie zranił. Czuje się teraz pusta, jakby ktoś ukradł moje wnętrze.
Wiem jestem mezczyzna i ten portal nie jest za bardzo dla mnie ale są kobiety które maja faceta/chłopaka a bawia sie kolejnym mezczyzną . Morze On cie widział z kimś i mysli ze masz kogoś ?
pierwszy raz w życiu i mi się przytrafiło coś takiego,wróciliśmy do siebie,było ok ,wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy ,przyczyny naszej rozłąki ,niestety mój ukochany musi wyjechać w delegacje na rok z pracy na śląsk,ale powiedział że co dwa tyg będzie przyjeżdżał więc jakoś to przełknęłam i pomyślalam że damy radę.widzieliśmy sie przedwczoraj bylo wszystko super.wczoraj rano ze sobą normalnie rozmawialiśmy na gg ja znikłam na chwile do swoich obowiązków ,wracam a Jego nie ma...pomyślalam pewnie gdzieś wyszedł i wróci niedługo albo zajęty czymś...czekałam tak cały dzień,odchodziłam od zmysłów ,nigdy tego nie było...nie ma Jego do tej pory cisza....nie odzywa sie ani na tel mimo że ma aktywny,nie wiem co się z nim dzieje nigdy tak nie robił.może cos mu się stało.mam nr do jego siostry ale nie wiem czy pytać się jej ...ale podejrzewam że to koniec...że zrobił to specjalnie przed tym wyjazdem ,może pomyślał że tak będzie lepiej:(
pierwszy raz w życiu i mi się przytrafiło coś takiego,wróciliśmy do siebie,było ok ,wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy ,przyczyny naszej rozłąki ,niestety mój ukochany musi wyjechać w delegacje na rok z pracy na śląsk,ale powiedział że co dwa tyg będzie przyjeżdżał więc jakoś to przełknęłam i pomyślalam że damy radę.widzieliśmy sie przedwczoraj bylo wszystko super.wczoraj rano ze sobą normalnie rozmawialiśmy na gg ja znikłam na chwile do swoich obowiązków ,wracam a Jego nie ma...pomyślalam pewnie gdzieś wyszedł i wróci niedługo albo zajęty czymś...czekałam tak cały dzień,odchodziłam od zmysłów ,nigdy tego nie było...nie ma Jego do tej pory cisza....nie odzywa sie ani na tel mimo że ma aktywny,nie wiem co się z nim dzieje nigdy tak nie robił.może cos mu się stało.mam nr do jego siostry ale nie wiem czy pytać się jej ...ale podejrzewam że to koniec...że zrobił to specjalnie przed tym wyjazdem ,może pomyślał że tak będzie lepiej:(
Może miał dużo pracy i dlatego sie nie odezwał , może zmeczony był i nie wyłaczył komputera ? A jak dziś sytuacja wygląda odezwał się ?? Jak nie zadzwoń do niego .
nie pracował ,ma wolne do wtorku(dnia wyjazdu) nie wierze że był tak zajęty żeby nie mieć chwili przez cały dzień i noc napisać albo odebrać mojego telefonu...póki co też cisza i pewnie tak już pozostanie...:( a ja tak kocham tego faceta ,jak on mógł...
dzwoniłam wczoraj do niego 5 razy pod wieczór bo wcześniej myślałam że naprawdę zajęty czymś i nie chciałam go nękać telefonami.nie odbierał,nie odpisał na smsy,ehhh,to już wiadome...nie mam złudzeń.a komputer wyłączony
dzwoniłam wczoraj do niego 5 razy pod wieczór bo wcześniej myślałam że naprawdę zajęty czymś i nie chciałam go nękać telefonami.nie odbierał,nie odpisał na smsy,ehhh,to już wiadome...nie mam złudzeń.a komputer wyłączony
A z domu wział wszystkie rzeczy ?? mieszkacie razem ?
