netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

6 odpowiedzi5 634 wyświetleniazałożony przez makpol1, 11.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Proszę o radę jak mam postąpić względem byłej żony.
Uprawomocnienie orzeczenia Sądu o rozwodzie nastąpiło miesiąc temu, po przeszło 2 latach trwania samego procesu.
Byliśmy w związku małżeńskim 15 lat, z czego ostatnie 7-8 lat nic nas fizycznie nie łączyło. Każde z nas śpi w oddzielnym pokoju.
Rozwód nastąpił z "przyczyn niezawinionych" po stronie żony - choroba psychiczna. Nie zostałem jednak poinformowany jaka to choroba.
Mamy 15 letnią córkę. Władza rodzicielska została nam przyznana po równo, jednakże Sąd wskazał, że miejsce zamieszkania córki jest zawsze przy ojcu. Na żonę zostały nałożone alimenty na rzecz córki w wysokości: 100 zł - słownie: sto złotych.
Mimo, że w pozwie, który złożyłem w Sądzie, był zawarty wniosek o podział majątku, Sąd go pominął.
W tym jest właśnie sedno sprawy.
Nadmienię, że w trakcie procesu byliśmy całą trójką przesłuchiwani w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym przez biegłe psycholog i pedagog. Opinia obu biegłych była dla mojej żony druzgocąca i jednoznacznie wskazująca na mnie jako mogącego zapewnić naszej córce stabilizację i bezpieczeństwo.
Była żona praktycznie nie zajmuje się domem. To ja robię zakupy, gotuję, piorę itp.
Z jej strony jest tylko nieustanne "darcie się". Robi awantury o wszystko. Nie daje spać.Codziennie ubliża moim rodzicom. Mieszkaliśmy u nich na początku małżeństwa. Teraz kontakt jest znikomy 3-4 godziny na miesiąc.
Jak nie może przyczepić się do mnie, wyładowuje się na córce. Na swoim koncie ma trzy szyby w drzwiach, talerze, szklanki, poobijane garnki...
Takie sytuacje miały miejsce tak przed rozwodem, jak i po nim. Nic się nie zmieniło w jej zachowaniu. Zupełnie jakby nic się nie stało. Jakby rozwodu w ogóle nie było. Najgorsze jest właśnie to, że nie mamy podziału majątku.
Zaproponowałem żonie, że spłacę ją kredytem hipotecznym pod zastaw naszego domu. Ona zaś mówi , że mi nie ufa, choć zaproponowałem jej dużo więcej niż połowa jego wartości i się na to nie zgadza. Poza domem praktycznie nic innego nie mamy. Jakieś tam drobiazgi : stara pralka, lodówka TV. Zostaje jeszcze spory kredyt gotówkowy na 70 000zł, który w większości poszedł na materiały budowlane, ogrzewanie i inne sprawy związane z eksploatacją domu.
Dom, o którym mowa, wybudowałem praktycznie własnymi rękoma, przy pomocy wyłącznie mojego ojca. Ze strony rodziny byłej żony nie otrzymałem na budowie nigdy żadnej pomocy.
Dom nie jest jednak do końca wykończony. Trzeba w niego włożyć jeszcze ogrom pracy i pieniędzy. Według mnie nie jest wart więcej niż 450 000 zł razem z ziemią, na której stoi. Od tego trzeba by odjąć jeszcze owe 70 000zł kredytu.
Ona mówi, że nie chce tam mieszkać i że chce mieszkanie, ale jednocześnie robi wszystko aby przeciągnąć sprawę. Zażyczyła sobie, że mieszkanie ma być nowe. Ma mieć min. 2 pokoje, min. 44m2 o wartości nie mniejszej niż 250 000zł + nowa kuchnia, nowa lodówka, nowa pralka. Innym razem wymyśliła, że sprzeda dom, choć my oboje z córką chcemy tam mieszkać.
Do notariusza nie chce iść, bo uważa że ją oszukam. Aby wycenić dom żąda biegłego sądowego. To wszystko kosztuje i wymaga czasu. Ona ma gdzieś te wszystkie sprawy.
Wspomnę jeszcze , że na kilka miesięcy przed końcem sprawy rozwodowej zameldowała się tam.

Co mam robić? Jak na nią wpłynąć, by poszła ze mną do notariusza, by tą sprawę szybko zakończyć? Jestem gotowy zadłużyć się na całe życie aby się od niej uwolnić, bo tylko w tym przypadku moja córka będzie miała zapewnione bezpieczeństwo i spokój. Czy są jakieś sposoby by dziecko mogło mieć w domu ciszę, a nie wieczny wrzask? Jak uniknąć tych awantur. Właściwie to są to kilkugodzinne obelżywe monologi z jej strony. Dzień w dzień.
Proszę o podpowiedź.

