netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Serce pełne pytań

13 odpowiedzi3 731 wyświetleńzałożony przez Marysia_8, 20.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Serce pełne pytań

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Serce pełne pytań

Cieszę się, że znalazłam forum, na którym można zasięgnąć poważnych opinii. Moja opowieść wygląda tak...

Sześć lat temu zakochałam się na amen. Jakbym miała z 15 lat mniej... Nie wierzyłam, że można tak silnie odczuwać coś do mężczyzny, mimo, że hormony już nie szaleją i wszystko mamy w główkach już poukładane. A jednak. Straciłam głowę dla tego kolesie od pierwszego wejrzenia.
To było na wyjeździe, na którym spędziliśmy razem tydzień. Przez te dni byłam wręcz pewna, że on też coś do mnie czuje, że z tego będzie fajny związek. Spacerowaliśmy razem, czekał na mnie, gdy grupa się oddalała, zamawiał kawę, podawał kurtkę, i do tego te jego maślane oczy! Jest strasznie nieśmiałym człowiekiem, introwertykiem, który nie potrafi nazywać swoich uczuć, do tego boi się ludzi. Tym bardziej jego zachowanie w stosunku do mnie sprawiało mi radość.
Po powrocie wszystko się zmieniło. Spotkaliśmy się jeszcze parę razy, ale koleżanki śmiały się, że prędzej z lodówką się umówię, niż z nim. W końcu odważyłam się zapytać, o co chodzi. Jak to mówią? Nie pytaj, bo poznasz odpowiedź? Poznałam: "ja tego nie czuję".
Dobrze. Wycofałam się, mimo, że bolało. Taka już jestem - jedno nie mi wystarczy. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że ma dziewczynę. Jego koledzy, z którymi w międzyczasie załapałam lepszy kontakt niż z nim, bardzo się zdziwili, że nam nie wyszło. Przekonywali, że na początku on czuł do mnie więcej, niż ja do niego. Tymczasem spotykając go przypadkowo na ulicy on przechodził na drugą stronę, uciekał przede mną... Nikt nie był w stanie mi wyjaśnić, gdzie zrobiłam błąd?

Teraz widujemy się raz, dwa razy w roku. Zawsze czekam na te spotkania z niecierpliwością. Dodają mi skrzydeł, mimo, że nic między nami nie ma. Nie ma? Spotykając się, on dalej spogląda w tak "maślany" sposób... Albo mi się wydaje? Wiem, że on nie ma dziewczyny. Ja już jestem z kimś związana. Wiem, że powinnam dać sobie spokój, zapomnieć. Niestety to nie jest łatwe. Mam do siebie zaufanie i wiem, że nie popełnię głupstwa. Dlatego pozwalam sobie na te małe spotkania, które dodają mi skrzydeł.

W miniony weekend spotkaliśmy się znów. Znów te motylki w brzuchu, znów czuję się wspaniale... Tyle pytań mam odnośnie tego uczucia! Ale najbardziej na świecie chcę się dowiedzieć, co poszło nie tak, że nam nie wyszło? Jego o to nie zapytam. Nie chcę go męczyć już moją osobą. Odwagi też mi brakuje... A co Wy myślicie?

2

Odp: Serce pełne pytań

Myślę, że zawracasz sobie głowę niezdecydowanym facetem. Takie "i chciałabym i boję się" jest strasznie irytujące na dłuższą metę. Skoro on ucieka i spotykacie się tylko od święta lasu to nie widzę w tym żadnego sensu. Jeżeli rzeczywiście jest zamknięty w sobie i boi się ludzi to tym bardziej nie chciałabym się z kimś takim wiązać, bo życie z taką osobą na dłuższą metę jest bardzo uciążliwie, jakby się miało cudze, "rozlazłe" dziecko na wychowaniu. Ani krzyknąć ani coś z nim zrobić. Naprawdę daj sobie spokój.

