Cześć, Mój chłopak od paru dni wariuję , wszystko było naprawdę dobrze do piątku w zeszłym tygodniu, pisał do mnie codziennie , rozmawialiśmy ze sobą naprawdę przez cały dzień i widzieliśmy się nic nie wskazywało na to ,że coś jest nie tak, (Chociaż tydzień temu w niedziele 12 , coś się z Nim działo, mówił,że gdyby nie ja to jego życie nie miałoby sensu, użalał się nad sobą, próbowałam go pocieszyć i mówiłam,że dla mnie i tak jest wyjątkowy i idealny, wszystko wróciło do normy już następnego dnia) Jednak od soboty w 18, nie odpisywał na smsy, a jak już to z ironią, Przez cały dzień nie rozmawialiśmy ze sobą, napisał dopiero o 1 w nocy,że czasem nie ma się czasu dla drugiej osoby gdy trzeba się martwić o swoją ....(dolną część ciała) i że będzie lepiej jak odpoczne bynajmniej przez jakiś czas. Odpisałam mu na te smsy, zaraz po odczytaniu , jednak udał się spać, rano niechcący powiedziałam ,że mnie tym rani, więc trochę się zdenerwował i opowiedział mi o swoich problemach, powiedział,że jego kolega został zadzgany nożem i walczy o życie, a ktoś z jego rodziny leży w szpitalu w ciężkim stanie, Mówi mi o tym,że mógł i może podzielić los jego kolegi bo nie jest pewny czy napastnik został złapany, powiedział też ,że nie wybaczyłby sobie jakby mi się coś stało, od niedzieli rozmawiamy zawsze wieczorem o tym co przeżywa ,że mu źle ,że już nic go na tym świecie nie cieszy, pocieszam go jak tylko się da i chce mu pomóc jednak on mówi,że poradzi sobie z tym sam, mówię mu ,że go bardzo kocham, i czy on też to odczuwa bo przez zaistniałe sytuacje i to co mówi nie jestem tego świadoma, odpisał,że dobrze znam odpowiedz na to pytanie, tylko nie wie czy będzie tak jak dawniej, obawia się,że się zmieni przez te sytuacje, mówi o tym,żebym zapomniała o nim na jakiś czas bo tak będzie lepiej dla mnie, nie mogę tego zrobić bo go bardzo kocham i zawdzięczam mu najpiękniejsze i najszczęśliwsze chwile w moim życiu, nie chcę żeby był z tym wszystkim sam, emocjonalnie ta cała sytuacja mnie przerasta to wszystko toczy się od 4 dni, naprawdę chcę żeby wreszcie powróciła mu chęć życia i mógł się cieszyć tak jak dawniej, co mam robić w tej sytuacji? dać mu chwilę spokoju czy może pisać ? bo niestety nie możemy się zobaczyć, on tego nie chce, jeszcze w niedziele wieczorem zmienił status na facebooku z związku z , na wolny myślałam,że ze mną zerwał jednak powiedział,że zrobił to specjalnie a nie zerwał ze mną i teoretycznie nikogo nie ma, wiem,że to tylko portal społecznościowy, ale po tym co się dzieje sama nie wiem co mam myśleć.
Każdy temat musi mieć tytuł-najlepiej adekwatny do treści postu.
Moderatorka-apoteoza