2 razy proponuje przyjaźń i raz związek. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez jastrząb90 (2011-06-04 17:54:41)

Temat: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Witam
Moja historia nie różni się niczym od innych dziewczyn, które piszą do tego działu. Mam nadzieję, że i ja otrzymam tu pomoc... Po roku związku z moim X rozstałam się z nim. A raczej to on zerwał ze mną. Powód - manipulacja nim, kontrola itp. Poprosił bym wyprowadziła się w przeciągu tygodnia (mieszkaliśmy razem od pół roku, bo taniej wychodziło). Ja nie wytrzymałam i targnęłam się na swoje życie (tabletki+wódka). Odratował mnie, czy na szczęście? Nie wiem... W życiu nie mam nikogo (jestem z Domu Dziecka), więc mam a raczej miałam tylko jego i on o tym doskonale wiedział... A więc po co żyć skoro, ktoś kto był dla Ciebie kimś bliskim odchodzi...? W ciągu następnego dnia od powrotu ze szpitala wyprowadziłam się i znalazłam nową stancję. Starałam się jakoś wegetować i działać w codzienności, ale było ciężko. On cały czas pisał, że chce dla mnie dobrze, że będzie się starał, że będą spacery (których do tej pory nie miałam), że mnie nie odtrąci i nie zostawi samej... Po tygodniu spotkał się ze mną, przyznał że tęskni, że brakuje mu mojej osoby, że nie jest sobą... Zaproponował przyjaźń, w której pokaże że mogę na nim polegać, że się liczę, ode mnie chciał tylko uśmiechu... Starał się... Ale pewnego dnia poszliśmy do łóżka, potem jeszcze raz i jeszcze. Mówił, że kocha, że tęskni... Że chce się zejść i zaproponował ponowne rozpoczęcie związku... Było cudownie, przez miesiąc. Dziś się dowiedziałam, że on tak naprawdę ofiaruje mi przyjaźń, bo dopóki nie naprawimy naszych relacji nie będziemy razem. Uważa że mnie kocha, ale to nie wystarczy żeby ze mną być. Jak się go zapytałam, czemu okłamał mnie mówiąc, że proponuje powrót uznał, że źle go zrozumiałam.
Płakać mi się chce. Facet, który jest dla mnie wszystkim 2 razy proponuje mi przyjaźń i  raz związek... Sama nie wiem co robić. Wiem natomiast jaką jestem osobą... Jeśli widzę, że ktoś nie walczy o przyjaźń ze mną odpuszczam a z czasem nienawidzę człowieka, a tego nie chce. Często odpycham ludzi aby zobaczyć czy naprawdę im zależy, ponadto boje się... Zranił mnie, już tyle razy... Ale kocham go, bo tylko jego mam... Tylko on pokazał mi co to jest miłość, szacunek, oddanie, opiekuńczość. Boje się odrzucenia, boje się zbliżyć do niego by ponownie nie cierpieć...
Co robić w tej sytuacji? Zgodzić się na przyjaźń czy sobie ją odpuścić... Proszę o pomoc i dziękuje za przeczytanie.

Staraj się nadawać tytuły adekwatne do treści
Moderatorka-apoteoza

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Dziwna histori.ale niestety jak ten caly swiat.. mysle, ze Twoj chlopak albo nie dorosl jeszcze do prawdziwego zwiazku albo poprostu nie jest jeszcze pewien swoich decyzji zyciowych..nie wiem czy kocha..ale napewno czuje cos do Cb..wskazuje na to powracanie z jego strony  ktore opisywalas. Mysle, ze powinnas z nim pogadac powiedz mu ze nie chcesz takiej hustawki :  raz jestem z Toba w zwiazku jestem szczesliwa a za chwile sory ale jestesmy przyjaciolmi. Postaw sytuacje jasno, tak abys wiedziala na czym stoisz. I jesli mu na Tobie zalezy i naprawde Cie kocha to bedziecie razem..i szczerze Ci tego zycze smile

..czas to milosc..

3

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Mówiłam mu, że chce wiedzieć. On powiedział, że na razie z jego strony moge otrzymać przyjaźń, że to już mam... Ale mówi, że z uczuciami do mnie nie wygra...

4

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

ale jak osoba ktora mowi ze z uczuciami do Cb nie wygra moze powiedziec ze na razie mozesz liczyc tylko na przyjazn ?  a moze zranilas go czyms ? nie wiem powiedzialas cos przykrego cos zrobilas?

