Ja wygrałam:
*w konkursie Nivea - voucher na ciuchy w H&M i książkę Paulla McKenna
*w innym konkursie Nivea - spory zestaw kosmetyków
*w lokalnym radio - bilety na koncert
*w konkursie obuwniczego sklepu internetowego - buty 
*w konkursie literackim - książkę
*w innym konkursie na krótki tekst literacki - również książkę
Wszystkie te nagrody były jednak za coś, czegoś ode mnie wymagały - kreatywności czy wkładu pracy (hasło reklamowe, konkretny tekst). Nie był to więc łut szczęścia w typie wylosowania kuponu spośród setek innych. Z drugiej strony - dla mnie chyba znacznie cenniejsze
.
Wujek mojego kolegi wygrał w totka główną nagrodę, to było ponad 6 milionów złotych. Kolega właśnie brał ślub, więc w prezencie dostał od niego mieszkanie, to w którym wujek do tej pory zamieszkiwał. To było jakieś 12 lat temu. W lotto wygrał też mój znajomy, również ogromna główna nagroda. Grał metodą systemową, jeden zakład kosztował go ok. 1200 zł. Tak więc wierzę, że naprawdę jest to możliwe.
Mam też kolegę, który namiętnie rozwiązuje krzyżówki i od czasu do czasu wysyła hasła, wygrał telewizor, pralkę, zestw perfum.
Niemniej, żeby wygrać w gry losowe, trzeba grać, a ja... nie gram
.