jestem z chlopakiem 2 lata wszystko jest ok czasem jak to w kazdym zwiazku bywaja wzloty i upadki jakies drobne sprzeczki.Ale od jakiegos czasu on ma mniej czasu dla mnie ,nie odpowiada na smsy, nie dzwoni a czesciej spotyka sie z kumplem, ktory mnie nie darzy sympatia tak jak ja jego.Obawiam sie ze wplyw tego kolegi moze popsuc nasz zwiazek:(czy mam racje??moze tak sie stac??
1 2011-06-09 19:28:19 Ostatnio edytowany przez Brunia27 (2011-06-09 19:29:12)
Podobne tematy
Mi się wydaje, ze może ale pogadaj ze swoim chłopakiem. Lepiej mieć jasną sytuację...
3 2011-06-09 20:15:19 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-09 20:16:12)
dwa lata to czasem bywa okres, gdy ta cała fala miłości i namiętności mija, i tak sztuka jest ten piekny stab utrzymać baardzo dlugo w zwiazku.
nie doprowadź do tego, ze będziecie sie mniej widzieć i na dodatek kłócić o to. zróbcie cos spontanicznego,zaskocz go jakos mile, ba baaardzo mile, jesli wiesz co mam na mysli
z drugiej strony, sama tez sobie znajdź zajecie ![]()
a co, myslisz, ze kolega by mial na niego wplyw? to kto w końcu z Toba jest? on czy Twój facet? Twoj facet chyba ma swoje zdanie,nieprawdaż?
i chyba najlepiej wie jaka jesteś.
a skoro nie odpisuje, stosuj czasem metode jak Kuba Bogu ![]()
a zajmij sie czyms, paraduj pieknie ubrana, mow ze gdzies idziesz, niech sie martwi azeby Ciebie ktos nie porwal ![]()
Miał dziś przyjechać. Wyszedł wcześniej z pracy bo o 11 jest 16.30 nie ma go nadal zero odpowiedzi nic cisza:(nie wiem już co myśleć może jest inna???:(
ja radze tak jak shanty. ja z moim facetem też miałam podobnie i zastosowałam właśnie taką metodę. jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie! i działa parę razy nie odpisałam, parę razy nie odebrałam po kłótni, a przede wszystkim nie dzwoniłam pierwsza jak on zawinił i ubierałam się ładnie nawet kiedy go nie było i ba odnowiłam relacje ze starymi znajomymi. mówię Ci jak się zaczął starac to głowa mała ![]()
6 2011-06-11 21:16:05 Ostatnio edytowany przez Brunia27 (2011-06-11 21:20:45)
dziś pojechal od rana naprawiac auto do tej pory go nie ma:( dzwonilam wczesniej pytalam czy przyjedzie on ze tak za kilka godzin pisze ze auto nie che mu zapalic ze jak cos to przyjedzie jutro.Podczas rozmowy dodal bym nie pisala mu co chwila smsow wiec ja zdenerwowana do niego"to moze w ogole sie nie odzywac" a on dobra narazie rozlaczyl sie i wylaczyl telefon. juz sama nie wiem co robic;/ nigdy sama nie spedzalam weekendu a tu buuuuuummmm!!:(mam wrazenuie ze umowil sie z tym kumplem na impreze;/ teraz siedze w lozku i rycze pomóżcie:((
a oprocz tego to czekalam na niego caly dzien wystr0oilam sie, umalowalam a on tak sobie ze mna polecial......nie wiem co dalej.Z nim ciezko jest sie dogadac ,zawsze mnie zbywa np. jak pytam czy mu zalezy czy chce byc ze mna ,a ja czasami mam dosc wszystkiego wykancza mnie to ciagle czekanie i drecza mysli ze moze....jest inna lepsza niz ja:((czy ciagnac dalej ten zwiazek???czy pozwolic mu odejsc?
A jak my Ci mamy pomóc? Chłopak nie ma dla Ciebie za grosz szacunku, bo sama takie wyznaczyłaś granice.
Nie musisz od razu kończyć związku. Najpierw spróbuj ten związek zmienić. Przestań się go wypytywać, napraszać o spotkanie. Nie chce to nie. Na następny weekend od razu umów się z jakąś kumpelą. Jak będzie chciał przyjechać to go oświeć, że niestety w tym tygodniu masz inne plany. Albo szybko załapie, że mu się wymykasz, albo będzie mu to obojętne. W tym drugim wypadku odpowiedź masz jasną co dalej z Wami. On wie, że Ty i tak siedzisz w domu i grzecznie czekasz, więc nie ma w tym żadnej atrakcji. Dużo ciekawsze jest spotkanie z kumplem. Zrób tak, żeby każde spotkanie z Tobą było wyczekaną atrakcją, Twoją dobrą wolą a nie rzeczą oczywistą i jemu należną.
tylko to nie jest tak ze my spotykamy sie w same weekendy czesto w tyg przyjedza sam do mnie i ja mu tego nie nakazuje ze masz przyjechac i koniec!a spotkanie akurat z tym kumplem mi sie nie podoba bo wiem jaki on byl w stosunku do swojej dziewczyny i obawiam sie jego wplywu na mojego partnera
moze mój chłiopak mieszkał na stancji z takim kumplem że lepiej nie mówic zmienił sie na gorsze teraz sie wyprowadził i miejmy nadzieje że bedzie lepiej i naprawde może tak być ze pod wpływem kumpla twój chłopak mże łazic na imprezy spotykac sie wspólnie z nim z dziewczynami tylko jak go zostawisz to pewnie se przypomni co stracił... tak to jest Vinnga ma całkowita racje koniecznie jej posłuchaj:P;) powodzenia napewno jakoś sie ułoży
10 2011-06-20 09:38:51 Ostatnio edytowany przez Brunia27 (2011-06-20 09:40:26)
Mój chłopak pod namową swojego kolegi (który na każdym kroku robi w h.... swoją dziewczynę) tydzień temu pojechał na dyskotekę kłamiąc mnie ze jest w domu i śpi:(
Kłamstwo ma krótkie nóżki-wydało się bo ten kolega przypadkowo podczas rozmowy go sprzedał.
Byłam na niego wściekła,ale postanowiłam odpuścić mu ten wybryk nie wiem czy dobrze zrobiłam może być może on potraktuje to jako przyzwolenie na takie wyjścia??Ale zapewnił mnie że już nie zrobi tak że nie będzie jeździł beze mnie. Wierzyć mu?????Czy znów kłamie????