2

Odp: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony
makpol1 napisał/a:

Proszę o radę jak mam postąpić względem byłej żony.
Uprawomocnienie orzeczenia Sądu o rozwodzie nastąpiło miesiąc temu, po przeszło 2 latach trwania samego procesu.
Byliśmy w związku małżeńskim 15 lat, z czego ostatnie 7-8 lat nic nas fizycznie nie łączyło. Każde z nas śpi w oddzielnym pokoju.
Rozwód nastąpił z "przyczyn niezawinionych" po stronie żony - choroba psychiczna. Nie zostałem jednak poinformowany jaka to choroba.
Mamy 15 letnią córkę. Władza rodzicielska została nam przyznana po równo, jednakże Sąd wskazał, że miejsce zamieszkania córki jest zawsze przy ojcu. Na żonę zostały nałożone alimenty na rzecz córki w wysokości: 100 zł - słownie: sto złotych.
Mimo, że w pozwie, który złożyłem w Sądzie, był zawarty wniosek o podział majątku, Sąd go pominął.
W tym jest właśnie sedno sprawy.

Jeżeli Sąd w wyroku nie orzekł co do podziału majątku, chociaż taki wniosek złożyłeś w pozwie rozwodowym, to mogłeś się odwołać ( złożyć apelacje w tej części ).
Czy występowałeś o wyrok z uzasadnieniem? powinna być w nim zawarta podstawa odmowy orzeczenia o podziale majątku.

Masz prawo wglądu do akt tej sprawy sądowej, jedź więc do Sądu i w sekretariacie wydziału poproś o akta. Możesz spokojnie przeczytać wszystkie pisma w nich zawarte, a nawet spisać pewne informacje ( uzasadnienie wyroku również). Powinna znajdować się w nich opinia biegłych lekarzy wraz z informacją o chorobie żony.
Akta mogą już być przekazane do archiwum, ale możesz umówić się na wyznaczony termin.

Sprawę o podział majątku dorobkowego można wnieść osobno - teraz, ale może jednak najpierw zapoznaj się z uzasadnieniem wyroku.

Jeżeli chcesz przekazać żonie majątek przez notariusza ( bez orzekania Sądu), to wobec trudności jakie stwarza Ci żona ( nie chce jechać) możesz notariusza zamówić do domu. Wiąże się to z dodatkową opłatą, niewielką. Wiem, że np. przyjeżdżają do osoby chorej, ale myślę że możesz sprobować.

To tyle ode mnie.

P.S.
Może poproś Redakcję o przeniesienie wątku do tematycznego działu : PRAWO, ODSZKODOWANIA, FINANSE, UBEZPIECZENIA - tam prędzej uzyskasz informacje w swojej sprawie.

Pozdrawiam.

3

Odp: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Sądy rozpatrujące sprawy o rozwód niechętnie podejmują się podziału majątku, bo to inna dziedzina prawa. Rozwód wynika z prawa rodzinnego a podział majątku z prawa cywilnego. Ponoć powoduje to rozwlekłość postępowania (wycena, biegli) i niepotrzebne przedłużanie samego procesu o rozwód. Tak było w mojej sprawie.
Jeżeli twoja EX żona nie chce pójść dobrowolnie do notariusza to pozostaje Ci założenie sprawy w sądzie cywilnym. Wtedy żadnej łaski robić Ci nie będzie. We wniosku musisz określić wartość przedmiotu sporu, więc jeśli się nie będzie zgadzać musi to uzasadnić logicznie. Ja skorzystałam z szacunkowej oceny lokalnego biura nieruchomości. Jak sąd będzie chciał bardziej szczegółowej wyceny sam powoła biegłego.
Może w sądzie będzie lepiej to przeprowadzić?

4

Odp: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Tak, też uważam, że lepiej sądownie, do sądu nawet jak nie przyjdzie, to postanowienie masz, jakiś konkret. Jeśli jest chora psychicznie tak jak piszesz, takie dogadywanie się, wybacz, ale to tylko udręka dla Ciebie i córki, bo pozałatwiasz wszystko, poszukasz notariusza co przyjedzie, fajne mieszkanie, a ona akurat będzie miała gorszy dzień i znowu jazda bez trzymanki sad
To pewnie potrwa, ale przynajmniej od Ciebie będzie zależało, a nie od jej chęci lub ich braku....
Na piekło w domu niestety nie mam żadnej rady sad
Powodzenia

5

Odp: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Dziękuję za informacje. Niestety nie pozostaje mi chyba nic innego, niż Sąd. Próbowałem porozumieć się z byłą żoną na różne sposoby. W zamian zaś słyszę tylko obelgi pod adresem moim, moich rodziców, siostry, cioć, wujków, 83-letniej babci, itd... Dostaje się również córce. Najgorsze, że aby mieć spokój, to ja muszę szukać dla siebie i dziecka na czas sprawy jakiegoś mieszkania, albo codziennie słuchać wrzasków. Są jakieś sposoby, aby przyśpieszyć taką sprawę w Sądzie? Pozdrawiam Rafał.
Ps. Na pewno pójdę do Sądu Okręgowego po uzasadnienie wyroku.

6

Odp: Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

nie radze wychodzic z domu bo mozesz sie zdziwic co potem zastaniesz, poza tym, zeby ona tego niezinterpretowala tak ze opusciles mieszkanie, wiec chyba lepiej przetrwac, choc zdaje sobie sprawe ze jest ciezko.
jedno jest pewne, musisz dowiedziec sie na co zona choruje
i niestety, nie ma innego wyjscia trzeba zalatwic to przez sad

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jak uwolnić się po rozwodzie od ciągle wrzeszczącej żony

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026