..czas to milosc..

5 Ostatnio edytowany przez jastrząb90 (2011-06-04 19:30:57)

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Nie mam pojęcia. Owszem pojawiały się u nas kłótnie, jak w prawie każdym związku, ale zawsze po nich siadaliśmy i rozmawialiśmy wyciągając wnioski z tego zajścia... Nie sądze aby coś było nie tak... Niczego mu nie zabraniałam, zawsze Go stawiałam na 1 miejscu, ja byłam daleko daleko... Zawsze ja rozumiałam i się nie rzucałam do tego

6

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

nie wiem..moze poprostu daj mu troche czasu ..niech se przemysli wszystko ..moze wtedy zauwazy ze jestes dla niego wazna osoba w zyciu tak jak on dla Ciebie..daj mu kilka dni ..jesli jest miedzy wami uczucie to odezwie sie ..
I nie poddawaj sie i nie zalamuj bo to jest najgorsze w takich sytuacjach, badz silna wink

..czas to milosc..

7

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Z przyjaciółmi można iść na spacer, ale nie chodzi się z nimi do łóżka. Pilnuj się tego, bo sama nie jesteś konsekwentna.
A on skoro oferuje Ci przyjaźń, też powinien mieć na uwadze, że nie może robić Tobie nadziei. Powinien być świadomy, że każdy czulszy gest będziesz interpretować jako coś więcej.
Jesteś bardzo wrażliwa - masz za sobą próbę samobójczą, powinien być świadomy w związku z tym, że nie może na Twojej osobie próbować bawić się w życie. Albo wyjdzie albo nie wyjdzie. A Ty co królik doświadczalny ....

Po pierwsze spróbuj rozszerzyć grono znajomych, i poszukać przyjaciółki czy przyjaciela jakiegoś oprócz niego. Nie masz rodziny, ale to jeszcze nie znaczy, że poza nim nie ma nikogo.

A z nim jeśli chcesz się przyjaźnić to się przyjaźnij, ale pewnie podświadomie będziesz snuć wizje na coś więcej. Nie musisz go odpychać po prostu ustal w głowie jasne zasady Waszych relacji i się ich trzymaj.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

8

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Napisał mi, że jestem dla niego ważna, mówił mi, że beze mnie nie czuje się sobą itp. Boje się jedynie mojej reakcji... Potrafię odtrącić szybko osoby, bo mnie zranią... A tego nie chce... On się wkurza, że ja mu mówię, że boje się samotności, że nic już nie będzie takie jak dawniej, że będę się bała spojrzeć mu w twarz i pogadać od tak...
Ponadto nie wiem czy warto... On ma pretensje, że ja chce zobaczyć jego starania, choć często on palcem nie ruszy bo jest zmęczony i mu się nie chce... Ale skąd moja pewność, że damy radę jako przyjaciele, albo skąd pewność, ze uda nam się w związku po tym wszystkim?? On nie daje żadnych mi zapewnień, milczy... A ja jestem w stanie mu wybaczyć... Wiele razy wybaczałam mu kilka przewinień, bo wiem że warto... Och chaotycznie wszystko pisze... Nie wiem co robić... Pragnę pogadać z nim, ale narzucać się nie powinnam bo wiem, ze go to wkurza

9

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.
jastrząb90 napisał/a:

że ja mu mówię, że boje się samotności, że nic już nie będzie takie jak dawniej, że będę się bała spojrzeć mu w twarz i pogadać od tak...

Może czuje się osaczony wszystkimi Twoimi strachami i obawami. Chyba jesteś osobą co to dzieli włos na czworo. Uspokój i wyluzuj. Jesteś z domu dziecka to wiele tłumaczy w twoim zachowaniu. Lęk przed odrzuceniem, delikatny przejaw chłodu w stosunku do Twojej osoby powoduje, że budujesz sobie twierdzę nie do przejścia.

Moja Droga,
poczytaj co psychologia mówi na ten temat. Nie wiem dlaczego trafiłaś do domu dziecka, ale to odbija się na tym jak reagujesz teraz. Czy byłaś porzucona w dzieciństwie przez rodziców i dlatego tam trafiłaś czy zginęli np. w wypadku?
Poczytaj może część Twoich problemów wynika właśnie z tego.

Czasem lepiej zdecydować się na przyjaźń jeśli są ku temu powody niż na siłę budować nie dający satysfakcji związek.

