netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dać mu szansę?

4 odpowiedzi2 620 wyświetleńzałożony przez cyniczna, 08.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez cyniczna (2011-08-08 23:30:01)

Temat: Dać mu szansę?

Hej Kobietki smile


Piszę z nadzieją, że po raz kolejny okażecie mi trochę pomocy - zapewne weteranki forum kojarzą mój post, który napisałam miesiąc temu - http://www.netkobiety.pl/t27054.html , a te z Was, które zechciałyby mi udzielić rad proszę o chociaż wstępne zapoznanie się z sytuacją.


Kontynuując moją historię - po tamtej akcji nieco się podłamałam faktem, że ktoś mnie wykorzystał. Po pewnym czasie zapomniałam. Przedwczoraj byłam na imprezie plenerowej z moją przyjaciółką. Było bardzo dużo ludzi, ale spośród tych wszystkich moja przyjaciółka poznała pana X (o to nietrudno, bo wyróżnia się wysokim wzrostem). Był z dwiema dziewczynami. W pierwszej chwili załamałam się, praktycznie łzy mi cisnęły do oczu, że to "KOLEJNE". Oddaliłam się jak najdalej mogłam. Kilkanaście minut po tym musiałam iść do toalety i w drodze powrotnej poprzez moją nieuwagę (pisałam smsa) wpadłam na pana X. Pierwszy moment chyba zarówno dla niego jak i dla mnie był co najmniej traumatyczny. Przez dobre 3 minuty tylko patrzyliśmy się na siebie. Po czym grzecznie się z nim przywitałam. Rozmawialiśmy. Koleżanki stwierdziły, że chyba nie będą nam przeszkadzać i poszły. My natomiast zajęliśmy się sobą, poszliśmy usiąść w jakieś spokojne miejsce, po czym wprost spytałam się go, dlaczego tak zrobił. On - nieco zmieszany (chyba dlatego, że mnie nie oczekiwał:) ) odpowiedział, że sam nie wie dlaczego. Że to pierwsza sytuacja tego typu. Przeprosił mnie i przepraszał przez cały czas. Powiedziałam mu o moich uczuciach z  związku z tą sytuacją. Wszystko pomiędzy nami się wyjaśniło i jest okej. Poprosił mnie o numer (bo zmieniłam) - oczywiście jak się pewnie domyślacie, dostał bez żadnego "ale" smile. Koleżanki okazały się jedynie siostrami jego przyjaciela. Imprezowaliśmy do 4 nad ranem, po czym odprowadził mnie do domu przyjaciółki, w którym się zadomowiłam na jedną noc, gdyż do swojego miałam ponad 6km a o tej godzinie z transportem ciężko smile. Przytulił mnie i dał buziaka. Później napisał sms'a i przepisaliśmy prawie godzinę. Umówiliśmy się na następny dzień (dwudniowy plener). Przez praktycznie cały czas pisaliśmy, mimo tego, że jesteśmy z różnych sieci i w zasadzie on ma do mnie drogo, a ja do niego nie (w międzyczasie musiał chodzić 1km do sklepu po doładowania big_smile).

Wieczorkiem, kiedy już byłam na miejscu (poszłam wcześniej z przyjaciółką bo mnie o to prosiła) spytał czy idę do domu, czy do przyjaciółki. Odpowiedziałam, że niestety do domciu i będę musiała wyjść nieco wcześniej - na co zdeklarował się, że bez problemu mnie podwiezie (czyli jednocześnie zrezygnował z picia alkoholu). Miło mi się zrobiło, bo nie każdy facet byłby do tego zdolny. W trakcie plenerowej imprezy zaczęło strasznie padać, więc poszliśmy do auta i rozmawialiśmy, przytulaliśmy się. Spotkanie zakończyliśmy przed 5 - mimo tego, że rano musiał załatwić kilka ważnych spraw i wcześniej nie spał. Dodam, że cały czas pisze SMSy, pieszczotliwie mnie nazywa, flirtuje. Pisał, że tęskni, że jestem dla niego bardzo ważna, prawi multum komplementów i tak dalej...