EmiLka99 napisał/a:dzwoniłam wczoraj do niego 5 razy pod wieczór bo wcześniej myślałam że naprawdę zajęty czymś i nie chciałam go nękać telefonami.nie odbierał,nie odpisał na smsy,ehhh,to już wiadome...nie mam złudzeń.a komputer wyłączony
A z domu wział wszystkie rzeczy ?? mieszkacie razem ?
Może próbuj dalej jak ci na nim zalezy .
nie mieszkaliśmy ,podejrzewam że tak postanowił zrobić przed wyjazdem,niby dla mojego dobra nie wiem,albo z tchórzostwa to u niego bardzo prawdopodobne. to drugi nasz powrót do siebie,twierdził że zawsze chciał być ze mną.nie rozumiem...no nic,zranił mnie po raz ostatni!!
poczekam dzisiaj do południa...jak dalej cisza napisze mu co o nim myślę,chciałabym powiedzieć mu to wprost ale skoro się nie odzywa to nie realne jest spotkanie.pózniej dam sobie spokój raz na zawsze...mimo że kocham tak bardzo sama nic nie zdziałam ;/
poczekam dzisiaj do południa...jak dalej cisza napisze mu co o nim myślę,chciałabym powiedzieć mu to wprost ale skoro się nie odzywa to nie realne jest spotkanie.pózniej dam sobie spokój raz na zawsze...mimo że kocham tak bardzo sama nic nie zdziałam ;/
Musze ci powiedzieć że też byłem z dziewczyną ale ona miala innego tylko nic o nim nie wspominała i chyba szukała rozrywki z innym ja to tak zrozumialem i dałem sobie spokój z nią . A co do twojego przypadku spróbuj moze nie jest wart tego żebyś zapominała o nim . Może sie boi być z kobieta i dlatego ucieka . Troche zrozumienia okaż do niego .
Wiem jestem mezczyzna i ten portal nie jest za bardzo dla mnie ale są kobiety które maja faceta/chłopaka a bawia sie kolejnym mezczyzną . Morze On cie widział z kimś i mysli ze masz kogoś ?
nie to nie o to chodzi. Pozatym nie miał mnie z kim widziec
ale czego się bać i czy musi być takim egoistą?? dużo przez niego przeszłam jeśli zrobił jakis krok w moja stronę i to nie mały ,postanowiliśmy być razem niech mnie szanuję.jeśli nie chcę być ze mną niech mi to powie zasługuję na to.nie odpuszczę łatwo.pózniej postaram się zadzwonić po raz ostatni,może zabalował z kumplami ,bał mi się powiedzieć o tym bo też tak bywało.ale nigdy czegoś takiego między nami nie było,zawsze jak coś odpowiedział mi a teraz nic. on nie ma nikogo...i nie miał przez ten czas co nie byliśmy razem.modlę się aby niedługo się pojawił i wszystko wyjaśnił ![]()
ale czego się bać i czy musi być takim egoistą?? dużo przez niego przeszłam jeśli zrobił jakis krok w moja stronę i to nie mały ,postanowiliśmy być razem niech mnie szanuję.jeśli nie chcę być ze mną niech mi to powie zasługuję na to.nie odpuszczę łatwo.pózniej postaram się zadzwonić po raz ostatni,może zabalował z kumplami ,bał mi się powiedzieć o tym bo też tak bywało.ale nigdy czegoś takiego między nami nie było,zawsze jak coś odpowiedział mi a teraz nic. on nie ma nikogo...i nie miał przez ten czas co nie byliśmy razem.modlę się aby niedługo się pojawił i wszystko wyjaśnił
Emilko mam nadzieje że sie wyjaśni wszystko i wróci .