3

Odp: Serce pełne pytań

Spotykając się z nim nigdy się od niego nie uwolnisz. Albo ciastko, albo cukierek - wybór należy do Ciebie.

Jeśli chcesz ryzykować dąż do związku, jeśli nie - całkowicie daj sobie spokój z nim, bo nie krzywdzisz tylko siebie, a i obecnego swojego partnera, a nikt na takie traktowanie nie zasługuje!

4

Odp: Serce pełne pytań

Wiem, że to nie facet dla mnie. Jednak wciąż męczy mnie pytanie, dlaczego wtedy nie wyszło?

5

Odp: Serce pełne pytań

@Marysia_8: Widzisz na to pytanie może nie być odpowiedzi... A nawet jeśli jest to czasem lepiej nie wiedzieć. Skup się na teraźniejszości, bo rozpamiętując to, co było możesz stracić to, co jest teraz.

6

Odp: Serce pełne pytań

Uwierz mi, lepiej zejdź na ziemię i nie fantazjuj o tamtym, skoro on sam nie wie czego chce i dziwnie się zachowuje.
Wyobrażasz sobie związek z takim facetem, który raz robi maślane oczy i jest cudownie, a kilka dni później ucieka przed Tobą na ulicy?
Jeśli masz obecnie partnera (a zakładam, że skoro jesteście razem, to jest wobec Ciebie w porządku i jesteście szczęśliwi) to daj sobie spokój wracając do starych dziejów.
Ciesz się tym, co masz. Nie ryzykuj dobrego, stabilnego związku dla czegoś co nie jest, nie było i nigdy nie będzie pewne.
Po prostu zapomnij, to najlepsze rozwiązanie dla Ciebie.
A skoro przez jakiś sentyment tak na Ciebie ten faceta działa - to unikaj go, tak jak on wcześniej unikał Ciebie.

Pozdrawiam.

7

Odp: Serce pełne pytań

unikanie nie pomoze a moze tylko pogorszyc bo jak faceta sie unika, ignoruje. to wtedy nagle przestaje byc niesmialy a namolny ;D nie staraj sie go zrozumiec bo to nie ma sensu, albo zdaje sobie sprawe ze nie jest w stanie ci dac tego co wedlug niego zaslugujesz albo jest poprostu przyslowiowa niemota ktora sie nie odnajdzie w towarzystwie osoby ktora mu sie podoba. i nie lekcewaz czegos takiego jak sentymentalnosc piszesz ze ufasz sobie i wiesz ze nie popelnisz glupstwa... ile razy ja to slyszalem ;D ( tak slyszalem jestem facetem, poprostu pryciam kolezance w komputerku na co mi pozwolila ;p) i sobie postanowilem napisac ;p

8

Odp: Serce pełne pytań

Mimo wszystko fajnie byłoby kiedyś stanąć obok niego i poczuć, że już się wie, że już się nad swoimi emocjami panuje, że stoi się ponad to. Potrzebuję zrozumieć jego zachowanie, żeby pokonać tą barierę i zrozumieć siebie i moje uczucie do niego. Wydaje mi się, że potem będzie już z górki - kiedyś, dawno temu, równie beznadziejnie się zakochałam, a po paru latach udało mi się porozmawiać z moją ówczesną miłością, poznać go bliżej, zranił mnie wtedy cholernie, ale dzięki temu dziś patrzę na niego i beznamiętnie myślę sobie: "no, gust to ja mam całkiem dobry" - i tyle. Analiza moich uczuć i zachowań z tego wynikających była tym antidotum. Teraz też tak chcę!
Sęk w tym, że tego teraźniejszego faceta nijak nie da się poznać...

9

Odp: Serce pełne pytań

I może to czyni go dla ciebie tak interesującym?Niezdobyty......czy coś tam.Facetowi wystarcza być może świadomość,że się tobie podoba? A może coś z nim nie tak? Swoja drogą dałabym sobie spokój z myśleniem o nim i wzdychaniem do niego. NIe to nie.