Zastanawia mnie tylko co znaczy, że zranił Cię już tyle razy (tak napisałaś w 1 poście) i, że wiele razy wybaczyłaś mu kilka przewinień. Co to było takiego ?, bo jak narazie opis tego faceta jest niejasny.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

10 Ostatnio edytowany przez jastrząb90 (2011-06-04 20:12:00)

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Moja mama zmarła przy porodzie, a ojciec z racji iż był pijakiem wolał oddać mnie do Domu Dziecka niż wydawać kase na jedzenie, pieluchy itp aby mieć na wódkę. Nikogo więcej z tego co mi wiadomo nie posiadam z rodziny... Ciężko mi było zaakceptować nawet jego... Oj różnie bywało. Kilka razy przedstawił mnie kumplom jako, ze jestem tylko jego rozrywką w nocy, oderwaniem się od problemów. Następnie strasznie okłamał, pokazując, że nie szanuje mnie jako kobiety i jako partnerki, ostatecznie że bawi się moimi uczuciami...
Owszem boje się odrzucenia, boje się być sama... On pierwszy pokazał mi co to jest miłość, co to znaczy być dla kogoś, wspierać i cieszyć się z radości... Nie wiem jak dam rade sobie bez niego... Nawet ta próba samobójcza... Pytał się mnie czemu to zrobiłam... odpowiedziałam, że życie bez niego nie ma dla mnie sensu, to mnie wyśmiał, mówiąc ze jestem głupia... Ale ja głupia ani psychiczna nie jestem... Boje się odrzucenia, boje się że będę sama jak przez 18 lat..

11

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.
jastrząb90 napisał/a:

Kilka razy przedstawił mnie kumplom jako, ze jestem tylko jego rozrywką w nocy, oderwaniem się od problemów. Następnie strasznie okłamał, pokazując, że nie szanuje mnie jako kobiety i jako partnerki, ostatecznie że bawi się moimi uczuciami...
odpowiedziałam, że życie bez niego nie ma dla mnie sensu, to mnie wyśmiał, mówiąc ze jestem głupia

Drogi Jarząbku, jesteś bardzo młodziutką osobą, trudne dzieciństwo i okres dojrzewania za Tobą. Jesteś w o tyle gorszej sytuacji, że nie masz rodziny, wsparcia. Nigdy też nie zaznałaś bezwarunkowej rodzicielskiej miłości.
Nic dziwnego, że każdy większy objaw sympatii/zainteresowania w stosunku do siebie daje Ci tyle. Masz wielką potrzebę bycia kochaną. To nie jest Twoja wina, po prostu życie, (czyt.Twój ojciec Ci to zafundował). W tej kwestii byłoby dobrze gdybyś poszukała jakiegoś psychologa. Wydaje mi się, że jesteś bardzo samotną osobą.

Przeczytaj to co zacytowałam z Twoje postu. Przeczytaj to i sama się zastanów czy tak robi/mówi człowiek kochający. Jesteś jeszcze taka młoda. Powinnaś teraz postawić na swój rozwój. Ten emocjonalny też, musisz uporać się ze strachem przed byciem samej. Musisz silnie stanąć na nogi i poczuć w sobie siłę, żeby już nigdy w życiu do nikogo nie mówić: moje życie bez ciebie nie ma sensu. Nie odbijaj się w oczach faceta!
Popatrz w jakim położeniu siebie stawiasz mówiąc takie zdanie. Sama siebie degradujesz i umniejszasz.

A sama to na pewno nie będziesz. Dlaczego tak miałoby być. Nie wierzysz w siebie dlatego tak mówisz/myślisz. Ale rozumiem, kto miał Ci tą wiarę w siebie zaszczepić.
Moja Droga, czy masz grono życzliwych Ci osób, jakieś koleżanki, przyjaciółkę?

a co do tego chłopaka jeśli chcesz utrzymuj z nim znajomość, ale na ten moment powiem Ci, że to nie będzie dobre abyś trwała w tym związku.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

12 Ostatnio edytowany przez jastrząb90 (2011-06-05 20:53:06)

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.
Kalinka29 napisał/a:

Popatrz w jakim położeniu siebie stawiasz mówiąc takie zdanie. Sama siebie degradujesz i umniejszasz. A sama to na pewno nie będziesz. Dlaczego tak miałoby być. Nie wierzysz w siebie dlatego tak mówisz/myślisz. Ale rozumiem, kto miał Ci tą wiarę w siebie zaszczepić.