Emilko gdyby chciał to sie odezwał... uwierz mi... może będzie tak jak w moim przypadku, że po 3 miesiącach sie odezwie bo mu się przypomniało nagle, a potem znów zniknie. Na takich facetach nie można polegać. Jak sie odezwie i wrócicie do siebie to zawsze będziesz żyła w strachu, że znów zniknie. Chcesz tego? Wiem co mówie. Nieodpowiedzialny gówniarz i tyle. Wiem, że Ci cieżko. Mi również było. Ale wierzę że dasz rade. Mela50 napisała mi żebym przeczytała "mężczyźni, którzy nie potrafią kochać" i powiem Ci że coś w tym jest. Nie wiń siebie, i nie wierz że to dla Twojego dobra. On to zrobił bo się bał powiedzieć że to koniec, a potem Ci będzie ciemnote wciskaĆ. Nie dzwoń, bo prawdy i tak nie powie. Teraz będzie Ci bardzo ciężko, ale wierze że sobie poradzisz
...wczoraj rano ze sobą normalnie rozmawialiśmy na gg ja znikłam na chwile do swoich obowiązków ,wracam a Jego nie ma...pomyślalam pewnie gdzieś wyszedł i wróci niedługo albo zajęty czymś...czekałam tak cały dzień,odchodziłam od zmysłów ,nigdy tego nie było...nie ma Jego do tej pory cisza....
...ale podejrzewam że to koniec...że zrobił to specjalnie przed tym wyjazdem ,może pomyślał że tak będzie lepiej:(
Nie snuj takich czarnych wizji.:mad: Ja Ci powiem jak było(jest).
Rozmawialiście na gg, Ty na moment odeszłaś od komputera a w tym czasie do Twojego chłopaka ?wpadli? kumple by pożegnać się z nim przed jego wyjazdem. Nie zdążył nawet napisać, że wychodzi. Telefon oczywiście mógł zostawić celowo by go nie zgubić albo działo się to wszystko w takim tempie, że po prostu zapomniał.:/
Ty się zamartwiasz a on imprezuje. Telefonu nie odbiera, bo z racji tego, że go niema przy sobie po prostu nie może. To samo z SMS-ami.
Balanga się przeciągła do późnych godzin, a i procenty robią swoje. Teraz smacznie chrapie i prześpi tak dzisiejszy dzień do późnych godzin popołudniowych.
Wstanie z wielkim bólem głowy,:D ale i tak pierwsze, co zrobi to zadzwoni do Ciebie.:)
Max 91 napisał/a:Wiem jestem mezczyzna i ten portal nie jest za bardzo dla mnie ale są kobiety które maja faceta/chłopaka a bawia sie kolejnym mezczyzną . Morze On cie widział z kimś i mysli ze masz kogoś ?
nie to nie o to chodzi. Pozatym nie miał mnie z kim widziec
To zdecyduj sie na powazna rozmowe z nim . Może to coś da i zapytaj o co chodzi mu
Max Nie mogę z nim porozmawiac, ponieważ zmienił nr i wyjechał nie wiem gdzie. Wtedy też tak było.
AMADOREK taki scenariusz też biorę pod uwagę ,dla niego kumple są ważni,widzę jak jest u mnie i wydzwaniają do niego próbują gdzieś wyciągnąć.oby to było to co napisałeś...zobaczę jak potoczy się dalej sytuacja .i dziękuję za słowa otuchy przydadzą się ...
Max Nie mogę z nim porozmawiac, ponieważ zmienił nr i wyjechał nie wiem gdzie. Wtedy też tak było.
To niestety pozostaje ci czekanie ( ale można tak czekać wiecznie )
malinka21a napisał/a:Max Nie mogę z nim porozmawiac, ponieważ zmienił nr i wyjechał nie wiem gdzie. Wtedy też tak było.
To niestety pozostaje ci czekanie ( ale można tak czekać wiecznie )
powinien cos zrobic jak mu zależy a on ma twój numer ??
