Witam. Nie wiem czy dobrze umieszczam post, ale przecież tutaj są tematy poświęcone zdrowiu. Od kilku tygodni jestem szczęśliwą posiadaczka i konsumentka wyrobu z grzybka tybetańskiego. Fakt czuje się zdecydowanie lepiej, mój mąż nie ma już problemów z refluksem - generalnie grzybek tybetański to rewelacja ale mam teraz spory problem. Na moj szczep grzybka czekałam dość długo teraz wyjeżdżam do Polski i boje się ze przez ten tydzień grzybek mi umrze. Czy któraś z Was ma doświadczenie jak zamrozić albo jak ususzyć grzybka tybetańskiego. Nie wyobrażam sobie nie pic po powrocie kefirku z niego a do polski nie ma sensu go zabierać. Czytałam, ze grzybek traci swoje wartości jeśli się go 48 h nie płucze ale czytam tez ze można go zamrozić lub wysuszyć tylko nie wiem jak aby nie stracił swoich wartości. . Proszę o porady jeśli ktoś z Was ma doświadczenie z grzybkiem. Będę wdzięczna za Wasze rady.
Podobne tematy
Używałam grzybka przez długi, długi czas i też przyznaję, że jest świetny
Jak kiedyś musiałam wyjechać na dłuższy czas to po prostu dokładnie umyłam grzybka, wsadziłam do woreczka i do zamrażalki. Po powrocie i odmrożeniu nadal był taki sam
Zdecydowanie polecam ten sposób.
dziękuję bardzo jesteś wielka!!! Mieszasz grzybka z owocami ? Ja tak zwłaszcza dla syna, muszę przyznać ze nie wierzyłam w jego działanie ale sama widzę po sobie odporność mam zwiększona, mam wrażenie ze bardziej plaski brzuch, czuje się zdecydowanie lepiej. Pije grzybka 2 razy dziennie
Ja piłam raz dziennie i moje kłopoty z trawieniem odeszły w zapomnienie
Często bardzo dodawałam ten "kefir" do musli, zamiast mleka. Z owocami też jadłam. Można go wykorzystać na wiele różnych sposobów. Przyjemne z pożytecznym ![]()
Czy mowa jest o grzybie z tybetu zwanym Maczużnik Chiński (kordiceps)???
Czy mowa jest o grzybie z tybetu zwanym Maczużnik Chiński (kordiceps)???
Pierwszy raz słyszę taką nazwę więc Ci nie powiem czy to akurat ten grzybek ![]()
słyszałam tylko o ziołach tybetańskich, że są genialne. ale drogie ![]()
też miałam grzybka, ale kiedyś zapomniałam zabrać go na weekend do domu i umarł śmiercią naturalną bo go nie wypłukałam... a szkoda, bo był fajny ![]()