Reasumując - bardzo się cieszę, że tak wyszło, bo się w nim zauroczyłam, ale z drugiej strony włączyła się czerwona lampka, że może coś kombinuje. Nie mam pojęcia jak to wszystko zrozumieć.

Co o tym sądzicie Drogie Panie - potrzebuję szczerych opinii i punktu widzenia trzeciej osoby smile
Pozdrawiam!

2

Odp: Dać mu szansę?

Przeczytałam historię tej znajomości z tamtego wątku i powyższy ciąg dalszy i mam jakieś wrażenie, że coś tu nie gra. Mianowicie jeszcze niedawno facet kompletnie Cię olał, nie dając znaku życia od czasu tamtej imprezy, na której się poznaliście a tu nagle po ponownym, przypadkowym spotkaniu i spędzeniu ze sobą zaledwie dwóch dni pisze Ci, że jesteś dla niego bardzo ważna. Ehh a może tak to teraz szybko się rozgrywa. Nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdybyś Ty podchodziła do tego póki co z dystansem, a mam wrażenie, że Ty jesteś cała w skowronkach po takich słowach i tych wszystkich jego kompletach i coś co Tobie może wydawać się rozkwitającym w nim uczuciem, może być po prostu zagrywką z jego strony, żeby się ?zabawić?. Zwłaszcza, że z pewnością po tych Twoich wcześniejszych próbach nawiązania z kontaktu domyśla się, że ?na niego lecisz?. Oczywiście te wywody mogą być błędne a chłopak może okazać się wartościowym człowiekiem ale zdystansowanie się pomoże Ci uniknąć rozczarowania gdyby okazał się jakimś palantem big_smile a więc bawcie się, flirtujcie, spędzajcie wspólnie cudowne chwile ale czerwona lampka niech póki co Ci pozostanie.

3

Odp: Dać mu szansę?
Hatiuszka napisał/a:

Nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdybyś Ty podchodziła do tego póki co z dystansem, a mam wrażenie, że Ty jesteś cała w skowronkach po takich słowach i tych wszystkich jego kompletach i coś co Tobie może wydawać się rozkwitającym w nim uczuciem, może być po prostu zagrywką z jego strony, żeby się ?zabawić?.

Już ochłonęłam nieco i podchodzę z dystansem do tego wszystkiego.

Hatiuszka napisał/a:

Oczywiście te wywody mogą być błędne a chłopak może okazać się wartościowym człowiekiem ale zdystansowanie się pomoże Ci uniknąć rozczarowania gdyby okazał się jakimś palantem big_smile a więc bawcie się, flirtujcie, spędzajcie wspólnie cudowne chwile ale czerwona lampka niech póki co Ci pozostanie.

Ciężko się domyślić jakie są jego intencje. W zasadzie gdyby chciał się zabawić to chyba nie wykazywałby takiego zainteresowania, bo jest dosyć przystojny i kobiety się nim interesują. Ale jak mówisz - czerwona lampka ciągle będzie świecić big_smile.

4

Odp: Dać mu szansę?

Czytając historię nie wiem skąd ta czerwona lampka. Na początku tego postu napisałaś, że czułaś się wykorzystana... ale dlaczego? przecież też chciałaś się z nim całować, nie zmusił Cię nikt do tego.
Chłopak może początkowo przestraszył się, może nie chciał się ładować w kolejny związek i dlatego chciał "zdusić" tę znajomość na samym starcie... ale gdy Cię znowu spotkał stwierdził "może jednak to jest właśnie to?!?"
Nie wszyscy mężczyźni to wykorzystujące bestie, niektórzy najzwyklej w świecie błądzą... tak jak my kobiety...
Nie zawsze jest miłość od pierwszego wejrzenia, czasami potrzebne jest drugie wink wink wink
Historia zakonczyła się happy end'em więc tylko się cieszyć a nie główkować i szukać dziury w całym wink

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026