Nie mam zamiaru czekac. Nie wiem o co mu chodzi i nie mam zamiaru się dłużej domyslac, bo i tak nie zrozumiem. Faceci odchodzą bez słowa bo sa zwykłymi tchórzami i boją sie powiedziec. Mógł napisac. Więcej żadnemu nie zaufam. Ja wiem, że ja mu nic nie zrobiłam nic. Za pierwszym razem to go szukałam bo myślałam że coś mu się stało. A teraz nie mam zamiaru. Wiem że mu nic nie jest. Myślałam, że jest inny, ale jak widać myliłam się
MALINKA21a widzę że w podobnej sytuacji się znalazłyśmy,z tym że u mnie nigdy nie znikał bez słowa tylko dochodził do wniosków że to nie ma sensu i tak się motaliśmy rozstawaliśmy wracaliśmy ...teraz myślałam że po raz ostatni wróciliśmy i już nie będzie takich przygód...ale chyba się myliłam,jak sobie radzisz? On dla mnie jest pierwszą największą miłością,kompletnie straciłam dla Niego głowa i nawet nie potrafię Jego znienawidzić tylko wciąż kocham,zawsze pojawia się w takim momencie gdy już normalnie funkcjonuje i sobie wszystko układam i mam spokój po czym znika;/ czemu ja sobie na to pozwoliłam...a Ty jak sobie radzisz?
oczywiście, że ma. zna go na pamięc. odezwie sie pewnie za 3 mies twierdzac ze nic sie nie stalo. zal.
napisałam do Jego siostry i słuchajcie co mi odpisała...ze był wczoraj na spływie kajakowym....super że mi powiedział;/ świetnie sie bawił a ja....no tak totalna olewka
Emilko ja bardzo dużo przeszłam w swoim życiu. Nie wyszedł mi pierwszy związek , z którego mam dziecko, tragicznie zmarł mój ojciec. Teraz wierzyłam że spotkałam miłosc swojego zycia. Ale sie myliłam. Mam chwile, że łzy same mi płyną i wkurza mnie to. Staram się czymś zając i nie myślec o tym co się stało. Bo on o mnie też nie myśli. Wiem , że sobie poradze, bo zawsze sobie ze wszystkim radziłam, na początku jest ciężko, czasem nawet bardzo, ale czas leczy rany. Wiem co mówie. A jak Ty sobie radzisz?
napisałam do Jego siostry i słuchajcie co mi odpisała...ze był wczoraj na spływie kajakowym....super że mi powiedział;/ świetnie sie bawił a ja....no tak totalna olewka
Nie chce Cie martwić, ALE ON tak wiecznie będzie robił, nie obchodzi go że Ty się martwisz...
EmiLka99 napisał/a:napisałam do Jego siostry i słuchajcie co mi odpisała...ze był wczoraj na spływie kajakowym....super że mi powiedział;/ świetnie sie bawił a ja....no tak totalna olewka
Nie chce Cie martwić, ALE ON tak wiecznie będzie robił, nie obchodzi go że Ty się martwisz...
Nie dorósł do zwiazku z kobieta zachowuje sie jak dzieciak .
malinka21a napisał/a:EmiLka99 napisał/a:napisałam do Jego siostry i słuchajcie co mi odpisała...ze był wczoraj na spływie kajakowym....super że mi powiedział;/ świetnie sie bawił a ja....no tak totalna olewka
Nie chce Cie martwić, ALE ON tak wiecznie będzie robił, nie obchodzi go że Ty się martwisz...
Nie dorósł do zwiazku z kobieta zachowuje sie jak dzieciak .
Większość nigdy nie dorosta.
Max 91 napisał/a:malinka21a napisał/a:Nie chce Cie martwić, ALE ON tak wiecznie będzie robił, nie obchodzi go że Ty się martwisz...
Nie dorósł do zwiazku z kobieta zachowuje sie jak dzieciak .
Większość nigdy nie dorosta.
Większość ale nie każdy mężczyzna .
Moim zdaniem to jak sie nie nadaje to sie nie nadaje i nie ma co czekac az sie zmieni, bo to jest strata czasu i nerwow.
Moim zdaniem to jak sie nie nadaje to sie nie nadaje i nie ma co czekac az sie zmieni, bo to jest strata czasu i nerwow.
