Tak jak wiekszosc kobiet, wachalam sie czy w ogole tutaj napisac o swoim problemie. Otoz, zaczne moze od poczatku... jestem z moim chlopakiem prawie trzy lata. Na poczatku bylo wspaniale, ukrywalam troche swoj prawdziwy charakter. Robilismy to co chcialam i zawsze tez dostawalm to co chcialam. Ale jest kilka problemow. Ja mam 19 lat a on jest starszy o 10 lat. Przez ten czas co jestesmy razem nie uprawialismy seksu, on tlumaczy sie tym ze boi sie jak wyjdzie stosunek a ja tak bardzo czekam na ten momen. Mowi ze mnie kocha i ze podobam mu sie ale jakos nie moze sie przelamac. Moze przez to sa ciagle klotnie i sprzeczki. Dodam ze w pazdzierniku bierzemy slub a teraz mieszkamy razem. Ledwo sie poklocimy i juz nie odzywamy sie do siebie, ja uciekam w wir internetu a on w telewizje.. tak bardzo wtedy czuje sie samotna, nie wiem co robic... marze o takiej wielkiej romantycznej milosci, gdzie te uczucia beda okazywane czesciej niz raz kiedys... wiem ze go kocham ale w tym samym czasie moge go nienawidziec... czasami mysle ze milosc jest zbednym uczuciem, ktore doprowadza nasze zycie do ruinacji... prosze o pomoc bo nie wiem gdzie mam juz jej szukac.....
Podobne tematy
Witaj kochana.
Zszokowała mnie twoja historia.. ![]()
Jest to troszkę dziwne , ale może twój chłopak jest bardzo katolicki i może pierwszy raz będzie dopiero po ślubie?
Może problem polega na tym , że wcześniej miałaś to co chciałaś a teraz ci się to skończyło?
to ze jest bardzoo katolicki to na pewno odpada.. bo sa roznego rodzaju pieszczoty i wogole ale seksu zero... nie wiem co mam na ten temat myslec... tak bardzo chcialabym zebym ten moment nadszedl... kiiedys byly dwie proby i sie nie udalo a teraz nie ma zadnych staran...
może on po prostu boi się seksu, albo ma jakieś złe doświadczenia. spróbuj z nim porozmawiać o tym. poczytaj też o awersji i anoreksji seksualnej. nie ma sensu się na niego gniewać. myślę, ze on przeżywa to wszystko równie mocno jak ty. na pewno potrzebuje Twojego wsparcia. skoro macie brać ślub dobrze byłoby wszystko sobie wyjaśnić jeszcze przed nim. zawsze możecie pójść po pomoc do seksuologa
Głupia sytuacja. Że jesteście razem a tu nic. Może to ty zacznij i wtedy się przełamie. Z drugiej strony ja bym tak chyba nie mogła być z facetem planować ślub i nie kochać się z nim dla mnie to dziwne a katolicyzm nie ma nic do tego przynajmniej mi się tak wydaje przecież on anie bierze ślubu z księdzem a za współżycie przed ślubem to karali w średniowieczu a nie we współczesności.Więc może musisz swojego faceta troszkę oświecić i wyprowadzić z ciemnogrodu bo każdy potrzebuje seksu.
nie musze go wyprowadzac z ciemnogrodu:) bo to na pewno nie chodzi o to ze nie chce sie kochac przed slubem, z tego co jest mi wiadomo nie jest za tym zeby czekac do slubu, Probowalam z nim rozmawiac ale odrazu ucina rozmowe i twierdzi ze nie ma problemu. Kiedys zapytalam go wprost o to czemu sie nie kochamy a on na to, ze boi sie ze nie wyjdzie stosunek, zapewnialam go ze musimy probowac i on nie zaprzeczyl ale jakos nie widze staran z jego strony
A co będzie po ślubie? Akt małżeński sprawi, że wszystko mu wyjdzie? Czy po ślubie już będzie miał Cię w nosie i nie będzie się starał więc wszystko mu jedno jak to wyjdzie?
