Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Witam,

Pozwole sobie napisac moja historie i mam nadzieje ze podpowiecie mi co sądzicie o tej osobie....

Poznalismy się przez wspolnego znajomego na jednym z portali spolecznosciowych. Przez poand rok ze soba korespondowalismy, rozmawialismy i zaczelismy się po prostu lubic. W ktoryms momencie zaproponowalem wspolna majowke w gorach. Tak się zlozylo ze wolne były już tylko pokoje 2 osobowe w schronisku. Wspolne chodzenie po gorach zbliza, a ze oboje jestesmy w wieku lat 30 i 29 to wyladowalismy we wspolnym lozku. Ja od 3 lat byłem sam, po toksycznym zwiazku który trwal 2 lata. Seks był wspanialy, potraktowalismy to jako przygode, ale ponieważ zblizylismy się do siebie także mentalnie to zaczelismy za soba tesknic. I tak to się zaczelo?.Na poczatku telefony i dojazdy bo niestety zwiazek na odleglosc i możemy się widywac  tylko raz lub 2 razy w miesiącu.  Od samego poczatku była strasznie podejrzliwa. Jeżeli nie odebralem telefonu to była zla / czasami nie miałem, nie moglem lub był rozladowany/ tlumaczyla to tym, ze wielokrotnie była zdradzana i nasluchala się już tyle klamstw ze nie wie w co wierzyc. Dodatkowo malo udane malzenstwo jej rodzicow, to wszystko na pewno miało na to wplyw.

Byłem bardzo wyrozumialy, wielokrotnie tlumaczylem ze nie zdradzam, ze po co, ze przeciez musimy sobie zaufac itp. itd.. Krok po kroku ale do przodu.  Zaczelismy do siebie jezdzic i rzeczywiscie na poczatku glownie cieszylismy się swoim towarzystwem i seksem. Jednoczesnie zaczela mi opowiadac o swoich fantajzch seksualnych, gdzie lubi być traktowana ostro i być nazywana "suka". Traktowalem to jako forme zabawy, bo wychodze z zalozenia ze w sypialni pikanteria się przydaje i jeśli kogos cos kreci to czemu nie. Pozniej zaczela jednak opowiadac o trojkatach. W ktoryms momencie stwierdzila ze potrafi odroznic seks od milosci i nie widzi problemu w trojkacie 2M+K czy 2K+M. Podczas jednej z sesji naszego "swintuszenia" zapytala się na powaznie czy nie chciałbym by przyjechala ze swoim "znajomym" do trojkata. Zamurowalo mnie! Postanowilem jednak nie dać po sobie znać i zaczałęm podczas jednego z naszych "miłosnych rozmów" wyciągać informacje. Okazało się że kiedy była sama, wdala się w uklad seksualny z zonatym facetem na zasadzie master-suka. Mowiac inaczej lubi ostry seks gdzie jest zdominowana. Wyrazilem swoja opinie na temat sypiania z zonatymi facetami, ale pozniej stwierdzilem ze sam swiety nie jestem, bo sam poszedlem z nia do lozka w gorach, a przeciez do konca nie wiedziala czy kogos nie mam. Co gorsze dla mnie, przyznala się ze swintuszyla z tym facetem na gg jak już bylismy razem. Ogolnie zaczelo mnie to przerazac. Ma w sobie 2 natury bo poza tym jest bardzo ciepła osobą, potrafi być kochana i do rany przyloz, inteligentna, piekna kobieta. Ostatnio nawet mi obiecala ze dla niej najwazniejszy jestem ja i nie chce już rozmawiac o swoich fantazjach bo one nie sa dla niej wazne.

Oprocz tego, zaczela mi wytykac moje wady, które oczywiście posiadam, bo kto ich nie ma. Dodam tylko ze nie sa to wady na zasadzie wyzywania jej znecania sie psychicznego itp, tylko drobiazgi, ale wiadomo zycie sklada sie z drobiazgow. A to ze nie miałem parasola jak poszedlem na nia na dworzec a padało, a to ze mitręze swój czas kiedy moglbym się zajac rozkręcaniem swojego biznesu po poacy, a to ze zostawilem majtki w lazience, czy nieuprasowane ubrania w pokoju które sa już od kilku dni. Nie mowie ze nie ma racji, bo mieszkam sam jako kawaler i rzeczywiscie do pewnych rzeczy nie przykladalem wagi. W moim przekonaniu sa to jednak rzeczy do omowienia i poprawienia i nie zatrzymywaniu się nad nimi zbyt dlugo. Tymczasem po powrocie z weekendu zadzwonila do mnie i po wygarnieciu mi swoich zali przez telefon, stwierdzila ze ona tego nie czuje i ma ochote się wymiksowac bo jej rozsadek podpowiada, ze nic z tego nie będzie. Kilka godzin wczesniej w pociagu  na do widzenia, mowila mi ze mnie kocha /wielokrotnie to powtarzala/.