Czasem jest warto czekać aż sie zmieni bo moze to ten jedyny i ten wymarzony nie każdy rodzi sie taki co umie okazywać uczucia do kobiet otwarcie rodzą sie tez niesmiali mezczyzni .
nie pracował ,ma wolne do wtorku(dnia wyjazdu) nie wierze że był tak zajęty żeby nie mieć chwili przez cały dzień i noc napisać albo odebrać mojego telefonu...póki co też cisza i pewnie tak już pozostanie...:( a ja tak kocham tego faceta ,jak on mógł...
Emilka wejdz na maila .
malinka21a napisał/a:Moim zdaniem to jak sie nie nadaje to sie nie nadaje i nie ma co czekac az sie zmieni, bo to jest strata czasu i nerwow.
Czasem jest warto czekać aż sie zmieni bo moze to ten jedyny i ten wymarzony nie każdy rodzi sie taki co umie okazywać uczucia do kobiet otwarcie rodzą sie tez niesmiali mezczyzni .
Nieśmiały to co innego niż nieodpowiedzialny, ja już troche w życiu przeszłam, zmarnowałam 3 lata z chłopakiem z którym mam dziecko i który nigdy niedorosł. Żałuje. Więcej nie będę czekaC I odradzam to innym, ponieważ nie wierzę w cuda, a im dłużej trwa związek tym ciężej jest go skończyĆ.
jak ona ma 27 lat....albo było tak jak powiedział AMADOREK ze naprawdę w takim tempie to się działo że nie miał czasu ,ale wątpię w to...nie wiem co o tym myśleć i czy w ogóle mi wyjaśni tą całą sytuację ..zobaczymy...
jak ona ma 27 lat....albo było tak jak powiedział AMADOREK ze naprawdę w takim tempie to się działo że nie miał czasu ,ale wątpię w to...nie wiem co o tym myśleć i czy w ogóle mi wyjaśni tą całą sytuację ..zobaczymy...
Bądź dobrej myśli wyjaśni wszystko .
odpisałam na e mail. zastanowiło mnie coś co powiedziała jego siostra przed chwilą... a ma już dziewczyna 25 lat ...jesteś super laską nie trać czasu na niego ,nie warto,układaj sobie życie bez niego dobrze radzę... i co ja mam sobie myśleć;/
Malinka21a strasznie mi przykro...zwłaszcza smierci taty
nie wyobrażam sobie tego ,czemu zycie tak nas doswiadcza ,czemu tak musimy cierpieć ,oddając tyle serca komuś całych siebie:( ja jak debilka zakochałam sie w takim nieudaczniku ;/ i co z tego mam? nerwica depresja i świadomie weszłam w to znowu,jakie to banalne...myślałam że sie zmienił że coś do mnie czuje i mu zależy.tak bardzo przekonana byłam że to dobry czlowiek tylko trochę zagubiony
ja cierpliwie czekałam,znosiłam wiele.ehhh co ja z siebie zrobiłam,pewna siebie ,atrakcyjna dziewczyna a czuje się jak nic nie warty wrak ;/ bez perspektyw i szans na cokolwiek,na miłość już nie mam ochoty .nie chcę takiego życia ,nie wiem czy dam rade za dużo tego złego
odpisałam na e mail. zastanowiło mnie coś co powiedziała jego siostra przed chwilą... a ma już dziewczyna 25 lat ...jesteś super laską nie trać czasu na niego ,nie warto,układaj sobie życie bez niego dobrze radzę... i co ja mam sobie myśleć;/
Już napisałem maila. Moze siostra zazdrosci mu powodzenia a sama jego siostra ma chlopaka ?? może powiedziała to zeby ciebie przestraszyć
zawsze siebie lubiłyśmy ona chciała żebyśmy byli razem,naprawdę ... mówi że też ostatnio z nim dobrego kontaktu nie ma bo chodzi jakiś zły...a ona ma partnera juz bardzo długo i biorą ślub we wrześniu.pragneła żebym była tam z Piotrkiem ...wcześniej też mi go odradzała p pierwszym naszym rozstaniu ,ehh sama nie wiem ,samo to że wczoraj nawet mnie nie poinformował przekreśla wszystko...jestem dla niego nikim jak widać,ma mnie gdzieś
