Witam! Z góry prosze nie oceniajcie mnie bo ja sama o sobie mam juz wystarczająco złe zdanie.
Jest mężczyzna ktory od dłuższego czasu chce ze mną byc tylko problem polega na tym ze i on i ja jestesmy juz w związkach.Ja wiem że nie mozemy byc razem juz wielokrotnie mu to mówiłam,ale on nie odpuszcza (trwa to juz ponad rok).Nie chce niszczyc rodziny i przez cały czas byłam twarda i nieugięta,ale ostatnio pocałował mine z zaskoczenia i jakby coś we mnie pękło.nie moge przestac o nim myśleć,a jeszcze widze go kilka razy dziennie i on cały czas nalega.A mi zaczyna brakować sił do obrony. Moze ciagnie mnie teraz do niego bo chłopak z którym teraz jestem jest tym pierwszym i jedynym,ale to co powoli zaczynam czuć do tego drugiego az zaczyna mnie przerazac.Nie chce być ta która rozbija rodzine.Tłumaczyłam temu mężczyźnie ze to nie ma sensu bo dfla przelotnego romansu nie można niszczyć rodziny.On twierdzi ze jemu nie chodzi o top i gdyby na tym tylko mu zalezalo to nie starałby sie tak długo.Zwasze byłam osoba odpowiedzialna i wiem ze to jest zle i nie powinnam sie na to zgodzić ,ale moja ,,zła" strona:) ciagnie mnie do tego zeby raz postąpić tak jak mi serce podpowiada.Moze ktos miał kiedys podobna sytuacje?Moze wiecie jak to zakonczyc(grozby ze powiem jego partnerce nie pomogły zreszta ona i tak mnie obwinilaby za cała sytuacje,a ja naprawde niczego nie prowokowałam.nawet starałam sie go unikać,poniewaz obracamy sie tym samym towazystwie to nwet na jakis czas zrezygnowalam ze spotkań z przyjaciółmi. wiem pisze strasznie chaotycznie ale to dlatego ze mam taki mętlik w głowie,bo z jednej strony wiem ze nie moge a Z drugiej strony bardzo bym chciała.
Podobne tematy
ktoś, kto jest w związku i na drugim boku już wyrywa drugą, jest w stanie Ci to samo zrobić za jakiś czas, gdy Tobie będzie się wydawać, ze jesteś ta jedyna.
jesteś w związku, ale ciągnie Cię do drugiego.
to jak dorosły człowiek, nie rań nikogo. przyznałaś się swojemu chłopakowi do pocałunku? pewnie nie. on w ogóle wie o tym drugim, że chce ewidentnie coś od Ciebie?
to, że ktoś gada, że chce poważnie i to nie przelotne, nie znaczy, że tak będzie w praktyce.
może Twój chłopak wypada na razie blado na tle nowego przyjaciela, ale to może być bardzo, ale to bardzo złudne w tej chwili.
nie zabawiaj się na dwa boki i skoro uważasz, że jesteś w sumie odpowiedzialna, zachowaj się tak.
Shanty wyjeła mi to z ust.Właśnie też tak uważam.
Znam tego mężczyzne od baaaaaaaaaardzo dawna można powiedziec od małego(jest miedzy nami pewna różnica wieku).On nigdy nie zdradzał swojej partnerki wrecz przeciwnie.Mój chłopak rzeczywiście nie wie o tym pocałunku ale o calej sytuacji wiedział bo to juz trwa pnad rok,tylko ze on jakos specjalnie sie tym nie przejął.powiedzaiałabym ze wrecz mu to odpowiadalo bo ten mężczyzna jest dosc wpływowy i jak moj chłopak cos potrzebowal to mnie wysyłał.,bo wiedział ze miu nie odmói.To tez mnie boli bo nic z tym nie zrobił tylko jeszcze z tego korzystał.
nie wiem może warto zrezygnować z obydwóch twój chłopak nie ma skrupułów wykorzystują to ,a gdyby ten gość chciał coś w zamian-za ta przysługę
Gdyby to był poważny, dojrzały mężczyzna, to pierwsze co by zrobił, to rozstał się ze swoją partnerką, a dopiero po zakończeniu związku, mając czystą kartę, startowałby do Ciebie. Jaką masz gwarancję, że gdy mu ulegniesz, nie zabawi się Tobą i porzuci? W tej chwili jest nieuczciwy i niewierny wobec jednej osoby, przecież za jakiś czas może się w ten sposób zachować wobec Ciebie.
Nie wiem jaki jest na co dzień Twój chłopak, ale to co robi mi się nie podoba. Wykorzystuje sytuację, wykorzystuje Ciebie. Nie pozwól mu na to.
To tak jak ja
wiem ze mi nie wolno a z drugiej strony bardzo chcialabym poznac kogos chociaz przez neta żeby miec z kim porozmawiac o swoich klopotach zeby mnie wysluchal doradzil. Moze znacie jakies fora gdzie mozna poznac jakis sympatycznych mezczyzn do rozmow przez neta ??
Nie chcę Cię oceniać, ale czy nie myślisz, że gdy zostawisz obecego partnera dla nowego a on to samo zrobi swojej partnerce,to kiedyś może spotkać Cię coś podobnego z jego strony? Gdy do związku wchodzi rutyna i wtedy pojawia się ktoś nowy, kto nalega, to łatwo o zauroczenie. A kobiety lubią być adorowane, zdobywane. Kiedyś czułam coś podobnego. Byłam w stałym związku i pojawiły się problemy, facet zaczął wyjeżdżać za granicę i wtedy pojawił się ktoś, kto był taki dobry, tak o mnie zabiegał. Do niczego nie doszło, nawet pocałunku, ale jak wrócił mój partner nie byłam nawet w stanie się z nim całować, bo myślałam o tamtym. To co lubimy, to ten dreszczyk emocji, odkrywanie czegoś nieznanego, niepewność, kocha czy nie kocha, albo wrażenia po pierwszym pocałunku, dotyku, pierwszym przytuleniu. Ale sięgnij pamięcią wstecz, czy z obecnym partnerem tak też nie było? Nie wystarczy się zakochać, o związek trzeba dbać, rozpalać ogień. A zauroczenie które jest teraz też kiedyś minie i czy warto dla tego niszczyć wszystko, co do tej pory zbudowaliście w swoich związkach? Ja w owym czasie nie poszłam na szaleństwo i w moim związku wszystko wróciło do normy, pomyśl o tym. Zamiast szukać nowych wrażeń, może lepiej na nowo odkryć dawny ogień, zrobić rmantyczną kolację, a może jakiś wspólny wypad.
Witaj. Serce kontra rozum- wydaje mi się, że w tej sytuacji powinien zwyciężyć rozum.
Tak jak piszą dziewczyny, jeśli teraz zostawi swoją partnerkę na Ciebie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że Ty zostaniesz tak samo potraktowana, po pewnym czasie.
Jesteś szczęśliwa ze swoim partnerem?
Z tego co napisałaś, Jego zachowanie było doprawdy nie fair, można powiedzieć, że byłas kartą, którą użył do gry.
Tak nie powinien robić.