dokładnie, ślub nic nie zmieni. a wyobrażasz sobie życie bez seksu do końca życia? a co z dziećmi? bez seksu nie da się słodzić potomka
musisz go trochę bardziej przycisnąć i pogadać, albo właśnie iść do seksuologa, bo inaczej może być kiepsko. skoro teraz to przeszkadza a waszym związku to po ślubie nie będzie lepiej. niekiedy małżeństwa rozpadają się z powodu sexu..
wiem ze macie racje ale to nie jest takie latwe jezeli sie kocha te osobe i planuje cale zycie, moze jestem naiwna ale wierze ze po slubie to sie zmieni. Mysle ze dojdzie w koncu do tego momentu kiedy i on i ja bedziemy tego chcieli
wiem ze macie racje ale to nie jest takie latwe jezeli sie kocha te osobe i planuje cale zycie, moze jestem naiwna ale wierze ze po slubie to sie zmieni. Mysle ze dojdzie w koncu do tego momentu kiedy i on i ja bedziemy tego chcieli
Tak jesteś naiwna, bo po ślubie może być już tylko gorzej. Nie wiem dlaczego dziewczyny ciągle myślą, że faceci po ślubie się zmieniają? Albo, że wszystkie problemy znikają? Że nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki będziecie wiedzieli jak je rozwiązać. Tak jak jest przed ślubem tak będzie i po, a może być i gorzej. Skoro on nie jest głęboko wierzący to tym bardziej jest to podejrzane.
Witaj Marlii...
Twoja historia jest naprawdę niepokojąca z tego względu, że jesteście razem już prawie 3 lata i nie było zbliżenia między Wami. Skoro ludzie sie kochają to nie stronią od seksu - wręcz przeciwnie. A na domiar złego on nie widzi w tym problemu! A problem jest i to duży - zwłaszcza że planujecie ślub i wspólne życie. Też się zgadzam, że ślub tu niczego nie zmieni, a może być nawet gorzej. Ja na Twoim miejscu bardzo bym się zastanowiła nad waszym związkiem... Jeśli on nie otworzy się przed Tobą i nie powie dlaczego unika seksu z Tobą, to nie wróży niczego dobrego na przyszłość. O problemach trzeba rozmawiać z partnerem, w końcu komu jak komu, ale kochanej osobie się ufa...
Pozdrawiam i mądrych decyzji życzę! ![]()
Hmm a może to jest tak (skoro piszesz że ma 29 lat) że miał już do czynienia z seksem i po prostu się wstydzi bo.. szybko dochodzi. Boi się, że to Cie zniechęci..Po ślubie musiałbyś to jakoś zaakceptować.
Musisz z nim pogadać, bo skoro planujecie ślub, to ufacie sobie i może Ci powiedzieć o co chodzi. W końcu dotyczy to Was obojga
sama juz nie wiem co myslec... jestem rozbita i jeszcze teraz do tego wszystkiego dochodza klamstwa... oszukuje mnie, klamie prosto w oczy.. chce byc twarda ale czasami nie potrafie.. zamykam sie wtedy w lazience i godzinami placze, zastanawiam sie czy ja nie zasluguje na szczescie.. przeciez tak na nie czekam... chcialabym zamknac oczy i poczuc sie jak kobieta kochana i szanowana, zeby ktos poza mna swiata ie widzial....
to powiedz mu to wszystko co tu napisałaś. może wtedy zrozumie, ze to jest poważny problem i że przez to masz wątpliwości. niech wie, ze czujesz się odepchnięta i niekochana. tak nie może być!! masz z nim spędzić resztę życia. czy jesteś gotowa na to, aby każdy dzień wyglądał tak jak obecnie? wiem, ze łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić i że miłość jest ślepa itp. jednak małżeństwo powinno być przemyślaną decyzją ![]()