zawsze siebie lubiłyśmy ona chciała żebyśmy byli razem,naprawdę ... mówi że też ostatnio z nim dobrego kontaktu nie ma bo chodzi jakiś zły...a ona ma partnera juz bardzo długo i biorą ślub we wrześniu.pragneła żebym była tam z Piotrkiem ...wcześniej też mi go odradzała p pierwszym naszym rozstaniu ,ehh sama nie wiem ,samo to że wczoraj nawet mnie nie poinformował przekreśla wszystko...jestem dla niego nikim jak widać,ma mnie gdzieś
Odpisałem na maila . Może masz racje moze nie chce z tobą być tylko dlaczego nic ci nie powiedział
Emilka ja też świadomie weszłam drugi raz... Z czasem może być tak, że będziesz miała go na tyle dosyc, że odejdziesz bez żalu. Skoro jego siostra Ci to mówi i jest to szczere to raczej widzi, że on sie do życia nie nadaje. Wierzę, że dasz sobie rade:)
musze dać radę Ty tak samo ,masz córeczkę .dałam sobie wcześniej to i teraz ale to tak boli że umieram:( ciągle mam w glowie tylko te cudowne chwile ,kiedy mnie przytulał troszczył sie patrzył tak,tak cudownie było w piątek ,a tu takie coś jak ja mam go rozumieć
ahhh niech robi ze swoim życiem co chce ja w nim nie mam już miejsca ,życzę mu tego samego co mi zgotował...
pojawił się na gg!!!!!!!!!!! ciekawe co teraz usłyszę...
"na spontanie wyszła mi sprawa i tel przez poł dnia nie miałem przy sobie"
"na spontanie wyszła mi sprawa i tel przez poł dnia nie miałem przy sobie"
pisz pisz !!!!
EmiLka99 napisał/a:"na spontanie wyszła mi sprawa i tel przez poł dnia nie miałem przy sobie"
pisz pisz !!!!
zapytaj sie jaka to sprawa byłą ? i czemu dlugo sie nie odzywał
mowi "a czy to wazne" no szok... mowi ze jakby powiedzial mialabym napewno jakies ALE do tego i bym gadala ze woli gdzies tam jechac niz ze mna...ciekawe co dalej powie
mowi "a czy to wazne" no szok... mowi ze jakby powiedzial mialabym napewno jakies ALE do tego i bym gadala ze woli gdzies tam jechac niz ze mna...ciekawe co dalej powie
Zapytaj sie go czy my woogole jestesmy razem ?
mam synka, nie córeczke.:) wiesz co Ci powiem ? ja takie tłumaczenie setki razy słyszałam. tak samo jak wyjechał na 3 mies . nei wiadomo gdzie. to uważał, że ja sie domyśle że wróci itd. , bo on coś tam mówił. Teraz Ty go zignoruj. To on zacznie za Tobą latac. To działa zawszE:)
Jak Tam Emilka ?? Sytuacja wyglada ?
niebawem powiem ,na razie jestem przy pytaniu" kim ja dla Ciebie jestem" długo myśli.oraz przyznał ze może i przegiął.
niebawem powiem ,na razie jestem przy pytaniu" kim ja dla Ciebie jestem" długo myśli.oraz przyznał ze może i przegiął.
Trzymasz w napięciu
))
nie jest zbyt rozmowny ,mowi ze sie nie nadaje teraz na takie rozmowy(kac) haha ale jestem wsciekla,postawiłam sprawy jasno przez gg nie bede o tym rozmawiała,ma się zjawić u mnie pod brama o 19 do tej pory wydobrzeje. a on "a jak sie nie zjawi z przyczyn nie zależnych od niego" napisałam że spokojnie mu przejdzie do wieczora a jak nie przyjedzie to juz nigdy sie nie zobaczymy i nie zamienie z nim w przyszlosci nawet słowa
czy ja powinnam zostawić go po takiej sytuacji...??? mam metlik w głowie