Przyznam się, że gdy miałam 8 lat odwiedził mnie mój ojciec - dlaczego? Do dnia dzisiejszego nie mam pojęcia i żałuje tamtego spotkania, ale co ja wtedy dziecko mogłam wiedzieć o życiu? Dopiero się jego uczyłam w bidulu. Po spotkaniu, które nie było miłe wspominam jego słowa, które brzmiały "nic z Ciebie nie będzie, bo jesteś do niczego, no chyba aby du** dawać, dlatego Cię nie chciałem, darmozjada". Od tamtej pory mam głupie przeświadczenie, że jestem niewystarczająca... W sensie wystarczająco ładna, mądra, zgrabna, uśmiechnięta, fajna itd... Że czegoś mi brakuje do tych wszystkich dziewczyn, które widzę na mieście... Że nie zasługuje na niczyje łagodne spojrzenie itp. Wiele razy uważałam, że skoro nie jestem wystarczająco dobra to po co X ze mną jest?

Kalinka29 napisał/a:

Moja Droga, czy masz grono życzliwych Ci osób, jakieś koleżanki, przyjaciółkę?

Niestety ale nie posiadam nikogo. Koleżankom w pracy niewiele o sobie mówię bo tematu nie ma. Wszystkie wyszły za mąż i dają rady sobie nawzajem dotyczące dzieci itp... A ja nie umiem się wypowiedzieć na ten temat... Zazdroszę tym, którzy mają przyjaciół znajomych... Takie piękne dni nastały, wszyscy wyjezdzają nad wode itp a ja... A ja siedze w 4 ścianach i płącze... Sama sobie jestem winna, ale boje się nawiązywać nowe znajomości... Jestem sama i to boli...

Kalinka29 napisał/a:

a co do tego chłopaka jeśli chcesz utrzymuj z nim znajomość, ale na ten moment powiem Ci, że to nie będzie dobre abyś trwała w tym związku.

Owszem chce utrzymać kontakt, ale boje się, że go odtrącę... No bo skoro nie byłam wystarczająco dobra aby być ze mną, odrzucił mnie jako kobietę to po co mam prosić i żebrać o zainteresowanie... Wstydzę się tego... Ale obawiam się swojego życia bez niego... Zaraz gdy skończyłam szkołę poznałam Jego... Od tamtej pory był on ciągle przy mnie... Wpierw jako kolega, potem chłopak... A teraz ma Go zabraknąć... Boje się...




Powariowałam... Dzwoniłam dziś do niego, bo... Sama nie wiem... Chciałam usłyszeć jego głos, fałszywe nawet zapewnienia że będzie dobrze, a on tylko mówił, że nie może rozmawiać i tyle... Narzucam się, jak jakaś idiotka, bez szacunku do samej siebie itp. Po co? By choćby przez chwilę przestało boleć... Bym wiedziała, że on jest obok i mogę na nim polegać... A on... Jego obojętny stosunek do mojej osoby boli... Płacze i brakuje mi tchu... Nie mogę oddychać... Nie mogę bez niego żyć... Nie chce być samotna!
POMOCY! Czy ktoś mnie uratuje? Czy ktoś pomoże?

13

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Czy jest na forum jakaś osoba, która mi pomoże, doradzi co mam zrobić? Może proszę o zbyt wiele, ale dla mnie to jest delikatny drogowskaz w życiu, który naprawdę przypadł by mi się...

14

Odp: 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Ja uwazam, ze powinnas zakonczyc znajomosc i kontakt z tym chlopakiem ..posluchaj ten chlopak Cie krzywdzi ..musisz to zrozumiec i raz na zawsze z tym skonczyc ! czy nie dosc juz przez niego wycierpialas ? Przeszlas w zyciu juz bardzo wiele..daj sobie szanse ..zmien siebie powiedz sobie : NIE BEDE JUZ TAKA ! NIE DAM SIE NIKOMU WIECEJ SKRZYWDZIC !
Jest wielu ludzi ktorych mozesz poznac ..tylko musisz sie otworzyc i pozwolic sobie pomoc.
ZAPOMNIJ O NIM ! To jest moja rada dla Ciebie na poczatek

..czas to milosc..

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 2 razy proponuje przyjaźń i raz związek.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018