netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On mnie już nie chce...

7 odpowiedzi2 948 wyświetleńzałożony przez biedronka89, 01.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On mnie już nie chce...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: On mnie już nie chce...

Cześć dziewczęta.

Długo nosiłam się z chęcią napisania tutaj. Ale od początku. We wrześniu zeszłego roku, na przystanku autobusowym spotkałam chłopaka. Spodobał mi się, więc zagadałam, niby takie głupoty, która godzina, czy też jedzie tam gdzie ja (ten autobus zatrzymuje się przy dużym centrum handlowym, gdzie jedzie 90% osób, więc pytanie uzasadnione :)). Okazało się że tak. Spytał, czy chcę żeby mi towarzyszył podczas zakupów. Zdziwiłam się, bo stereotypowi mężczyźni nie lubią chodzić po sklepach. Zgodziłam się. To był bardzo fajny dzień, Maciek okazał się być fajnym, jednak zamkniętym w sobie chłopakiem. Widać było, że coś go trapi. Wymieniliśmy się numerami. Pisaliśmy do siebie SMSy, z początku takie dość trywialne, ale praktycznie codziennie. Jak napisałam, najpierw takie byle co, pytanie co jadłam na obiad, co mi się śniło. Ja pytałam co robił, jak mu minął dzień w pracy.

W październiku poszłam na studia. Tam poznałam Przemka. Bardzo przypadł mi do gustu, kontakt z Maćkiem zwolnił. Pewnego dnia obaj mnie zaprosili (w odstępie, ja wiem, pół godziny) na spacer wieczorem. Wiem, że Maciek lubi wałęsać się po nocach, sam mówił że wtedy lepiej mu się rozmawia. Jednak wybrałam Przemka. Potem było kilka podobnych sytuacji, obaj się starali o moje zainteresowanie, ale ja prawie zawsze wybierałam kolegę z roku. Imponował mi. W końcu jednak zgodziłam się pójść z Maćkiem, Przemek akurat był zajęty. Wtedy wyznał mi, że się we mnie zakochał, że wie, że ja nie odwzajemniam jego uczuć i spytał czy ma się odsunąć ode mnie. Bardzo mnie to zdziwiło, nigdy wcześniej żaden mężczyzna nie wyznał mi tego. Ale ja byłam zainteresowana Przemkiem... Powiedziałam to Maćkowi, ale zaproponowałam przyjaźń. Zgodził się, ale dodał pół żartem "będę się o ciebie starał"...

Jak obiecał, tak robił. W styczniu powiedziałam mu, że interesuje mnie Przemek, a jego lubię jako kolegę, ale nic więcej. Kontakt bardzo się rozluźnił, ograniczał się praktycznie do dwóch, trzech SMSów tygodniowo i to takich suchych, u mnie (u niego pewnie też) czasem wymuszonych.

Byłam szczęśliwa, zaczęliśmy z Przemkiem chodzić razem. W walentynki zaprosił mnie do siebie, przygotował kolację, wino. Po wszystkim chciał się ze mną kochać. Przeczuwałam, że może tego chcieć, ale to był mój pierwszy raz i nie chciałam tego robić tak na szybko a w dodatku pokazać, że romantyczna kolacja "wystarczy". Odmówiłam, ale on nie przestawał się do mnie dobierać. W końcu zaczął być agresywny, podarł mi bluzkę i złapał za gardło. Powiedział, że już długo czekał i był cierpliwy. Zachowywał się, jakby mu się należało. Jak w filmach... Uderzyłam go w twarz, przewróciłam stół i cała roztrzęsiona, w podartej bluzce bez płaszcza, wybiegłam. Pierwsze o czym pomyślałam i co zrobiłam, to telefon do Maćka... Przyjechał po mnie, dodatkowo, mimo że nic nie powiedziałam, miał ze sobą koc, bo jak sam powiedział "mogło być mi zimno". Odwiózł mnie do domu, pożegnaliśmy się. Na drugi dzień zrozumiałam swój błąd. Okazało się, że przez ten cały czas Maciek na mnie czekał, mimo że interesowały się nim dziewczęta (znam dobrze jednego z jego bliskich kolegów, opowiedział mi to). Zbliżyliśmy się, byliśmy parą. Byłam w niebie, Maciek był troskliwy, cierpliwy, zawsze mnie pocieszał i służył radą. Do czasu...

W maju poczułam, że chcę więcej wolności. Że związki nie są dla mnie, że troska i bliskość mnie przytłaczają. Skłamałam, że interesuje mnie ktoś inny i odeszłam. Po miesiącu jednak zaczęło mi brakować wszystkiego tego, od czego uciekłam. Okazałam się głupią dziewuchą, która sama nie wie czego chce.

