Czy to prawdziwa miłosc. Spotykałam się z chłopakiem na którym mi tak bardzo zależało i nadal zależy, inni kolesie przestali się liczyć, liczył się tylko on. Czułam się taka bezpieczna przy nim, był dla mnie ostoją. Nie jesteśmy już razem a ja nie moge przestac o nim myślec, nie umiem się związać z nikim innym, nie potrafię się odkochać, czy da się to naprawić. Nie chce być z nikim innym. Zrozumiałam swoje błędy i chce to naprawić tylko nie wiem jak
Podobne tematy
Zależy o jakich błędach mowa :0 może napiszesz coś wiecej???
Miałam troche problemów i to się odbijało na moim zachowaniu, na zmianę wściekałam się o byle co, płakałam. On w koncu nie wytrzymał i dał sobie spokój
Moze pogadaj z nim i powiedz co czujesz ... z drugiej strony powinien pomoc Ci w Twoich problemach i byc z Toba, bo to swiadczy o prawdziwosci uczucia, a on sobie poszedl ...
powiem Ci nic nowego, ale tylko czas pomoze Ci odkochac sie w tym chlopaku.
5 2011-06-10 21:08:41 Ostatnio edytowany przez Kiss1137 (2011-06-10 21:13:01)
Doradzał mi co mam zrobić, ale ja go nie słuchałam. Jak zerwaliśmy to on powiedział że możemy się przyjaźnić i że mnie bardzo lubi i że zawsze moge na niego liczyć, a po 6 miesiącach zmienił nr telefonu i mi dał
to całe szcęście że Ci dał...może spotkaj się z nim i porozmawiaj, wytłumacz spokojnie że taka byłaś przez problemy swoje...??
powiedz co dalej do niego czujesz...?
A jak myslicie, czy on dalej coś do mnie czuje? To bylo w tamtym roku
_______________________"Nie jesteśmy już razem a ja nie moge przestac o nim myślec, nie umiem się związać z nikim innym, nie potrafię się odkochać, czy da się to naprawić. Nie chce być z nikim innym. Zrozumiałam swoje błędy i chce to naprawić tylko nie wiem jak"
takie same miałam myśli kilka dni po moim rozstaniu (staż 6 lat przyjaźni, 3 lata razem)
widziałam tylko jego, nie potrafiłam wyobrazić sobie innej ręki która mnie dotyka, nie czułam żadnego pociągu do innych. myślałam, że nie da się od kochać, to się zdarza raz i już to wykorzystałam, ba, spierdzieliłam strasznie-nie wiem jak Ty akurat moja przeszłość nie dawał mi żyć co równa się agresji, pianie w buzi i dość nieprzyjemną aurę. miał dość chłopaczyna, zostawił.
ale. stop klatka, witamy 2,5 mca po.
OTO JA.
widze teraz wszystko inaczej. mi z każdym dniem pomaga czas, a jak coś zaczyna się lamać, patrze z nadzieją w przyszłość.
piszesz, że to było w tamtym roku-
może rzeczywiście i Ty i On teraz jesteście już innymi ludźmi, gotowymi na związek?
ja w życiu bym się nie odezwała do chłopaka, zwłaszcza po jego odejściu, ale przemyśl i uznaj za słuszne.
pamiętaj, byc na siłę, gdzie nie ma 100% miłości i szczęścia, to tylko męka.
jeśli boisz się samotności, zapewniam Cię, nie jest taka straszna ![]()
Ja byłam z nim bardzo szczęśliwa. Mi nie pomaga czas, z każdym dniem jest coraz gorzej, bardziej tęsknię. długo z nim nie rozmawiałam, mamy wspólnych znajomych. Nie wiem czy teraz kogoś ma, ale jeśli ma to nie chce mu tego psuć, chce zeby był szczęśliwy nawet kosztem mojego szczęścia.
W takim razie dowiedz sie od znajomych czy jest z kims... zawsze mozesz do niego napisac niezobowiazujacego sms'a.
Wiem że moge napisać, chce ale się boję