Hej dziewczyny
od nie dawna [ok. 4 miesiace] zamieszkalam ze swoim chlopakiem.. Podobno poczatki nigdy nie sa latwe.. Chcialabym sie dowiedziec czy tez zwracalyscie uwage na kazdy szczegol czesto sie wkurzalyscie nawet o porozwalane ciuchy?? Jak wygladaly wasze poczatki ze swoimi wybrankami??
)
Podobne tematy
jestes standardowal dziewczyna mieszkajaca z facetem. tak, to wszystko co mowisz jest norma.
u mnie 6miesiecy trwalo sie docieranie, ja nie jestem super pozadkowa, ale to co mi facet pokazal przeszlo moje najsmielsze wyobrazenia:P poza tym brak planow na najblizsza przyszlosc(np na najlblizszy piatek) wkurzalo mnie tak ze szok, lubie wczesniej wiedziec co i jak, nienawidzilam, gdy zmywa marnujac wode, gdy kapie sie lejac wode, gdy zapalal radio i tv jednoczesnie, marnotrastwo!!
ale z czasem sie dotarlismy i po 4latach mieszkania razem, wzielismy nawet slub i mam 2 dzieci, wiec chyba nie wyszlo nam najgorzej, ale masz racje, poczatki sa straszne
Oj tak
My zamieszkaliśmy ze sobą po rocznym stażu związku. Wcześniej pomieszkiwaliśmy razem po kilka dni - i było super. Więc kto by się spodziewał, że jak zamieszkamy razem "tak naprawdę" to już nie będzie tak kolorowo? Potrafiliśmy się kłócić o głupoty. Ale to trwało chyba kilka miesięcy, a potem już wszystko wróciło na proste tory ![]()
Trzymam kciuki i życzę powodzenia w "docieraniu się"
a mnie najbardziej wkurzalo, ze w kuchnii musialo byc pochowane wszystko do szafek, a ja lubie gdy wszystko jest na wierzchu, w zasiegu mojego wzroku, wtedy mam wrazenie, ze kuchnia tetni zyciem, zreszta podobny stosunek mam do innych pokoi..... juz nie jestesmy razem, mieszkam sama i jest tak jak chce!!!!!! pelnia szczescia