Mam swoje zdanie na ten temat, ale mojepytanie do was brzmi: Czy ona jest toksyczna?  Co sadzicie o takiej osobie?? Jaką rolę odgrywa odległość i fakt, że ma sporo złych doświadczeń?? Dodam że "jesteśmy" razem od 3 miesiecy czyli w sumie krótki okres....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Szczerze....
Jest toksyczna,mysle,ze ma problem ze soba.Te jazdy z seksem tez dotycz jej problemu.
Jezeli na prawde ja kochasz i zalezy Ci na niej to zapytaj co sie wydazyło w jej zyciu.Moze będzie chciała o tym z Toba porozmawiac ,skoro deklaruje miłosc do Ciebie.Z pewnoscia potrzebuje pomocy psychologa.
Wyładowywanie swoich frustacji na Tobie jest dowodem na to,ze nie umie poradzic sobie ze swoimi emocjami.
Ale to jest moje zdanie,nie znam Twoje dziewczyny
Trzymaj sie i pozdrawiam

3

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Hmmm... Jak czytałam tą opowieść przyznam szczerze, że tej kobiety po prostu nie polubiłam. Wydaje mi się, że nie do końca mówi ci prawdę, albo ukrywa jeszcze wiele czarnych sekretów... I te sytuacje z seksem... nie boisz się, że ten typ kobiet nie szuka związku na stałe a raczej przygody ? Jak na moje skromne i młode oko uważam że nie powinieneś się zbytnio angażować.

"Gdy przypłynie Twój statek, zabierz na pokład jak najwięcej osób, jeśli nasza łajba zatonie razem pójdziemy na dno"

4

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Być może ta podejrzliwośc bierze się stąd, że ona sama święta nie jest. Wydaje mi się, że ten związek nie ma sensu, jesteście jescze krótko ze sobą, nie zaangażowałeś się mocno więc jeszcze jest droga odwrotu..

5

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

no i nie wiem, z jednej strony wiem, że jej zależy / zależało / z drugiej  zmieniła sposób komunikacji między nami, na oficjalno-koleżeński. Odpowiada grzecznie, ale z dystansem. Telefonu nie odbiera. Ma gorsze dni, mówi że nawet może depresję.

Czasami nie ma ochoty wstać z łóżka i iść do pracy, wszystko ją smuci, ale wie, że musi. Podejrzewa depresję. Jak ją poprosiłem by poszła do psychologa to mówi, że po co? Wie co jej dolega, ale psycholog nie da jej rodziny, dzieci - wiem że czuje się niespełniona w tej materii i zmęczona nieudanymi związkami, z drugiej strony sam wiem i jej to powtarzam, że rodzina i dzieci jej z depresji nie wyleczą i nie są żadnym lekarstwem na taką chorobę. Wtedy przestaje odpisywać, mówi, że nie chce wychodzić na marudę itp itd. Jestem na odległość i nie mogę do niej podejść, przytulić i pogadać - nie wiem co zrobić, bo nie chcę też się wciągnać w jakieś toksyczne zagrywki...

6

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Mam nadzieję,że się mylę ale odnoszę wrażenie ,że jesteś manipulowany..poczytaj sobie temat bordeline -tam zachowanie ,które opisujesz powyżej świetnie pasuje. Pozdrawiam

Al chiaro di luna-w swietle ksiezyca

7 Ostatnio edytowany przez gracjana (2011-08-04 11:29:56)

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Ty  mozesz jej pomoc,podsowajac mozliwosc udania sie do specjalisty.A czy ona bedzie chciała sobie pomóc ?
Na to nie masz wpływu,do niczego jej nie mozesz zmusic,ona sama musi podjac taka decyzje
Jestes daleko wiec wasze kontakty sa faktycznie trudne...
Zastanów sie czy masz sile na zwiazek z osoba z problemami emocjonalnymi i w dodatku na odleglosc.
Trzymam kciuki.

8

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

to co opisałeś to przykład osoby z zaburzeniem osobowości typu borderline.

coś paskudnego i wyniszczającego partnera takiej osoby sad


uciekaj uciekaj uciekaj...!

9

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Jezu jak mnie takie coś rozwala! Odpowiem tylko odnośnie seksu, nie wszystkie kobiety są takie grzeczne pozycja misjonarska i wio! Są kobiety które lubia seks. Ja też lubie sie czasami pierd...... a nie kochać. Wprawdzie sado-maso to nie moja bajka, ale nie krytykuje osób które tak mają. Ważne żeby nikogo nie krzywdzić. jesli Ci nie pasuje że ma taki temperament to odejdź. Nie chcesz trójkąta to odejdź. Kobieta była przynajmniej z Toba szczera. Widzisz jaka jest bez udawania, nie pasuje powtórze po raz ostatni ODEJDŹ.

10

Odp: Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

tego typu zachowanie to klasyczny przykład zaburzenia emocjonalnego o nazwie BORDELINE. poczytaj o tym w necie. wtedy zrozumiesz czemu niszczyła cie tak kobieta.

3majcie się...

Nikon25

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Toksyczne uczucie, toksyczna kobieta? czy po prostu mój błąd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018