Przepraszam, że może powtarzam wątek z pierwszej randki, ale tam nikt nie odpisywał, bo wątek stary był, więc postanowiłam zamieścić tutaj zapytanie.
Nie wiem od czego zacząć. Trafiłam tutaj bardzo przypadkowo. Pewnie z tego samego powodu, co każda z Was. Pewnie próbuję sobie coś wytłumaczyć, jak również większość z Was, która o to pyta. Za dużo pytań i za mało odpowiedzi jest w takich kwestiach. Cokolwiek by się nie powiedziało, my nadal czekamy z nadzieją. Bardzo zaintrygowały mnie wypowiedzi osobnika płci przecinej: Join2game. To dobrze, że jakiś facet może podać męski punkt widzenia na kobiecym forum, tylko szkoda, że taki młody, bo z tego co widzę to 20 lat, a nie wiem czy po prostu w tym wieku można patrzeć przez palce na różne wypowiedzi, chociaż nie chciałabym tutaj generalizować.
Dobrze. Moje pytanie jest krótkie w sumie. Sytuacja oczywista - po pierwszej randce. Odczucia po? ciężkie do stwierdzenia.
Jedno co mnnie zdziwiło, jak on odprowadzając mnie powiedział na końcu, żebyśmy umówili się tak, że jak będę chciała się spotkać, abym napisała. Kiedy odpowiedziałam mu, że nie piszę i nie zapraszam facetów na spotkania...A on na to, że jest przecież równiuprawnienie i zawsze mogę to zrobić w rewanżu. Kiedy powtórzyłam swoją wypowiedź, stwierdził, że dobrze wiedzieć...Po spotkaniu minęły 3 dni i nadal cisza. Ktoś ma jakieś pomysły na to czy jego stwierdzenie było tylko wyjściem z sytuacji aby samemu nie pisać, bo strasznie dziwne mi się to wydało...
Proszę dajcie znać co o tym myślicie bo odchodzę od zmysłow;/