Napisałam do Maćka mail, krótki, w którym zaproponowałam spotkanie. Odpisał tylko "Nie". Potem pisałam SMSy, ale odpisywał rzadko i zdawkowo. Spotkałam się z wspomnianym kolegą Maćka, żeby dowiedzieć się, czy kogoś ma. Okazało się, że zamknął się w sobie kompletnie, nie wychodzi z domu, jedynie do pracy i sklepu. Markowi, temu koledze, kazał się po prostu wynosić, kiedy ten przyszedł w odwiedziny. Niedawno poszłam pod jego mieszkanie, stanęłam pod klatką i czekałam aż wróci z pracy. Przeraziłam się, schudł, zbladł, w ogóle, cień człowieka. Podeszłam i chciałam pogadać, powiedział tylko "nie mam czasu" i poszedł na górę.

Czuję się fatalnie. Czuję, że zniszczyłam mu życie przez swoją niedojrzałość i głupotę. Nie wiem, co zrobić. Kocham go i jestem tego pewna. Pomóżcie!

2

Odp: On mnie już nie chce...

Ciężka sprawa powiem Ci. Można by na Ciebie najechać, że "gupia ty, miałaś tyle i nie doceniałaś", ale to by było nie fair. Jesteś młoda i pewnie nie masz jeszcze 20 lat. Bardzo niewiele osób wie, tak naprawdę czego chce a co dopiero w tym wieku.
Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem w tym momencie będzie napisanie do niego długiego i szczerego maila w którym wszystko mu wyjaśnisz. Napiszesz, że szukasz, albo szukałaś siebie, że jesteś jeszcze młoda, ale nie chciałaś w żadnym razie go zranić. Bardzo przeproś za swoje postępowanie, poproś o wybaczenie i spotkanie. Być może się zgodzi.

3

Odp: On mnie już nie chce...

Jesteś pewna, że chcesz odzyskać to co straciłaś, bo miłością tego nie nazwę.
Daj sobie czas, żeby ochłonąć i zastanowić się czego dziewczyno Ty tak naprawdę chcesz.

4

Odp: On mnie już nie chce...
biedronka89 napisał/a:

(...)
Czuję, że zniszczyłam mu życie przez swoją niedojrzałość i głupotę. Nie wiem, co zrobić. Kocham go i jestem tego pewna. Pomóżcie!

Czy Ty, aby, nie przesadzasz z tym, że zniszczyłaś mu życie?
Ochłoń, dorośnij, stań się osobą dojrzałą i odpowiedzialną. Dopiero potem zajmij się szukaniem partnera.

5

Odp: On mnie już nie chce...
Wielokropek napisał/a:

Czy Ty, aby, nie przesadzasz z tym, że zniszczyłaś mu życie?

Może faktycznie, wyolbrzymiłam to, ale naprawdę czuję się fatalnie...

Tisha napisał/a:

(...) miłością tego nie nazwę.

Tak czuję. Nie wiem, czy to faktycznie jest ta wysławiana "miłość", ale to najsilniejsze uczucie jakie kiedykolwiek we mnie było.

Teo napisał/a:

Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem w tym momencie będzie napisanie do niego długiego i szczerego maila w którym wszystko mu wyjaśnisz.

Podobnie myślałam. Nie wiem, czy to coś da, ale spróbuję, jeszcze dzisiejszej nocy!

Myślicie, że jest nadzieja, że mi wybaczy?

6

Odp: On mnie już nie chce...

Odrzuciłaś go raz, potem drugi. Zmarnowałaś dwie szanse.. mówi się do trzech razy sztuka ale czy na tę trzecią zasługujesz? Zawsze możesz o nią poprosić ale wcześniej musisz udowodnić, że Twoje uczucie jest szczere i że to naprawdę jest miłość. Nie narzucaj się mu, tylko małymi krokami spróbuj odzyskać jego zaufanie.

To, że Ci wybaczy to jedno ale to nie znaczy, że będzie chciał znów się z Tobą związać. Napisz mu maila albo najlepiej zwykły list, wyznaj co czujesz i poczekaj. Powodzenia!

7

Odp: On mnie już nie chce...

Napisałam maila. Zajęło mi to prawie dwie godziny, mam nadzieję, że chociaż zareaguje... Wylałam z siebie praktycznie wszystko, wszystko co chciałam powiedzieć.

Wiem, że to okrutne, co zrobiłam. Tak naprawdę, najbardziej boję się że on zaproponuje mi to, co ja mu kiedyś... Dopiero teraz widzę, jaką krzywdę zrobiłam oferując "tylko przyjaźń".

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On mnie już nie chce...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026