10

Odp: Serce pełne pytań

Marysia ja ciebie rozumiem w stu procentach.Mam taka sama sytuacje jak ty.Nie bede ci pisala zebys dala sobie z nim spokoj i nie myslala bo wiem ze tak sie nie da.Serce mowi co innego niz rozum.Tacy faceci bardzo przyciagaja.Jest w nich jakas tajemnica.Ja tez gdy spotkalam bylego po latach powiedzial mi ze bylo minelo a pozniej widzac mnie nie mogl oderwac wzroku.Wiesz boje sie ze juz sie nie dowiesz o co chodzilo.To taki typ czlowieka,znam to z autopsii.Widze ze tez jestes osoba ktora lubi miec wszystko czarno na bialym i pewnie cie zlosci ze on nie umie tak samo.Ja sie meczylam,myslalam,wyzywalam,plakalam.Wkoncu dalam spokoj.Gdyby mu zalezalo na tej znajomosci to chcialby to jakos wyjasnic.Najperw robia nadzieje,jest wspaniale jak w niebie.Pozniej nagle cos sie zmienia a ty zostajesz z tym sama i masz tysiace pytan  w glowie.Najgorsze jednak jest to ze on nie jest calkiem obojetny i to najbardziej czlowieka dezorganizuje.Mam nadzieje ze jakos sobie z tym poradzisz.Pamietaj nie jestes sama w tym wszystkim.Mysle jednak ze dla twojego zdrowia psychicznego bedzie lepiej go wyrzucuc z serca i rozumu.Oni cie sa tego warci.

11

Odp: Serce pełne pytań

Przeczytałam na innym forum coś, co mi pomogło. Dziewczyna pisze, że naszym największym wrogiem może być nadzieja. Złudne uczucie, które sobie wmówiliśmy. Mimo, że facet zachowuje się jednoznacznie, to znaczy umawia się z innymi, do nas nawet nie raczy zagadać - my dalej jesteśmy przekonane, że to jego "nieśmiałość". A jak gościu byłby zainteresowany, to jakiś sposób by znalazł... I tak to same motamy się z czymś, co nie istnieje. Więc pora przejrzeć na oczy, wrócić na swoje miejsce na ziemi, tam, gdzie było się szczęśliwym i nie wracać już do bezNadziejnej przeszłości.
Życzę wszystkim nieszczęśliwie zakochanym przejrzenia na oczy.

12

Odp: Serce pełne pytań

Czasem tak bywa... ale czy nie piękna jest ta chwila kiedy raz w roku stajesz się bajeczną królewną najlepszego faceta jakiego w życiu spotkałaś? choćby miało to trwać tylko 1 dzień... Nie chodzi o cierpiene(bez sadyzmu), nadzieję. O zwyczajną przyjemność z czekania na ten moment. Gdyby był zdeklarowany, ukierunkowany i powiedziałby o co mu chodzi... nie byłoby tych skrzydeł!
To jak prezent na gwiazdkę - lepiej dostać coś pięknego od kogoś boskiego raz do roku czy nic...tylko dlatego, że to niespodzianka?
Każdy musi czasem naładować się pozytywną energią... Na takie momenty powinno czekać się z radością i nie powinna być to bolesna tęsknota, ale dotyk anielskiego wspomnienia.

Powodzenia...

13

Odp: Serce pełne pytań

Posiadaczka - jesteś genialna! O to właśnie chodzi, o to uczucie motylków w brzuchu i miękkich kolan raz do roku, nawet, gdy tylko stoimy obok siebie, każdy z innym partnerem. Wyzbyć się nadziei, nie wyrzekać się uczucia, a dzięki temu delektować się od czasu do czasu spojrzeniem, uśmiechem, podaniem dłoni...

Układam te puzzle Waszych rad, przemyśleń i doświadczeń, i coraz fajniejszy mi z tego obrazek wychodzi!

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Serce pełne pytań

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026